bombullo
09.09.13, 02:54
Pytam z ciekawosci bo kiedys uslyszalem w zacnym szikagowsko-polonijnym towarzystwie,ze lista ksiazek zwanych lekturami w PRLu znalazla sie na wysypisku tzn.lektur nie ma!
O malo z taboretka zem nie zlecial slyszac takie bezecenstwo!Jakze to tak?
"Plastusiowy pamietnik" "Pimpus sadelko" w kibini?
"Stary czlowiek i morze" tyz? A przeciez morze!Ortografia,panie T.
No i "Pan-moj imiennik-Tadeusz?" Aerozolem mrowki..?!
Pieknie,querva amore ,pieknie...