Dodaj do ulubionych

Pomodorino. Wielkie Żarcie Wojciecha Nowickiego

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.09.13, 10:41
O przyszlosc Pomodorino bym sie nie martwil. W drugiej pizzeri od lat z kolegami zostawiamy kupe kasy. Mam wrazenie, ze 99% tej kasy idzie na pizze. Bo wiecie rozumiecie, to jest przede wszystkim pizzeria, i pizze tam jakos niezmiennie (od lat!) mi tam smakuja.
BTW: pare lat temu oddzialem Pomodorino byl tez lokal przy Placu Nowym, w ktorym dzis sprzedaja niejadalne chemiczne cos, co z wygladu troche przypomina pizze w kawalkach... :P
Obserwuj wątek
    • Gość: oleś Re: Pomodorino. Wielkie Żarcie Wojciecha Nowickie IP: *.static.chello.pl 22.09.13, 11:12
      Wolę to coś na Placu Nowym, bo w Pomodorino pizza może i dobra, ale tłusta i składników jak na lekarstwo. W pizzerii na Pl. Nowym pizza jest duża i nie oszukiwana. Najbardziej lubię tą z kiełbasą i oscypkiem.
      • Gość: Grzegorz Re: Pomodorino. Wielkie Żarcie Wojciecha Nowickie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.09.13, 12:14
        Przestalem to jadac odkad to zakalcowate ciasto zaczelo skladac sie glownie z proszku do pieczenia... tutaj przydalby sie wloski know-how. Piec nie jest zly, bo Wlochowi wychodzilo.
    • Gość: Jan Pomodorino. Wielkie Żarcie Wojciecha Nowickiego IP: *.tktelekom.pl 22.09.13, 12:15
      Warto dodać, że Pomodorino jest również na ul. Bonarka 5, Chmieleniec 2a i Królowej Jadwigi 250.
    • Gość: M. Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 22.09.13, 13:19
      jak zwykle-tysiąc słow-zero treści...zwolnijcie tego gamonia...jedyna pożyhteczna informacja to cena za obiad-reszta to pierdy których nie chce sie czytać...
      • franconus Re: Baju-baju... 22.09.13, 13:35
        To się chwali, że jednak uparcie usiłujesz czytać teksty, których nie rozumiesz. Felieton to gatunek trudny. Ale naprawdę nie musisz jeszcze skomentować swojej męki poznawczej i nędzy intelektualnej.
        • Gość: M. Re: Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 22.09.13, 13:58
          Wiesz-nie twierdzę że jestem jakimś tytanem intelektu...nie zmienia to faktu że facet ględzi jak potłuczony i tyle....ściśnij jego wypociny i wydobądź esensję-ile zdń sklecisz? 3? 5?najwyżej 7 :) i tyle w temacie-pozdrawiam Cię prezesie Mensy :)
          • nick_othem Re: Baju-baju... 22.09.13, 21:48
            popieram, brednie niesamowite. Jedyny plus to ćwiczenie dla intelektu - w jak najkrótszym czasie wyłów jakiekolwiek konkrety z tego ględzenia....
      • Gość: cc Re: Baju-baju... IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.13, 23:26
        to po ch... czytasz? kompleksy masz jakieś? gimbaza czy niedorobiony dziennikarz?
        • Gość: M. Re: Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 23.09.13, 08:21
          nie czytam....zagladam tylko na sam koniec po 2 informacje:czy dobre żarcie i za ile zjedli-reszta to pierdy nie z tej ziemi...gimbaza??synku-jestem w tym wieku ze moge miec dziecko które studiuje :) a i z dziennikarstwem tez nie mam nic wspolnego więc pudło na całej linii :D
          • kissmygrass Re: Baju-baju... 23.09.13, 08:41
            Gość portalu: M. napisał(a):

            > nie czytam....zagladam tylko na sam koniec po 2 informacje:czy dobre żarcie i z
            > a ile zjedli-reszta to pierdy nie z tej ziemi...

            Kolejny miłośnik stylu "zgodność towaru z opisem"? Zaglądaj w takim razie na allegro, nie do felietonów...
            • Gość: M. Re: Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 23.09.13, 10:49
              czytam felietony jedynie NA POZIOMIE(i to nie podłogi)
              • peteen Re: Baju-baju... 23.09.13, 10:52
                no to skoro nie czytasz felietonów Nowickiego, jako że są na zbyt niskim poziomie, to po jasną cholerę głos zabierasz?
                zacznij czytać, zaczniemy rozmawiać, a nie bełkotać...
                • Gość: M. Re: Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 23.09.13, 16:59
                  Myślenie u Ciebie jak widać szwankuje...skoro JUŻ ich nie czytam bo uiważam że są denne tzn że kiedys przeczytałem,zawidłem się,wystawiłem ocenę ndst i i tyle :)nie jestem z tych ktorzy nie czytając oceniają :)
                  • peteen Re: Baju-baju... 23.09.13, 19:38
                    ponawiam pytanie, Epimeteuszu, po jaką cholerę się wypowiadasz na temat felietonu, którego nie przeczytałeś? jesteś trollem?
                    • Gość: M. Re: Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 23.09.13, 19:58
                      masz wybitne problemy z rozumieniem tekstu pisanego...moje przesłanie jest proste:Pan Nowicki to grafoman-nudzi i smęci trzymając podobny poziom w każdym artykule.Przeczytałem jego kilkanaście wypocin i...no cóż-może Tobie bajkopisarstwo odpowiada-ja po recenzji knajp spodziewam się konkretów: "jedliśmy to i to-było dobre/średnie beznadziejne dlatego i dlatego,wystrój taki/śmaki ,kener gbur/profesjonalista,zapłaciliśmy tyle i tyle-warto/niewarto" A tu? "Gdy wybraliśmy się z Pewną Osobą do rzeczonej restauracji ptaki radośnie ćwierkały pobudzone pięknym slonecznym dniem,starszy pan na ławce pieczołowicie skubał obwarzanka którego łabędzie z niebywałą gracją wkładały sobie w dziubki,liście leciały z drzew a słońce niezbyt mocno grzało...." .Ja wiem że trochę trzeba ubarwić-nie tylko suche fakty-ale bez jaj...
                      • kissmygrass Re: Baju-baju... 23.09.13, 20:30
                        Gość portalu: M. napisał(a):

                        > odpowiada-ja po recenzji knajp spodziewam się konkretów: "jedliśmy to i to-był
                        > o dobre/średnie beznadziejne dlatego i dlatego,wystrój taki/śmaki ,kener gbur/p
                        > rofesjonalista,zapłaciliśmy tyle i tyle-warto/niewarto"

                        Kup przewodnik. Najlepiej czerwony Michelina, żeby połechtać ego. Dokładnie takie informacje tam znajdziesz.
                        • Gość: M. Re: Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 23.09.13, 21:17
                          nie-nie zamierzam kupować przewodnika,łechtać swego ego-jest na odpowiednim poziomie i nie potrzebuje go sztucznie stymulowac-jednak od recenzji KULINARNEJ oczekuję KULINARNYCH konkretów-a nie lania wody i tyle....
                      • peteen Re: Baju-baju... 23.09.13, 20:31
                        faktem jest, ze p. Nowicki pisze do czytelnika przynajmniej nieco wyrobionego i nie są to komunikaty kulinarne, tylko felietony, a ponieważ masz olbrzymie braki na poziomie szkoły gimnazjalnej, pozwolę sobie - specjalnie dla ciebie - wkleić znalezione w internecie fragmenty definicji felietonu:
                        "Cechy i założenia felietonu jako gatunku
                        Felieton szybko usamodzielnił się jako niedługi, publikowany cyklicznie tekst, silnie nacechowanym indywidualizmem autora i nastawiony na kontakt z czytelnikiem. Jego tematyka była bardzo dowolna – zależała od koncepcji i preferencji felietonisty."
                        i dalej:
                        "XX wiek przyniósł znaczne umocnienie się pozycji felietonu w różnego rodzaju periodykach. Na początku wieku dominowały głównie tematyka kulturalna i obyczajowa. Z czasem coraz ważniejsza stawała się także gospodarka. Z kolei same teksty cechowały się większą indywidualnością, co przejawiało się w stylu – charakterystycznym dla autora, często nawet kontrowersyjnym (budzącym skrajne opinie, zachęcającym do dyskusji, badania i wnikania).
                        "


                        • Gość: M. Re: Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 23.09.13, 21:49
                          to prawda-moje braki na poziomie gimnazjum są ewidentne-z racji wieku do gimnazjum nie chodziłem-kończyłem zwykłą 8 klasową podstawówkę (z tym że na jej ukończyniu nie poprzestałem)-nie zmienia to faktu że felietony P.Nowickiego są przydługawe,nudne,robione chyba "pod wierszówkę" i po prostu jakieś takie odpychające....no ale de gustibus non disputandum est...aha-jestem w stanie przeczytać książkę która ma ponad 500 stron-pod warunkiem że jest interesująca-vide "Zły" Tyrmanda-czytałem kilka razy -zawsze z wypiekami na twarzy :)
              • kissmygrass Re: Baju-baju... 23.09.13, 18:51
                Gość portalu: M. napisał(a):

                > czytam felietony jedynie NA POZIOMIE(i to nie podłogi)

                Czyli takie, które zawierają TYLKO niezbędne informacje? Tylko wtedy to nie jest felieton, a wpis do przewodnika dla turystów...
                • Gość: M. Re: Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 23.09.13, 18:56
                  sam przyznaj-całkowita ilość ględzenia P.Nowickiego na artykuł przezeń spłodzony znacznie przewyższa wartość merytoryczną....powiem tak:jeśli artykuł ma być recenzją knajpianego wypadu-powinien dotyczyć tegoż-Pan Nowicki pierdzi w najlepsze o pięknej pogodzie,o tym że na kleparzu są ludzie (to o recenzji jego zakupów)....o jedzeniu tam jest najmniej a być powinno odwrotnie.
                  • kissmygrass Re: Baju-baju... 23.09.13, 20:27
                    pl.wikipedia.org/wiki/Felieton
                    Tyle w temacie. Jeśli według Ciebie felieton ma się cechować dużym stężeniem wartości merytorycznej (swoją drogą to też jest kwestia mocno dyskusyjna co w felietonach kulinarnych tym jest), to po prostu rozmawiamy o zupełnie różnych rzeczach (i niestety, ale nie masz ani grama racji).
                    Ty oczekujesz wpisu rodem z przewodnika (warto iść/nie warto iść, wydasz $$ lub $$$), ja z mniejszym bądź większym entuzjazmem jestem w stanie przyjąć nieco więcej tekstu.
                    • Gość: M. Re: Baju-baju... IP: *.ksi-system.net 24.09.13, 12:33
                      dziękuję w kwestii oświecenia mnie odnośnie definicji felietonu (którą skądinąd znam)-zdania jednak nie zmienię-jeśli felieton dotyczy np wojny to powinien traktować o wojnie a nie o np kurach dziobiących ziarno gdzieś w okolicy czy o babie która pierze gacie męża w rzece....
    • Gość: nikola Pomodorino. Wielkie Żarcie Wojciecha Nowickiego IP: *.starachowice.vectranet.pl 22.09.13, 13:40
      O jezusie...znow te wypociny Nowickiego...
      • Gość: Didi Re: Pomodorino. Wielkie Żarcie Wojciecha Nowickie IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.13, 21:57
        Dokładnie, pseudo intelektualny bełkot nafaszerowany udziwnieniami i traktujący wszystko z góry. Po tym jak autor kiedyś zachwalał małą budę przy grunwaldzkim w której podają gumę zamiast kanapek straciłam jakikolwiek szacunek do tych treści. Jak dla mnie wiele tekstów pisanych jest "dla znajomych właścicieli". I jeszcze to wieczne niezadowolenie i kręcenie nosem.
        • Gość: ubek Re: Pomodorino. Wielkie Żarcie Wojciecha Nowickie IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.13, 23:28
          wieczne niezadowolenie i jednocześnie pisanie dla znajomych? widzisz sprzeczność? mein gott, walnij to na fejsa
    • Gość: a Pomodorino. Wielkie Żarcie Wojciecha Nowickiego IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.13, 01:17
      rzeczywiście nie mają fajnego wnętrza - zwłaszcza na kupa. pozostałe lokale straszą buraczanym kolorem elewacji - najbardziej ten na królowej jadwigi, gdzie robi się coraz większy nieład architektoniczny, ale to inny temat.
      w pomidorino maja bardzo dobrą pizze ze szpinakiem i krewetkami. może rzeczywiście za duzo solą. kiedys jadłam tam okonia morskiego w chlebie i był super. polecam też kanapki. ciasta na makaron robią całkiem fajne.
      śmieszy minie to, ze owoce morza są przez nich opisane veg - ale to częsty błąd :)
      co do świeżości produktów to jest generalnie dobrze, ale czasem wpadki się zdarzają,niestety. przy ul. bonarka mozna zawsze liczyć na miskę wody dla psa, mają też miejsce dla dzieci można też wprowadzić rower, jak nie ma zbyt wiele osób - przydałoby się takie info też umieścić w recenzjach lokali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka