Dodaj do ulubionych

Wojciech Nowicki: Tao by Zen. Veni, vidi, wow!

IP: *.182.105.23.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.10.13, 11:26
Japończycy z Szanghaju? Zawsze myślałam że Szanghaj to Chiny..:)
Obserwuj wątek
    • Gość: id Wojciech Nowicki: Tao by Zen. Veni, vidi, wow! IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.13, 11:40
      Super, trzeba będzie sprawdzić. Przypominam tylko, że Nowicki o azjatyckiej kuchni pojęcie ma średnie, zob. na przykład jego zachwyty nad Norenami. Chyba również chwalił poprzednio w tym miejscu istniejącą Kurę z letnim ramenem.
    • Gość: JacekKra Hmm, jestem pełen obaw... IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.13, 12:11
      Historia krótka - lokal nazywał się jeszcze Kura.
      Otóż pewnego piątkowego popołudnia w lokalu panowały pustki - chociaż nie - krzątały się po nim 4 osoby (prawdopodobnie manager/właściciel oraz tzw. obsługa i kucharze). Z braku klientów w kuchni trwały porządki. Przed lokal wyszedł manager/właściciel i rozmawiał przez telefon. Po zakończonej rozmowie udał się do kuchni, gdzie kucharz przystąpił do wyjmowania z zamrażarki zafoliowanych zamrożonych ryb (wyglądały jak te z sieci sponsorującej narodową drużynę kopaczy) i pakowania ich do dużej przenośnej lodówki. Po paru minutach przyjechała dziewczyna - złotym samochodzikiem (takie małe coś ze stajni monachijskiego koncernu) oznaczonym logo zensushi. Zabrała te "świeże" ryby prawdopodobnie do lokalu w centrum miasta. Hmm, wydawało mi się zawsze, że sens tego działu azjatyckiej kuchni opiera się na ŚWIEŻYCH produktach...
      • Gość: Listek Re: Hmm, jestem pełen obaw... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.10.13, 13:37
        Skąd chciałbyś wziąć w Krakowie świeże morskie ryby?
        • e-patrice Re: Hmm, jestem pełen obaw... 13.10.13, 15:57
          Choćby z Makro.
          • Gość: aaa Re: Hmm, jestem pełen obaw... IP: *.oska.nt.ngn.ppp.infoweb.ne.jp 20.10.13, 17:21
            :D:D:D
      • Gość: krak Re: Hmm, jestem pełen obaw... IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.13, 22:51
        JacekKra widać że musi mieć mieć specjalny sprzęt szpiegowski do prześwietlania murów skoro widzi co się dzieje w kuchni co wyciągają zafoliowane z lodówki i śledzi auto gdzie to zawozi - to musi być James Bond. To jest typowy komentarz śmierdzący zazdrosną konkurencją. Szkoda słów !!!
        • Gość: JacekKra Mulisz się, wszystko było widać ze stolika Cavy IP: *.centertel.pl 14.10.13, 13:51
          Był ciepły piątkowy wieczór, popijałem z drugą połową kawę w Cavie, okno od kuchni w Kurze było otwarte... Ze mnie ani Bond, ani Poirot, ani porucznik Borewicz. Czysty zbieg okoliczności, branża nie moja, ale lubię świeże jedzenie (tzn. kup i sam sobie zrób). Prawda w oczy kole ??
          • Gość: Bywalec Cavy JacekKra nie rób z siebie błazna ! IP: 213.158.221.* 14.10.13, 15:06
            Proponuje dajcie spokój trzeba iść i wyrobić sobie swoją opinię a nie ufać Nowickiemu czy podlizywać się właścicielce Cavy - Łodzińskiej. Jestem klientem Cavy , Zakładki , Drukarni i zapewne też przyszłym Tao. Ludzie piszą pierdoły i tylko to co chcą sami widzieć - często siedząc w Cavie widzę że przewozi towar z jednej knajpy do drugiej samochodem z napisem Pod Aniołami i nie przeszkadza mi to przypuszczam, że właścicielka ma parę restauracji Zakładka pewnie robi to samo i 99% innych też a Ci co mają catering albo dania na wynos to i 100% ale nie jestem psychofanem konkretnej restauracji który ma misję obszczekiwać konkurencję. JacekKra a co do siedzenia w Cavie i widoku całej kuchni to naprawdę nie błaźnij sie bo siedzę tam często nie widzę co wyciągają z lodówki w budynku obok a w szczególności jeśli jest to zafoliowane :-) chyba ,że stałeś tam w oknie z przyklejonym nosem do szyby. Myślę że jak ktoś sie decyduje na otwartą kuchnię to i tak jest jedzenie przygotowywane lepiej niż gdzieś na brudnym zapleczu. Ja na pewno pójdę i do Zakładki i do Tao i do Cavy i do Drukarni na piwo ale pewnie czujny wzrok JackaKra będzie mi towarzyszył wszędzie .
            Normalny klient Cavy
            • Gość: JacekKra Pech chciał, że był wolny stolik przed Cavą ... IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.13, 19:02
              Pech chciał, że był wolny stolik przed Cavą na chodniku. Idelany widok na kuchnię poprzez OTWARTE okno w kuchni Kury. Cała ta procedura pakowania i transportu była troszkę śmieszna. Ja rozumiem: dania na wynos, catering, przewożenie półproduktów z jednego lokalu do drugiego. Co innego, jak widzisz pewną ilość podobnych opakowań wyjmowanych z zamrażarki skrzyniowej udających się w prawie turystycznej lodówce do innego lokalu, w którym z założenia powinny być ŚWIEŻE produkty.
              Stąd moje obawy, czy aby na pewno w "nowym" lokalu podają to co powinno się w takim lokalu podać. I to tyle !!
              Tak czy inaczej życzę smacznego !!
              • Gość: konishiko Re: Pech chciał, że był wolny stolik przed Cavą . IP: *.equant.net 19.10.13, 23:28
                Przyrzadzanie w krakowie sushi ze swiezych ryb i owocw morza jest w najlepszym razie trudne, a w najgorszym cholernie niebezpieczne. Oczywiscie co sie da powinno byc swieze, ale podejrzewam ze w warunkach Poslki poludniowej co sie da oznacza lososia i makrele. Tunczyk na przyklad praktycznie zawsze bedzie z mrozonki. W Makro, w Londynie, czesto rowniez w Japonii. Ale czego oczy nie widza tego sercu nie zal :P
            • Gość: Kazek Chyba JackaKrk nie zaprosili na otwarcie !!! IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.13, 21:02
              Myślę ,że nie zaprosili go na otwarcie i stąd takie pierdoły w komentarzu, ale wzrok ma supermena ;-)
              • Gość: JacekKra Okulista z optykiem byli dobrzy i widzę ;) IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.13, 21:31
                Chciałem sprowokować dyskusję o świeżości tego co nam podają w tzw. lokalach gastronomicznych, ale jak WIDZĘ nie jakość serwowanych potraw się liczy...
                • Gość: Kazek Dobrze widzę to co mi pasuje ? IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.13, 22:29
                  No i te świeże resztki z Cherubino i z Pod Aniołami co przywożą do Cavy jak smakują ?
                  • Gość: JacekKra Uderz w stół, a nożyce się odezwą !! IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.13, 23:32
                    W Cavie spożywałem tylko kawę, więc nie wiem jak smakują resztki z Cherubina i Restauracji Pod Aniołami.

                    Swoją drogą: uderz w stół, a nożyce się odezwą !!


                    • Gość: Kazek JacekKrk konkurencja co ujada ? IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.13, 23:46
                      No i wydało się ;-)
                  • Gość: Paula Łodzińska Resztki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.10.13, 00:42
                    Szanowny Panie Kazku,
                    Chyba jednak nie był Pan nigdy w restauracji Pod Aniolami - ani tez w Cavie, gdyż oba menu są bardzo rożne i zdradzę Panu, ze największą frajdę przy prowadzeniu restauracji/ kawiarni sprawia umiejętność komponowania innego menu i innej atmosfery - w każdym nowo otwieranym miejscu. Kopiowanie nawet najlepszych - nie zawsze sie sprawdza i nie daje zbyt duzej satysfakcji. Resztek w Cavie - nie zje Pan niestety z restauracji Pod Aniolami, ani tez z restauracji Cherubino - która od conajmniej 3 lat nie jest juz moja, choć miło ją za dawnych lat wspominam. Od lat nie mam jednak z nią zadnych powiązań i nawet nie wiem co tam serwują. Przykro mi - resztkami nie karmimy!
                    Ale fakt - mamy z restauracją Pod Aniolami jednego dostawcę, który codziennie dowozi swieze produkty... to chyba dobrze? No są małe wyjątki - mrożone slimaki i krewetki, ale niech Pan wierzy na słowo - czasem lepiej coś rozmrozic niż podtruć sie czymś " świeżym" tym bardziej ze Cava nie słynie ze świeżych skorupiakow...
                    Proszę więc - jeśli mogę, by nie pisał Pan - no cóż... bredni, bo są wyssane z Pana palca. Pewnie sie Panu narażam, ale cóż .... po tylu latach prowadzenia restauracji czasem cieżko pozostać obojetnym na takie komentarze.
                    Jeśli odważy sie Pan kiedys wpasc do Cavy - choćby na wodę mineralną, i coś niemilego Pana tam spotka - będę wdzięczna za uwagi - dopilnuje poprawy... zapraszam!
                    A co do Tao - kolejny fajny Sąsiad - i mam nadzieję, że miło nas wszystkich zaskoczy, jak Zakladka... I zagości w Podgorzu na długo!
                    Pozdrawiam i może do zobaczenia w Cavie - która od września jest juz CAWĄ ( to tak by był Pan na bierzaco).

                    Paula Łodzińska
      • Gość: biznesmen JacekKra ile płacą za takie pisanie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.13, 09:08
        Od razu widać po komentarzach jaki jest cel. Ale tak samo pisał komentarze o Zakładce.
      • Gość: biznesmen JacekKra podziel się to napiszę ,że widziałem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.13, 09:10
        JacekKra podziel się to napiszę ,że widziałem zdechłego wieloryba z okna. Co prawda nie wiem gdzie jest ta knajpa ale wszystko widziałem.
        • Gość: JacekKra A tylko miałem obawę... IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.13, 11:31
          No proszę !

          Napisałem tylko o swoich obawach dotyczących pochodzenia używanych w kuchni produktów.

          Z lokalami gastronomicznymi mam tyle wspólnego, że czasem coś w nich skonsumuję.
          Zdarza się, że jest to sam napój.

          I chciałbym, żeby produkty z których są sporządzane potrawy w restauracjach były nie z mrożonek.

          Ale jak widzę, po dyskusji, lepiej ujeżdżać po mnie (ze to niby konkurencja i do tego opłacany tekst) niż się przyznać do wciskania Klientom kitu. Ale cóż !
          Jak napisałem wcześniej: uderz w stół, a nożyce się odezwą !!

          Klient ma przyjść, nie wybrzydzać, zapłacić, zostawić napiwek, dać maksymalnie zarobić - bez wymagań, najlepiej przyjść znowu i pozostawać w błogim przeświadczeniu, że użyte w nie najtańszych daniach składniki są świeże, ekologiczne, zdrowe i najwyższej jakości.

          Tak czy inaczej nadal życzę wszystkim smacznego (chociaż to nie elegancko) !!
          • Gość: biznesmen JacekKra już wszystko wiemy ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.13, 14:42
            Daj nam też zarobić i piszemy razem ;-) Ja widziałem wczoraj w Kurze jak wynosili zdechłego Koguta a w Cavie jak zdechłą herbatę. Widzisz jestem dobry , podziel się też mam obawy a nawet lęki . No i wzrok przenikliwy !
            • Gość: JacekKra Chętnie sie podzielę... IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.13, 20:36
              Jak się podzielę to nadal będzie zero z zera dzielonego przed dowolną liczbę.
              Biznesmen reprezentuje, jak rozumiem, zacny kulinarny przybytek w którym nie tyle produkty są mrożone, co pewnie gotowe dania i odgrzane w zepsutej mikrofali, która promieniuje.
              Hmm, miodzik... palce lizać !

              Nie wiem skąd ta zajadłość biznesmena, Kazka i Bywalca Cavy - widocznie czegoś jednak nie przeniknąłem ;)
              Tak czy inaczej zastanawia brak dyskusji o jedzeniu (a zwłaszcza jego świeżości) i o lokalu.
              • Gość: biznesmen JacekKra nie ściemniaj powiedz ile i wchodzę w to IP: 62.233.160.* 15.10.13, 23:48
                JacekKra o wzroku przenikającym mury nie ściemniaj powiedz ile dasz a napiszę, że zatruli tam Nowickiego i wszystko widziałem siedząc zafoliowany i ukryty w lodówce !
                Co do kulinarnego przybytku to się jeszcze nie dorobiłem ale jak wejdę w twój biznes pisania komentarzy na zamówienie to kto wie ile wyciągnę.

                • Gość: JacekKra Biznesmen - zero czeka na Ciebie IP: *.imir.agh.edu.pl 16.10.13, 09:15
                  Biznesmen - zero czeka na Ciebie, podaj, proszę, numer konta, to przeleję należność.
                  • Gość: biznesmen Ale jesteś sknera - nie podzielisz się ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.13, 12:13
                    Ale w tym Podgórzu sknery !!! Sam zarobił i wmawia , że zero będzie dzielił !!
                    • Gość: JacekKra Nie podzielę się, przeleję całość... IP: *.centertel.pl 16.10.13, 14:46
                      ...czyli 0,00 PLN, ale dorzucę w promocji dwie mrożonki z sieciówki.
                      • Gość: biznesmen Czyli 100 dla mnie, podobno tyle dostałeś ? IP: 62.233.160.* 16.10.13, 21:34
                        Internauta pisał ,że tyle płacą bo przecież to nie była opinia techniczna ?
                        • Gość: JacekKra GRATIS IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.13, 22:15
                          Wszystkie moje przelane do sieci rozmyślania były całkowicie gratis.
                          Ale, po takich wypowiedziach Biznesmena, raczej nie skorzystam z oferty lokali gastronomicznych sieci zen.
                          Widzę, że dla Biznesmena im dalej od kulinarnego tematu tym lepiej.
                          Wszak Klient ma przyjść i zostawić mamonę.
                          Może B. jest PR'owcem zen'a i ciuła na własną knajpę.
                          Jak to B. nie rozumie, że czasem człowiek sam od siebie coś napisze (a dokładniej rzecz biorąc opisze) w trosce o podniebienie bywalców restauracji.
                          • barrin panowie 17.10.13, 09:49
                            bardzo proszę o merytoryczne wypowiedzi w sprawie opisywanego lokalny, pozostałe tematy off topic , jak i kontynuowanie rozmowy we dwójkę - poza wątkiem
                          • Gość: Podgórzanin Zakończyć to pisanie o niczym. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.13, 11:49
                            JacekKra wszyscy co przeczytali twoje komentarze wyrobili sobie zdanie o twojej wiedzy i przypuszczeniach. Faktycznie zaskakuje Twoja wiedza co było wyciągane w drugim loklau ,jeszcze zafoliowane i czy to było świeże czy nie. Może masz rację a może nie . Trochę mnie zaskakuje forma komentarza i jego negatywne ukierunkowanie w szczególności po przeczytaniu komantarza Pauli Łodzińskiej na temat kuchni. Teraz dokucza Ci kilku kretynów ( których można łagodniej nazwać prowokatorami ) a Ty się dajesz wciągać w ich zabawę. W żadnym przypadku nie namawiam Cię do zmiany zdania na temat restauracji tym bardziej do korzystania z jej usług. Ja mam swoje zdanie które wyrobiam sobie sam gdy korzystam z jednej, drugiej czy trzeciej restauracji.
                            Myślę ,że komentarz Pauli Łodzińskiej jest tu jak najbardziej pomocny - masz problem zgłaszasz go właścicielowi.
                            Oczywiście możesz pisać dalej z biznesmenem czy Ci ktoś zapłacił za ten komentarz czy nie ale za chwilę znajdzie się następny kretyn który chętnie Cię sprowokuje żeby sobie coś popisać.
                            Napisałeś komentarz , jesteś przekonany że masz rację , masz czyste sumienie to daj mu się obronić samemu a nie zmieniajcie forum w pyskówkę.
                            Z waszych kometarzy wynika jedno : ani Ty ani " biznesmen " nie byliście w przedmiotowym lokalu a najwiecej macie komentarzy i to jest tragiczne.
                            • Gość: JacekKra Na forum powinny być tylko opinie i komentarze ... IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.13, 12:26
                              ... dotyczące opisywanego lokalu i podawanych w nim potraw.
                              Zgadzam się - w lokalu Tao by Zen nie byłem, co napisałem o Kurze to napisałem i tyle.

                              Niepotrzebnie dałem się lekko sprowokować do bezcelowej dyskusji na forum za co serdecznie wszystkich PRZEPRASZAM.


                              • Gość: Podgórzanin Re: Na forum powinny być tylko opinie i komentarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.13, 15:00
                                JacekKra jestem za i szacunek dla Ciebie za klasę ostatniego wpisu .
    • kissmygrass Wojciech Nowicki: Tao by Zen. Veni, vidi, wow! 14.10.13, 01:08
      "ten sam właściciel, co Zen na św. Tomasza"

      Dziękuję, postoję. Kuchnia w wydaniu Zen to kompletnie nie moja bajka...
    • Gość: endo Wojciech Nowicki: Tao by Zen. Veni, vidi, wow! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.13, 09:29
      Byłem jest ok. Kuchnia efektowna i smaczna ceny zróżnicowane można zamówić samo danie np. makaron z warzywami i mięsem albo cały zestaw razem z deserem a w dodatku wyjście na ogród rewalacja wypicie w spokoju tam kawy to czysta przyjemność. Jedyna resteuracja w okolicy gdzie dzieci nie muszą bawić się na ulicy między samochodami i rodzice mogą spokojnie zjeść bez obaw o swoje pociechy. Polecam
      • jop Re: Wojciech Nowicki: Tao by Zen. Veni, vidi, wow 14.10.13, 17:18
        Taaa, restauracja przyjazna dzieciom, taka antyrekomendacja wystarczy, żeby uciekać byle dalej.
    • Gość: Igi Wojciech Nowicki: Tao by Zen. Veni, vidi, wow! IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.13, 15:58
      Widać niewiele tu osób spośród komentujących ma pojęcie o tym, jak działają restauracje serwujące ryby i owoce morza, z naciskiem na te azjatyckie...
      Jak wyobrażacie sobie dostawę ŚWIEŻEJ RYBY importowanej z za granicy, która potem ma być podawana klientom ŚWIEŻA, broń Boże nie mrożona?
      Chyba oczywistym jest fakt, iż aby ryba mogła zostać przetransportowana w całości do restauracji, musi być delikatnie przymrożona, co gwarantuje utrzymanie tejże ŚWIEŻOŚCI, po czym zostaje filetowana, pakowana próżniowo i mrożona w szokowych mroźniach, aby mieć gwarancję, że nie grozi nam zarażenie jakąkolwiek bakterią... W odpowiedni sposób te ryby są potem rozmrażane, aby zachowały swoje wszystkie walory!
      Jeżeli zależy komukolwiek na zjedzeniu świeżej ryby , zapraszam nad nasze piękne polskie morze :)
      • kissmygrass Re: Wojciech Nowicki: Tao by Zen. Veni, vidi, wow 15.10.13, 16:28
        Gość portalu: Igi napisał(a):

        > Jeżeli zależy komukolwiek na zjedzeniu świeżej ryby , zapraszam nad nasze piękn
        > e polskie morze :)

        Gdzie rzeczoną świeżą rybę trzeba sobie kupić i przyrządzić samemu ;)
        • Gość: Igi Re: Wojciech Nowicki: Tao by Zen. Veni, vidi, wow IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.13, 17:12
          Me like it! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka