Dodaj do ulubionych

W Szikago...

27.02.14, 03:56
...pierwsze homoseksualne mazenstwo stalo sie faktem.
W czerwcu wejdzie w zycie prawo stanu Illinois zezwalajace na takie malzenstwa.
W powiecie Cooka a w nim lezy Szikago sedzia Johnson podjela decyzje,ze chetni nie musza czekac do czerwca.
Natentychmiast zglosili sie chetni.
Dwaj panowie,Charlie Gurion i David Wilk po oplaceniu $10.oo dostali do rak akt mazenstwa.
Czyzby ktos z naszej Nacji slowiansko-katopolskiej byl tym pierwszym legalem?

Teraz z innej "beczki".
13.latek ktory rzucil kulka sniegu w policjanta,zostal oskarzony o ciezkie pobicie policjanta co jest powaznym przestepstwem.
Szkola podstawowa natychmiast zawiesila przestepce w prawach ucznia na 5 dni.
Tozsamosc w/w nie zostala podana,jak to zwykle bywa do publicznej wiadomosci z powodu niepelnoletnosci miotacza.
Rozprawa 12 marca.

A mroz trzyma...-15C dzisiaj bylo,w nocy ma byc okolo -20C.
Obserwuj wątek
    • wampir-wampir Re: W Szikago... 27.02.14, 09:40
      bombullo napisał:

      > A mroz trzyma...-15C dzisiaj bylo,w nocy ma byc okolo -20C.

      A u mnie wiosennie. 10 na plusie i rośnie, ale mam termometr na południowym oknie, więc pewnie trochę mniej z drugiej strony. Słońce świeci przepięknie, na krzewach widziałem wczoraj pierwsze pączki.

      Z ciekawostek lubelskich - po gruntownym odnowieniu Ogrodu Saskiego w samym centrum miasta waaaadze zatrudniły sokolnika, co by jego ptaszyska wygoniły gawrony obsrywające dotąd park pa wsiech. Wygoniły. Gawrony przeniosły do niedalekiej dzielnicy mieszkaniowej i obsrywają trawniki, chodniki, balkony, auta szacownych obywateli. Obywatele też pomyśleli o sokolniku. Koszt dwutygodniowego płoszenia 50 tysiączków złociszy. Hodujmy ptaszyska użytkowe, to jest, panie, interes :-)))
      • bombullo Re: W Szikago natomiast... 27.02.14, 16:01
        ...w kilku miejscach (koncowki linii autobusowych np)zamiast sokolnika zainstalowano gosniki
        z ktorych co kilka minut dar sie jastrzab czy inny marabut aby odstraszac goembie ktrych w tych miejscach jest od tzw.zaebania.Wiadomo.Ludzi ducka to i jakies "korytko" wpadnie w dziob i tak jest chociaz mandat za dokarmienia ptactwa to $200.oo.
        Przez kilka miesiecy goembi nie byo.Jednak sie bay chyba.Zostawily jednak jakiegos tajniaka
        na kukaniu bo pojawily sie nazad jako,ze ofiar smiertelnych "Oko" nie zauwazyo,dau cynk szefostwu i kolesie znowu urzeduja bez krempacyi.Ludzie dokarmniaja,szczegolnie nasi,podejrzewam,ze z Kroke bo stzrezenia o mandatach wypisane sa po naszemu:
        "nie karmnic goembi".
        Moim zdaniem mogli raz na czas przyprowdzic sokolnika ktory wypuscil by "stracha" na zywo a goembie by sie wyniosly.To jednak kosztuje a,ze w Szikagowie takich wielkich dworcow jest okolo 60 wiec na $50 000.oo by sie nie skonczyo,a MPK tutaj tyz "biduje."
        Wpadli wiec "miejscy od MPK" na pmysa aby wszystkie wiaty dookoa gozdzikami otoczyc takimi na 4-5 cali aby te "srajace maszynki" nie mialy skad obserwowac dokarmniaczy.
        Faktycznie poskutkowao.Na 6 miesiecy.Nie siaday na daszkach tylko dreptay pomiedzy pipolami bez nikakich.Do czasu gdy jeden wyczail,ze mozna bez uszczerbku siasc se za gozdzikami....
        W zimie takiej jak ta w ciagu dnia kilkadziesiat cwaniakow staje pod lampami zarowymi z reguy na jedny nozce,w dupach majac pipoli ktorzy staja ciutke dalej od ciepelka.Nikt ich jakos nie przepedza.

        My,polskie pipole mamy w tygodniu przedpopielcowym dwa "paczkowe" dni.
        Autochtony zreja je,ktore nazywaja "bismarckami" w "Fat Tuesday" - tusty wtorek - a my
        oczywiscie w "tusty czwartek".Nasi cukiernicy cuda i dziwy pakuja do tychze biorac przykad z Hamerykanckich szpecow,od budyniu do roznego rodzaju dzemow owocowych czy nawet jagod,ale sa tacy ktorzy paczki smaza z ROZA! Bo moim zdaniem prawdziwy ponczek to ponczek z ROZA wlasnie. Z lukrem na wirzchu na ktory ja mowie smalec wprawiajac ekspedientki w nieswiadomosc i okrutne zdziwienie. Z pudrem nie za bardzo podchodza bo sciarac mozna ubranko.W zeszym roku moje "Smoki" po upudrowanych ponczkach wygladali jak nieboskie stworzenia dodatkowo ukidane nadzieniem.Dzisiaj beda "ze smalcem".
        Zreszta takie zem kupowau na Skaeczny ulicy czy na Placu Wolnica czy na Boh.Stalingradu 43 kroki o rogu z Wawrzynca.
        W tej chwili jest prawie 9:oo czas leciec,dobrze,ze nie daleko,do "Gazdy"(cukiernik z Murzasichla) po te ponczki ale za oknem mam -21C i wiater 35km/h! Cholera by to wziela!
        Od jutra do poniedziauku procz zimna zabezpieczne mamy opady biaego puchu!!

        SMACZNEGO WSZYSTKIM KRAKAUEROM AUTOCHTONOM oraz cay reszcie!

        • wampir-wampir Re: W Szikago natomiast... 27.02.14, 18:20
          Z tym smalcem to wcale takie głupie nie jest. Prawdziwe pączki - oczywiście z różą - powinny być smażone na smalcu właśnie, w żadnym wypadku pieczone, a takie przeważnie sprzedają w Pl. Dlatego smażymy tradycyjnie w domu wspólnie z sąsiadką, żeby raźniej było przy robocie i połykaniu. Pycha!
          Pączki ze wszystkim, co nie należy pojawiły się i w tutejszych sklepach/cukierniach. Może i z Chicago ta moda tu przywędrowała, ale żeby budyń do pączka pchać? Zgroza! Takich jeszcze nie spotkałem.
          Smacznego wszystkim na Tłusty Czwartek!
          • bombullo Re: Profanacja ponczkow 27.02.14, 18:36
            Mao,ze z budyniem to jeszcze przekrawaja onych,wsadzaja bitosmietane z wisienko czy truskawko i wyglada toto jak jaki burger,w morde.
            "Gazda" na zamowienie autochtonow robi nawet z adwokatem.Anonimem,okazuje sie bo na pytanie: z jakim? sprzedawczynie odpowiadaja :"niewiadomo".
            Czekam kiedy pojawia sie z kisielem czy kapustko oraz nawet z grzybkamy.
            Z reszta mozna wszystko wtranzolic a kubki smakowe spenetruja a kolega zoondek przerobi to na "pawia"!
            Moje Smoki juz po jednym wprowadzily do organizmu a dziadziek dwa,z roza, ofkors.
            Pychota!
            Na wieczor mamy jeszcze po dwa.
            Pieczone ponczki? To chyba one nazywaja sie "wolnosciowe i suwerenne?" Nie?
            • wampir-wampir Re: Profanacja ponczkow 27.02.14, 19:04
              Pieczone - smakują jak cukrowa wata albo wata w zależności od tego czy wypiekacz oszczędza na słodkim proszku. Ohyda, ale popularne dość. Ludziska kupują, więc pieką toto i sprzedają w dyskontach, spożywczakach. Są też donuty - oponki z dziurą w środku, bez nadzienia. Oczywiście pieczone. Straszne świństwo, bo w "pączkach" to przynajmniej trochę marmolady można liznąć, a to to sama wata obsypana pudrem.
              Ja zeżarłem już 6 tradycyjnych od rana, a jeszcze chrust mamy. Ale uczta!
              • rita100 Re: "Combrowy Czwartek" 27.02.14, 19:59
                „Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, smacznych pączków nasmażyła”

                Pewno, że jak pączek zapustny to tylko z różą. Inne to profanacja tradycji. Często też miesza się konfiturę z róży z marmoladą. Ciekawa jestem czy jeszcze ktoś robi konfiturę z róży. Coraz rzadziej można spotkać krzew rózy jadalnej. W tamtym roku nasadziłam sobie w ogrodzie. Może kilka płatków uzbieram i uwałkuję z cukrem na stolnicy i do soków. Przełożyć do małego słoiczka i gotowe.
                Jak dziś to zjadłam tylko jednego pączka, a na deser faworki. Jeszcze do wtorku można się tak obżerać.

                A słyszeliście, że niektóre wielkie sklepy sprowadzają zamrożone pączki z Chin potem je tylko odświeżają i gotowe.

                Wampir, gratuluję sąsiadki :)
                Bombullo, to samo u mnie, Wiking jak coś pałaszuje to caly uciorany jest i nie tylko on, bo wszystko kolo niego.
                • bombullo Re: "Combrowy Czwartek" 28.02.14, 02:50
                  Z tymi ponczkami od Kitajcow to zes walnea jak kulo w brzoze,chyba?
                  Donuty tutaj to maja kilka odmian,takie faktycznie oponki ale z roznosciami na wirzchu.
                  Od pudru,lukru z marcepanem i bez po golasy sodkie i pusodkie.Za dozen czyli tuzin paci sie $3,49.
                  Sa jeszcze donatsy cos a'la ponczki tak sodkie ze az sabo sie robi!
                  Ale Jankesy wpierniczaja toto setkami tysiecy dziennie.
                  Sa takie kawiarenki "Dunkin-Donats" a jest ich od groma czynne z reguly 24h/D w ktorych mozna wypic kilka rodzajow kawy,19 rodzajow lodow,a nawet cos wrzucic na ruszt konkretnego,np.croizanta z jajeczkiem sadzonem,szyneczka czy boczusiem.Ooczywiscie jest to gorace.Raz na miesiac biore moich Smokow albo na lody a w zimie tyz na lody tyle,ze jest to nasz SECRET(dla mamy i babci).Jeszcze sie nie wygadali...robie z nich Special Agents dla eFBiAja a nawet SiAjEja.
                  Mam jeszcze jednego ponczka.Popije piwem...
                  • rita100 Re: pucio pucio 28.02.14, 20:22
                    I jak się czujecie po tym tłustym czwartku ? O tych chińskich pónczkach i bułeczkach wspominali w ttv. Ja gotuję w domku, czasami tylko gdzies wyskocze z kolezanką. Zalicze MacDonalda, abo jako pizzerie czy nawet lodziarnie. Takie wypady mnie relaksują, a jutro jadę na mecz piłkarski młodzików, bo mam w Solnym Miescie taki piłkarski młodziutki talencik i trzymam za niego kciuki. Jest tak zakochany w piłce nożnej, że nic nie widzi. Obiecalam mu kupić jakiś prezent w sklepie sportowym (piłki nożnej), ciekawe co sobie wybierze. Jutro Ci powiem.

                    A mój Wiking jest daleko, hen nad morzem i jeszcze nie ma ze mną takiego kontaktu. Wkrótce pojadę go odwiedzić. Może mi się uda go ujarzmić ;))))))))

                    Pogoda u nas piękna i nastawiam się na wielkie prace ogrodowe.
                    A co w Lublinie słychać ?
                    • bombullo Re:"talencik?" 12.03.14, 16:22
                      Ty jego,droga rito,nie trzymaj za ciuka tylko zabezpiecz sie na przyszlosc obiecujac "Jareckim" kasiore w razie co,a maloletniemu odzywki(no pewnie ze nie z browarow czy z cukierni) oraz odpowiednie buciki.
                      We Wieliczce ten OKAZ rosnie?
                      Uwazaj wiec na "hieny" zeby Ciebie od "korytka" nie odgonily.
                      • bombullo Re: a w Szikago... 12.03.14, 16:47
                        ...znowu nam spadlo 5 centimetrow swizygo sniegu!
                        Wiater tyz jest znaczny 35km/h a Celsjusz trzyma sie przy -15.
                        "Grzegorza" wedrowca tutaj nie mamy wiec Zima trzyma sie krzepko.
                        31 zim jest za moimi plecami w Szikago ale takiej w ktorej od 21.XII.2013 do dzisiaj a przypuszczam,ze do dnia kalendarzowego rozpoczecia wiosny ,lezal sobie sniezek bez przerwy
                        nie widzialem.
                        Jezeli takie bedzie lato w znaczeniu prawdziwe lato to "klekajcie narody"-jak klika,czasem,rita.
                        Starozytne Indianie juz we wigwamach instaluja "erkondyszyny" czyli uzdatniacze powietrza do oddychania.

                        Znacznie jednak wiadomosc mam do przekazania.
                        Otoz jak podaje kompania ORKIN(dezynfekcje,dezynsekcje czasem wiwisekcje) Szikago zdobylo i pewnie dlugo utrzyma I miejsce w konkurencji:HODOWLA PLUSKIEW!
                        Nie podali ile kilo na jednego obatela przypada - a idzzesz ty w cholere! Chcesz klapsa? to do w/w - ale sporo na pewno.
                        Srebrny medal przypadl miastu Aniolow(tu ni ma sie co dziwic w skrzydlach sie gniezdza)
                        a Braz zdobylo Columbus w Ohajo.

                        O karakanach nic nie wiadomo ale tu nie trzeba wielkich badan bo widac goym kiem ze jest ich w miescie z 40% a moze wiecy.W kazdym badz razie w szkolach publicznych jest ich 53% ogolu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka