Dodaj do ulubionych

Operę Krakowską ma budować jedna z największych...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 21:26
Hohtief robi bardzo dobre bydynki. Nowa Kamienica na Rakowickiej, teraz ta
Opera. Swoją drogą odległość od siedziby generalnego wykonawcy może sugerować
cięcia na kosztach transportu.
Obserwuj wątek
    • Gość: LK Re: Operę Krakowską ma budować jedna z największy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 21:27
      Ciekawe czy opera będzie się tak samo sypać jak inne projekty Romualda...
      • viiva A to ma byc architektura sypana? 25.08.04, 14:27
    • zielonki Re: jedna z największych przekrętaczy 19.08.04, 22:52
      Zaraz zaraz. A kto w Krakowie wydmuchał lokalne firmy na spółce córce KPIS-
      Instalacje. Którą Hochtief jaka wyłączny właściciel powołał do pozbycia się
      długów. Ciekawe jakie postępy poczynił prokurator zawiadomiony przez syndyka o
      popełnieniu przestępstwa. A co powiedzą krakowiane których się w ten prosty
      sposób pozbyto z pracy, nie płacąc odpraw pracowniczych. Mam jeszcze wiele
      danych na temat tego pseudo potentata.
      • o13y kolego Zielonki 20.08.04, 08:49
        oświadczenia musieli złozyć stosowne przy ofercie. Wątpię, aby w warunkach
        przetargowych tego nie zawarto, bo to standard. Ale jeśli mają nie po drodze z
        prawem to droga do odwołań stoi otworem :-)
        • zielonki Re: kolego 20.08.04, 17:08
          NIE JESTEM STRONĄ.
      • Gość: zainteresowany Re: jedna z największych przekrętaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 17:05
        Co wiesz jeszcze na temat Hochtiefa?
    • stalynick Re: Operę Krakowską ma budować jedna z największy 20.08.04, 07:19
      GW nawet nie zamieszczała renderu - bo wiadomo przecież jaki projekt Loeglera
      jest brzydki (brrrrr). Najbrzydszy z wszystkich startujących w konkursie (2
      klocki w beznadziejnych kolorach)
    • Gość: AMIN ZA TAKIE ŚMIESZNE PIENIĄDZE NIE DA SIĘ WYBUDOWAĆ IP: 83.230.121.* 20.08.04, 08:04
      niczego szykownego
      Ej centusie!!!!
    • o13y o matko 20.08.04, 08:46
      jakie cięcia. Z siedziby to co najwyżej techniczny dyrektor może na samochodzie
      zaoszczędzic :-) W siedzibie nie produkują konstrukcji czy materiałów
      budowlanych
      • Gość: Lubus Re: o matko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 15:23
        A gdzie oni cokolwiek produkują. Przecież wszystko jest robione podwykonacami.
        Jedyni zatrudnieni fizyczni to kierowcy.
        • zielonki Re: OSTRZEGAM !!! 20.08.04, 17:13
          Tak. Przedstawiają rzemieślnikom stustronicowe umowy pod pretekstem, że taki u
          nich standard i na koniec (po odbiorze) wyszukują taki punkt by ostatniej
          faktury nie zapłacić! Wcześniej dla zmylenia czujności płacą wszystko z
          niewielkim poślizgiem. Ostatniej już nie i jeszcze doliczą kary, że wychodzi na
          to że ten podwykonawca to powinien im dopłacić.
    • Gość: bart Re: Operę Krakowską ma budować jedna z największy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 12:01
      tylko co to za lokal;izacja!!!!! zmiluj sie boze !!! pisze to mimo iz wiem iz
      wlasnie tam jest zlokalizowana zapuszczona operetka!!!! oby i opera tak nie
      skonczyla w tym ......... miejscu!!!!
      • stalynick dokładnie... 20.08.04, 18:13
        moim zdaniem opera powinna stanąć przy placu centralnym, domykając go tym samym
        od strony południowej.
        • Gość: eso Re: dokładnie... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.08.04, 03:04
          buhuhahah to zes strzelil. Kazdy chce jechac 40 minut do huty na spektakl -
          mysle ze wlasnei o tym Krakowianie marza!
          • stalynick Re: dokładnie... 21.08.04, 11:06
            Krakowianie w wiele miejsc jeżdżą 40 minut (Kryspinów, Sanktuarium itd. a do
            Nowej Huty tramwajem jedzie się 20 minut.
            Poza Tym nie zapominaj, że Krakowianie to nie tylko Centrum Miasta.

            Ale ten pomysł nie ma szans na zrealizowanie. Więc nawet nie mamy się o co
            sprzeczać.

            A szkoda, Bo w Nowej Hucie jest gdzie parkować. Nie ma korków. No i miejsce
            jest tysiąckroć bardziej prestiżowe i wyeksponowane niż okolice ronda
            mogilskiego (gdzie będzie okrppny hałas)

            Opera potrzebuje przestrzeni. Potrzebuje być w centrum uwagi. A nie gdzieś z
            boku jak hipermarket.
            • Gość: Majka Re: dokładnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 12:39
              Na pewno są w Krakowie jakieś lepsze punkty niż Rondo Mogilskie, ale nie jest
              nim Nowa Huta. Do Teatru Ludowego chodzi mało ludzi mimo, że jest tam dobry
              dojazd i cisza właśnie dlatego, że znajduje się w Hucie i wieczorem powrót
              staje się niebezpieczny.
              • stalynick Re: dokładnie... 22.08.04, 13:08
                mity. w Nowej hucie nie jest bardziej niebezpiecznie niż gdzieindziej w mieście.

                Poza tym na placu centralnym jest bardziej biezpiecznie niż gdzie indziej w
                mieście.

                Dodać należy że Plac Centralny monitorowany jest przez kamery.



                Multikino również jest w Nowej Hucie (tak) i Krakowianie do niego dojeżdżają.



                Nowa Huta ma piękne ułożenie urbanistyczne (przypomina wyglądem widownię
                amfiteatru) i aż się prosi by tam stanął obiekt tego typu.
                fotty.webpark.pl/0.jpg

                Nie wszystko musi być skomasowane w śródmieściu KRakowa. Przesyt Tworzy bałagan
                (jak w rupieciarni). Czasami styl minimalistyczny jest o wiele przyjemniejszy.


                Poza tym fajnie gdy miasto ma wiele ośrodków (centr) gdzie można robić różne
                ciekawe rzeczy. Zawsze łatwiej jest też wyjeżdżać (np samochodem) z centrum
                miasta niż do niego wjeżdżać.

                Krakowianie powinni też trochę wychylać swego nosa poza własne podwórko i
                poznawać otoczenie. Centrum Nowej Huty nie jest niebezpieczne, a dzięki takiemu
                projektowi (dla któego nie ma lepszej lokalizacji) stałoby sięrównież bardziej
                atrakcyjne i odwiedzane przez elyty KRakowskie (już widzę te gustowne kawiarnie
                itp miejsca na Placu Centralnym)...
                • Gość: eso Re: dokładnie... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.08.04, 04:04
                  Nie wystarczy Wam tam NCK na centralnym?
                  Jakos mnie nie ciagnie do huty, a do NCKu jezdzilem na spektakle, bo musialem.
                  Co do bezpieczenstwa - kwestia sprona!
                  BTW Mieszkasz w NH? Bo jesli tak to jestes tam swoj i czujesz sie/jestes
                  bardziej bezpieczny
            • Gość: eso Re: dokładnie... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.08.04, 04:02
              Hmmm co do Kryspinowa to nei za bardzo Krakow jest, dodam ze 40 minut to ja tam
              jade rowerem w tempie bardzo spacerowym :P, a do Sanktuarium - kto by tam
              jezdzil :P.
              Huta jest daleko dla znakomitej wiekszosci mieszkancow (Borek, Krowodrza) -
              musza cale misto przejechac, tylko Bierzanow ma w miare dobra komuniacje z huta.
              A rondo mogilskie jest kolo dworca, Rynku i na ta opere tam jednak jest dosc
              sporo miejsca!
              • stalynick Re: dokładnie... 24.08.04, 21:55
                jestem pewny, że szybciej dojadą (mieszkańcy Borku ; Krowodrzy) do Nowej Huty
                niż do Ronda Mogilskiego (trasa centralna = korki jak na alejach)

                Do Kryspinowa jedziesz 40 minut rowerem? :)
                To do Nowej Huty 25 :)


                Nie wystarczy NCK - bo tamto miejsce jest stworzone pod inwestycję o jakiej
                mówimy. Teatr już jest (Ludowy), więc drugiego nie potrzeba.
                Miał tam stać teatr wielki ; foty:
                nh.pl/koniec.htm (można go po prostu wybudować - i przeznaczyć na operę
                [projekt gdzieś leży i czeka])
                • stalynick a poza tym... 24.08.04, 21:59
                  na ważne wydażenia jedzie się i do hali walcowni w Nowej Hucie, czy do
                  Zakopanego ; spodka w Katowicach (Metallica...)

                  Odległość nie ma znaczenia. Poza tym za NH przemawiają same plusy.


                  I nie mów że nie czujesz się bezpiecznie. Nic Ci się nie może stać.
                  • Gość: eso Re: a poza tym... IP: *.comex.pl / 62.121.131.* 26.08.04, 02:36
                    Przed chwila sprawdzalem, spod mojej chaty jest tyle samo kilometrow do pl.
                    centralnego co do Kryspinowa, tylko do Kryspinowa jedzie sie bardziej
                    konfortowo i mneijsze prawdopodobienstwo utraty roweru.
                    A co do Nowej Huty - jaki paradoks. Wszyscy narzekaja na komunistow i wogole a
                    teraz swietny pomysl LPRu(zagorzalych antykomunistow) zeby dokonczyc
                    niedokonczona NH, zostawic nazwe plac Centralny - zagranie pod publiczke?
                    Koniunkturalizm? Oportunizm? Czy moze rzeczywista troska o NH :>

                    Co do dojazdu - mieszkancy Krowodrzy jada na mogilskie nie dluzej jak 10 minut
                    tramwajem (mowa o Krowodrzej Gorce), pozostale rejony dawnej dzielnicy Krowodrzy
                    wcale nie maja duzo dalej i duzej, a z ich perspektywy Huta lezy dalej i wcale
                    nie jest latwiej dojechac!
                    • stalynick Re: a poza tym... 26.08.04, 06:24
                      No i bardzo dobrze że chcą. Warszawa np. odbudowuje zabytki (nie mając tak
                      naprawdę 100% dokładnych planów). A w Nowej Hucie można je po prostu dokończyć
                      (opierając się na istniejących projektach). Nie widzę przeciwwskazań (Budynki -
                      jak dzieci - nie są obarczone winami rodziców).


                      A co do odległości - to tak jak pisałem - nie ma ona znaczenia (jeśli chce się
                      obejrzeć jakąś imprezę).
      • Gość: behemot Re: Operę Krakowską ma budować jedna z największy IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 07:52
        Miejsce jak miejsce ale jaki sens ma budowa salki na 750 osob (Slowacki ma o 200 miejsc wiecej!!). Kolejna mini-sala koncertowa, a gwiazdy typu Bolszoj dalej beda wystepowac w hali Wisly!
    • Gość: Majka Re: Operę Krakowską ma budować jedna z największy IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 12:48
      Hohtief buduje szybko, solidnie i trzyma się terminów, a nawet je wyprzedza.
      Ale zanim faktura za wykonanie pewnego etapu inwestycji zdąży dotrzeć do
      zamawiającego, już wydzwaniają kiedy będzie zapłata.
      • o13y To się odpowiada 22.08.04, 18:17
        - zgodnie z zawartą umową będzie zapłata
        • Gość: ancestry Re: Opera? IP: *.nycmny83.covad.net 25.08.04, 15:41
          Lokalizacja - zla. powiina byc nad Wisla po drugiejs stronie Wawelu. podobnie
          jak w Pradze. Natepna lokalizacja to moze gdzies przy aleji 3 wieszczow?

          architektura - beztrosko glupia, poprostu nie ma nic na zewnatrz co mialoby cos
          inspirujacego do sztuki z wyjatkiem tego paskudnego podjazdu dla samochodow i
          pewnie parkingu. Bedzie to teatr a nie grand Opera co Krakow powinien miec bo
          jest stolica Malopolski i nawet Slaska.

          Jednym slowem Romkowi i miastu projekt nie wyszedl. Z drugiej strony, za te
          pieniadze trudno wybudowac cos stylowego.
          • Gość: Kros Re: Opera? IP: *.joint.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 14:52
            znacie moze stronke gdzie moglbym zobaczyc wizualizacje tegoz PRZEDSIEWZIECIA ?
          • o13y Romka 26.08.04, 18:25
            projekty Romka - jak familiarnie nazywa autora przedmówca- nijak sie mają do
            pieniędzy.Romek sobie absolutnie głowy takimi drobiazgami jak pieniądze nie
            zawraca.Mało tego - Romka projekty są zawsze "w trakcie projektowania" -
            pieniędzy przy takiej dokładności zawsze brakuje. A poza tym:
            - co to znaczy "za te pieniądze", hę? - ilość miejsc mała, architektura nic
            szczególnego- to na co te pieniądze są potrzebne? Owszem- "akustyka" szeroko
            pojęta w takich obiektach kosztuje, no i sprzęt. Ale może bez sloganów od razu,
            bo wszystkie pieniadze małe. Czy ZA małe, to trzeba mieć projekt w ręce. O co
            nikogo tu nie podejrzewam
            - dalej co do pieniędzy "za małych"- to nie ma u nas , niestety ! praktyki
            określania: " mamy tyle i tyle publicznych pieniędzy na opere, proszę
            zaprojektować w tej cenie budynek". U nas (a celuje w tym rzeczony Romek) się
            najpierw projektuje, później to liczy na chybcika jakiś emeryt i mówi się
            zamawiającemu (i mediom): "to będzie tyle i tyle kosztowało, korekt projektant
            nie przewiduje". No i na końcu jest taka heca jak z budynkiem na Krupniczej,
            tylko nie wszystkie instytucje w prasie ogłaszają, że staranności nie dołożyły
            planując wydanie publicznych pieniędzy.
    • Gość: Kros Re: Operę Krakowską ma budować jedna z największy IP: *.joint.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 15:00
      juz znalazlem .....
      www.architektura-murator.pl/39433F55ED1A4102805CC19D692E8D10_1894433DF93647328AB9CE4DE3C10D90.htm
      • stalynick Re: Operę Krakowską ma budować jedna z największy 26.08.04, 17:49
        boshe
        wygląda jak z czasów kiedy chodziłęm do zerówki i nie było kredek o ładnych
        intensywnych kolorach, a inne dzieci malowały podobne obiekty jak te
        przedstawione.
        czy ten gościu widział kiedyś porządną wizualizację? (o porządnym projekcie nie
        wspominając) :)

        kolory dobrane są fatalnie (zupełnie jak na niektórych odnawianych blokach)
      • Gość: bart Re: Operę Krakowską ma budować jedna z największy IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 02.09.04, 01:01
        bardzo tam ciasno bedzie. Po wizycie w operze chetnie usiadlbym sobie w
        kawiarence na malym placyku i we wzglednej ciszy podumal. przy lubiczu nie ma
        szans ani na wzgledna cisze, ani na skrawek ciekawie rozwiazanej publicznej
        przestrzeni, dla mnie nieodzownej przy operze.
        • stalynick odpowiedź 02.09.04, 18:20
          wiem że macie już dość. ale odpowiedź na tak postawione wymagania, to: Nowa Huta
          • Gość: Łysy Re: odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 19:22
            mamy dosc.
          • Gość: behemot Re: odpowiedź IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 20:19
            eee tam
            Znacznie wiecej miejsca byloby w Balicach. I lotnisko blisko.
            ;D
            • stalynick Re: odpowiedź 02.09.04, 22:14
              no dobra. racja. wiele miejsc jest lepszych niż Lubicz.

              pomyślałem, że świetnie pasowałaby taka opera nad skałkami Twardowskiego.

              Tak sobie myslę, że opera potrzebuje akwenu. Ale całkowite odosobnienie też jej
              nie służy. Z jednej strony musi być ta niesamowita atmosfera, a z drugiej to
              miejsce musi żyć. Spokojne lustro wody... księżyc... gwiazdy...

              Ktoś nawet wspomniał o lokalizacji nad wisłą...


              Ja wciąż wspomniam Nową Hutę, dlatego może, że czuję się z nią związany. Ale
              tak naprawdę uważam również, że jest świetnym miejscem. Jeśli pomyślę o tym
              niewybudowanym akwenie przy placu centralnym, o całej historii Nowej Huty (o
              piosence o Nowej Hucie - śpiewanej tym niemal typowym operowym akcentem), o
              całym tragizmie niedokończonej koncepcji/utopii i w ogóle innych podobnych
              aspektach, o Parkach i zieleni, i o tych wszystkich walorach o jakich
              wspominałem wcześniej, to nie mogę się pogodzić z myślą, że nigdy taki obiekt
              tam nie powstanie.
              • Gość: behemot a teraz powaznie IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 03.09.04, 08:22
                bulwary wislane np. na Zablociu, rondo Grunwaldzkie , dzialka po Forum....
                Za "akwen" moze robic duza fontanna -a i to na Lubicz sie nie zmiesci
    • stalynick hmmm 26.08.04, 18:42
      zastanawiam się. Gdyby tak wydobyć projekt Wielkiego Teatru nowohuckiego, i
      wybudować ów obiekt. Hmm. Myślę, że zaoszczędzilibyśmy na kupnie projektu - a
      te pieniądze dałoby się pięknie zainwestować w zdobienia jakie zapewne
      przygotowano dla budynku Teatru.
      • Gość: Łysy Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 19:29
        1. co to za projekt i skad go "wydobyc"?
        2. skoro bylby "wydobyty", to rozumiem ze "przedatowany". interesuje cie budowa
        obiektu zaprojektowanego kilkanascie (kilkadziesiat? vide pierwsze moje
        pytanie) temu? technologie troche poszly do przodu...
        3. czemu myslisz ze mozna zaoszczedzic na projekcie? z jakiego powodu? ktos go
        zrobi za darmo? a jaki w tym bedzie mial interes? poza tym, na projekcie nie
        warto oszczedzac (uzasadnienie pomijam).
        4. jaka to inwestycja w "zdobienia" za "te pieniadze"? jak sie zwroca
        te "zdobienia"?
        5. stary, o czym ty w ogole piszesz?
        • stalynick Re: hmmm 02.09.04, 22:36
          Gość portalu: Łysy napisał(a):

          > 1. co to za projekt i skad go "wydobyc"?
          Dasz komuś nieograniczony dostęp do wszelkich informacji miejskich i
          państwowych i zagwarantujesz że nie pójdzie siedzieć? W kilka chwil załatwi
          wsio. Fajnie by było tak móc bezkarnie (za przyzwoleniem władzy) poużywać sobie
          krążących po necie programów do wlamywania i poszperać wszędzie gdzie tylko ma
          się ochotę. Albo mieć prawo wstępu do wszelkich instytucji w państwie i
          mieście... :)


          > 2. skoro bylby "wydobyty", to rozumiem ze "przedatowany". interesuje cie
          budowa

          Nie ma czegoś takiego jak przedatowanie. Czy Wawel jest przedatowany?

          >
          > obiektu zaprojektowanego kilkanascie (kilkadziesiat? vide pierwsze moje
          > pytanie) temu? technologie troche poszly do przodu...

          Tak poszły. Wymyślono beton, wielką płytę - a teraz znów budujemy z cegły :)
          (poza tym zapytaj w Warszawie jakimi technologiami odbudowuje się zabytki -
          Nowymi czy starymi? ;) )

          Od czasów budowy Nowej Huty niewiele się zmieniło. Wciąż można używać betonu
          cagły piaskowca itd.



          > 3. czemu myslisz ze mozna zaoszczedzic na projekcie? z jakiego powodu? ktos
          go
          > zrobi za darmo?

          Można zaoszczędzić, gdyż projekt jest gotowy. Czy jest coś takiego jak
          możliwość przekazania swoim dzieciom niezrealizowanego projektu na wypadek,
          gdyby ktoś zechciał go kiedyś wybudować? Jeśli nie ma - więc bez problemu. Poza
          tym - to była komuna. Na pewno jest w rękach wciąż państwowych :)



          a jaki w tym bedzie mial interes? poza tym, na projekcie nie
          > warto oszczedzac (uzasadnienie pomijam).

          Oj nie warto!



          > 4. jaka to inwestycja w "zdobienia" za "te pieniadze"? jak sie zwroca
          > te "zdobienia"?

          Mam na myśli to, że skoro projekt będzie za darmo - to pieniądze które
          nalezałyby się projektantowi przeznaczy się na realizację projektu (zdobienia
          kosztują - więc koszty mogłyby przekroczyć planowany budżet [ale po odjeciu
          kosztów naleznych projektantowi.... nie]) :)





          > 5. stary, o czym ty w ogole piszesz?

          fantazjuję
          • o13y stary projekt 02.09.04, 22:59
            jest nierealny w realizacji.
            Owszem, jest coś takiego jak "przedatowanie" projektu. Normy się zmieniły.
            Prawdopodobnie stary nie zostałby uzgodniony ze stosownymi instytucjami.
            Technologie poszły do przodu.Cegła-owszem, ale juz zaprawy mamy inne.I prawie
            wszystkie technologie wykończeniowe,akustyczne, elektryczne (te dwie ostatnie
            akurat super ważne w operze). To nieprawda, że budynki odbudowuje się starymi
            technologiami. One mają wyglądać na stare.A czasem i to nie- np. czyszczenie
            ceglanych elewacji, kamień na Wawelu. O zabezpieczeniach p.wilgociowych
            zabytków nawet nie warto wspominać- bo są to metody prawie chirurgiczne :-)
            • stalynick Re: stary projekt 02.09.04, 23:10
              no dobra.
              jakoś trzeba by to było pogodzić. logika wskazuje, że stare budynki stoją sobie
              przez stulecia i nic im nie jest (więc stosowna ustawka dopuszczająca
              wznoszenie starych budowli bez uwzględniania nowych norm - i problem z głowy
              [przecież to nie korupcja - powinno pójść z załatwianiem prościej? :)])

              rzeczywiście. mały face lifting można by było zrobić (dla dobra projektu). nie
              potrzeba do tego wielkich specjalistów. zaprawa = nowa zaprawa itd.
            • Gość: Wawel Re: stary projekt IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 03.09.04, 08:17
              Tak apropos zamku - wiekszosc stropow, rekonstruowanych przez Szyszko-Bohusza jest zelbetonowa, drewniane kasetony robione przez podhalanskich cieslow sa pod nimi podwieszone. Wiezba dachowa jest stalowa..A to byl poczatek XX w. !
              • Gość: behemot Wawel mialo byc w temacie.... IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 03.09.04, 08:19
                ...ciagle mi sie to myli a logowanie na GieWu mnie irytuje
      • Gość: behemot Re: hmmm IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 20:24
        A dlaczego siegac tylko 50 lat wstecz??
        Ponoc swietny byl projekt pewnego Francuza (nazwiska nie pamietam) w miedzynarodowym (!!!) konkursie, jaki rozpisano z koncem XIX w. na Teatr Miejski. Przegral z Zawiejskim tylko dlatego, ze byl za malo "krakowski".
        Odkurzyc, przerobic scene... i juz!A jakie zdobienia tam beda!
        • stalynick Re: hmmm 02.09.04, 22:43
          fajny pomysł :)
          ogólnie to ja budowałbym wszystko, co do tej pory nie zostało jeszcze zbudowane
          (do czasu aż Polska poddźwignie się z kryzysu i stać nas będzie na wznoszenie
          rzeczy nowoczesnych acz pięknych [również z tego kryzysu kolesiostwa, które nie
          dopuszcza nikogo nowego na rynek architektury]). wszystko po to, by nie trzeba
          było keidyś wiele burzuć (bo ta opera pójdzie pod kilofy conajmniej za 12 lat -
          no chyba że bedzie się tak dzielnie trzymać jak bar smok [powiedzenie o
          prowizorkach jest ogólnie znane - szkoda tylko, że ta prowizorka to już dziś
          warta kilkadziesiąt milionów przyszłościowa kupa gruzu]).

          oj gdyby ten projekt zrealizowano behemocie, to byłaby to pierwsza rzecz w
          Krakowie która ucieszyłaby moje oko :) (zabawne - bo nie byłaby ani
          amerykańskim bublem, ani też zabytkiem. byłaby tylko hibernowanym pięknem,
          które urodziło się o "kilka" lat za późno, (z powodu czego nikt oczywiście nie
          miałby pretensji)
          • Gość: behemot Re: hmmm IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 03.09.04, 08:59
            Tylko po co??
            Od tego czasu powstaly dziesiatki nowoczesnych oper.
            Zapytaj kogos o pierwsze skojarzenie z opera (budynkiem)
            Na 90 % bedzie to opera Utzona w Sydney a nie opera Garniera w Paryzu.
            Co nie zmienia faktu ze opera na Lubicz to porazka
            • Gość: te.monk Re: hmmm IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.09.04, 11:36
              Tak trochę offtopic: wygląda na to, że to cięższe
              gatunkowo 10%. W google na hasło "opera" Palais Garnier
              wyświetla się jednak przed Sydney ;)
              • Gość: behemot Re: hmmm IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 03.09.04, 11:52
                A wpisz w google >>opera house<< w wyszukiwarce grafiki (zreszta nie tylko w stronach tez) ;)
                albo od razu tu:
                images.google.com/images?hl=en&lr=&ie=UTF-8&q=opera+house&btnG=Search
                i tu:
                www.google.com/search?q=opera%20house&hl=en&lr=&ie=UTF-8&sa=N&tab=iw
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka