Dodaj do ulubionych

A może jednak?

05.04.02, 10:43
Może jednak się spręzyć i zrobić taki "krzesełkowy total"?
Okreslić dzień, porę, ustalić to z policjantami ( no ,zeby nie rozpędzili z
trwogą takiej masy co to wnosi krzesła do Centrum)i ustanowić taki wielki
rekord świata na największy swobodny kawiarniany ogródek?
Może i sponsorzy by się znaleźli?
No powiedzmy = pierwszego maja, konkurencyjnie, albo w jakims innym majowym
terminie, ogłosić WIELKI DZIEŃ BICIA REKORDU ŚWIATA W KATEGORII NAJWIĘKSZY
ZASIADANY OGRÓDEK KAWIARNIANY.
Każdy uczestnik przynosi swoje krzesło. Stawia je na płycie Rynku i tak powoli,
powoli przybywa tych "ogródkowych " miejsc. Może dałoby się i ustanowić jakiś
rekord odnotowany w światowych rekordach?
Pytam wszystkich - co Wy na to?
A skks, Ty masz coś naprzeciw, czy wchodzisz?
Widzisz to?
Tak na marginesie, jeśli spora część krzeseł byłaby stara i zdezelowana, to
moze potem można z nich zrobić jakś wielką, równie wielką zabawę w "DWA OGNIE"?
Ale to pewnie trzeba by zorganizować imprezę bliżej Nocy świętojańskiej...
Co mi się roi? ..ale moze to nie jest tak głupi pomysł...
Pozdrawiam
starykon
Obserwuj wątek
    • Gość: MA Re: A może jednak? IP: 193.108.177.* 05.04.02, 10:46
      Wchodzę w to jeśli krzesło może być turystyczne, musuisz tylko otrzymać
      pozwolenie z urzędu miasta na nielegalną manifestację, i inne podobne
      formalności , załatwienie których zajmie ci z pół roku
      ale pomysł jest superrrrrr
      • Gość: starykon Re: A może jednak? IP: 192.168.5.* 05.04.02, 10:54
        Ale jaka nielegalna?
        Właśnie rzecz w tym żeby wszystko było całkiem legalnie i zupełnie oficjalnie.
        A zapewniam Cię , że pół roku to bardzo czarne widzenie. Przy dobrym
        uzasadnieniu pewnie da się to załatwić niemal od ręki. O ile się nie mylę to
        najistotniejsze są te służby , które odpowiadaja za bezpieczeństwo i porządek.
        Urząd Miasta to jedynie miejsce, gdzie taki scenariusz wypada zgłosić i
        zwyczajnie ich o tym poinformować. Tyle. Zapewne chodzi też o to, aby nie
        doszło do kolizji kalendarza imprez, a to przeciez mial;by być rodzaj
        happeningu i próba pobicia np. Guinessowego rekordu, więc jaki problem?
        Rynek jest krakowski i jest krakowian , a UM tez jest w służbie nas, czyli
        obywateli Miasta. A jakie mogą być przeszkody?

        Przecież nawet można zarejestrować oficjalna organizację do takiego spotkania.
        Coraz bardziej mi się to podoba..
        starykon
        • Gość: skks Re: A może jednak? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 11:54
          Jak potrzebujesz pomocy, niewielkiego sponsora to służę skks^em.
          Mam tylko prośbę, byś przemyślał lokalizację. Czy nie lepszy byłby Kazimierz-
          Wolnica, lub Żydowski, lub Szeroka. Tam jestem u siebie pogadam w knajpach
          zawsze będzie łatwiej zarganizować.
          :-)))) skks
          • Gość: starykon Re: A może jednak? IP: 192.168.5.* 05.04.02, 12:11
            Słuchaj , ja nie jestem uparciuchem i lokalizacja to oczywiście nie stanie się
            przedmiotem sporu. Wiesz dobrze, że Kazimierz to dla mnie też miejsce
            nieobojętne. Koncepcja z Rynkiem pojawiła sie trochę jako kontrpropozycja dla
            właśnie rozwijającego skrzydła kolejnego idiotyzmu pod skrzydłami Jaśnie
            panującego prezydencika...
            Eee nie bede złośliwy.
            Nie myślę zarzucić pomysłu, bo coraz bardziej mi sie podoba. O szczegółach i
            przemyśleniach , wydaje mi sie czas pogadać...
            Pozdrawiam
            starykon
            • Gość: mtq Re: A może jednak? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 14:15
              Całkiem sympatyczny pomysł, ale... bedzie trudność z ogłoszeniem tego gdzie indziej niż na forum. Poza
              tym wątpię, czy ludziom będzie się chciało nosić krzesła na rynek. Jeśli ma to być rekord, to
              mieszkańcy Starego Miasta nie wystarczą.
              • Gość: starykon Re: A może jednak? IP: 192.168.5.* 05.04.02, 15:15
                Nie trzeba chyba zaczynać od tego,że są trudności.
                Łatwo to jest tylko zasypiac i też podobno nie każdemu.
                Oczywiście bez złośliwości. Serio traktuję tę koncepcję ciepło i mam wrażenie ,
                że mogłaby to być zbawna impreze. Jesli rzeczywiście ktos podziałałby trochę ze
                mną to i propagowanie, nie byłoby kłopotliwe.
                Zacząc jednak należy od tego CO jest do propagowania, więc należałoby
                doszlifować tę bardzo jeszcze siermiężną koncepcję.
                Jeśli ktoś ma ochotę to preoszę niech się ze mną porozumie na skrzynkę. Może
                coś najpierw popracujemy , a z gotowym przystąpimy do "szczepień"
                Pozdrawiam i czekam na rozwój sytuacyjki
                starykon@poczta.gazeta.pl
          • mikolaj7 Re: A może jednak? 05.04.02, 18:00
            Gość portalu: skks napisał(a):

            > Jak potrzebujesz pomocy, niewielkiego sponsora to służę skks^em.
            > Mam tylko prośbę, byś przemyślał lokalizację. Czy nie lepszy byłby Kazimierz-
            > Wolnica, lub Żydowski, lub Szeroka. Tam jestem u siebie pogadam w knajpach
            > zawsze będzie łatwiej zarganizować.
            > :-)))) skks

            na Kaziemierzu? nieee... na Rynku jest wiecej ludzi, a poza
            tym jak ma to byc w siedze rekordow guinessa to chyba
            lepiej brzmi '1 maja 2002 roku na rynku krakowskim 10000
            krakowian...', a z placem wolnica nikt tak nie napisze. poza
            tym na rynku jest szansa, ze bedzie wiecej ludzi (moze
            przechodnie sie dolacza). no i wiecej miejsca.
            • Gość: skks Re: A może jednak? IP: *.chello.pl 05.04.02, 18:05
              co racja to racja.
              Rynek to zna cały świat.
              Może być Rynek, argument dobry.
              :-))) skks
              • Gość: peteen Re: A może jednak? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 21:58
                ja bardzo przepraszam, czy mogę przyjść ze stołeczkiem tzw. papieskim ?
                • Gość: mtq Re: A może jednak? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 00:19
                  ja przyjde z tzw. krzeselkiem perkusisty i bede gral marsze :-)))
                  • skks Re: A może jednak? 06.04.02, 00:26
                    Mtq a czemu Ty nie śpisz? ha?
                    :-))) skks
                  • skks Re: A może jednak? 06.04.02, 00:30
                    A co byście powiedzieli na jutrzejsze wróć dzisiejsze omówienie sprawy?
                    :-))) skks
                    • Gość: kiwi Re: A może jednak? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 09:18
                      A na centralnym miejscu ogrÓdka umieścimy krzesło solidne (tylko że
                      elektryczne ) dla prezydenta Gołasia !!! I wtedy napewno zaliczą nam kilka
                      rekordów naraz.
                      • skks Re: A może jednak? 07.04.02, 11:41
                        Eeeee nie zasłużyła chłopina by go sadzać na elektrycznym. Wystarczy na moście
                        tym do tunelu pod Kopcem.
                        :-))) skks
                        • Gość: starykon Re: A może jednak? IP: 192.168.5.* 08.04.02, 16:25
                          No już dobrze. Te osobistości i cała ta dekoracyjka to na potem. A tak serio z
                          tym OGRÓDKIEM to co?
                          Przeszedłem dziś przez Rynek. Owszem teraz rozgrzebali i układają nową
                          nawierzchnię na chodnikach. Przecież kiedyś skończą.
                          To co? Robimy to?
                          Organizujemy WIELKI REKORD ŚWIATA W KAWIARNIANYCH OGRÓDKACH?
                          Skks napisał, to wiem że spotkać się nie kłopot i dogadać też, a może ktoś
                          jeszcze?
                          Pozdrawiam starykon
                          • Gość: skks Re: A może jednak? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 14:52
                            coś mało chętnych, musimy najpierw zrobić majówkę i tam się dogadamy lub nie.
                            Pomysł wart polatania, ja jak pisałem chciałem z córką zrobić pochód jamniczy.
                            A jakby połączyć?
                            :-))) skks
                            • Gość: starykon Re: A może jednak? IP: 192.168.5.* 09.04.02, 14:57
                              Witaj, rzeczywiście myśle że warto byłoby trochę za tym pochodzić i zrobić taka
                              dużą imprezę. Jestem gotowy do spotkania i nie ukrywam, że pomysł dojrzewa i
                              rozwija się. No to jak?
                              A mało chętnych?
                              Wydaje mi się , że to jedynie pierwsza jaskółka i może trochę wiosenne
                              otępienie;)) tak bywa , a jeszcze taka zimna wiosną. Chociaż słonko coraz
                              śmielsze.
                              Może jakoś z końcem tygodnia, np. na Kazimierzu? Dostosuję się
                              starykon
                              • Gość: skks Re: A może jednak? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 15:00
                                Sobotnie zakupy na Żydzie?
                                :-))) skks
                              • m.in Re: A może jednak? 09.04.02, 15:11
                                to jest dobry pomysł na promocję Rynku, jako największego zagłębia ogródkowego
                                w Polsce. ale dla porządku:
                                1. powinna to być niedziela (puchy w mediach)
                                2. można połączyć z inna imprezą ale: trzeba uważać, zeby nie przypisali sobie
                                pomysłu, o to łatwo
                                3. sponsor: da się (co się robi w ogródkach?: pije kawę i piwo!), ale musi być
                                to przez kogoś firmowane np stowarzyszenie: że nie wariat to robi itp + uwaga
                                jak wyżej
                                4. propaganda: patronat medialny też da się załatwić + uwagi jak wyżej
                                5. do maja może się nie zdążyć, a w wakacje jest więcej turystów niz krakusów
                                (turyści nie maja krzeseł)
                                6. zezwolenie to małe piwo :-), wymaga dobrze napisanego zgłoszenia i nic więcej
                                UMK nie ma kompetencji do wydnia decyzji na "tak", może tylko zakazać;
                                oczywiście pod określonymi warunkami (uchybienia formalne, łamanie prawa)
                                Tyle
                                M.In
                                • Gość: peteen Re: A może jednak? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 17:04
                                  ale chyba nie wcześniej, niż w maju, bo nam znowu śnieg na głowę spadnie
                                  starykon - działaj konkretniej !
                                  • Gość: starykon Re: No to do roboty! IP: 192.168.5.* 09.04.02, 18:57
                                    Słuchajcie, proponuję tak:
                                    Jesli ktoś poza skks-em oczywiście ma ochotę wziąć udział w organizacji,
                                    zapraszam do bezpośredniego kontaktu na skrzynkę. Przecież nie da się
                                    wszystkiego w takiej jednak dość chaotycznej wymianie myśli.
                                    Proponuję, żeby doszło do spotkania jeszcze w tym tygodniu. I po uzgodnieniu
                                    kilku ważniejszych spraw i dogadaniu się kto i co ma zrobić...powalczymy.
                                    Zgoda? Może byc?
                                    To jest chyba dość konkretnie.
                                    I rzeczywiście nie będę się rozdrabniał na inne watki, a kiedy się wszystko
                                    wyklaruje....
                                    pozdrawiam
                                    starykon
                                    I oczywiście czekam na wieści.
                                    A skks, mogą być i zakupy w sobote na Żydzie, a właściwie to nawet chętnie
                                    rzucę okiem na coś tam przed Singerem, bo od niedawna podjęto próby jakiegos
                                    ozywiania staroci. Więc jak raz...
                                    Pozdrowionka
                                    starykon
                                    • skks Re: No to do roboty! 09.04.02, 19:26
                                      stoi.
                                      10,00 przed singerem, może byc?
                                      :-)))skks
                                      • Gość: starykon Re: No to do roboty! IP: 192.168.5.* 09.04.02, 19:57
                                        Jasne i zalatwione.
                                        I nie trzeba zadnych pierdół , jak sie poznamy albo gazeta czy gożdzik...
                                        ::)))starykon (jak sie patrzy)
                                        • Gość: peteen Re: No to do roboty! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 20:07
                                          starykon, emil do cię
                                          • Gość: starykon Re: No to do roboty! IP: 192.168.5.* 09.04.02, 20:13
                                            Jestem...
                                            starykon
                                            • skks Re: No to do roboty! 09.04.02, 20:18
                                              A co Wy sobie plotkujecie na osobności?
                                              Tyż bym poczytał, ciekawym.
                                              :-)))skks
                                              • mikolaj7 Re: No to do roboty! 09.04.02, 20:33
                                                skks napisał(a):

                                                > A co Wy sobie plotkujecie na osobności?
                                                > Tyż bym poczytał, ciekawym.

                                                hie hie, ja tez ciekawym. a z tego co iwem to chyba tylko
                                                sepy-faszysci cos do mnie pisali, ale nie sprawdzalem
                                                poczty.
                                                • Gość: starykon Re: Czyzby juz po zapale? IP: 192.168.5.* 15.04.02, 15:12
                                                  Ja nadal jestem zainteresowany. A jeśli jeszcze ktoś,to zbierajcie się.
                                                  Pozdrawiam starykon
                                                  • radiowolnalimanowa Re: Legendarna krakowska niezborność 15.04.02, 15:47
                                                    Gość portalu: starykon napisał(a):

                                                    > Ja nadal jestem zainteresowany. A jeśli jeszcze ktoś,to zbierajcie się.
                                                    > Pozdrawiam starykon

                                                    Oczywiscie, ze krakusy nawet palcem nie kiwną. Pogadali, naprężyli się, wypili
                                                    jabola albo innego krakowskiego likieru, zapalili, spotkali sie trzy razy,
                                                    przedyskutowali trzydzieści razy i uznali, że wszystko zostało zrobione i udało
                                                    się znakomicie.

                                                    W ten sposób kraków trwa, i trwa i trwa... aż wreszcie upadnie. Najwyższy czas,
                                                    aby Kraków zniknął z mapy. Kto to widział utrzymywać podobną fikcję.
                                                  • Gość: starykon Re: Legendarna krakowska niezborność IP: 192.168.5.* 15.04.02, 16:47
                                                    A czy Ty jako wolny od legendarności i wynikłych stąd skutków, nie wchodzisz w
                                                    to?
                                                    Tak sobie pytam, choć dostrzegam, że niekiedy unkikasz nawet rozmowy.
                                                    Z pozdrowionkami
                                                    straykon
                                                  • radiowolnalimanowa Re: Legendarna krakowska niezborność 15.04.02, 16:57
                                                    Gość portalu: starykon napisał(a):

                                                    > A czy Ty jako wolny od legendarności i wynikłych stąd skutków, nie wchodzisz w
                                                    > to?

                                                    Radio Wolna Limanowa zajmuje się autonomią oraz wykazywaniem słabośći zgniłego
                                                    miasteczka Krakowa i jego pseudomieszkańców. Niech krakusy nie oczekują, że
                                                    będziemy ich wyręczać w czymkolwiek. Wasza nieudolność nie może być wymówką czy
                                                    usprawiedliwieniem.

                                                    > Tak sobie pytam, choć dostrzegam, że niekiedy unkikasz nawet rozmowy.

                                                    Radio Wolna Limanowa nie unika rozmów. Wręcz je rozpoczynamy - np. wątek o tak
                                                    zwanych "sukcesach" krakowa czy najwolniejszych tramwajach w polsce na podforum
                                                    komunikacyjnym. Jest bardzo wiele tematów do poruszenia - słabość krakowska,
                                                    niezborność, nieudacznictwo są n i e z m i e r z o n e.
                                                  • Gość: mt STARYKON OLEJ ICH!!! NIE DYSKUTUJ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 17:18

                                                  • radiowolnalimanowa Re: STARYKON OLEJ ICH!!! NIE DYSKUTUJ 15.04.02, 17:26
                                                    Gość portalu: mt napisał(a):

                                                    Otóż i jedyna strategia dostępna krakusom: nieudolnie próbować udawać, że
                                                    problemy krakowskie nie istnieją. Tylko tak dalej, a autonomia limanowska stanie
                                                    się faktem. Nie liczcie, że ktoś uroni łzę nad tym, co zostanie z krakowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka