a ja lubię...

IP: *.szczecin.mm.pl 13.10.04, 18:23
a ja lubię tego,który ma cudne piwne oczy.Uśmiecha się często,choć mówi że
jest smutasem.Siedzi całe dnie i czaruje albo patrzy na bąbelki.Ma
pomrańczową książkę i wie dokąd nocą tupta jeż... :)
    • Gość: takaja Re: a ja lubię... IP: 195.116.22.* 14.10.04, 13:22
      tego, ktore usmiech do dzis mam w glowie
      i ktory jest daleko a jednoczesnie blisko
      ktorego mam na codzien ale nie jest moj
      i nie bedzie...
      nigdy...
      i ktorego pewnie juz nigdy nie spotkam...
      • Gość: lolita Re: a ja lubię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 14:34
        a ja mam swój maleńki maly świat
      • Gość: TuptuśJeż Re: a ja lubię... IP: 212.160.165.* 14.10.04, 15:18
        ee..chyba nie myślimy o tej samej osobie ;)
    • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 14:41
      ciszę, spokój, miłe slowo - ten stan tak obcy w świecie współczesnym...
      • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 14:42
        hmmmmm
        a jakie miłe słowa?
        • zmarzniety Re: a ja lubię... 14.10.04, 14:44
          "deser" - miłe słowo
          • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 14:48
            i słodkie...
        • Gość: TuptuśJeż Re: a ja lubię... IP: 212.160.165.* 14.10.04, 14:50
          tak...to niesamowite uczucie lubić kogoś,tak zwyczajnie i cieszyć sie tym,że
          jest :) mimo że daleko to jednak wciąż blisko...
          • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 14:55
            hmmm, czasem nawet to nie muszą być słowa ktore cokolwiek by oznaczały, język
            może być zrozumiały dla duszy, nie dla uszu... jak szum w muszelce...
            • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 14:58
              szum w muszelce....
              takie słowa niewypowiedziane...
              w stronę duszy...
              • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:03
                podobnie jak szum morza czy wiatru który kryje w sobie tajemnicę początku
                wszechrzeczy i potęgę uzmysławiającą nam swoją słabość...
                • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:04
                  lubię morze
                  i wiatr
                  pachną
                  • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:08
                    taaaaak, morze pachnie... nadzieją i śmiercią ludzi którzy próbowali je
                    ujarzmić..
                  • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:09
                    a jego horyzont to tęsknota za domem
                    • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:17
                      morze pachnie bezkresem
                      pachnie na rozgrzanej słońcem skórze...
                      i smakuje
                    • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:18
                      tęsknisz za czymś?
                      że o tęsknocie piszesz
                      • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:22
                        hmmm każdy tęskni... w tęsknocie jest ukryte piękno czegoś przeżytego ( do
                        czego się tęski), dlatego najpiękniejsze dzieła sztuki na ogół były połączeniem
                        dwu rzeczy - geniuszu i tęsknoty...
                        ps. oj... tęsknię....
                        • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:24
                          za czym tęsknisz?
                          • qlrafik Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:26
                            tęsknię z błogim dzieciństwem... Ooo loginy mi się znowu pomyliły... sorry
                            • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:36
                              masz dwa nicki? )))
                              • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:37
                                czasem...
                                • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:46
                                  mogę zapytać "dlaczego"?
                                  • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:51
                                    wynika to z prostego faktu, mam dwa konta pocztowe, i: czasem jak sprawdzam
                                    skrzynkę to kuiknę sobie na forum, zanim naopiszę , bach... pooooszło
                                    • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:57
                                      yhymmmm
                                      taki z Ciebie spryciarz ;)
                                      • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 16:12
                                        ło jezuu a czy to jakiś problem?
                                      • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 16:13
                                        żartuję, spryciarz? nie...
                                        • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 16:13
                                          dlaczego problem?
                                          nie
                                          tylko zapytałam
                                          • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 16:15
                                            spoko ;)
      • Gość: lolita Re: a ja lubię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 14:45
        tak, to jest to
        uczta dla oczu
        uczta dla duszy
        i
        uczta dla żoładka

        to się nazywa RAJ
        • Gość: TuptuśJeż Re: a ja lubię... IP: 212.160.165.* 14.10.04, 15:24
          no proszę jak się pięknie zrobiło :) takie ładne słowa, że aż promyczki słonka
          ogrzewają zmarzniete jesienne serducha :) Fajnie jest wiedzieć,że są jeszcze
          ludzie,którzy umieją sią cieszyć, tym co wymyka sie wzorom i schematom -
          istnieniem drugiego człowieka :)
          • Gość: TuptuśJeż Re: a ja lubię... IP: 212.160.165.* 14.10.04, 15:28
            ...a własnie - co jeszcze lubicie? Co sprawia wam niesamowitą radość? Może
            łatwiej będzie wtedy wszystkim wrażliwcom sprawiac sobie nawzajem przyjemność ;)
    • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:27
      no.. bo dzieciństwo kryje w sobie coś niewinnego, pelnego nadziei, miłości do
      świata..
      • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:29
        tak
        jest niewinne....
        • ragtime_r Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:31
          i pełne nadziei które niestety życie poddaje próbom i weryfikacji...
          • yenny Re: a ja lubię... 14.10.04, 15:35
            tzn?
          • swing zauważ... 14.10.04, 15:46
            jak niewiele do szczęścia potrzeba małemu człowiekowi,
            duży jest daleko bardziej wymagający
            z drugiej strony:
            jak śmiałe bywają dziecięce marzenia,
            a jak przyziemny musi być dorosły
            • Gość: TuptuśJeż Re: zauważ... IP: *.szczecin.mm.pl 14.10.04, 16:33
              a ile radości daje taki mały człowieczek, w którego oczach odbija się świat...w
              całkiem inny sposób niż nasz.Hmm...chyba warto pielęgnowac w sobie ten
              dziecięcy zachwyt
              • ragtime_r Re: zauważ... 14.10.04, 16:37
                ... hmmm ale często ten zachwyt wynika z fascynacji... kiedy świat porywa cię w
                swoje machinacje staje się powszeniością, szarzeje, brak wtedy fascynacji...
                dlatego warto pamiętać o tym aby będąc gdzieś, nad morzem np, nie mijać
                bursztynu jak żywicy w której być może zatopiony jest robaczek... to wszyscy
                wiemy, ale - jak male dziecko - pochylić się nad nim popatrzeć przezeń na
                słońce, mając świadomość żę znalazło się niezwykły skarb.. z zatopionym
                świadkiem wilkości naszej planety w iki, tysiące tlat temu...
                • ragtime_r Re: zauważ... 14.10.04, 16:41
                  sory za literówki... czasem lewa i prawa półkula grają w innej tonacji... :)
                  • Gość: TuptuśJeż Re: zauważ... IP: *.szczecin.mm.pl 14.10.04, 16:48
                    Trzeba umieć cieszyć się każdym słonecznym dniem, kropelkami rosy na
                    pajęczynach,cieniem między drzewami,zapachem skoszonej trawy. Czasem myślą,że
                    jestem stuknięta ;) ale nie wiem co będzie jutro dlatego dziś sprawia mi
                    największą przyjemność :)
                    • ragtime_r Re: zauważ... 14.10.04, 16:54
                      stuknięta?... niech sobie myślą...
              • swing to kwestia wrażliwości... 14.10.04, 16:55
                chyba trudno "nauczyć się" tego zachwytu, ale czasem, rzeczywiście trzeba go
                podsycić, ośmielić się do niego przyznać, choćby przed sobą

                wczoraj niemądrze uśmiechnęłam się do staruszki, której siwą głowę zachodzące
                słońce rozświetliło złotym nimbem :-)
                • ragtime_r Re: to kwestia wrażliwości... 14.10.04, 16:58
                  ach swing, jak Ty zapodasz rytm... ale chęć rozbudzenia też jest pewną
                  zdolnością wrodzoną lub nabytą, ale wcześnie, jak jest za późno, i ogarnie nas
                  marazm dorosłości to... ( i tu mało poetucko acz ornitologicznie) po ptokach...
                • Gość: TuptuśJeż Re: to kwestia wrażliwości... IP: *.szczecin.mm.pl 14.10.04, 17:01
                  oj...aż mi się ciężko westchnęło ;) Miło wiedzieć,że są jeszcze tacy ludzie,co
                  zrozumieją :) Przeprowadzę się chyba do Krakowa..u mnie ich brak ;)
                  • serta ... 14.10.04, 17:05
                    zapewniam Cie,ze w Krakowie brak tego za czym ja tesknie ... :(((
                    • Gość: TuptuśJeż Re: a ja i tak lubię... IP: *.szczecin.mm.pl 14.10.04, 17:16
                      no to mam propozycję - zamieńmy się miejscami ;D Mam dobrą,ciekawą pracę,fajne
                      wyjścia służbowe - koncerty,wystawy itp. tylko towarzystwa miłego mężczyzny
                      brak. Może taki jest w Krakowie :) ? Aa właśnie,zmykam poszurać nogami po
                      kolorowych liściach i na koncert.
                      Wątek powstał...całkiem przypadkiem,pod wpływem chwili...a wyszło na to,że
                      warto sobie czasem przypominać o tym co sprawia,że uśmiechamy się od ucha do
                      ucha :)) pozdrawiam ciepło
                      • ragtime_r Re: a ja i tak lubię... 14.10.04, 17:23
                        pozdrawiam szczecin
                • swing nie chcę myśleć 14.10.04, 17:12
                  i nie chcę wierzyć, że bywa "za późno"

                  zdarzają się wielkie przełomy, dzięki którym otwiera się ten świat nawet przed
                  zatwardziałymi - zabrzmiało to dramatycznie, ale nasze życie składa się z
                  fragmentów przedzielonych wydarzaniami na różne sposoby ważnym i brzemienymi
                  (w ten sposób można też oczywiście stać się zgorzkniałym sceptykiem -
                  dużo zależy co i jak przeżywamy)
                  • serta ... Tuptuś ! ... 15.10.04, 00:28
                    ... nooo,jak u Ciebie nie ma tego samego czego nie ma i u mnie,to musze sie
                    jednak zastanowic nad tym zamienianiem sie miejscami ;) Chociaz przyznam
                    szczerze,ze pobyt gdzies nad morzem pewnie by mi dobrze zrobil,nawet na pare
                    dni.Nie ma to jak ucieczka od codziennosci,choc na moment.Bedac calkiem
                    niedawno nad morzem,nawet sobie nie wyobrazasz jak strasznie nie mialam ochoty
                    wracac do domu.Przyjechalam i... nic mi sie nie podobalo.Moze to jakis przesyt
                    miejscem,w ktorym przebywam ciagle.Albo niedosyt bywania gdzies indziej od
                    czasu do czasu.W kazdym razie czulam sie kiepsko ... Dobrze,ze chociaz u nas
                    nie jezdza tramwaje w kolorze czerwonym,bo by mi pewnie dzialaly na nerwy do
                    dzis ;) ... teraz tesknie za morzem w dalszym ciagu.Ale za gorami chyba
                    rowniez ... popatrz - mam tak blisko,a nie korzystam.Wlasnie z tej prostej
                    przyczyny - nawet za bardzo nie mam z kim :( za tym tesknie,ach ... za wieloma
                    innymi rzeczami - np.za usmiechem na mojej wlasnej twarzy ... ihh,popadam w
                    pesymizm najwyrazniej ...





                    • Gość: TuptuśJeż Re: ... Tuptuś ! ... IP: 212.160.165.* 15.10.04, 08:32
                      Masz rację Serta :) Pobyt w miejscach w nowych miejscach zawsze jest
                      przyjemny.Pomaga spojrzeć z perspektywy odległości na znany dotąd świat i
                      odpowiedziec sobie na wiele pytań,które czesto maja prostą odpowiedź ale w
                      biegu codzienności brak nam czasu żeby je sobie zadać ;) Stukot kół
                      pociągu,mijający krajobraz hmm... Czerwone tramwaje pozdrawiają niebieskie :) a
                      w razie smuteczków - zapraszam serdecznie :) Na spacer po pięknych Wałach
                      Chrobrego :)
                      • Gość: lolita Re: ... Tuptuś ! ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:15
                        przestańcie się smucić, bo popadniecie w depresje
                        wyjdzcie do sklepu obok po bułeczki i zobaczycie prawdziwych ludzi
                        może nie doceniacie ludzi stojących obok ?
                        • Gość: TuptuśJeż Re: ... Tuptuś ! ... IP: 212.160.165.* 15.10.04, 10:39
                          Nie wiem jak reszta ale ja się nie smucę. Przeciwnie - cieszę się,bo jest ktoś,
                          kogo bardzo lubię :D i jesień taka ładna i ludzie wokół mili :)
                          • Gość: lolita Re: miłego weekendu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:25
                            szczęście przychodzi do tego, kto za nim nie goni
                            • Gość: TuptuśJeż Re: jak miło IP: 212.160.165.* 15.10.04, 11:32
                              są tacy,co twierdzą,że szczęściu trzeba czasem pomagać :)
                              Ja wyznaję zasadę,żeby nie oczekiwać szczęścia,bo jeśli nie przyjdzie to nie
                              rozczaruję się,a jeśli przyjdzie,to sprawi ogromna niespodziankę.A to właśnie
                              lubię najbardziej :D
                              • serta :))) 15.10.04, 12:22
                                Nie jestem smutna.Moze wczoraj odrobine powialo pesymizmem,ale tylko tyle.
                                heh,chyba czesciej miewam tzw.humory,niz napady smutku ;) A dzis w calkiem
                                niezlym nastroju wstalam,choc pogoda jakas taka nijaka u nas.A jak tam nad
                                Baltykiem?
                                Coz,ja natomiast tez wyznaje zasade,ze szczesiu trzeba dopomagac,czemu
                                nie? :) Choc ja generalnie mam w zyciu szczescie - nawet jesli akurat chodze
                                przygnebiona ;)
                                • Gość: TuptuśJeż Re: :))) IP: 212.160.165.* 15.10.04, 12:56
                                  no, nareszcie trochę optymizmu i uśmiechu!
                                  A tak swoją drogą, to zauważyłam ciekawe zjawisko-czasem uśmiecham się do ludzi
                                  nawet gdy jest mi smutno, a za chwilę widzę, że wokół usmiecha się 10
                                  ludzi..ech...nie ma lepszego lekarstwa na serduszko :)
                                  Dziś w Szczecinie pochmurnie i szaro - ale mam pomarańczowy szalik i ubarwiam
                                  sobie ten świat. Nic tylko zagrzebać się pod kocem z kubkiem kawy i fajną
                                  książką...i oprzeć plecami o plecy mężczyzny...hehh marzenia ;)
                            • ragtime_r Re: miłego weekendu. 15.10.04, 15:01
                              hmm... nie goni z aszczęściem ale też i nie może to być człek który nic
                              wkierunku tego szczęścia nie robi... szczęście jest jak energia, nie przepada,
                              nie ginie w przyrodzie, często jest przekazywane nawet bezwiednie, w każdym
                              nawet najmniejszym akcie... zaś czym innym zwą subiektywne odczucie
                              szczęścia... ( może i dobrze...) ja się nad tym czy jestem czy nie jestem
                              szczęsliwy raczej nie zastanawiam... ( na szczęście...)
                          • serta ... Tuptuś ! ... :))) 15.10.04, 12:43
                            ooo,ktos kogo bardzo lubie tez jest - i tez ma piwne oczka :)
                            • Gość: TuptuśJeż Re: ... Tuptuś ! ... :))) IP: 212.160.165.* 15.10.04, 13:01
                              uuu...czy jest tu, czy generalnie JEST? ;D No nieee,jeśli w Krakowie jest wielu
                              takich z uroczymi, piwnymi oczyma,to nad czym się zastanawiać...Po pracy pakuje
                              walizki :) Przygarnie mnie ktoś? ;)
                              • ragtime_r ja tylko na sekundkę... 15.10.04, 14:37
                                ... no, cieszę się, że forum odzyskało formę...
                              • serta ... Tuptuś ! ... :))) 15.10.04, 14:41
                                generalnie JEST.Ale to tylko taki dobry duszek :) a nie mezczyzna mojego
                                zycia.Choc takich idealnych ludzi plci meskiej jak on to chyba naprawde bardzo
                                niewielu juz jest :(
                                heh,trzeba bylo sie wybrac sie jakis czas temu do Krakowa na dni kultury
                                romskiej - tam takich z piwnymi oczkami bylo duzo ... owszem,to nie Polacy,ale
                                jestem pewna,ze Romow od Polakow niewiele rozni.Swego czasu interesowalam sie
                                ich kultura i wiem cos na ten temat - zreszta ja nigdy nie dzielilam ludzi na
                                my/oni.Ale masz racje hihi - piwne oczka i generalnie wszelkie ciemne sa bardzo
                                ladne :)




                                • Gość: TuptuśJeż Re: ... Tuptuś ! ... :))) IP: *.szczecin.mm.pl 15.10.04, 17:50
                                  ten o,którym myślę cieplutko też jest bardziej dobrym duszkiem,co mi czasem
                                  ociera łezki i ogrzewa myśli...bezdotykowo,bezcieleśnie. Nigdy nawet nie
                                  spotkałam się z nim,a jednak wiem,że jest...i może to mało,a może bardzo dużo...
                                  Miłego weekendu :)
                                  • serta ... Tuptuś ! ... :))) 15.10.04, 18:00
                                    hmmm ... ja ze swoim "duszkiem" sie widuje - raz czesciej,raz rzadziej ...
                                    ale zawsze jest obecny,jak Go potrzebuje.Bo to chyba jedyna osoba,na ktorej sie
                                    do tej pory nie zawiodlam :)))
                                    mowisz o jakims duszku wirtualnym? tacy tez sa potrzebni ... pozdrawiam!
                                    • Gość: TuptuśJeż Re: ... Tuptuś ! ... :))) IP: *.szczecin.mm.pl 15.10.04, 19:29
                                      hmm...sama się zastanawiam, gdzie kończy się wirtualność. Czy tam gdzie dźwięk
                                      kłania się ciszy? ;) bo co do duszka,to szepcze mi czasem do uszka :D
                                      Miłego wieczorku
                • to.ya Re: to kwestia wrażliwości... 15.10.04, 19:46
                  swing napisała:


                  > wczoraj niemądrze uśmiechnęłam się do staruszki, której siwą głowę zachodzące
                  > słońce rozświetliło złotym nimbem :-)


                  Jakbym widziała swoją Babcię.... Zrobiłam Jej kilka takich zdjęć...
                  :))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja