Gość: Git
IP: *.crowley.pl
19.10.04, 14:49
Bardzo dobrze, że znieśli te dopłaty!
1. Obiad zazwyczaj kosztował więcej niż 5zł i był wątpliwej jakości - wybór
żaden
2. Obsługa w tych przybytkach, że aż strach - te obdarte panie i te
super "desery" - wodnisty budyń lub kisiel, dania podawane z łaską
2. Za podobną cenę można zjeść dwudaniowy obiad w niejednym tanim barze - tam
jest przynajmniej jakiś wybór i starają się o klienta,
3. W końcu na stołówkach będą traktować studenta jak klienta - będą zmuszeni
do urozmaicenia jadłospisu i konkurencyjnych cen bo nikt tam nie będzie jadł
Student, je za małe pieniądze bojkotując uczelniane stołówki od dawna :)