Dodaj do ulubionych

Co do stosunkow?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 18:00
witam!studiuje stosunki miedzynarodowe na UJ I rok i zastanawiam sie jaki
kierunek zaczac w przyszlosci jako drugi. Mysle o ekonomii (oczywiscie na
ae), ale musialbym ostro powtorzyc matme (ale czasu duzo:>)mam wiec
pytanie:czy to dobre polaczenie?i czy w razie niedostania sie jest sens w
studiowaniu ekonomii zaocznie?prosze o pomoc lub rady dot. innych kierunkow^^
Obserwuj wątek
    • Gość: elia Re: Co do stosunkow? IP: *.classcom.pl / 195.150.77.* 02.11.04, 19:58
      a przepraszam bardzo masz coś do AE? ja również jestem na kierunku stosunki
      międzynarodowe tylko że na AE!!!! i ekonomia to bardzo dobry pomysł..... daje
      wiele możliwości zatrudnienia.
      • cracker11 Re: Co do stosunkow? 03.11.04, 21:44
        Na AE macie w porównaniu z UJ łatwiutko:)) Sorry ale tajka jest prawda. Duzo
        egzaminow w sesji ale takie lajtowe ze glowa boli. W sumie to lepiej bo sie nie
        namęczycie ale ja tam wole cos ze studiow wyniesc...
        • Gość: rasta raczysz zartowac? IP: *.net / *.crowley.pl 12.11.04, 12:04
          w poprzednim semestrze mialem 12 examow do tego 12 zaliczen. za kazdym razem
          kolos zaliczeniowy byl z innego materialu niz egzamin (a po co sie powtarzac?).
          w tych 12 examach mialem 2 roczne przedmioty (material z 2 semestrow,
          ekonometria i ekonomia matematyczna) i dwa 3 roczne(dwa jezyki, 6 semestrow).
          Zaden z przedmiotow nie odbywal sie co 2 tygodnie. Bardzo prosze mi nie
          wciskac, ze sesja AE jest lajtowa.
          w sumie to lepiej bo wy sie nameczycie, niczego poza teoria ze swoich studiow
          nie wyniesiecie, ale ja tam wole po studiach dobrze zarabiac...
          • Gość: cracker11 Re: raczysz zartowac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 00:37
            ekonometria i ekonomia matematyczna to nie teoria? no to fajnie. Bo ja nie wiem
            po co uczyc sie jakichs cyferek, wzorkow literek, ktorych tydzien po egzaminie
            sie nie pamieta:)) ale jak ci sie na ae podoba to sie ciesze. ale to UJ jest
            najlepsza uczelnia w polsce nie ae hehehhehe. Wracajac do tematu - ja w
            ostatniej sesji mialem 9 egzaminow + cwiczenia. To chyba niemalo. Poza tym
            macie 9 semestrów, a my 10..
            • Gość: matt Re: raczysz zartowac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:45
              A najlepszym co mozna wynieść z UJ-tu jest samouwielbienie dla siebie, że się
              ukończyło tę uczelnie, co widać po wielu profesorach, którzy tam studiowali, a
              teraz uczą. Patrz: ich podejściu do studentów i swoich obowiązków.
            • Gość: rasta Re: raczysz zartowac? IP: *.biuro.net.pl 17.12.04, 15:18
              oczywiscie, ze zwlaszcza ekonomia matematyczna jest teoria tzw. czysta i nie widze sensu jej nauki. natomiast ekonometrysci sa poszukiwani i bardzo cenieni na rynku pracy. nie bede wchodzil w szczegoly bo trudno wymagac rzeczowej dyskusji od kogos kto w przedmiotach matematycznych widzi tylko cyferki i wzorki.
              nie wychwalam pod niebiosa ae gdzie programy nauczania tworzyl ktos delikatnie mowiac rozumny inaczej. no ale to juz problem calego systemu edukacji.
              przedmiotow praktycznych mamy jak na lekarstwo tak samo jak wykladajacych parktykow co i tak jest dobrym wynikiem porownujac poziom innych uczelni ekonomicznych (zwlaszcza prywatnych).
              wracajac do tematu- nie twierdzilem ze na UJ na tym kierunku jest malo examow. to ty twierdziles ze na ae jest totalnie lajtowo.
              pozdro
              • Gość: cracker11 Re: raczysz zartowac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 15:52
                Caly ten spor jest bezsensu. Jesli cie urazilem - sorry. Ciezko porownywac to co
                jest na uniwersytecie i na ae. Wy macie ekonomie, my bardziej rzeczy o UE,
                organizacjach miedzynarodowych itp. Choc ekonomiczne egzaminy to tez u nas
                normalka (mph, handel zagr, przedsiebiorstwa miedzynar, ekonomia oolne, miedzyn
                stosunki finansowe, miedzynar st gosp.). Ciesze sie ze podoba ci sie na ae. Mnie
                sie podoba na uj. A kwestia egzaminow nie jest wykladnikiem uczelni (na agh maja
                srednio 1-2 w sesji :)) Pozdrawiam
    • Gość: elia Re: Co do stosunkow? IP: *.classcom.pl / 195.150.77.* 02.11.04, 19:58
      a przepraszam bardzo masz coś do AE? ja również jestem na kierunku stosunki
      międzynarodowe tylko że na AE!!!! i ekonomia to bardzo dobry pomysł..... daje
      wiele możliwości zatrudnienia.
      • Gość: rasta problemy ze zrozumieniem tekstu? IP: *.biuro.net.pl 03.11.04, 14:15
        masz jakies? autor watku nie napisal, nic krytycznego na temat AE. laczenie
        stosunkow z UJ i ekonomii z AE to dobry pomysl, zwlasza jesli chcesz zlapac sie
        do ambasady lub konsulatu na stanowisko doradcy ekonomicznego(oczywiscie jesli
        posadki nie sa juz rozdane). w sumie to osobom ze stosunkow z AE radzilbym
        podjac rownolegle studia na stosunkach na UJ. U nas (AE) nie ucza nic o innych
        krajach i kulturach.
        czy oplacaja sie zaoczne? mam zla opinie o wszelkich zaocznych. Na kazdej
        uczelni jest to kupowanie papierka. ambitni zmuszeni do zaocznych maja bardzo
        maly kontakt z wykladowcami, w ogole z uczelnia, nie kazdy wyklad i nie kazde
        zajecia zasluguja na oplacanie z wlasnej kieszeni-no ale to juz problem poziomu
        nauczania wyzszych uczelni.

        pozdro
        • Gość: snd Re: problemy ze zrozumieniem tekstu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 19:46
          hehe no rzeczywiscie nie wiem czemu tak zostalo to zrozumiane:>dzieki za
          odpowiedz, tez mam podobne zdanie odnosnie do studiow zaocznych. Teraz wzialem
          pod uwage rowniez inna mozliwosc: polaczenie stosunkow na UJ z ekonomia
          stosowana na UJ. Nie wiem tylko czy ekonomia uniwersytecka to aby nie sama
          teoria etc bo takie opinie kraza:/i chcialbym wiedziec jak ekonomisci po
          uniwersytecie sa postrzegani przez potencjalnych pracodawcow:/jakies opinie? z
          gory dzieki za pomoc:)
          • Gość: rasta Re: problemy ze zrozumieniem tekstu? IP: *.net / *.crowley.pl 12.11.04, 11:59
            nie radze ekonomii stosowanej na UJ. to jest podobno sztuka dla sztuki, czysta
            teoria.
            nie przypadkiem powstaly osobne wyzsze szkoly ekonomiczne. najlepsi ekonomisci
            ucza na akademiach ekonomicznych (no wyjatkiem jest Lodzki Uniwerek). tak samo
            nieporozumieniem jest np. zarzadzanie i marketing na UJ. to nie znaczy, ze na
            AE nie ma teorii, jest i to w ilosciach baaardzo duzo za duzych. ale pomysl
            jesli ja narzekam na akademii to co musi sie dziac na UJ?
            pracodawcy traktuja ekonomistow z UJ jak nie przymierzjac kosmitow :))) a
            przynajmniej bardzo ostroznie.

            aha chyba na UJ przeniosla sie pani prof. Bednarczyk. wszyscy na AE odetchneli.
            Pani profesor ma lekko nirowno pod sufitem i wcale nie z tego powodu ze
            starrtowala do Parlamentu Europejskiego z ramienia Samoobrony.
            pozdro
    • popatrz_na_mnie do jakich stosunków? 03.11.04, 15:22
      • Gość: snd Re: do jakich stosunków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 19:47
        hehe no rzeczywiscie nie wiem czemu tak zostalo to zrozumiane:>dzieki za
        odpowiedz, tez mam podobne zdanie odnosnie do studiow zaocznych. Teraz wzialem
        pod uwage rowniez inna mozliwosc: polaczenie stosunkow na UJ z ekonomia
        stosowana na UJ. Nie wiem tylko czy ekonomia uniwersytecka to aby nie sama
        teoria etc bo takie opinie kraza:/i chcialbym wiedziec jak ekonomisci po
        uniwersytecie sa postrzegani przez potencjalnych pracodawcow:/jakies opinie? z
        gory dzieki za pomoc:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka