Gość: manio
IP: *.bj.uj.edu.pl
02.12.04, 11:56
Szacunek dla Czerwińskiego. Ilu prezesów albo trenerów powstrzymałoby się
przed obrzuceniem błotem byłego pracodawcy po zwolnieniu? A ten jeszcze prawi
komplementy. I,choć pewnie swoje wie i opinię własną posiada, to zachowuje to
dla siebie. I dlatego nie robi sobie żenady.