Dodaj do ulubionych

Sukcesy...

18.01.05, 13:04
Cześć!
Zauważyłem ostatnio tendencję do traktowania sprawy mieszkań komunalnych za
wygraną, zamkniętą itd. To pojawiło się sporo artykułów krytykujących pomysły
Majchrowskiego, podjęta została uchwała o zatrzymaniu projektu itd. to IMHO
jeszcze nie koniec całej. Szum medialny zacznie przycichać, czujność
mieszkańców zmaleje i cichcem budowa ruszy. Mozliwe, że taka jest właśnie
strategia Majchrowskiego. Nie da sie normalnie to załatwić to po cichu
Pytanie jest jaką sytuację uznamy za końcową, jakie gwarancje chcemy uzyskać,
aby spokojnie zająć się innymi pomysłami.

Pozdrawiam

PT
P.S. Może by na te łąki wypuścić ekologów, może znajdą jakieś endemiczne
zwięrzę lub roślinę i trzeba będzie rezerwat założyć ;-)

Obserwuj wątek
    • ruczaj.x Re: Sukcesy... 18.01.05, 13:13
      jakie po cichu?
      Wiesz cieżko oczekiwać, żeby media interesowały się naszą sprawą przez kilkanaście tygodni bez przerwy.

      Cichaczem niczego już nie załatwią... na pewno do tego nie dopuścimy.
      Niezależnie od kampanii medialnej i nacisku podejmowane są bardzo ostre działania prawne np. wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji WZiZT... i naszych wiadomości wynika, że wygraną w tej sprawie mamy w kieszeni.

      Ostateczną gwarancją będzie zmiana polityki mieszkaniowej miasta Krakowa.

      O ekologach i blokadach oczywiście myśleliśmy... tyle, że mamy na to czas ;)

      pozdrawiam
      • lil_100 Re: Sukcesy... 18.01.05, 14:25
        W świetle tego, co dziś pisze "Dziennik Polski" nasze sukcesy mogą okazać się
        iluzoryczne. Prezydent za wszelką cenę chce rozwiązać problem szybko i prosto.
        Nawet jeśli my wygramy, jeśli "nie na Ruczaju, nie na Kurdwanowie...", takie
        osiedle może powstać gdziekolwiek. Oczywiście bez selekcji lokatorów, bo
        przecież nikt sobie nie zada trudu, żeby starannie dobierać mieszkańców. Miasto
        co najwyżej będzie zwalczać w mediach "gettofobię" protestujących.
        • m_i_k Re: Sukcesy... 18.01.05, 19:42
          Jeśli nasze działania zakończą się sukcesem, to każda następna dzielnica będzie
          miała łatwiej - nasz wtedy przykład pokaże, że warto walczyć o swoje i jak to
          robić. zresztą dlaczego by innym dzielnicom nie pomóc? To w końcu nasze miasto,
          nie możemy się ograniczać tylko do naszych rejonów. Pomysł jest zły bez względu
          na to, gdzie te bloki nie powstaną.

          Ale czy po tej przygodzie, jakikolwiek urzędnik zdecyduje się na podobny krok?
          Wątpię. O ile my jako wyborcy to się mało liczymy (w porównaniu z NH np.) to
          jednak wiadomo, że jak nastepny pan M. spróbuje takich pomysłów np. na
          Krowodrzy, to straci głosy i Krowodrzy i nasze. A to już nie jest do
          zbagatelizowania....

          -------
          M. i K.
      • pt123 Re: Sukcesy... 19.01.05, 07:49
        Chciałoby się powiedzieć "a nie mówiłem". Pomysły p. Szczawińskiej (wg relacji z
        GW) wydają się właśnie takim rozwiązaniem "po cichu". Oficjalnie Majchrowski
        zapewnił radnych, że rezygnuje, a po chwili próbuje jednak wcisnąc swój plan
        innymi kanałami.
        Uprawiam czarnowidztwo, ale chciałbym abyśmy byli wyczuleni na takie zagrywki.
        Jak widać z pomysłami Majchrowskiego trzeba postępować jak z plagą. Wypalić je
        do gruntu (i posypać solą). Żadnych kompromisów bo przeciwnik nie jest uczciwy,
        ani honorowy i wykorzysta naszą słabość. (heh... ale to zabrzmiało ;-) )

        Pozdrawiam

        PT
        • m_i_k Re: Sukcesy... 19.01.05, 19:11
          ...podpisujemy się czteroma rękami ;-)

          -------
          M. i K.
          • prosci Re: Sukcesy... 19.01.05, 22:43
            Tak jest!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka