Dodaj do ulubionych

Re: Zakazana Archeologia...

IP: *.idg.com.pl 05.03.01, 12:40
Kupiłem wczoraj książkę ZAKAZANA ARCHEOLOGIA. Przeczytałem już kilkadziesiąt
stron, nie licząc długich wstępów. Bardzo, bardzo ciekawe.

Skamieniała podeszwa w łupkach, złoty łańcuszek czy kubek żelazny w bryłach
węgla (podobno epoka Karbonu). Dzbanek srebrzony pod 12 warstwami wapienia,
rzeźbione figurki wydobywane podczas wiercenia studni na głębokości 40 i 90 m.
To tylko nieliczne z setek dokładnie opisanych i udokumentowanych odkryć.

Jakoś nie słychać, żeby "oficjalna nauka" starała się zbadać i obiektywnie
ocenić znaleziska, które jawnie przeczą teorii ewolucji. Mamy w zamian do
czynienia z odwróceniem logiki zgodnie z zasadą "jeżeli fakty nie pasują do
teorii, tym gorzej dla faktów". Odkrycia "nie pasujące" do teorii ewolucji
naukowcy uznają za niemożliwe lub niebyłe - nawet, jeżeli dowodzenie ich
prawdziwości odbywa się metodami, które sami uznają za "bezdyskusyjnie pewne".

Wcale się nie dziwię, że takie fakty się ukrywa, bądź celowo pomija - ich
uznanie za autentyczne stawiałoby na głowie całą wiedzę i teorie, na których
będący dziś naświeczniku naukowcy się doktoryzowali czy habilitowali. Tym
lepszym nie wypada, bo się publicznie ośmieszą, tym słabszym zaś nie wypada, bo
ci lepsi ich wyśmieją.

Faceci, którzy napisali tę książkę przyznają się do przynależności do ruchu
hare kryszna, z którym, zaznaczam, w ogóle się nie identyfikuję. Co by nie
mówić, trzeba przyznać, że każdy opisywany w ZAKZANEJ ARCHEOLOGII
przypadek/znalezisko traktowany jest naukowo - bez jakichkolwiek uprzedzeń czy
dogmatów. Jeżeli czegoś nie da się jednoznacznie udowodnić, nie starają się
tego robić na siłę i otwarcie o tych wątpliwościach mówią. Nie naginają faktów,
jak zwolennicy teorii ewolucji. Jednocześnie materiał jest napisany i
skomentowany w przyjemnym stylu "historyjki". Poza tym dobrze się to czyta -
niezłe tłumaczenie.

Niby dziwię się, że w ogóle wydano tę książkę - że nie było jakichś "anty-
akcji" ze strony "świata nauki". Z drugiej strony, być może jednak właśnie tak
ma być - książka ma pozostać w drugim "szarlatanerskim", "oszołomiarskim"
obiegu. Przemilczenie jest łatwe i skuteczne. W końcu oficjalna nauka ma i tak
nieograniczony dostęp do mediów (np. kanał Discovery) i to ona kształtuje
programy szkolne. Wątpię, żeby w jakiejkolwiek szkole ktokolwiek bawił się w
tego typu niuanse. Dyskusje nad materiałem przedstawionym w książce powiny
trwać na uniwersytetach - z definicji powołanych do tego, żeby badać i
zastanawiać się. Nie spodziewam sie jednak zbyt wiele. Polskie uniwersytety - z
tych czy innych względów, nie działają twórczo, lecz odtwórczo.

Napiszcie, co sądzicie.

Pozdrowienia,

Tomek
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Zakazana Archeologia... IP: *.idg.com.pl 05.03.01, 13:03
      Zapomniałem dodać, że w Polsce dostępna jest skrócona - mniej więcej o połowę,
      wersja książki ZKAZANA ARCHEOLOGIA. Pełna wersja (anglojęzyczna) ma tytył:
      Tajemnica pochodzenia człowieka i ma ponad 950 stron. W wersji skróconej,
      skierowanej do tzw. zwykłego czytelnika nie ma dokładnych odnośników do
      materiałów źródłowych (są w pełnej wersji) i szczegółowych dowodów naukowych
      (są w pełnej wersji).

      Tomek
    • Gość: Andy Re: Zakazana Archeologia... IP: *.unl.edu 05.03.01, 22:06
      Dobrze mowisz. Szukaj dalej a dowiesz sie, ze zycie przyszlo na ziemie z Plejad.
      Ze ani chrzescijanstwo ani darwinizm nie maja racji.
      Pozdrowienia.
      • Gość: Tomek Re: Zakazana Archeologia... IP: *.idg.com.pl 06.03.01, 16:28
        Otóż, jestem chrześciajninem. Naukowcy nazywają takich "kreacjonistami". I
        słusznie. Rzucić głupawy komentarz na Grupy jest łatwo. Odnieść się
        merytorycznie - dużo trudniej. Nie zmuszaj się.

        Pozdrawiam,

        Tomek
        • Gość: Andy Re: Zakazana Archeologia... IP: *.unl.edu 06.03.01, 17:17
          A ja juz mialem nadzieje, ze cos zaczniesz rozumiec z tego swiata.
          Niestety, zostaw ta ksiazke synku. Jeszcze wiele zyc Cie czeka.
          Pozdrowienia.
          • Gość: Tomek Re: Zakazana Archeologia... IP: *.idg.com.pl 06.03.01, 17:34
            Kpij ile chcesz.
            • Gość: Andy Re: Zakazana Archeologia... IP: *.unl.edu 06.03.01, 17:59
              Tomek, nie chce i nie chcialem Cie urazic. Wybacz mi, jesli tak to odebrales.
              Nie kpie !!!. Ja sie poprostu nie zgadzam z oficjalna doktryna kosciola
              katolickiego. Ale rowniez nie uznaje doktryny Darwina. Uwazam, ze
              chrzescijanstwo w tej interpretacji jaka plynie z ambon, to absurd.
              Wierze ze byl ktos taki jak Jezus i ze przybyl z innego krolestwa.
              My tez nie powstalismy ot tak po prostu z malpy. To sa kpiny dopiero.
              Dlatego dochodzi do mojej swiadomosci, ze zycie przyszlo w tej czy innej formie
              na ziemie z kosmosu. Zacznij wiecej czytac i rozmyslac. To nie grzech.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Tomek Re: Zakazana Archeologia... IP: *.idg.com.pl 06.03.01, 18:31
              • Gość: Tomek Re: Zakazana Archeologia... IP: *.idg.com.pl 08.03.01, 09:10
                Ja się nie obrażam. Wszystko OK. Jestem
                chrześcijaninem, ale nie katolikiem.
                Nie należę do żadnego ugrupowania. Dla mnie te
                znalzeziska to dowody na
                życie na Ziemi przed Potopem. Tak uważam. Tak
                wierzę. Jednocześnie nie
                zmuszam nikogo do wierzenia tak samo. Wiara jest wiarą -
                nie można jej
                mierzyć naukowo.

                Abstarhując od powyższego, książka jest
                według mnie wartościowa - właśnie
                naukowo. Argumenty i sposób rozumowania autorów w
                wielu przypadkach są
                bardzo zdrowe. To są fakty, a każdy ocenia je w taki
                sposób jak umie i chce.
                Nic więcej.

                Podoba mi się też, że krytykuje postawy
                akademików, którzy przywykli do
                ukłonów (bez złośliwości). Krytyka na
                uczciwym gruncie nikomu źle nie
                zrobiła. Panie i Panowie naukowcy, do lektury!

                ANDY, CO MASZ NA MYŚLI Z TYM KOSMOSEM?

                Pozdrowienia,

                Tomek
                • Gość: Bartosz Re: Zakazana Archeologia... IP: 65.199.129.* 12.03.01, 12:33
                  Drogi Tomku,
                  poniewaz zajmuje sie archeologia profesjonalnie, chcialbym przekazac ci troche
                  cennych mam nadzieje uwag. Piszesz ze ksiazka jest fachowa i przedstawia fakty.
                  A skad ty to wiesz ? Dlaczego zakladasz ze autorzy pisza prawde? Pierwsza i
                  glowna zasada naukowcow w jakiejkolwiek dziedzinie jest watpic. Ja tez moglbym
                  napisac ksiazke, bo mamy w koncu wolnosc slowa, i umiescic w niej teorie ze
                  ludzie wywodza sie w lini prostej od dinozaurow z pominieciem ssakow. I co ?
                  Zeby sie zabezpieczyc przed krytyka dopisalbym we wstepie, ze oczywiscie moja
                  teoria bedzie zwalczana przez naukowcow bo nie jest zgodna z nauka oficjalna.
                  Moglbym przytoczyc setki "faktow" jak je okreslasz i odwolac sie do setek
                  ksiazek z ktorych te fakty zaczerpnalem. I nic z tego nie wynika. Te ksiazki
                  moga po prostu nie istniec bo przeciez 99% czytelnikow i tak tego nie sprawdzi.
                  Jesli chcesz naprawde sie dowiedziec czy autorzy tej ksiazki moga miec racje to
                  zdobadz sie na wysilek i sprobuj dotrzec to tych zrodel cytowanych przez nich w
                  ksiazce. Otoz uprzedze cie ze znalezli sie tacy, ktorym zechcialo sie to zrobic
                  i okazalo sie, ze te fakty to notatki w amerykanskich brukowcach z konca XIX i
                  poczatkow XX w. Panowala wtedy po prostu moda na takie "ciekawostki". Dzisiaj
                  prasa brukowa tez pelna jest fantastycznych doniesien, ze tu zlowiono syrene a
                  tam widziano Yeti. Tylko ze brak chocby wyraznych zdjec. Jesli chcesz
                  przeczytac co o tej ksiazce sadza nieufnie traktowani przez ciebie naukowcy to
                  odsylam do artykulu w POLITYCE sprzed bodajze dwoch lat. Moze w internecie
                  mozna do tego dotrzec, moze trzeba szukac w bibliotekach. Ale przede wszystkim
                  nie wierz we wszystko co ludzie pisza. Napisac mozna kazda bzdure a im bardziej
                  nieprawdopodobna i sensacyjna tym lepiej sie sprzedaje. Jesli do tego dolozyc
                  okreslenie ze jest to wiedza zakazana, to jeszcze lepiej sie to sprzeda.
                  Wyjatkowo zlamie zasady spiskujacych archeologow swiata i przekaze ci
                  najbardziej tajemna wiedze wszystkich naukowcow, za co moge byc wykluczony z
                  ich kregu jesli sie to wyda, bo jest to wiedza zakazana dla zwyklych
                  smiertelnikow : nie wierz nikomu, nawet najwiekszym profesorom, najlepiej
                  sprawdz wszystko sam, dopoki nie zobaczysz albo nie dotkniesz nie wierz. Jesli
                  masz zmienic swoje poglady na temat ewolucji i historii swiata to postaraj sie
                  sprawdzic publikacje na ktore powoluja sie autorzy tej ksiazki i sprobuj sie
                  dowiedziec np; gdzie mozna ZOBACZYC albo DOTKNAC tych dowodow o ktorych pisza.
                  I dopoki ich nie zobaczysz to przynajmniej miej watpliwosci. Naukowcom tez
                  zdarza sie pisac bzdury, nauka polega jednak wlasnie na tym ze cala reszta
                  kolegow po fachu rzuca sie wtedy na delikwenta i wypomina mu kazda niescislosc
                  albo brak dowodu. Wszyscy jednak opieraja swoje sady na tym co WIDZIELI albo
                  czego DOTKNELI. Gdyby ktos napisal naukowa ksiazke o rzeczach ktorych nie
                  WIDZIAL albo nie DOTKNAL nikt nie traktowalby go powaznie. I tak jest w
                  przypadku tej ksiazki. A prawdziwa historia w rzeczywistosci i tak jest na tyle
                  ciekawa ze wcale jej nie trzeba ubarwiac. Przyklad - Woloszanski i historia II
                  wojny swiatowej, tam nikt nie podnieca sie urzyciem przez hitlerowcow statkow
                  kosmicznych bo dotychczas nikt ich nie widzial. A mozna by napisac bardzo
                  ciekawa i sensacyjna ksiazke: "Tajna bron Hitlera ostatniej szansy - laserowe
                  dzialo krazace po orbicie" albo "Szturmowe eskadry latajacych spodkow spod
                  znaku SS". Serdecznie cie pozdrawiam i gratuluje zapalu, trzymaj tak dalej ale
                  staraj sie wniknac troche glebiej w historie
                  Bartosz
    • Gość: Hoax Re: Zakazana Archeologia... IP: 209.187.169.* 06.03.01, 18:44

      Nie przejmuj sie fanatykami. Indoktrynacja szkolna przyczynia sie do zaniku
      zdolnosci samodzielnego myslenia. Polega ona tylko na wcisnieciu odpowiedniego
      swiatopogladu do glowy ucznia i wysmiewa inne podejscie do zagadnienia. Nie
      uczy jak myslec logicznie, dedukowac i podchodzic sceptycznie do wszystkiego.

      Czlowiek ( a co dopiero naukowiec )powinien byc sceptykiem. Jednak wiekszosc
      naukowcow to stado owiec, ktore mimo tego, ze nie sprawdza osobiscie
      wszystkiego, wierzy w to , co publikuja czasopisma naukowe.
      Tak jak muzulmanie w Koran.
      Jest mnostwo dowodow, ze darwinisci fingowali dowody (szkielety form
      przejsciowych). Sam ten fakt zmusza czlowieka myslacego do sceptycyzmu.
      Jednak niektorzy zamiast szukac wiedzy zadowalaja sie swoja wiara.
      Nie wiem czy im cos pomoze.
      • Gość: Tomek Re: Zakazana Archeologia... IP: *.idg.com.pl 08.03.01, 09:04
        Jako absolwent polskiego systemu nauczania (poza może studiami na SGH) w pełni
        zgadzam się z Twoją opinią.

        Gdyby ta książka była fantastyką, nigdy bym o tym nie pisał na Grupę. Jest
        jednak wiele faktów, które nauka celowo przemilcza. Ja sam byłem zaskoczony i
        pierwszy raz dowiedziałem się o wielu znaleziskach. Ani w szkole, ani w mediach
        nie słyszy się o znaleziskach innych, niz te, które potwierdzają teorię
        ewolucji. Publiczność odnosi więc (jak najbardziej mylne) wrażenie, że wszystko
        idealnie do siebie pasuje.

        Pozdrowienia,

        Tomek
      • Gość: Bartosz Re: Zakazana Archeologia... IP: 65.199.129.* 12.03.01, 12:52
        Nie wiem skad czerpiesz swoje informacje. Piszesz ze
        nalezy byc sceptykiem a rownoczesnie ze darwinisci
        sfingowali czesc dowodow. Czy zgodnie ze swa zasada
        sceptycyzmu sam to sprawdziles, czy moze akurat w tej
        sprawie tez zawierzyles jakiejs ksiazce lub
        artykulowi w gazecie ? Skad masz pewnosc ze i ten
        autor nie napisal bzdury ? Czy nie jest przypadkiem
        tak ze jesli ktos pisze ze inni oszukuja i klamia to
        wierzysz im bez sprawdzenia ? Twoj sceptycyzm wydaje
        mi sie troche fasadowy i wcale ci nie wierze. To ty
        zachowujesz sie jak ta owca i powtarzasz jakies
        informacje wcale ich osobiscie nie sprawdziwszy. A co
        do produkcji owiec na uniwersytetach to tez nie moge
        sie z toba zgodzic i akurat ja znam ta sytuacje Z
        BLISKA, BYLEM TAM i SAM SLYSZALEM JAK PROFESOR MOWIL
        ABYSMY NIE WIERZYLI AUTORYTETOM I SPRAWDZALI FAKTY
        PODANE NAWET PRZEZ NAJWIEKSZE SLAWY ARCHEOLOGICZNE. I
        w przeciwienstwie do ciebie ja to robie w pracy i
        osobiscie sprawdzam ich teorie zanim powiem lub
        napisze ze sa bzdurami. Ale nie zniechecaj sie i
        zacznij stosowac swoj sceptycyzm w podejsciu do
        wszystkiego co czytasz a nie tylko wybiorczo.
        Bartosz
        • Gość: Hoax Re: Zakazana Archeologia... IP: *.as5300-5.dialup.nyc.ny.metconnect.net 13.03.01, 18:58
          >Piszesz ze nalezy byc sceptykiem a rownoczesnie ze darwinisci
          sfingowali czesc dowodow

          Dlatego ,ze jestem sceptykiem nie wierze w ich prace. Fingowali dowody
          (Leakey), skladali szkielety z kosci znaleziomych w miejscach oddalonych od
          siebie o kilometry, itd. Dokladnie nie moge napisac, bo nie mam czasu. Skoro
          zajmujesz sie archeologia , to powinienes to juz dawno znac. Chyba,ze nalezysz
          do stada owiec, ktore czyta tylko "poprawne" opracowania.
          Ostatnio nawet opublikowano w prasie przypadek odnalezienia w muzeum brytyjskim
          sfalszowanego szkieletu (szczegolow nie pamietam). Powinienes o tym wiedziec.
          Fakty masz tez w ksiazce o ktorej piszemy.Jezeli fakty w niej przedstawione sa
          nieprawdziwe, to je sprostuj. Powinno to byc chyba proste?

          >? Twoj sceptycyzm wydaje mi sie troche fasadowy i wcale ci nie wierze.
          Nie wiem, co to jest "fasadowy sceptycyzm".
          Bynajmniej nie chce , zebys mi wierzyl. Gdybys zrozumial to, co napisalem, to
          wiedzialbys, ze sceptycyzm polega na sceptycznym traktowaniu wszystkiego, takze
          sceptykow.
          Twoj problem jest taki, ze musisz wierzyc jednej, albo drugiej stronie.
          Ja ci radze , nie wierz nikomu i sprawdzaj wszystko samodzielnie (w procesie
          myslowym). Moze sa jeszcze inne mozliwosci?
          Moze inny mechanizm ewolucji?
          Trzeba miec otwarty umysl. Szkolna indoktrynacja go zamyka.
          Znam "naukowcow" na bardzo niskim poziomie umyslowym.
    • Gość: kris Re: Zakazana Archeologia... IP: 195.117.63.* 08.03.01, 15:50
      ludzie gdzie ta książka, jakiego wyd., jak wygląda, co kosztuje?
    • Gość: Grzes Re: Zakazana Archeologia... IP: *.crm.es 08.03.01, 19:26
      Arystoteles napisal, ze mucha ma 4 nogi i ten poglad obowiazywal przez iles tam
      lat. Teoria cieplika tez sie miala swietnie dosyc dlugo, teoria eteru rowniez.
      Z dziwnych przyczyn ludzie zapominaja, ze nauka zmienia sie i to, co dzis
      jest "naukowymi faktami", jutro jest wysmiewanym przesadem.
      Jesli chodzi o archeologie, to znam pare osob, ktore konczyly studia na tym
      kierunku. Zgodnie twierdza, ze archeologia, jak malo ktora dziedzina jest
      zdominowana przez autorytety, zdolne uciszyc i osmieszyc kazdego oponenta. Zeby
      bylo smieszniej, jest ich kilku i swiat podzielony jest na strefy wplywow
      poszczegolnych profesorow.
      I jeszcze anegdotka. Kolega sam byl swiadkiem, jak na opolszczyznie prowadzono
      wykopaliska. W NIENARUSZONEJ warstwie tzw. calca sprzed ponad miliona lat
      siedziala sobie puszka po Coca-Coli smile
      • Gość: kris Re: Zakazana Archeologia... IP: *.ze.tarnow.pl 09.03.01, 11:33
        jest proste wyjaśnienie tej puszki:
        jakis cham podróżując wechikułem marki Wells wyrzucił przedmiotowy obiekt przez
        okno . i już.
        I proszę nie szargać AUTORYTETÓW.
      • Gość: Tomek Re: Zakazana Archeologia... IP: *.idg.com.pl 11.03.01, 12:15
        Panowie,

        Zajrzyjcie do forum Nauka do wątku o tej samej nazwie (Re: Zakazana
        Archeologia...). Jest ciekawie.

        Tomek
      • Gość: Tomek Re: Zakazana Archeologia... IP: *.idg.com.pl 11.03.01, 12:27
        Książka pt. Zakazana Archeologia jest ciekawa nawet poza dyskusją o samych
        znaleziskach. Bardzo ciekawe są za to opisane przez autorów mechanizmy
        kształtowania się poglądów naukowych. Mechanizm ulegania autorytetom znany jest
        we wszystkich dziedzinach nauki. Jeżeli człowiek nad czymś pracuje długi czas i
        nie ma efektów, to skończy się cierpliwość jego przełożonych czy osób
        finansujących badania. Jak pokazuje książka, w nauce zdarza się, że jeżeli
        efektów nie ma, to "trzeba dac im szansę". Jeżeli takie odkrycia przeczyłyby
        dorobkowi naukowemu osób, od których odkrywca zależy, są marne szanse, że w
        kolejnym sezonie otrzyma pieniądze na badania. Nikt nie będzie pozytywmnie
        opiniował finansowania badań, które mogą zagrozić jego pozycji w świecie nauki.
        A do tego poważne badania się sprowadzają - PIĘNIĘDZY.

        Tomek
      • Gość: LNiusz Re: Zakazana Archeologia... IP: *.pit.gda.pl 11.03.01, 12:28
        > I jeszcze anegdotka. Kolega sam byl swiadkiem, jak na
        opolszczyznie prowadzono
        > wykopaliska. W NIENARUSZONEJ warstwie tzw. calca
        sprzed ponad miliona lat
        > siedziala sobie puszka po Coca-Coli smile

        Albercik, nasi tu byli, nasi !!!
        • Gość: PLNiusz Re: Czy data... IP: *.pit.gda.pl 11.03.01, 16:19
          ... ważności na tej puszce jest czytelna? Może pomogłoby to w ocenie wieku
          warstwy geologiczej...

          Pozdrawiam.
          • Gość: mirza Re: Czy data... IP: *.cvx7-bradley.dialup.earthlink.net 11.03.01, 19:50
            Niestety fundamentalisci ktorzy biora biblie
            literalnie, nie moga pogodzic sie z ewolucja.
            Poniewaz problem jest skomplikowany jesli
            sie go analizuje naukowo, wiec lepiej jest
            go przedyskutowac na internecie. Slyszalem
            inwektywy nt. ewolucji od Swiadkow Jehowy, Mormonow
            (dla ktorych Bog jest czlowiekiem z krwi i kosci
            i czlowiek wszystko genetycznie odziedziczyl od boga.)
            Fundamentalistyczne poglady ma duza liczba baptystow,
            metodystow i roznych odlamow zielonoswiatkowcow.

            Papiez z kolei powiedzial ze ewolucja to wiecej niz
            teoria potwierdzona przez duza liczbe faktow ktorych
            nikt specjalnie nie szukal. To jest punkt widzenia
            ktory ja podzielam. Co do doktrynalnych problemow
            to warto poczytac Sw. Augustyna ktory mial
            nieliteralne podejscie do biblii i mowil ze swiat nie
            powstal takim jakim jest ale rozwinal sie z "rationes
            seminales" co w zasadzie pokrywa sie nowoczesnym
            sposobem myslenia. Biblia mowi o kreacji ex nihilo
            - nauka mowi o big bang. Inne religie (np. buddyzm)
            mowi o reinkarnacji i cyklicznym czasie. Biblia, a za
            nim chrzescijanstwo mowi o jednokierunkowym czasie.
            To samo mowi nauka. Sprawa jest ciekawa i nie warto
            sie odwolywac do spiskowych teorii jakoby naukowcy
            usilowali zatrzec slady. Faktem jest ze niektorzy
            naukowcy probuja isc w pozanaukowe uogolnienia i
            atakowac religie bez jej znajomosci (to jest przyklad
            fudamentalizmu wsrod naukowcow). To powoduje
            fundamentalistyczne reakcje wsrod ludzi religijnych.
            Ksiazka o ktorej mowi Tomek pachnie mi podobnie jak
            wiekszosc programow o ewolucji w religijnych
            programach telewizyjnych w USA. Niekompetentni ludzie
            atakuja nauke powodujac negatywne reakcje wobec
            religii (rykoszetem). Nie chcialem tu robic wykladu a
            tylko pokazac jaki to fascynujacy i skomplikowany
            temat.

            Mirza
            • Gość: PLNiusz Re: Cześć mirza... IP: *.pit.gda.pl 12.03.01, 11:35
              Gość portalu: mirza napisał(a):

              > Niestety fundamentalisci ktorzy biora biblie
              > literalnie, nie moga pogodzic sie z ewolucja.
              > Poniewaz problem jest skomplikowany jesli
              > sie go analizuje naukowo, wiec lepiej jest
              > go przedyskutowac na internecie. Slyszalem
              > inwektywy nt. ewolucji od Swiadkow Jehowy, Mormonow
              > (dla ktorych Bog jest czlowiekiem z krwi i kosci
              > i czlowiek wszystko genetycznie odziedziczyl od boga.)
              > Fundamentalistyczne poglady ma duza liczba baptystow,
              > metodystow i roznych odlamow zielonoswiatkowcow.

              Dla nich wszystkich oczywiście - jak jest napisane, że
              stworzył w siedem dni to musiało tak właśnie być. A jak
              ktoś mówi inaczej to jest wrogiem sprawy bożej i
              dzieckiem szatana. I nie ma zmiłuj, że w oryginalnym
              kontekście kulturowym jest to przypowieść o stworzeniu,
              a nie dokument naukowy. A swoją drogą niech ktoś mi
              wytłumaczy czemu tydzień to akurat siedem? a nie np.
              sześć...

              > Papiez z kolei powiedzial ze ewolucja to wiecej niz
              > teoria potwierdzona przez duza liczbe faktow ktorych
              > nikt specjalnie nie szukal.

              Zgadzam się. Więcej - istnieje wiele dowodów poza
              paleontologią świadczących za ewolucją. W elektronice
              modny jest ostatnio temat tzw. sztucznej inteligencji.
              tak naprawdę nie chodzi o inteligencję, a ni tym
              bardziej sztuczną tylko o wykorzystanie metod którymi
              posługuje się natura do rozwiązania zagadnień
              optymalizacyjnych, niewiarygodnie skomplikowanych przy
              zastosowaniu tradycyjnych "naukowych" sposobów. Jedna
              z nowych gałęzi tego trendu - inżynieria ewolucyjna
              pokazuje, iż kształtowanie ewolucyjne może być
              skutecznym sposobem na stworzenie skomplikowanych
              układów o zadanym celu działania. I tu ciekawa sprawa:
              ktoś na tej liście wspominał, że ewoluja kojarzy się z
              porzypadkowością i chaosem. Tymczasem empiryka
              inżynieri ewolucyjnej dowodzi wręcz czegoś przeciwnego -
              aby możliwe było ewolucyjne ukształtowanie jakiegoś
              systemu, musi on mieć precyzyjnie i dobrze zdefiniowaną
              tzw. funkcję celu. Dokładniej - ewolucja nie polega na
              chaotycznych mutacjach poddanych li tylko weryfikacji
              testu najlepszego przystosowania, ale wymaga pewnej
              początkowej wizji co zadaniem danego "stworka"-systemu
              ma być, i ta wizja wkomponowana jest w postąc funkcji
              za pomocą której przelicza się "jakość" stworka.
              Ostatecznie wychodzi na to że teroia ewolucji może byc
              bardziej kreacjonistyczna niż sami kreacjoniści.
              Przecież pan Bóg nie musi cały czas kręcić korbką, nie?
              Kreacjonizm jest chyba raczej częścią ludzkiej
              skłonności do antropologizacji Boga, niż wierności
              Pismu Św.
      • Gość: Arysto.. Re: Zakazana Archeologia... IP: 192.168.3.7, 213.25.86.* 11.03.01, 21:56
        Grzesiu, nie Arystoteles, ale przepisujący jego
        dzieła mnich w sredniowieczu.( który popełnił błąd)

        ps. uprzedzam dyskusję, uważam średniowiecze za jeden
        z najwspanialszych okresów. Nie będę odpowiadał
        dlaczego, ale polecam JESIEŃ ŚREDNIOWIECZA Johana
        Huizinga
        • Gość: PLNiusz Re: Re średniowiecze... IP: *.pit.gda.pl 12.03.01, 12:55
          Gość portalu: Arysto.. napisał(a):

          > ps. uprzedzam dyskusję, uważam średniowiecze za jeden
          > z najwspanialszych okresów.

          Np. w muzyce jakby ktoś miał wątpliwości.
          • Gość: Bartosz Zakazana archeologia i analiza bibili. IP: 65.199.129.* 12.03.01, 13:10
            Dla wszystkich zainteresowanych jak to dawno temu
            bylo i jak to analizowac. Przede wszystkim trzeba
            wiedziec co analizujemy i czemu to mialo sluzyc.
            Najwiekszy blad np: w analizie Biblii to jak juz ktos
            stwierdzil branie jej doslownie, traktowanie jak
            dokument historyczny. Jest to oczywiscie bzdura bo
            jest to mieszanina wielu gatunkow literackich,
            ktorych nie nalezy brac doslownie. I aby to
            zilustrowac zacytuje anegdote jednego z najwiekszych
            polskich autorytetow zajmujacych sie Biblia:
            W 2545 roku misja innej cywilizacji dociera na Ziemie
            zniszczona w wyniku kataklizmu i wojen 550 lat temu.
            W ruinach budowli ludzkich naukowcy znajduja dziwne,
            nieznane im nosniki informacji w ksztalcie plaskiego
            pudelka z tasma w srodku. Po 20 latach prac udaje sie
            stworzyc maszyne zdolna odtworzyc te nosniki
            informacji. Wylania sie z nich obraz cywilizacji jaka
            panowala niegdys na ziemi, jej mieszkancy kaczory,
            psy myszki, ludzie. badacze na podstawie tych
            dokumentow rekonstruuja ustroj spoleczny, stosunki
            miedzy mieszkancami, jak zyli, co robili. I tylko Bog
            patrzy na to troche z politowaniem. Biedni badacze
            poswiecajacy bowiem cale zycie badaniom nad ziemska
            cywilizacja nie rozumieja do dzisiaj co znaczy logo
            na wierzchu tych pudelek i napis na nich: WALT DISNEY
            PRODUCTION.
            Pozdrawiam Bartosz
            • Gość: PLNiusz Re: No ale jak... IP: *.pit.gda.pl 12.03.01, 13:49
              ... jest w końcu z tym 7dniowym tygodniem. Kto wymyślił ten podział?
              • Gość: Grzes Re: No ale jak... IP: *.crm.es 12.03.01, 15:14
                Jakby Ci to powiedziec. Chyba Zydzi. smile
                • Gość: PLNiusz Re: Znowu? IP: *.pit.gda.pl 12.03.01, 20:51
                  Może jednak to jest starsze?
        • Gość: Grzes Re: Zakazana Archeologia... IP: *.crm.es 12.03.01, 15:17
          > Grzesiu, nie Arystoteles, ale przepisujący jego
          > dzieła mnich w sredniowieczu.( który popełnił błąd)
          >
          > ps. uprzedzam dyskusję, uważam średniowiecze za jeden
          > z najwspanialszych okresów. Nie będę odpowiadał
          > dlaczego, ale polecam JESIEŃ ŚREDNIOWIECZA Johana
          > Huizinga

          Ojej, to nareszcie wiem, dlaczego Marcellus Wallace obiecal w "Pulp Fiction"
          jednemu pedalowi, ze mu z dupy zrobi "jesien sredniowiecza".
          • Gość: PLNiusz Re: Zakazana Archeologia... IP: *.pit.gda.pl 12.03.01, 20:52
            > Ojej, to nareszcie wiem, dlaczego Marcellus Wallace obiecal w "Pulp Fiction"
            > jednemu pedalowi, ze mu z dupy zrobi "jesien sredniowiecza".

            Czyli coś pięknego smile
    • Gość: inny !!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.01, 21:39
      bo nie powinno sie burzyc porzadku jaki jest..

      ziemia jest jedyna zamieszkala planeta we wszechswiecie
      ludzie powstali z prochu
      bog jest z izraela
      i takie tam...

      ludzie musza miec odgornie wyznaczone dogmaty!
      ludzie nie lubia o bogu myslec
      wola w niego woerzyc tak jak wierza inni

      • Gość: kris Re: !!!! IP: *.ze.tarnow.pl 13.03.01, 11:11
        No wreszcie ktos mi to wszystko uporządkował.
        Teraz mogę spokojnie oddac mocz , bez stresu.
    • Gość: Aśka Re: Zakazana Archeologia... IP: unknown, 212.244.40.* 14.03.01, 13:15
      Wasze wypowiedzi tchną sceptycyzmem. Jest taka ciekawa książka pt. "Bogowie,
      groby, uczeni", ukazuje ona jak często pewne teorie, czy fakty w przeszłości
      uważane za pewnik i ogólnie przyjęte okazywały się zupełną pomyłką. Dlatego
      uważam podobnie, że nie można ślepo wierzyć w to co zostało stwierdzone, ale
      tez uważam, że nie można bez zastanowienia odrzucać tego co wydaje nam się tak
      niezwykłe, że aż niemożliwe do przyjęcia przez nasze ciasne umysły. Należałoby
      przyznać, że istnieje wiele rzecz z przeszłości, które są conajmniej dziwne i,
      których obecnie nie jesteśmy w stanie racjonalnie wyjaśnić, jak np. istnienie
      wspomnianej mapy Pirreisa, czy potężne wizerunki zwierząt (ciągnące się
      kilometrami) w Ameryce Płd., istnienie tajemniczych szybów w Piramidzie
      Cheopsa, cywilizacja Majów. Ponadto uczeni, stale cofają się w czasie ustalając
      początki człowieka. Myślę, że wiara w Boga, czy teoria Darwina są równie
      absurdalne co sugestie Danikena. I zaznaczam, nie jestem zwolenniczką teori o
      przybszach z kosmosu, ale myślę, że należałoby spojrzeć nieco szerzej, ponieważ
      wiele teorii, które kiedyś były fanaberiami, dzisiaj stały się niezaprzeczalne.

      Z pozdrowieniami Aśka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka