Dodaj do ulubionych

Brzydkie Miasto

04.06.02, 09:29
Kraków to brzydkie Miasto!
Takie lub podobne opinie można spotkac i tutaj i w dyskusjach o Krakowie na
innych Forach. Zgoda. Nawet bardzo brzydkie.
Wenecjanie, których wczoraj spotkałem w Rynku prawie płakali, że nie mogą tu
zostać dłużej. Zachwyceni, a jeszcze i taka atrakcja, że w parę godzin mogli
zobaczyć niemal kilka pór roku. I tak fotografowali Kanoniczą , pl. Mariacki i
inne wiosną , deszczową jesienia i promiennym latem. Zabiorą sobie te zdjęcia,
żeby im osładzały życie w pęknej Wenecji;))
Kraków jast brzydki - pokaż mi ładniejsze Miasto!
krm
Obserwuj wątek
    • pingwin2809 Re: Brzydkie Miasto 04.06.02, 09:35
      Hehehehehe - to proste --Kazimierz :-))))
      • krzysztof.r.m Re: Brzydkie Miasto 04.06.02, 09:37
        pingwin2809 napisał(a):

        > Hehehehehe - to proste --Kazimierz :-))))
        Witaj, ale tak prosto nie wolno i dobrze o tym wiesz;;) hehehe
        krm

        • Gość: Joseph Re: Brzydkie Miasto IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 04.06.02, 11:58
          Wenecjanom się podobało, bo Wenecję mają na codzień a Kraków to dla nich
          odmiana (trudno to oczywiście stopniować, ale myślę że na przeciętnym
          krakowianinie Wenecja pierwszy raz widziana sprawiłaby większe wrażenie). Sęk
          nie w tym, że Kraków jest brzydki - bo jest, rzecz jasna, najpiękniejszy - ale
          że jego klejnotom zbyt często brakuje oprawy. Np. Floriańska jest co najmniej
          równie ładna co Długa w Gdańsku, ale ta druga ma ozdobny bruk, ławeczki, klomby
          i latarenki, a na Floriańskiej jest dziurawy asfalt wylany jeszcze za p.
          Gomułki, latarnie najprawdopodobniej skradzione z jakiejś autostrady i reklamy
          godne warszawskiego bazaru na Stadionie X-lecia. To samo ze Sławkowską, z
          Rynkiem i wielona innymi miejscami. Dopóki to się nie zmieni, doputy ja sam
          będę twierdził, że rynek np. we Wrocławiu jest ładniejszy, bo faktycznie
          sprawia lepsze wrażenie.
          • jottka Re: Brzydkie Miasto 04.06.02, 12:12
            Joseph, popieram. Nie dalej jak wczoraj szłam Szczepańską od Plant i płakać mi
            się chciało. Stojące kałuże, bo na ulicach dziury, góry oraz doliny, brudne
            kamienice, kosz z wywalającą się zawartością pod bramą z piękną kołatką (ledwie
            widoczną, bo obklejoną wkoło starymi reklamami). Teatr Stary brudny, co na tle
            czystych Szołajskich wygląda jeszcze gorzej - itepe, itede.

            Nie ma co się podniecać, że Kraków taki śliczny, póki się go nie umyje, jako że
            pierwsze wrażenie się liczy niezmiernie. A parę rzeczy można zrobić i bez
            wielkich pieniędzy.
            • Gość: Belami Re: Brzydkie Miasto IP: *.bn.krakow.pl 04.06.02, 14:11
              Franek Gawronek ukląkł przed kościołem z dwoma wieżami co to brakło na jedną
              żeby były obie takie same, klęknął i powiedział jak pieknie. Wszędzie byłem na
              azbeście w Hameryce robiłem i w Paryżu co to do Lurd do panienki
              przenajświętszej jechałem po cudną wodę co mi miała prostatę wyleczyć. Ale
              powiadam wam Krawatów najpikniejszy jest na świcie.
              • muzaaa Re: Brzydkie Miasto 04.06.02, 15:17
                Je, Krakow to bardzo brzydkie miasto. Szare i bure, nie ma pieknych szklanych
                domow, nie jest tak czysciutko na ulicach jak gdzies indziej (chociaz znalam
                jednego co i eklerka zjadl z kremem znalazlszy go na chodniku). Jakas taka
                forma nieskladna i nic nie pasuje, bramy za ciemne i za wilgotne. Idziesz
                wieczorem i latarnie brzydko swieca, albo nie swieca jak zarowka sie przepali.
                Piwnice ciemne i smierdzace. Jejku, ale ten Krakow brzydki...
                • Gość: mtq Re: Brzydkie Miasto IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 15:26
                  I śmierdzi...:-))))))
                  • kuba203 Re: Brzydkie Miasto 04.06.02, 15:30
                    A jak kradnie :)))
                    • Gość: mtq Re: Brzydkie Miasto IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 16:36
                      Ale o jego brudzie nie sposób nie wspomnieć, brud, syf,
                      kupy gołębi...cały krakuf
                      • kuba203 Re: Brzydkie Miasto 04.06.02, 17:29
                        No tak, gołębie srają na Krakusów, i dlatego nie widzą oni otaczającego ich
                        brudu ;PPP
                        • Gość: skks Re: Brzydkie Miasto IP: *.chello.pl / *.chello.pl 04.06.02, 17:38
                          A jeszcze Krawatów na nieszczęscie ma Gołego p.Prezydenta, i Jaśmarysię
                          Diabełka jako kandydata na nowego p Prezydenta;)))
                          Same nieszczęścia:(((
                          A i metro się ostatnio nie rozwija i Plac Mariacki brzydko wyremontowany -
                          ciekawym kto to napisał - niech mi w rączęta nie wchodzi:)
                          :-))) skks
                  • Gość: peteen Re: Brzydkie Miasto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 18:41
                    (...) bo każdy pijak to złodziej !!!
                    w moim Krakowie jest miejsce też na kałuże w nierównym chodniku, szare, odrapane
                    kamienice, tynk sypiący się na głowy jak w piosence sikorowskiego
                    nie pochwalam tego, ale żyję z tym i pewnie umrę z tym, a wenecję zrobimy
                    sobie, jak zalejemy rynek, tylko po co ?
                    warszawiacy nas nie rozumieją, bo dla nich pojęcie zabytku jest równie
                    abstrakcyjne jak dla amerykanów ( ale to, oczywiście, nie ich wina, ze
                    skurwiele im misato zniszczyły ), zwłaszcza, że większość dzisiejszych gostków
                    z wawy, to ludność z podlasia...
                    • jottka Re: Brzydkie Miasto 04.06.02, 20:04
                      A nie lepiej by było zastanowić się, co by można poprawić, zamiast pisywać
                      urażone posty, że się oto przed Krakowem, dawną stolicą Polaków, nie pada na
                      twarz?

                      To, co np. GW robi od jakiegoś czasu, to bardzo dobry początek - sprzątanie
                      miasta, próba doprowadzenia placów zabaw do porządku. Pod presją medialno-
                      publiczną miasto mogłoby zdyscyplinować właścicieli kamienic do choćby
                      sprzątania chodników. Albo stosowne służby komunalne do przetykania studzienek.
                      Czar Krakowa nie polega na tym, że potykając się wśród śmiecia na nierównej
                      drodze z zachwytem patrzymy na czarnoszary Teatr Stary.
                      • Gość: peteen Re: Brzydkie Miasto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 20:08
                        1. chyba coś innego czytałś, a nie mój post, bo w nim nie było żadnego urażenia
                        2. to się weź do roboty, a nie moralizuj

                        z Krakowem jest tak samo jak z wawą, każdy ma gotowe rozwiązanie na poprawę
                        świata, a na końcu i tak sami mieszkańcy muszą się wszystkim zająć...
                        • jottka Re: Brzydkie Miasto 04.06.02, 20:22
                          Gość portalu: peteen napisał(a):

                          > 1. chyba coś innego czytałś, a nie mój post, bo w nim nie było żadnego urażenia

                          Obejrzyj całość wątku - bolesne zdumienie, że kogoś może zniechęcać obecny wygląd
                          Krakowa, w niejednym poście aż nadto wyraźne.

                          > 2. to się weź do roboty, a nie moralizuj

                          O ile się nie mylę, na forum trudno jest złapać szczotkę i pędzel do ręki. Można
                          natomiast podyskutować, co by tu sensownego zrobić, acz do tego Cię, rzecz jasna,
                          nie zmuszam.
                          • Gość: andr Re: Brzydkie Miasto IP: *.lubliniec.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 21:19
                            Trzeba umiec tez spojrzec na to z innej strony, np. dla mnie Teatr Stary nigdy
                            nie jest szary i zle jak ktos tylko takim go widzi.
    • mikolaj7 Re: Brzydkie Miasto 04.06.02, 21:39
      nabijacie sie, ale wyjdzcie poza plantyi kazmirz. pelno
      jest brzydkich miejsc. dluga, czesc zwierzynca,
      smolensk... a to tylko czesc Krakowa. mnie osobsicie
      najbardziej razi brudna elewacja, miasto zyskaloby
      baaardzo wiele, gdyby kamienice nie bylo szare i brudne.

      nie kwestionuje oczywiscie, ze Krakow jest ladny, wiele
      miejsc jest uroczych, ale niestety pozostaja w
      rozwnowadze z brzydkimi.
      • krzysztof.r.m Re: Brzydkie Miasto 05.06.02, 09:09
        Przekornie przeciez, ale czytelnie przekornie "brzydoty" Krakowa szukałem w tym
        właśnie Centrum, ktore bez cienia watpliwosci jest jednym z piekniejszych
        rozwiazan urbanistycznych. I w ogole i detalicznie.
        Spojrzcie na plan Miasta, ktory obejmuje to co w Plantach, az po Wawel.To plan
        jakby narysowany na ksztalt muzycznego instrumentu. Znakomity. I nieznosna
        dyskusja z glosami , ktore ten wlasnie bezspornie fantastyczny KRAKOW,
        okpiwaja, wskazuja na jego niedostatki. Ale przeciez nie o niedostatki w
        zalozeniach chodzi! Chodzi o to , aby nieodpowiedzialnymi decyzjami
        o "kolorowaniu" fasad czy dodawaniu "dekoracyjnych "akcencikow, tego swietnego
        i cennego miejsca nie upaskudzac!
        O tym , ze brudno decyduje nie tylko sprawnosc ekip porzadkujacych, ale Ci
        ktorzy ten brud powoduja. Ci ktorzy dorzucaja opakowan z frytek i lodow, stare
        kanapy, zuzyte lodowki i Bog wie co jeszcze. To kwestia nawykow i obyczaju.
        Niestety z taka kultura jest dosc cieniutko - a to nie jedynie krakowski
        problem.
        A ze niektore rejony Miasta sa piekne inaczej? Wiele z nich jest swiadectwem
        czasu w jakim powstawaly. Wiele z nich jest swiadectwem decyzji wowczas
        podejmowanych. Wlasnie aby sie to nie powtarzalo nalezy o tym mowic.
        To nie znaczy , ze ma sie nic nie dziac i nic robic nie nalezy, ale to znaczy ,
        ze cokolwiek robiac nalezy szanowac materie z jaka ma sie do czynienia.
        Sa przyklady sensownego uzupelniania i doskonalenia tej zastanej w Centrum
        materii, niestety sa tez przyklady ignorancji i zupelnych niestosownosci. Niby
        o gustach sie nie dyskutuje, ale doswiadczenie uczy, ze od chleba jest
        piekarz , od butow szewc, wiec ?
        Krakow to Miasto piekne - nie bez powodu jest jedna z pozycji na liscie
        swiatowego dziedzictwa kultury. Nie bez powodu odwiedza Go kazdego roku ogromna
        masa ludzi z roznych stron swiata. I zeby tak nadal bylo o to piekno Krakowa
        trzeba dbac. I to jest obowiazek kazdego i wszystkich.
        A ze to miejsce jest zywe , ze nie jest skansenem, ze zamieszkuje tu ilus
        serdecznych Miastu ludzi, ilus smakoszy piwa , ilus graficiarzy? To przeciez
        chodzi tylko o rozsadna rownowage i jesli Krakow to wizytowka, to nie nalezy
        jej podawac gosciom brudna i wytluszczona lapa! A i mieszka sie w ladnym
        przyjemniej!
        krm
        • Gość: Joseph Re: Brzydkie Miasto IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 05.06.02, 10:07
          Ot co. O gustach oczywiście nie ma dyskusji, tym niemniej wydaje się, że lepiej
          jest mieszkać w pięknym zabytkowym mieście, w którym są zadbane ulice,
          wyremontowane zabytkowe domy i czyste chodniki niż mieszkać w pięknym
          zabytkowym mieście o ulicach dziurawych i kamienicach zagrzybionych,
          liszajowatych i z wygódkami na podwórkach. Oczywiście to też kwestia gustu, bo
          np. dla biologa badającego rozmnażanie się robaków na śmietniskach
          najpiękniejszym miejscem Krakowa będzie wysypisko w Baryczy.
    • Gość: lol Re: Brzydkie Miasto - i to się zgadza IP: *.aura.com.pl 05.06.02, 10:43


      I to co mówi się o tym że Kraków to brzydkie miasto to prawda. Oprócz Starego
      Miasta Kraków niczym nie różni się od chaotycznie zabudowanych, parterowych
      galicyjskich miasteczek. Wasz rynek też niczym nie rzuca na kolana i wbrew temu
      co mówicie wcale nie jest największy bo taki jest we Wrocławiu. Uroda kamienic
      na rynku jest wątpliwa (spójrzcie na Gdańsk, Poznań, Wrocław czy nawet
      Warszawę) a architektura prosta. Oprócz kilku gotyckich kościołów i Wawelu nie
      macie nic ciekawego do obejrzenia czym możnabyłoby się zachwycić. Kopce,
      planty, Nowa Huta to tylko ciekawostki turystyczne. To że stawia się Was na
      czołowym miejscu w rankingach miejsc godnych odwiedzenia w Polsce to wynik
      historii Waszego miasta oraz szeroko rozumianej tradycji a właściwie wmawiania
      ludziom że Kraków jest piękny, co w tej chwili jest tylko mitem, tak jak np
      poznańska gospodarność

      Zaznaczam że jest to moje zdanie.
      • Gość: Zbigniew Re: Brzydkie Miasto - i to się zgadza IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 11:11
        Gość portalu: lol napisał(a):

        >
        >
        > I to co mówi się o tym że Kraków to brzydkie miasto to prawda. Oprócz Starego
        > Miasta Kraków niczym nie różni się od chaotycznie zabudowanych, parterowych
        > galicyjskich miasteczek. Wasz rynek też niczym nie rzuca na kolana i wbrew temu
        >
        > co mówicie wcale nie jest największy bo taki jest we Wrocławiu. Uroda kamienic
        > na rynku jest wątpliwa (spójrzcie na Gdańsk, Poznań, Wrocław czy nawet
        > Warszawę) a architektura prosta. Oprócz kilku gotyckich kościołów i Wawelu nie
        > macie nic ciekawego do obejrzenia czym możnabyłoby się zachwycić. Kopce,
        > planty, Nowa Huta to tylko ciekawostki turystyczne. To że stawia się Was na
        > czołowym miejscu w rankingach miejsc godnych odwiedzenia w Polsce to wynik
        > historii Waszego miasta oraz szeroko rozumianej tradycji a właściwie wmawiania
        > ludziom że Kraków jest piękny, co w tej chwili jest tylko mitem, tak jak np
        > poznańska gospodarność
        >
        > Zaznaczam że jest to moje zdanie.

        I chyba tylko Twoje kolego z Poznania:))

        A z tym rynkiem to chyba przesadziłeś we Wrocławiu większy? Chyba że porównujemy
        nasz mały rynek z wrocławskim.

        A jeżeli chodzi o brud na ulicach Kraków nie jest jakoś szczególnie brudny w
        porównaniu z innymi polskimi miastami jak Poznań, Wrocław czy Warszawa ot taka
        polska codzienność.
      • m.in Re: ŁADNE, ŁADNE 05.06.02, 11:21
        Gość portalu: lol napisał(a):
        Kraków niczym nie różni się od (...) parterowych galicyjskich miasteczek.

        odrobine przesadzasz, parterowe domki zaczynają się dopiero w Podgórzu, a i tam
        nie ma ich za wiele.

        spójrzcie na Gdańsk, Poznań, Wrocław czy nawet Warszawę)

        byłem. Gdańsk - nówka, zbudowana z Elbląga, Poznań - nic nadzwyczajnego,
        Wrocław - nówka z licznymi plombami, Warszawa - jak wxczesniej
        Oprócz kilku gotyckich kościołów i Wawelu nie macie nic ciekawego

        a barok mój drogi, a barok?

        wmawiania ludziom że Kraków jest piękny, co w tej chwili jest tylko mitem,

        a kto wmawia? nie spotakłem sie z żadną kampanią propagandową w tym zakresie.
        jakby ludzie sami nie chcieli przyjeżdżac, to by nie przyjeżdżali...

        jest to moje zdanie.

        a kto twierdzi, że my jestesmy obiektywni? Po prostu kochamy to miasto :)))
        m.in BEZ KROPKI NA KOŃCU

        • krzysztof.r.m Re: ŁADNE, ŁADNE 05.06.02, 11:34
          A taki Egipt? Toz on nie ma nawet "prostego" gotyku!
          A Grecja, Rzym...
          Jasne mily lol, ze nie jedynie historia sztuki w tym architektury jest czyms z
          czym warto poobcowac. Niemniej jesli juz o tej zabudowie, stanie, stylach,
          ilosci i jakosci, to warto cos tam liznac. Chociaz rozumiec latwo - lato to i
          lody smaczniejszy kasek.
          Pozdrawiam i proponuje Bory pod Tuchola, Puszcze Bialowieska albo te blisko
          Krakowa pod Niepolomicami;))
          krm
        • garrett1 NAJPIEKNIEJSZE NA SWIECIE 09.06.02, 22:22
          a zebyscie jeszcze zobaczyli wnętrza wroclawskich i poznanskich kamienic
          toz to socrealizm lub prymitywny kapitalizm
          i czym tu sie podniecac,pstrokacizną na wrocławskim "starym rynku"?
          kostka brukowa ma 5 lat,bank,parking gigantyczny 100 metrow od rynku,fontanna
          wiele kamienic to poniemieckie dziewietnastowieczne domy handlowe
          jedynie ratusz,koscioly kilka kamienic jest cos warte
          w poznaniu to samo-ponad polowa kamienic to czysty wymysł architektow
          powojennych,nie mające nic wspolnego z prawdziwym wyglądem rynku przed wiekami,
          fatalne budynki posrodku rynku
          i podobnie jak we wroclawiu tylko kilka obiektow godnych uwagi

          nie ma piekniejszego miasta niz Krakow(no moze Praga)
    • Gość: Rich Re: Brzydkie Miasto IP: *.ipt.aol.com 06.06.02, 17:37
      krzysztof.r.m napisał(a):

      > Kraków to brzydkie Miasto!
      > Takie lub podobne opinie można spotkac i tutaj i w dyskusjach o Krakowie na
      > innych Forach. Zgoda. Nawet bardzo brzydkie.
      > Wenecjanie, których wczoraj spotkałem w Rynku prawie płakali, że nie mogą tu
      > zostać dłużej. Zachwyceni, a jeszcze i taka atrakcja, że w parę godzin mogli
      > zobaczyć niemal kilka pór roku. I tak fotografowali Kanoniczą , pl. Mariacki i
      > inne wiosną , deszczową jesienia i promiennym latem. Zabiorą sobie te zdjęcia,
      > żeby im osładzały życie w pęknej Wenecji;))
      > Kraków jast brzydki - pokaż mi ładniejsze Miasto!
      Krakow jest niewielkim, dosc zaniedbanym miastem, z ktorym historia rozprawila sie okrutnie, robiac z niego` etatowa prowincje`prowincjonalnego kraju przez kilka wiekow i to niestety odbilo sie na jego rozwoju. Nie w tym jego unikalnosc. Dla mnie, podobnie jak dla wielu krakowian z `dziada-pradziada`jest to miejsce niezwyklego charakteru i czaru,ktory tylko niewielu potrafi docenic a juz nie oczekujmy tego od obcokrajowcow!
      • Gość: trudny Re: Brzydkie Miasto IP: *.sp / 192.168.5.* 06.06.02, 17:44
        Gość portalu: Rich napisał(a):

        > krzysztof.r.m napisał(a):
        >
        > > Kraków to brzydkie Miasto!
        > > Takie lub podobne opinie można spotkac i tutaj i w dyskusjach o Krakowie n
        > a
        > > innych Forach. Zgoda. Nawet bardzo brzydkie.
        > > Wenecjanie, których wczoraj spotkałem w Rynku prawie płakali, że nie mogą
        > tu
        > > zostać dłużej. Zachwyceni, a jeszcze i taka atrakcja, że w parę godzin mog
        > li
        > > zobaczyć niemal kilka pór roku. I tak fotografowali Kanoniczą , pl. Mariac
        > ki i
        > > inne wiosną , deszczową jesienia i promiennym latem. Zabiorą sobie te zdję
        > cia,
        > > żeby im osładzały życie w pęknej Wenecji;))
        > > Kraków jast brzydki - pokaż mi ładniejsze Miasto!
        > Krakow jest niewielkim, dosc zaniedbanym miastem, z ktorym historia rozprawila
        > sie okrutnie, robiac z niego` etatowa prowincje`prowincjonalnego kraju przez ki
        > lka wiekow i to niestety odbilo sie na jego rozwoju. Nie w tym jego unikalnosc.
        > Dla mnie, podobnie jak dla wielu krakowian z `dziada-pradziada`jest to miejsce
        > niezwyklego charakteru i czaru,ktory tylko niewielu potrafi docenic a juz nie
        > oczekujmy tego od obcokrajowcow!
        Jestem trudny, ale nie tak trudny. Zasmucasz mnie Rich. Mocno.
        A i pradziad się pewnie wierci...;)
        trudny

        • Gość: Rich Re: Brzydkie Miasto IP: *.ipt.aol.com 06.06.02, 18:14
          Wyobraz sobie, trudny,ze moj pradziad byl bardzo racjonalnym czlowiekiem, moze to bylo nastepstwo protestanckiego wychowania, ale wcale brak szowinizmu nie przeszkodzil mu w byciu dobrym Polakiem i Krakowianinem. Pozdrowienia!
          • Gość: trudny Re: Brzydkie Miasto IP: *.sp / 192.168.5.* 06.06.02, 20:26
            Gość portalu: Rich napisał(a):

            > Wyobraz sobie, trudny,ze moj pradziad byl bardzo racjonalnym czlowiekiem, moze
            > to bylo nastepstwo protestanckiego wychowania, ale wcale brak szowinizmu nie pr
            > zeszkodzil mu w byciu dobrym Polakiem i Krakowianinem. Pozdrowienia!
            Za pozdrowienia dziękuję. Bardzo uprzejmie. Byłoby wbrew racjonalnemu myśleniu
            jeśli zaniechałbym podziękowań. I niezgodne z etykietą. Tą krakowska stricte
            również. Antenatom zarzutów nie śmiałbym stawiać jako że i etykieta mówi, ze o
            tych którzy odeszli albo dobrze albo wcale.
            Mam natomiast dość poważne zastrzeżenia do osiągnieć genetyką się zajmujących,
            bowiem albo oni czegoś nie dopatrzyli albo Ty Rich jesteś wyjątkiem.
            Nawet jeśli tak jest,to z ukłonami ku dobrej pamięci przodków wypadami się
            odezwać. I tyle.
            trudny

            • muzaaa Re: Brzydkie Miasto 06.06.02, 20:37
              Teskno mi za ta brzydota. W ogole to nigdy nie podobaja mi sie sliczni i piekni
              mezczyzni, tylko tacy ktorzy w sobie cos maja, cos interesujacego i
              pociagajacego.
              Czy Krakow to kobieta?
              • Gość: trudny Re: Brzydkie Miasto IP: *.sp / 192.168.5.* 06.06.02, 20:43
                muzaaa napisał(a):

                > Teskno mi za ta brzydota. W ogole to nigdy nie podobaja mi sie sliczni i piekni
                >
                > mezczyzni, tylko tacy ktorzy w sobie cos maja, cos interesujacego i
                > pociagajacego.
                > Czy Krakow to kobieta?
                Wchodzę w temat!
                Jesli przyjąć , że Barbakan mógłby być tu jakomś elementem o charakterze atrybutu
                kobiecości , to może Kraków możnaby tak kwalifikować płciowo, Ale jest jeszcze
                Hejnalica Bazyliki Mariackiej i tu się kwestia komplikuje....
                To jest Muzaaa temat chyba trudny...
                trudny

                • muzaaa Re: Brzydkie Miasto 06.06.02, 20:56
                  Postrzeganie miasta przez pryzmat plci jest mozliwe tylko i wylacznie
                  abstrakcyjnie. Doznania jakie to maisto w nas wzbudza, uczucia jakich doznajemy
                  moga pomoc w odnalezieniu odpowiedzi na pytanie. Czy Krakow to kobieta czy
                  mezczyzna?
                  Mysle ze kobieta, w wymietym, szarym, miekkim garniturze, w muszce z cygarem w
                  ustach. Patrzy oczami jak meduza i lepiej nie patrz w nie za dlugo i za
                  gleboko. Wlosy moga byc krotkie albo dlugie, ale potargane. Wyglada troche
                  niechlujnie, ale kazdy marzy zeby znalezc sie w jej salonie gdzie mozesz rozne
                  roznosci zobaczyc.
                  • Gość: peteen Re: Brzydkie Miasto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 23:24
                    to facet, dekadent, trochę jak syn dulskiej ( choć ona lwowianka ), cygarko - a
                    i owszem, lekki rausz...
                    piąta rano, zabawa skończona, różowieje już niebo na wschodzie, jakim słowem,
                    przywita mnie żona, bardziej święta, niż proboszcz dobrodziej...
                    :)))
                    • jottka Re: Brzydkie Miasto 06.06.02, 23:33
                      Syn Dulskiej był zasadniczo tchórzliwym hipokrytą, a nie rasowym dekadentem. Ja
                      bym jednak do tak wątpliwej postaci Krakowa nie porównywała.. :))
                  • Gość: andr Re: Brzydkie Miasto IP: *.lubliniec.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 18:11
                    Ja tez Krakow zdecydowanie utozsamalbym z kobieta. W dodatku jego lacinska
                    nazwa jest tego potwierdzeniem. Krakow to kobieta i to jaka !!!!
    • Gość: franc hf IP: *.DECF.Berkeley.EDU 07.06.02, 06:44
      Pozdrowienia z San Francisco, bucku!!!!!!!!!!!
      • muzaaa Re::) 07.06.02, 15:15
        Krakow dla kobiet jawi sie jako kobieta, dla mezczyzn jako mezczyzna. Proste...
        Proste?:)
      • Gość: trudny Z pełnym szacunkiem IP: *.sp / 192.168.5.* 07.06.02, 15:36
        Gość portalu: franc napisał(a):

        > Pozdrowienia z San Francisco, bucku!!!!!!!!!!!
        I ja Ciebie pozdrawiam!
        Z pełną wzajemnością!
        ( Jeśli o tym samym San Francisco mówimy)
        trudny
    • Gość: wookie Re: Brzydkie Miasto IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 14:03
      W "Nowym Mieście" będzie na pewno czyściej!
      • Gość: mimero Re: Brzydkie Miasto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 16:30
        Jasne! Amerykanie będą sprzątać! Nie trać optymizmu!
    • Gość: venice Re: Brzydkie Miasto IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.10.02, 23:47
      krzysztof.r.m napisał(a):

      > Kraków to brzydkie Miasto!
      > Takie lub podobne opinie można spotkac i tutaj i w dyskusjach o Krakowie na
      > innych Forach. Zgoda. Nawet bardzo brzydkie.
      > Wenecjanie, których wczoraj spotkałem w Rynku prawie płakali, że nie mogą tu
      > zostać dłużej. Zachwyceni, a jeszcze i taka atrakcja, że w parę godzin mogli
      > zobaczyć niemal kilka pór roku. I tak fotografowali Kanoniczą , pl. Mariacki
      i
      > inne wiosną , deszczową jesienia i promiennym latem. Zabiorą sobie te
      zdjęcia,
      > żeby im osładzały życie w pęknej Wenecji;))
      > Kraków jast brzydki - pokaż mi ładniejsze Miasto!
      > krm
      jestes kretyn
      • peteen Re: Brzydkie Miasto 13.10.02, 13:31
        a to niby dlaczego, za prowokację ?
        ty wierzysz w szczerość tej wypowiedzi ?
        to chybaś nie stąd, bo wszyscy swoi znają świetnie patriotyzm lokalny krzysia
        wyluzuj i uruchom nieco wyobraźni...
    • Gość: flip Re: Brzydkie Miasto IP: *.p.lodz.pl 13.10.02, 00:29
      Praga!
      Ale Krakow niczego sobie.
      • Gość: brydzia Re: Brzydkie Miasto IP: *.centrum.kv.net.pl / 192.168.1.* 13.10.02, 14:25
        Krakow nie jest brzydkim miastem ,lecz BRUDNYM! - szczegolnie RYNEK i
        okolice,gdzie przewalaja sie tłumy,wokół straganow z kwiatami ,za ladami syf
        (lodygi,liscie itp) śmieci fruwaja po RYNKU ,kosze kipią - po centrum powinni
        nieustannie krążyc "sprzątacze" , pamietam jak ok.40 lat temu po plantach
        krążyli "plantowi" i na specjalny szpikulec nadziewali smieci. A teraz tylu
        BEZROBOTNYCH i nie ma kto najprostszych robót wykonać !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka