Dodaj do ulubionych

Brak mi słów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 11:21
na widok matek, które przychodzą z dziećmi na teren byłego obozu
koncentracyjnego w Płaszowie, aby te mogły pojeździc sobie tam na sankach...
Obserwuj wątek
    • annb Re: Brak mi słów 17.02.05, 11:28
      pytanie zaczepne..czy w okolicy jest inna górka z której dzieciaki mogą
      pojezdzić?
      pytam bo nie wiem
      • anndelumester górka jest w parku 17.02.05, 11:42
        no i kopiec tyż górka ;)
        • annb Re: górka jest w parku 17.02.05, 14:34
          jakby nie patrzył tyz...
          dzieci są dziecmi...
          ciężka sprawa...na martyrologię jeszcze będą mieć czas....
          • anndelumester ale z dziecmi są rodzice.. 17.02.05, 15:56
            o tym że to nie miejsce na piknik piszą conajmniej 3 razy w roku zimą - bo
            sanki, a wiosną i latem że to nie miejsce do opalamnia. Niedaleko jest
            cmentarz, też na górce ;) i jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby tam
            sobie zjeżdzac. To jest po prostu brak swiadomości, że tam mordowali ludzi, był
            obóz itd. itd. bo tablice są.
            Ot taki swojski polski mix głupoty i ignorancji.
            • annb Re: ale z dziecmi są rodzice.. 17.02.05, 17:30
              dzieci są dziecmi...ale mają rodziców
              no cięzka sprawa....po prostu
            • m635 Re: ale z dziecmi są rodzice.. 17.02.05, 20:41
              anndelumester napisała:

              > Ot taki swojski polski mix głupoty i ignorancji.

              Polski, powiadasz? A co tu ma do rzeczy polskość zjeżdżających na tych sankach?
              Poza tym może nie są 100% Polakami, sprawdzałaś? Czym się różni "polski mix" od
              żydowskiego, ormiańskiego czy duńskiego?

              A teren obozu powinien zostać wydzielony i wyraźnie oznakowany. Wówczas możnaby
              ukarać grzywną zakłócających powagę tego miejsca.
              • anndelumester Re: ale z dziecmi są rodzice.. 18.02.05, 10:51
                > Polski, powiadasz?
                Nie wiem jaka jest Pana wersja, ale ja jestem przekonana, że mieszkam w
                Krakowie, a to miasto jest mimo wszystko polskie. Podobnie z duzym
                prawdopodobieństwem mogę założyć ze dzieci i rodzice bujający sie na sankach
                mają wpisane w odpowiednie dokumenty obywatelstwo polskie. Jeżeli mam pan
                skonnosci demaskatorsko-weryfikujące proponowałabym się zaczaić i
                posprawdzać....albo zrobić stosowne analizy statystyczne....Osobiście nie
                podejrzewam, żeby statystycznych małych Duńczyków na terenie Płaszowa było
                duzo, za to z pewnością 2 bedzie jutro na górce w parku Jordana, a z nimi jeden
                mały Polak :)))
                A co do wariacji na temat polskości proponuję wnikliwą lekturę Gombrowicza ;-)
                • m635 Re: ale z dziecmi są rodzice.. 18.02.05, 11:25
                  anndelumester napisała:
                  > A co do wariacji na temat polskości proponuję wnikliwą lekturę Gombrowicza ;-)

                  Dziekuję. Szkodami mi czasu na wnikliwą lekturę Gombrowicza. Zwyczajną lekturę
                  mam za sobą i wystarczy. Nie jest to moja ulubiona literatura.

                  A co do spisków i sprawdzania narodowości to odsyłam do moich pytań, które
                  pozostały bez odpowiedzi.

                  Nadal nie wiem po co mieszać czyjąś narodowość do zwyczajnej bezmyślności? Żeby
                  popluć sobie do woli na Polskę i Polaków? Też mi przejaw odwagi...
    • Gość: eeeee Re: Brak mi słów IP: *.server.ntli.net 18.02.05, 08:44

      a na terenie bylego cmentarza na placu marii magdaleny jezdza na
      deskorolkach ...




      ---
      a w Nowej Hucie nadal bandytyzm
      • Gość: efk@ Re: Brak mi słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 00:45
        to proszę mi powiedzieć gdzie te biedne dzieci maja zjeżdzać!?
        jest zima siedza całymi dniami w domach, i co? na sanki!!!
    • skks zupełnie nie potrzebnie:) 19.02.05, 09:22
      Obóz koncentracujny w centrum miasta.... zamordowano kilka tysięcy ludzi....
      /dla idiotów: Żydów nie ludzi...../, Ale przez 60 lat teren ten wymieszał się:
      cmentarz, obóz, osiedle mieszkaniowe, wapiennik, działki pracownicze, trudno
      wymagać od mieszkańców by przechodzili "obok na klęczkach" względnie zdejmowali
      bądź ubierali nakrycie głowy. Nawet Gmina Żydowska, której członkowie, tu
      zostali wymordowani, jakoś mało dba o pamięć. W budynku Administracji obozu
      mieszkają lokatorzy , których dawna "wadza" tu posadziła, jeden z cmentarzy
      zarasta chwastami i krzakami:((((.
      I trudno wymagać od mieszkańców by TU nie chodzili, opalali się w lecie, w
      zimie posankowali. Jak będą pamiętać CO TU bylo - to wystarczy - niech obszar
      ten żyje. Nie twórzmy następnego, ogrodzonego i zapomnianego przez żywych
      pomnika.

      A cmentarzy po których w Krakowie się jeździ, na których piwo się pije, na
      których stoją kamienice jest od cholery i nikt nie robi z tego powodu tragedii.
      Dla przykładu: Plac Mariacki, klombik, na Szerokiej, Plac Bawół, teren wokół
      kościółka św. Wojciecha.. itd, itp:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka