malopolanin
14.06.02, 08:40
Wprawdzie to nie jest powiat żywiecki, ale to dowód, że zmniany są jednak
możliwe mimo tego, że obecny rząd deklarował niechęć do nich.
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=877991&dzial=rzr0003
Gmina Szerzyny, która od dawna stara się o rozwód z naszym województwem,
najpewniej dopnie swego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że MSWiA pozwoli się
im przyłączyć do Małopolski
Gazeta dotarła do nieoficjalnych informacji, z których wynika, że Szerzyny
przejdą z Podkarpacia do Małopolski.
Decyzja w tej sprawie ma zapaść do końca czerwca tego roku, to pewne. - Sam
chciałbym wiedzieć, jaka ona będzie. Zadecyduje o tym rząd - mówi Jan Molenda z
departamentu wdrażania i monitorowania reformy administracji publicznej MSWiA.
Rozporządzenie w tej sprawie wyda Rada Ministrów.
O oderwanie Szerzyn od Podkarpacia walczą mieszkańcy tej niewielkiej gminy
leżącej tuż przy granicy powiatu jasielskiego i tarnowskiego. Wypowiadali się w
tej sprawie nawet w referendum w marcu tego roku. Aż 68 proc. mieszkańców
opowiedziało się wtedy za odłączeniem od Podkarpacia. Chcą należeć do
Małopolski, bo przez ponad 20 lat, od 1975 r., byli mieszkańcami województwa
tarnowskiego. - Myśmy się zżyli z Tarnowem, tam ludzie mają pracę, dzieci
chodzą do szkoły. Chcemy do Tarnowa, bo tam łatwiej znaleźć zatrudnienie, tam
jest lepsza opieka medyczna. Łatwiej dostać się do lekarzy do Krakowa. Znamy
Tarnów, wiemy gdzie co załatwić. W Rzeszowie giniemy - mówili podczas tego
referendum.
Mieszkańcy gminy pracują w Gorlicach, Tarnowie, a nawet w Krakowie. Nawet ci,
którzy znaleźli zatrudnienie w Jaśle, woleliby jednak mieszkać w województwie
małopolskim.
Małopolska przyklaskuje tej idei. Już w lutym tego roku samorząd wojewódzki
opowiedział się za przyłączeniem do siebie Szerzyn podkreślając, że "związki,
jakie wykształciły się w czasie, kiedy Szerzyny należały do byłego województwa
tarnowskiego, są nadal silne".
Informacja o tym, że MSWiA chce sprzyjać aspiracjom Szerzyn, nie dotarła
jeszcze do Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego: - Na razie nic mi na ten temat
nie wiadomo - mówi rzecznik wojewody Janusz Koryl. - Wojewoda zawsze
sprzeciwiał się odłączeniu tej gminy od naszego województwa i wykorzystał
wszystkie możliwości, by do tego nie dopuścić. Rozmawiał nawet z tymi ludźmi,
którzy chcą odłączenia. Chciał ich przekonać, ale nie wyszło - dodaje.