Żywność modyfikowana....

IP: *.kim.pl / 10.0.2.* 18.06.02, 13:27
Ostatnio doczytałam się na opakowaniu "Monte" że, zawiera substancje
modyfikowaną genetycznie... czy nie powinni tego wyraźniej zaznaczyć, czy u
nas nie obowiazuje system znakowania produktów modyfikowanych
genetycznie ???!!!
    • dora5 Re: Żywność modyfikowana.... 18.06.02, 16:23
      Gość portalu: FLMN napisał(a):

      > Ostatnio doczytałam się na opakowaniu "Monte" że, zawiera substancje
      > modyfikowaną genetycznie
      widocznie oni maja na tyle przyzwoitści aby o tym NAPISAC
      ....kto Ci jeszcze o czyms takim napisze?! o konserwantach;co się pod tymi
      symbolami kryje. Im wiekszy syf, to kto sie bedzie chwalił?
      nijak mi się zrobiło jak przeczytalam że np.kwas solny jest jednym ze składników
      przyprawy do zupy typu maggi! i co Ty na to?
      Dora:((
      • Gość: Joseph Re: Żywność modyfikowana.... IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 18.06.02, 16:39
        dora5 napisał(a):

        > nijak mi się zrobiło jak przeczytalam że np.kwas solny jest jednym ze składnikó
        > w
        > przyprawy do zupy typu maggi! i co Ty na to?

        Droga kol. Doro, jeżeli może Cię to pocieszyć, to kwas solny jest również jednym
        ze składników Twojego żołądka, jak również takich potraw jak zupa cytrynowa, czy
        np. łosoś pokropiony cytrynką (pycha!!!). Zalecam nie wgłębianie się w treść
        etykiet, bo to tylko psuje apetyt. Pzdr

        • dora5 Re: Żywność modyfikowana.... 18.06.02, 16:43
          kwas solny w moim zołądku - to jest mój kwas i cudzego nie chce!
          ale zgodze się z Toba w jednym: jak już coś kupiliśmy to nie czytac etykiet.
          Przeczytac mozna po zjedzeniu ( może nie od razu) i zastanowic sie.
          Dora;)
          • Gość: FLMN Re: Żywność modyfikowana.... IP: *.kim.pl / 10.0.2.* 18.06.02, 20:40
            ja jednak wolałabym jeść zdrowe, niekropione, niemodyfikowane , polskie
            jedzenie... nie sadzicie, ze moznaby bardziej popierac naszych rolnikow?
            przykladowo nie kupowac salaty sprowadzanej z holandii , w dodatku w
            hipermarkecie... polska zywnosc jest duuuuzo zdrowsza .
            • Gość: dora5 Re: Żywność modyfikowana.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.06.02, 20:59
              Gość portalu: FLMN napisał(a):

              > ja jednak wolałabym jeść zdrowe, niekropione, niemodyfikowane , polskie
              > jedzenie...
              kazdy by chciał! a zwłaszcza ja!ale nie ma takiego juz! bo nawet deszcze sa
              kwasne...
              pamietam jak przez mgłe smak i zapach ziemniaków, takich zwykłych kartofli.
              Najlepsze mleko Hej! 3,8 nijak ma się do tego udojonego przez naszą sąsiadkę z
              Orawy. A jajka? czy jest cos lepszego niż jajko po wiedeńsku? nie, ale pod
              warunkiem że to jajo od kury co łazi po podwórku , a nie z jajcarni!

              Jedno co najprosciej robić to przywozić wode na herbatę i pic dużo mineralnej!
              Która woda jest Waszym zdaniem najlepsza? piwniczanka?:-))))
              • Gość: FLMN Re: Żywność modyfikowana.... IP: *.kim.pl / 10.0.2.* 21.06.02, 13:32
                JAJKA OD ZWYCZAJNEJ, WIEJSKIEJ KURY, KTÓRA SWOBODNIE SPACERUJE SOBIE PO
                OGRÓDKU TO NIE PROBLEM... W KAŻDYM MIEŚCIE SĄ PLACE, NA KTÓRE PRZYJEŻDŻAJĄ
                ROLNICY PRZYWOŻĄC SWÓJ TOWAR . PRZYKŁADOWO W KRAKOWIE KUPIĆ ŻYWNOŚĆ "PROSTO OD
                CHŁOPA" MOŻNA NA PLACU IMBRAMOWSKIM ... I OCZYWIŚCIE NIE TYLKO :)
                • Gość: asa Re: Żywność modyfikowana.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 14:43
                  Z tą żywnością "prosto od chłopa" też różnie bywa... Na placu Na Stawach (też
                  Kraków) swego czasu sprzedawał jajka facet, który na stoisku miał tylko 10
                  sztuk ("dzisiaj zniosły, od moich kur"), a jak się kończyły donosił następne 15
                  z przepaścistego, pełnego jajek bagażnika...
    • Gość: rinser Re: Żywność modyfikowana.... IP: *.jaw.prince.pl / 10.10.0.* 21.06.02, 15:05
      Nie mam nic przeciwko żywności modyfikowanej genetycznie. Jedyne co by mnie
      odrzucało to ziemniak z biotechnologicznie wbudowanym kawałkiem ludzkiego
      genu,ot tak by go robale nie żarły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja