trudny2002
18.04.05, 17:09
Nie wiem czy w tym nie ma fałszu.
Ale skad u mnie fałsz...
Nie wiem czy to nie drwina z cudzego nieszczęścia.
Ale skądze u mnie zainteresowanie nieszczęściem i to cudzym, wszakem nie
altruista.
Nie wiem na koniec czy abydrtań jaki przeze mnie nie przemawia, ale...
Żal mi tego producenta. W zielonym drelichu, na niezbyt wygodnej pryczy, z
żarciem umiarkowanej jakosci, i z tą pora spaceru narzuconą...No , a jak tak
będzie padało?
Albo jak tak , kasza nie jak do zrazów u cioci Zosi?
Albo wogóle jeszcze trójka jakichś obcych i kto wie czy nie lewusów i ta
toaleta...
No żal mi chłopiny, bo mówili ze chory i nie moze siedziec. To co on bedzie
tylko chodził i polegiwał?
Oj, jakie to życie niesie niespodzianki, oj i ile przykrych....
trudny