Dodaj do ulubionych

kontrola w autobusie 192

IP: *.blueyonder.co.uk 08.05.05, 20:38
Miałem okazję jechać dziś autobusem linii 192 na lotnisko w Balicach. Kilka
przystanków przed Balicami do autobusu weszło trzech kontrolerów. Nagle na
jednym z przystanków szybkim krokiem wysiadła dziewczyna. Za nią wyskoczył z
autobusu jeden z kanarów dobiegł do niej i bardzo energicznie złapał ją od
tyłu za kark. Dziewczyna zachwiała się na nogach, kontroler złapał ją mocno
za ramię i trzymał. Autobus odjechał, nie wiem więc co dzlej działo się na
przystanku.
W autobusie natomiast dwóch pozostałych panów kontynuowało kontrolę.
Przyczepili się do bagażu wiezionego bez ważnego biletu. Jeden "obsługiwał"
pasażerkę z tyłu pojazdu, drugi pasażera z przodu. Rozmowa kontrolera z
pasażerką toczyła się bardzo głośno, ku zainteresowaniu wszystkich pasażerów.
Zaskoczona kobieta próbowała tłumaczyć się jak mogła, pan kontroler z wielkim
zaangażowaniem udowadniał jej brak logiki w tych tłumaczeniach.
Dla odmiany kontroler rozmawiający z pasażerem z przodu autobusu rozmawiali
bardzo cicho. Widziałem, że zaskoczony pasażer próbował jakoś wybrnąć z
sytuacji, pan kanar trzymając centymetr krawiecki w ręku przekonywał go że
jego walizka jest zbyt duża by wieźć ją bez biletu. Na ostatnim przystanku
rozmowa dwóch panów kończyła się zdaniem "dogadamy się jak wysiądziemy"...
Mimo że sprawa mnie nie dotyczyła osobiście, jestem zbulweroswany.
Po pierwsze jakim prawem kontroler stosuje bezpośrednie środki przymusu?
Powinni chyba radzić sobie bez stosowania przemocy.
Po drugie sprawa z przyczepianiem się do wielkości bagażu w autobusie jadącym
na lotnisko jest skandalem. Nigdzie przy wejściu do autobusu nie ma wyraźnych
informacji, że trezba płacić za bagaż. Wiem, że pewnie jest to napisane małym
drukiem w warunkach przewozu. Ale skąd mają to wiedzieć turyści zaaferowani
podróżą za granicę a tym bardziej osoby nie znające polskiego.
Cała sytuacja wydarzyła się dziś 8.05 około godziny 12.20 (autobus odjeżdżał
spod dworca PKP o 11.53)
A ja właśnie wróciłem do Londynu, gdzie jestem kierowcą autobusu miejskiego.
Moi pasażerowie podróżujący gdziekolwiek mogą bezpłatnie przewozić taki bagaż
jaki mają a w przypadku problemów z kontrolą biletów sprawy załatwiane są bez
użycia siły. Gdyby kanar potraktował pasażera tak jak ten, którego widziałem
w Krakowie, boleśnie skończyłaby się jego kariera w firmie.
Obserwuj wątek
    • mrug Re: kontrola w autobusie 192 08.05.05, 20:54
      Co do kontrolerów, ogólnie, masz rację.
      Co do bagażu racji nie masz. W kazdym autobusie jest, nawet dość sporych
      rozmiarów, nalepka informująca o dopuszczalnym bagażu.

      PS Czy w Londynie nie ma już, rzeczywiście, czerwonych dwupiętrowców?
      • Gość: tibor Re: kontrola w autobusie 192 IP: *.cable.ubr03.newm.blueyonder.co.uk 08.05.05, 21:05
        Mnie się ta nalepka nie rzuciła w oczy...
        Jesli chodzi zaś o piętrowe czerwone autobusy to oczywiście to nie jest prawda.
        Wiele osób o to pyta. To jest tak, że wycofywane z użytku są autobusy
        Routemaster, które mają średnio 50 lat. Autobusy te nie mają drzwi, można do
        nich wskakiwać kiedy się chce, na przykład kiedy stoją na czerwonym świetle. To
        właśnie te autobusy są uważane za symbol Londynu. Są one niestety
        niebezpieczne. Nowe autobusy przeważnie firm Dennis i Volvo są też piętrowe i
        też czerwone - o i le nie są całe w reklamach ;) ... Są oczywiście
        niskopodłogowe i spełniają wszystkie aktualne normy bezpieczeństwa.
        Od niedawna na niektórych liniach pojawiły się jednak również przegubowce marki
        Mercedes.
        • mcemrek Re: kontrola w autobusie 192 08.05.05, 23:04
          Tibor!!
          Jestes Węgrem????
          • Gość: fan Re: kontrola w autobusie 192 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.05.05, 23:17
            Mcemrek!!
            Jestes Skodziarzem????
            • mcemrek Re: kontrola w autobusie 192 08.05.05, 23:47
              p........l się
              • trudny2002 Do tematu 09.05.05, 09:59
                czy oznaczać to moze , ze ten ktoś kto niedawno sie dopytywał "jak kanarem
                zostać" już znalazł zatrudnienie?
                Co do jakości kontolerów - to w ogromnej większości prymitywne i chamskie
                postaci, które starają się ukazać potęge swej "władzy", i niestety często
                tafiaja na milcząca aprobate ich zachowania...
                Co do regulacji opłat za ten bagaż, to jest prawdą iż takie regulacje są i
                można dostrzec w środkach komunikacji schematyczne wyobrażenia wymiarów tych
                bagaży.
                Wynika z nich, iż spełnione muszą być trzy warunki ( miary)jest to bodaj 0,2 X
                0,4 X 0,6m,
                A na marginesie chcę zapytać, jeśli chcę przewieźć bagaz o długości dwa pół
                metra przy pozostałych wymiarach 0,2 X 0,2 m , to czy podlega on opłacie?
                trudny
                • annb tak to prawda 09.05.05, 10:17
                  ale nie trzy a wystarczy przekroczyć jeden
                  zasadniczo za siatkę z zakupami też powinno się kasować jesli z niej bagietka
                  wystaje
                  ale nie badzmy bardziej ...niż...
                  • trudny2002 Re: tak to prawda 09.05.05, 10:24
                    jak to jeden?
                    To znaczyć wówczas powinno, ze zeszyt A4 powinien podlegac opłacie bagażowej, a
                    to przeciez bzdura...
                    Ale nie wykluczam, ze gorliwy kontroler moze chcieć pobierac opłatę podwyższoną
                    za nadwagę pasażera...lub noszone obuwie o wielkosci ponadnormatywnej...tyle,
                    ze duzym butem nietrudno ...no ale to dotyczy ponadnormatywnych relacji
                    pasażer - kontrolujący...
                    trudny
                    • annb ufff bagietki mozna 09.05.05, 10:30
                      Podlega opłacie przewidzianej w taryfie (przy zachowaniu warunków, o których
                      mowa w ust. 1) przewóz:
                      przedmiotów stanowiących bagaż podręczny o wymiarach, z których choćby jeden
                      przekracza wielkość 60 x 40 x 20 cm, jednakże zwalnia się z opłaty przedmioty o
                      średnicy mniejszej niż 15 cm i długości do 120 cm,
                      nart, sanek, i drobnego sprzętu sportowego o wymiarach, z których choćby jeden
                      przekracza wielkość 60 x 40 x 20 cm, jednakże zwalnia się z opłaty przedmioty o
                      średnicy mniejszej niż 15 cm i długości do 120 cm,


                      ulzyło mi ;)
                      • Gość: spinka Re: ufff bagietki mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 10:38
                        ale wystarczy kupić bilet godzinny, to już zwalnia z dodatkowej opłaty za
                        bagaż ;)
                        poza tym za bagaż nie trzeba płacić, jeśli korzytsa się z karty okresowej.

                        co do kontroli - wyjątkowo agresywni są kontrolerzy nocą. wracałam raz z
                        chłopakiem (on jest ze Szczecina) i po prostu nie wiedziałam, że za bilety
                        nocne płaci się inaczej - skasowaliśmy bilet ulgowy. ja mam kartę na wszystkie
                        linie, więc biletu kupować nie musiałam - a pan kanar nie dał sobie
                        wytłumaczyć, że nie wiedziliśmy i że jeżeli trzeba, odpowiedni bilet dokupimy.
                        na przystanku dodatkowo chamsko się wyśmiewał z technikum, do którego mój
                        chłopak chodził.
                        na kursach kontrolerów powinni nauczać również kultury zachowania.
                        • trudny2002 jesli udało mu się 09.05.05, 10:43
                          znaczy kontrolerowi , przeczytać nazwę tej szkoły, to był to dla niego powód do
                          radosci, wiec cieszył sie ze zdobytych z niemałym trudem wiadomosci, a Ty pewne
                          z uwagi na późną porę nie oceniłaś jego adosci nalezycie.
                          Widziałem kiedyś wypisany przez kontrolera bilet podwyższonej
                          opłaty...swiadczył sądzac z charakteru pisma o niemałym wyrobieniu i jednak juz
                          umiejetności trzymania przyboru do pisania...a Ty mówisz, ze niekulturalni...
                          trudny
                          • kamilar Re: jesli udało mu się 09.05.05, 11:00
                            Chyba w zeszłym roku w którymś mieście śląskim wymyślili, że kanar musi mieć
                            minimum 1,90 metra wzrostu i wyższe wykształcenie. Wymogi lepsze, niż do kompani
                            reprezntacyjnej WP
                            • trudny2002 Re: jesli udało mu się 09.05.05, 11:22
                              kamilar napisał:

                              > Chyba w zeszłym roku w którymś mieście śląskim wymyślili, że kanar musi mieć
                              > minimum 1,90 metra wzrostu i wyższe wykształcenie.

                              A nie orientujesz się jak liczebne są zastępy kanarów w tym własnie mieście?
                              Wracając na rodzimy grunt...Krakow jest chyba wolny jednak od jakichkolwiek
                              wymogów wobec firm i ich pracownikow, które na zlecenie MPK zajmują się
                              kontrolowaniem posiadania biletów przez pasażerów.
                              Techniki postępowania jakimi posługują się kontrolerzy pozostawiają wiele do
                              zyczenia, a ewentualne reklamacje dotyczace takiej jakości są załatwiane jednak
                              nie zawsze bez opieszałości i zawsze z dość dużym kłopotem w ustaleniu osoby
                              kontrolera. ( Choć pewnie ustalić się da łatwo jednak ujawnienie takiej postaci
                              to juz przekracza mozliwosci przewoźnika).
                              Mimo iż do kontrolowania MPK wynajmuje utworzone w tym celu firmy, uwazam iż
                              odpowiedzialnym za stan rzeczy jest właśnie MPK czyli przewoźnik.
                              Tyle, ze MPK to jednak przedsiebiorstwo jedna noga tkwiace jeszcze w starych
                              czasach...a zeby było smieszniej ta druga noga siega 'szczytów władz"
                              lokalnych...;-))
                              trudny
          • Gość: tibor Re: kontrola w autobusie 192 IP: *.blueyonder.co.uk 09.05.05, 15:57
            Nem, lengyel vagyok... Tibor to tylko taka moja ksywa jeszcze z dziecinstwa,
            kiedy mialem zakret na Wegry, Wegrow i wszystko co wegierskie... Teraz nie
            wiele z tego zainteresowania zostalo, niestety. Sympatie do tego kraju bede
            czul jednak chyba zawsze :)
            • Gość: tibor Re: kontrola w autobusie 192 IP: *.blueyonder.co.uk 09.05.05, 15:59
              Sorry ale mialo mi sie to wkleic pod post mcemrek'a... Pozdrawiam!
    • Gość: wodzu Re: kontrola w autobusie 192 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 10:23
      A TO POLSKA WLASNIE............. i nasza szara rzecywistosc gdzie kazdy chce
      byc wazny za wszelka cene nawet ciec na parkingu ma zaciecie na conajmniej
      prezydenta RP, a zadza posiadania przewyzsza mozliwosci zarobienia kasy i
      dlatego robi sie to wszelkimi mozliwymi sposobami, no i kogo obchodzi ze tej
      oskubanej osobie wlasnie zabralismy pieniadze na zycie JA bede mial za to nowa
      rzecz ktora bede sie mogl pochwalic przed zanajomymi..............
    • przemkowa.b Re: kontrola w autobusie 192 09.05.05, 16:02
      To są właśnie krakowscy kontrolerzy...
      Ręce opadają...
      Zawsze jak nagle wsiada do autobusu jakiś prymityw o latających oczach od razu
      wiem że to kanar.
      Każdy z nich wygląda na typa spod ciemnej gwiazdy i chyba nim jest, bo kto
      normalny najął by się do takiej brudnej roboty:)
      • Gość: Kotek Re: kontrola w autobusie 192 IP: *.telnet.krakow.pl / *.telnet.krakow.pl 09.05.05, 18:24
        A ja jakies trzy-cztery tygodnie temu bylam swiadkiem takiej sceny( w tramwaju
        nr.3,niedziela).Jest kontrola-3 kontrolerow kontroluje goscia w garniturze(wiec
        zaden lump czy menel).Gosciu nie ma biletu i nie daje sie wylegitymowac,wyzywa
        kanarow na caly tarmawaj od b..cow itp.proboje uciec i ogolnie szarpie sie z
        nimi,jest bardzo chamski.W koncu kanarzy wysiadaja z nim,on ucieka z
        przystanku,oni nawet nie biegna za nim(bylo ich trzech) tylko glupio sie
        smieja.Czy to fair ze jakas dziewczyne z glownego watku kanar lapie za krak(i
        pewnie sie na tym nie skonczylo),a jakiegos prostaka i chama,ktory awanturowal
        sie na caly autobus puszczaja wolno i jeszcze sie smieja?Gdzie tu logika?
        • kamilar Re: kontrola w autobusie 192 09.05.05, 23:53
          Ja sie kanarom nie dziwie -mój kolega, kiedyś jednego chciał wyciągnąć z
          autobusu, chłop musiał się ruruki chwycic, żeby go nie wyjął.
          Dodam, że akcja nie działa sięw Krakowie:)
    • qwint Re: kontrola w autobusie 192 11.05.05, 08:20
      niestety z tego co wiem to dosc czesto sa dziwne akcje w autobusach 192 :(
      wsiadaja kanary w kierunku krakowa i kontroluja zagranicznych turystow ci na to
      ze niemaja biletow bo kierowca niemial jak wydac (przeciez turysci na poczatku
      swojej wycieczki po polsce to raczej maja banknoty a nie drobne). oczywiscie
      cala rozmowa toczy sie w jezyku angielskim ( w wykonaniu kanarów "pseudo
      Angielskim" oni sami chyba nierozumieja nieraz co mowia hahahah)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka