Dodaj do ulubionych

Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa pi...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 11:26
Brawo Panie Krzysztofie. Całkowicie Pana popieram. Mnie osobiście najbardziej
boli, iż w Krakowie bardzo często ingeruje się w substancję zabytkową, co
sprawia, że budowle Krakowa stają się mniej autentyczne, są bardziej
rekonstrukcjami, niż oryginalnymi zabytkami. Co to za zabytek, jeśli dominuje
w nim współcześnie wyprodukowana cegła lub pustak. Przecież w takim budynku
brak już jest "ducha historii". W dzisiejszych czasach, kiedy coraz łatwiej
stworzyć niczym zewnętrznie nie różniącą się od oryginału rekonstrukcję, m.
in. dzięki użyciu technik komputerowych,tym cenniejszy jest każdy element
autentycznej substancji zabytkowej. Przecież tylko ta stara cegła czy kamień,
to jedyna nić łącząca nas z przeszłością. Jeżeli to zniszczymy to zostanie
nam tylko jakiś falsyfikat, który można z łatwością zbudować gdziekolwiek na
świecie, choćby w Las Vegas.
Obserwuj wątek
    • Gość: archi JEDNAK NIE MUMIFIKUJMY TEGO MIASTA!!!!!! IP: *.umk / *.um.krakow.pl 09.06.05, 12:03
      Z jednej strony się zgadzam (np. stadion Wisły, czy nadbudowa na Szerokiej lub
      hotel Sheraton) ale z innej strony - nie można zablokować tego miasta przed
      nowymi inwestycjami jak np. odsłonięcie kramów Bogatych? Wg mnie konserwator
      nie pownien blokowac takich decyzji, tylko je opatrzyć odpowiednimi rygorami
      oraz nakazać aby przez cay proces projektowo wykonawczy prowadził nadzór na
      taką inwestycją!!! Wiele miast potrafi w ścisłym centrum łączyć architekturę
      zabytkową z nowoczesną (np. "Tańczący dom" Franka O`Gehrego w Pradze) - i
      myślę, że my także byśmy potrafili to robić - należy tylko odpowiednio napisać
      Warunki Zabudowy i nie bać się inwestorów - tylko z nimi współpraciwać.
      • Gość: behemot Re: Praga... IP: *.geo.uj.edu.pl 09.06.05, 12:46
        ...skoro jest na obrazku
        Tak robia "to" Czesi. Swoja droga ciekawe czy taki styl podobalby sie naszym architektom i konserwatorom.
        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=210761
        Problemem Krakowa jest to, ze ciagle dogeszcza sie staromiejskie dzielnice, a cala uwaga jest skupiona jedynie na nich, a cala reszte miasta- w tym te obszary srodmiescia, ktore nie mialy szczescia zostac zagospodarowane w XIX w, traktuje sie jako dodatek. Zachwycajac sie widokiem na Wawel z doliny Wisly, trzeba pamietac, ze turysta stajac pod Wawelem widzi zabudowe Debnik po drugiej stronie Wisly (zabytkowa, a jakze!) przypominajaca raczej baraki niz kamienice. Tuz za Alejami sa tereny (okolice dworca towarowego i cmentarza Rakowickiego), ktore wygladaja jak miasteczka w najbiedniejszychh rejonach Europy. Duza czesc Kazimierza to poprzemyslowy tereny o nieuporzadkowanej urbanistyce..itd.Kto byl choc raz w Pradze, wie ze zestawienie widokow praskich i krakowskich bulwarow jest malo sensowne. Jak widac w Pradze stawianej za wzor rowniez uzupelnia sie stara zabudowe- i to budynkami znacznie bardziej nowoczesnymi, ktore w Krakowie juz na wstepie wzbudzilyby sprzeciw. Tyle, ze okazuje sie, ze takie obiekty znacznie lepiej "graja" wsrod zabytkowych kamienic niz krakowskie, rzekomo nawiazujace do otoczenia i stosujace "historyczne" materialy.
        • Gość: archi Re: Praga... IP: *.umk / *.um.krakow.pl 10.06.05, 08:31
          w pełnie się z Tobą zgadzam! kiedy jedzie się Alejami przez dębniki to aż
          przykro się patrzeć na zachodnią pieżeje...
          Kraków jeszcze ma inny ból.
          1. tereny górnicze (Podgóże + mateczny)
          2. pochrzanione akty własności...
          no i to o czym jest tu mowa - brak planów...
          ...ale moim zdaniem - wszystko można załatwić WZ`etką.
          a Praga... no cóż... zamiast ją doganiać - to nam ucieka...
        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Praga... IP: *.autocom.pl 14.09.05, 18:27
          Odpowiadam na oba poprzednie posty. Otóż w ŚCISŁYM centrum Pragi NIE uzupełnia
          się starej zabudowy nowoczesnymi budynkami. Tam takie pomysły przerabiano 30-40
          lat temu za komuny (czego pamiątką jest obecny sklep TESCO), a teraz nikomu o
          zdrowych zmysłach takie rzeczy do głowy nawet nie przychodzą. Pokazane na
          zdjęciach budowle (w większości rzeczywiście szkaradne) stoją sobie gdzieś w
          peryferyjnych dzielnicach (na żadnym zdjęciu nie dostrzegłem nawet w oddali tych
          najbardziej charakterystycznych dla tego miasta widoków), a jeśli nawet trafiają
          się w zabudowie XIX-wiecznej, to trzeba pamietać, że takich terenów w Pradze
          jest nieporównanie wiecej niż w K-wie. No i budynki te są wkomponowane w
          otaczającą zabudowę, nie mówiąc już o tym, że oryginalnością biją na głowę
          "dzieła" naszych "wielkich architektów"... Tam nawet w najkoszmarniejszym śnie
          nie do pomyślenia jest sytuacja jaka ma u nas miejsce z szyldami np. na
          Floriańskiej ! Nawet najbardziej znane światowe firmy muszą się dostosować do
          obowiązujących rygorów i - co dla większości z was pewnie dziwne - bynajmniej
          ich to od inwestowania w Pradze nie odstrasza.
    • Gość: asd Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 12:26
      Autor artykułu to typowy dziad mówiący o Krakówu z XIX wieku. "Inwazja
      inwestorów" - każde normalne miasto cieszyłoby się czymś takim. Ale nie to. Jest
      przecież "takie bogactwo"...
      • Gość: Adam Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 13:08
        Kraków nie jest normalnym miastem i to go wyróżnia. Gdy zniszczymy w tym
        mieście te wyróżniające go atrybuty to rzeczywiście stanie się normalne i nie
        będzie tu turystów i inwestorów. Oni pójdą szukać tych nie normalnych miast.
        W XIX wieku żyło w tym mieście bardzo wielu podobnych Panu i zniszczyli ogromną
        ilość bezcennych zabytków Krakowa. Nawet takie autorytety jak Matejko, nie były
        w stanie trafić do ich "światłych" umysłów. Proponuje Panu poczytać troszkę o
        historii architektury Krakowa. Co się stało z murami Krakowa i co się mogło
        stać z Bramą Floriańską, dlaczego pod Rynkiem mamy tylko pozostałości tylu
        starych budowli, co było na miejscu Teatru Słowackiego - znajdzie Pan
        odpowiedzi na te pytania.
    • Gość: Katarzyna Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: 5.5R* / 193.194.132.* 09.06.05, 12:44
      Oczywiście nie chodzi o to, aby Kraków byl konserwatywny i zamykał sie
      na "ducha współczesności" ale wystarczy chociaż trochę uczciwości i rozumności
      decydentów.Gdzie te czasy, kiedy wszelkiego rodzaju inwestycje i zmiany
      zatwierdzał główny architekt miasta? Dlaczego teraz nikt nie potrafi spojzeć
      krytycznie na "folklor" starej części Krakowa.Paskudne reklamy, kramy z
      ciupagami na srodku Rynku,szyldy sklepowe bez zachowania jakiegokolwiek stylu
      itd, po prostu wolna amerykanka.Nawet z tym nie potrafimy sobie poradzic, a co
      dopiero nadbudowa, wyburzanie i budowy szklanych domów.Nowoczesne nie znaczy
      złe.Nie możemy sie całkowicie zamknąć na nowinki ale faktycznie może ktoś komu
      mieszkańcy zaufali i kogo wybrali na swojego reprezentanta poczułby sie
      odpowiedzialny i spróbował bardziej krytycznym okiem spojżeć na to co po nas
      zostanie.
    • Gość: lucjan Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.pmrcorporate.com 09.06.05, 14:57
      Wszystko brzmi nawet sensownie, ale istnieje możliwość łączenia starego z nowym
      (przykład Praga). Czy nie powinniśmy zostawić jakiegoś swiadectwa
      architektonicznego naszych czasów? Zgadzam się z opinią, że nie można
      mumifikować Krakowa i chętnie bym zobaczył jakąś odważna realizację w pobliżu
      centrum, ale nie może to być dzieło jednego z naszych "znanych" polskich
      architektów. Niestety nasza polska szkoła architektury jest żałosna, a na
      Politechnice w Krakowie prmuję się produkowanie beznadziejnych klocków. Zresztą
      wystarczy się pofatygować na osiedle widok autorstwa Pana Krzysztofa, by się
      przekonać jakie ma pojęci o architekturze. Pani Krzysztofie zanim zacznie Pan
      wygłaszać podobne sądy, świadczące tylko o pełnym usztywnieniu środowiska
      (przynajmniej decydentów w kwestii architektury miasta), polecałbym zacząc od
      samooceny swojego świetnego projektu - osiedla Widok, wybudowanego jakby nie
      było w Bronowicach, znanych np. z "Wesela". To osiedle pasuje tam jak pięśc do
      nosa - no idealnie, no i jest piekne!!! Gratulacje! Dopuście młodych, którzy
      mają większe pojęcie, bo chce im się dokształcać, a nie bazują na ciepłej
      posadce i zdobytej 20 czy 30 lat temu wiedzy. Zresztą trzeba by się też zając
      Konserwatorem, bo chyba nie muszę tłumaczyć jak się załatwia pozawolenie na
      nową budowę lub renowację w centrum :)
    • ruczaj.x Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa 09.06.05, 15:25
      Jak najbardziej się zgadzam, ale tylko w obrębie starej części Krakowa, reszta miasta musi się normalnie rozwijać.
    • Gość: tadeo Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:08
      Panie Bień.
      Czy może mi Pan uprzejmie zdradzić co Pan oprócz komunistycznego osiedla Widok
      jeszcze zaprojektował?Bo widzę,że najlepiej wychodzi Panu krytykowanie
      konkurencji. Czy w czasach wolnorynkowych nie może Pan się wykazać na gruncie
      zawodowym? Układy się skończyły? Może zmieni Pan zawód i zostanie dziennikarzem?
      To chyba prostsze bo papier przyjmie wszystko. W sumie nie warto trzymać się
      zawodu, który nie przynosi efektów.
      • o13y panie tadeo czy jaktam panu 09.06.05, 19:52
        Proszę się minimalnie dokształcić/wywiedzieć zanim Pan co głupiego napisze.
        Autor jest CZYNNYM architektem. I raczej się swemu środowisku naraził swoimi
        textami. Na ogół znane nazwiska (a to JEST znane- no, może nie Panu) wolą po
        cichu inwestorom z forsą intratne lokalizacje załatwiać.
        A co wcześsniejszych realizacji- znajdź Pan architekta, który w tamtych latach
        inaczej budował. Była jedna obowiązująca technologia (no, prawie jedna) -
        wielka płyta. Znormalizowana. I pod tę "składankę" się projektowało.
        Ale polecam może popytać , kto zacz ów pan Bień, zanim Pan znowu co chlapnie
        • Gość: tadeo Re: panie tadeo czy jaktam panu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 23:18
          Ty o13ty..
          Ty nie piernicz mi tutaj jakis farmazonów o tym co kto mógł a co nie tylko
          powiedz mi co Bień zmajstrował?Bo niektórzy jak uwazali,że coś jest złe to tego
          nie realizowali?Może on jest na liście Wildsteina? A moze Blumsteina? Bo on dla
          niego tak ładnie pisze...
          • Gość: bill Pan Bień nie jest taki zły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.05, 08:39
            O ile wiem to pan Bień swego czasy zaprojektował na Widoku budynki 24 piętrowe.
            A nic z tego nie wyszło bo były tzw. oszczędności. W poprzednim artykule w GW
            też pisze o dwóch rejonach z dopuszczoną architekturą wysokościową - właśnie
            Bronowice i Czyżyny. Czyli nie jest on absolutnym skansenistą. I chwała mu za
            to. A władza miasta niech pomyśli jak autrakcyjnić taką Nową Hutę. Jak by to
            tam Tishman miał wybudować swoje Nowe Miasto - ach co to by mogło być...... A
            tak na Czyżynach powstają kurniki biurowe, a koło Politechniki planowano
            wiezowiec - oczywiście oprotestowany.
            • szut Re: Pan Bień nie jest taki zły 10.06.05, 13:58
              Podziemne centrum handlowe pod placem centralnym raczej niz pod rynkiem nalezaloby budowac. Gdyby do tego budynki "starej huty" mialy kolor jasny, a nie brudo-nijaki...Tam powinny takie inwestycje powstawac, a nie w rynku...

              W cenrum nalezy zachowac jak najbardziej autentyczne zabudowania, nie zaciesniac miasta dziwacznymi pomyslami... Mamy najwiekszy sredniowieczny plac Europy i to on turystow przyciaga, a nie to, ze bedzie pod nim centrum handlowe, ktore moim zdaniem jest w tym miejscu porabanym pomyslem.
              Takie podziemne centrum to fajna sprawa. Np. w Kijowie jest cos takiego pod Majdanem Nezaleznosti, ale trzeba zwrocic uwage, na jego otoczenie. Tam plac jest otoczony monumentalnymi budynkami socrealizmu i naprawde to ciekawie wyglada.
              "Nowoczesna" architektura to raczej prostota - szklana sciana, metalowe rury itp., po co nam takie cos w centrum zabytkowego miasta? Czy tylko po to, zeby stare mury odbijaly sie w szkle? Tylko gdzie podzieje sie wtedy bedzie atmosfera panujaca w centrum...

              Z podziemna sala koncertowa spotkalem sie gdzies w Niemczech (bodaj w Kolonii). Dowiedzialem, sie ze cos takie tam jest, w momencie, gdy spory plac zostal zamkniety dla ruchu (takze pieszego), bo pod nim odbywal sie koncert... Wyobrazacie sobie zablokowanie polowy rynku? Jakos nie wierze, ze przy krajowym wykonawstwie wyciszenie/wytlumienie drgan tego "czegos" byloby lepsze, niz w Niemczech...
            • o13y gwarantuję 10.06.05, 15:12
              że autor nie jest skansenistą.
              Jego poglądy są o wiele bardziej liberalne niż na ten przykład moje :-)
      • Gość: pvl Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 01:06
        panie tadeo, jako osoba tu mieszkajaca od zawsze, pamietam, ze z projektu os.
        Widok p. Bienia zostal tylko jeden budynek - "tarasowiec" w pd. wsch. narozniku
        (kolo miejsca, gdzie stal pomnik Koniewa). Cale osiedle mialo byc zbudowane w
        ten sposob, aby najwyzsze budynki byly od strony ul. Balickiej i obnizaly sie ku
        stronie poludniowej. Ktos b. wazny pozmienial plany i wyszlo jak zawsze.
        A przy okazji - czy nie mozna dyskutowac w bardziej wywazony sposob?
        • Gość: pikn Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.net.autocom.pl 12.06.05, 06:05
          Myślę, że najgorszą rzeczą wyrządzoną Krakowowi jest wybudowanie hotelu
          Sheraton koło Wawelu.Po prostu serce boli, kiedy się patrzy na ten wstrętny
          barak. Mam nadzieję, że piekło pochłonie tych wszystkich, co się do tego
          przyczynili, co wyburzyli stare kamieniczki i postawili tę okropę.
          • Gość: Stary browar Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 17:35
            > co wyburzyli stare kamieniczki i postawili tę okropę.

            To nie były "stare kamieniczki" tylko ruina, która sama powoli się wyburzała.
            • fakerek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa 12.06.05, 17:43
              > To nie były "stare kamieniczki" tylko ruina, która sama powoli się wyburzała.

              wiesz dobry człowieku jak wyglądały 10 lat temu kamieniczki na Kazimierzu, albo Cytadela Wawelska zaraz po opuszczeniu jej przez wojska austriackie? Albo brama Floriańskia i jej otoczenie w momencie kiedy wyburzano mury Krakowa?
              Jeśli nie wiesz to przemyśl jeszcze raz swoją niezbyt wyważoną opinię....
              • Gość: Burzymurek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 18:38
                spojrz lepiej na radisona. i co? lepiej, zeby go nie bylo? w koncu stoi w samym
                srodku zabytkowego centrum. czy wiec nowe musi oznaczac zle??
                • fakerek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa 14.06.05, 12:00
                  Może i nie jesteś tego świadomy, ale na miejscu Radissona był przez długie lata parking strzeżony i kiosk ruchu a nie zabytkowy choć zniszczony Browar Królewski, więc te dwa przypadki hoteli sporo się różnią.
                  A co byś zrobił dobry człowieku gdyby ktoś chciał wyburzyć Sukiennice po to żeby postawić tam Sheratona? Przecież Sukiennice też nie są pierwszej młodości, - po co nam taki rupieć w samym centrum
                  • Gość: Burzymurek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 12:05
                    nie hiperbolizuj. co to za porownanie sukiennic polozonych w srodku rynku z
                    jakims rozwalonym browarem, lezacym przy jubilacie, czyli na skraju starego miasta?
          • fakerek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa 12.06.05, 17:39
            Niestety zawsze się znajdzie osobnik który się połakomi na ochłap od zagranicznego inwestora. Nam zostaje jedynie pamięć po zniszczonych zabytkach i pamięć tych którzy spowodowali ich zagładę. Zapamiętaj te nazwiska:

            "ARCHECON" studio architektoniczne - Andrzej Kadłuczka - prof. dr inż. architekt SARP w Krakowie, Al. Krasińskiego 12/12A. - przygotował projekt wyburzenia Browaru Królewskiego.
            (źródło: www.senat.gov.pl/K5/DOK/DIAR/60/6006b.htm)

            Andrzej Gaczoł - usunięty ze stanowiska Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków za nieprawidłowości przy budowie hotelu Sheraton. Jego decyzje umożliwiły zburzenie Browaru. Szybko znalazł pracę jako asystent w Instytucie Historii Architektury i Konserwacji Zabytków, gdzie dyrektorem jest nie kto inny tylko Andrzej Kadłuczka
            (źródło: riad.pk.edu.pl/~a-0/a1.html oraz www.pot.gov.pl/wydawnictwa/biuletyn/%5B57%5D_14.08.pdf)

            Nie zapomnimy o ich wkładzie w ochronę, a właściwie niszczenie zabytków
            • Gość: Burzymurek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 18:48
              > Niestety zawsze się znajdzie osobnik który się połakomi na ochłap od zagraniczn
              > ego inwestora.

              no tak. czekajmy lepiej az nam ktos (papiez?) zesle **polskich** inwestorow.
              sama marka "sheraton" to juz duza nobilitacja...
              • Gość: pikn Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.net.autocom.pl 12.06.05, 21:09
                Neoplusie - Burzymurku,
                Nie ulegaj szklano - plastikowej magii zachodniej. Rozumiem, że cieszą cię takie
                poptandety jak Mc Donaldsy, lalki Barbie czy seryjne hoteliki. Ja uważam,
                że,>stare< należy remontować, a >nowe< stawiać gdzie indziej. Na naszych oczach
                dokonało się okropne barbarzyństwo, zepsuto taką piękną i wzruszającą panoramę.
                Mam nadzieję, ze tych dwóch sprawców będzie się smażyć na wolnym ogniu długo i
                skutecznie,pry zastosowaniu dodatkowych atrakcji, np. pac w głupi łeb przy
                każdej próbie wychylenia się z diabelskiego kotła.
                • Gość: Burzymurek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 21:28
                  drogi autocomie - pikn,
                  nie ulegaj opętańczej propagandzie.

                  > Ja uważam,
                  > że,>stare< należy remontować, a >nowe< stawiać gdzie indziej

                  o to chodzi, ze wladze tego miasta nie potrafia powiedziec CO i GDZIE mozna
                  wybudowac. wiec pretensyje kieruj wylacznie do nich.

                  > dokonało się okropne barbarzyństwo

                  tragedyja. rozwalono ruiny jakiegos dziadowskiego pseudozabytku. koszmar!!!
                  • Gość: pikn Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.net.autocom.pl 12.06.05, 21:58
                    Do Burzymurka!
                    Oczywiście,że pretensje swoje kieruję przede wszystkim do decydentów tej
                    budzącej grozę i- jak słyszę - niejednoznacznej sprawy. I nadal sądzę, że
                    wszyscy sprawcy powinni zostać ukarani i boleśnie napiętnowani. Jeśli zburzony
                    zabytek nie był nawet wielkiego kalibru, to o wiele lepiej komponował się
                    z Wawelem, niż to tandetne badziewie Sheratonem zwane.
                    Ps. Czy jesteśm słuchaczem radia TOK FM? Pozdrawiam.
                    p.
                    • Gość: Budzymurek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 22:20
                      > Ps. Czy jesteś słuchaczem radia TOK FM?

                      slucham tej stacji tylko w weekandy oraz w tygodniu, gdy rano wychodze do pracy.
                      a coz tam ciekawego mowia? bo na pewno zabytkami krakowa sie nie zajmuja (bo to
                      stacja stricte warszawska).
                      • Gość: pikn Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.net.autocom.pl 12.06.05, 22:27
                        Warszawska i nie tylko, i bardzo rozgadana! Ja takie radio lubię.
                        Przez chwilę pomyślałam, że może znamy się z tamtejszego forum.
                        Ahoj!
              • fakerek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa 14.06.05, 12:43
                > no tak. czekajmy lepiej az nam ktos (papiez?) zesle **polskich** inwestorow.
                > sama marka "sheraton" to juz duza nobilitacja...

                Skoro używasz miana Burzymurek to zapewne znane ci są dzieje Krakowa w XIX wieku oraz losy wielu zabytkowych budynków które mogłyby dzisiaj uświetniać nasze centrum, a jednak zostały wyburzone w ramach "oczyszczania miasta"
                W razie gdybyś chciał swoją wiedzę odświeżyć zachęcam do przeglądnięcia stronki jazon.hist.uj.edu.pl/~gb/koscioly/index.php zobaczysz ile miasto straciło przez "Burzymurków"
                • Gość: Burzymurek Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 12:54
                  > losy wielu zabytkowych budynków które mogłyby dzisiaj uświetniać nasze c
                  > entrum, a jednak zostały wyburzone w ramach "oczyszczania miasta"

                  widocznie nie byly tak wartosciowe jak teraz probuje sie nam to wmowic (bo
                  rownie dobrze mogli zburzyc wiele innych "zabytkow"). skoro wtedy oczyszczono
                  miasto ze zbednego gruzu, to tylko przyklasnac. najwyrazniej to, co zachowalo
                  sie do dzis nietkniete przedstawia duza wartosc.
                  • Gość: behemot Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.geo.uj.edu.pl 14.06.05, 14:31
                    A moze na odwrot: byly bardziej wartosciowe niz wmawiali to "burzymorkowie" prowincjonalnymu wtedy Krakowowi.
                    Poza tym sam sobie przeczysz:skoro zachowal sie nietkiniety XVIII wieczny browar to znaczy ze przedstawial duzo wartosc ;-)
            • Gość: mon Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: 213.25.22.* 16.06.05, 11:03
              No wreszcie sie dowiedzialem, kto stoi za Sheratonem! Dzieki! Ci faceci powinni
              byc chlostani na Powislu w kazda rocznice otwarcia tego baraku.

            • Gość: mondokane Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: 213.25.22.* 16.06.05, 11:22
              Zeby bylo smieszniej i bardziej groteskowo, niejaki Kadluczka popelnil cos
              takiego:
              Ochrona zabytków architektury. Tom I. Zarys doktryn i teorii

              Andrzej Kadłuczka
              ISBN: 83-906814-2-0
              Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków
              Wydanie 1,

              W książce poruszono nie tyle czysto techniczny proces zabezpieczania czy
              wzmacniania struktur budowlanych w przeszłości, ile raczej formowanie się
              filozofii, która starym budowlom nadawała rangę ważnej pamiątki przeszłości.



              Ponadto uwazam, ze oprocz wskazania ArchiSzopy powinno sie rowniez poinformowac
              wszystkich, kto zaprojektowal, zainwestowal i kto zgodzil sie na dana
              inwestycje. Bez tego nie ma mowy o ponoszeniu odpowiedzialnosci za wlasne czyny.
              • Gość: Glerloe Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 11:26
                A kto zaprojektował Sheratona?
                • Gość: m Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 11:43
                  Gość portalu: Glerloe napisał(a):

                  > A kto zaprojektował Sheratona?

                  W oficjalnych informacjach jako projektantów hotelu podawano cztery osoby: E.
                  Watelet, J. Wayembergh, A. Kadłuczka, G. Kowal.
                  zrodlo: miasta.gazeta.pl/krakow/1,35812,2147723.html
    • Gość: mit Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.net.autocom.pl 13.06.05, 15:24
      Teraz jeszcze Mitoraj! Gdzie? Byle poza centrum. Może planty Dietla?
      • gatt Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa 16.06.05, 10:03
        Czy ci od Sheratona doczekają się jakiejś kary? Może tak oplakatować miasto
        tymi wrednymi i głupimi gębami !? Byłby to taki współczesny rodzaj pręgierza!
        Chociaż tyle, choć zakucie w dyby byłoby może jeszcze lepsze? Mogłoby stanowić
        przestrogę dla ew.następnych , pożal się Boże, "unowocześniaczy".
    • Gość: kiloff Re: Bijmy na alarm. O zagrożeniu centrum Krakowa IP: *.thls.bbc.co.uk / *.thls.bbc.co.uk 14.09.05, 10:42
      Bandyccy inwestorzy podgryzaja gardlo temu miastu od dawna. Najbardziej
      oczywiscie widoczne sa rany w postaci Szeratona i kamienicy przy Dlugiej. Ale
      Krakow cierpi tez w miejscach mniej widocznych, a wraz znim jego mieszkancy.
      Setki projektow wybijajacych zeby zabytkom leza na biurkach urzednikow. Uwazam
      ze my , mieszkancy Krakowa, nie powinnismy siedziec z zalozonymi rekami i
      czekac az ktos za nas uporzadkuje krajobraz tego miasta. Ludzie za rzadko
      protestuja. Interwencje sa czesto tak defetystyczne, ze od razu zakladaja
      porazke. Od kilku lat wraz z sasiadami walcze z biznesmenem, ktory na poddaszu
      zabytkowej kamienicy chce postawic kiosk skladajacy sie z 12stu mieszkan. W
      piwnicach od lat samowolnie dlubie pewien dorobkiewicz zza oceanu. Ktos inny
      chce podnosic o pietro oficyne. Ludzie ci nie tylko maja gdzies zabytki.
      Jeszcze glebiej ukryli szacunek dla prawa czlowieka do ksztaltowania
      srodowiska , w ktorym zyje. Przeciez kamienica to nie tylko kupa cegiel. To
      czesto zabytek. To rowniez dom, a wiec miejsce w ktorym zyja ludzie, wychowuja
      sie dzieci. Dom ma dusze. Kazdy potecjany inwestor jest w takim domu gosciem.
      Jesli chce zostac sasiadem, powinien szanowac jego zasady. Dosc moze o ludzkim
      koszcie drastycznych inwestycji. Jesli chodzi o urzednicza ochrone zabytkow,
      uwazam ze brak planu ktory w oparciu o lokalizacje obiektu wyraznie okresla co
      mozna a czego nie, zacheca skorumpowanych moralnie architektow do projektowania
      bezczelnych koszmarow. Inwestorzy zawsze beda chcieli zrobic ze zlotowki
      tysiac. Takie ich zadanie. Takiemu gatunkowi biznesmena nie wolno jednak
      pomagac dwuznacznosciami w prawie.
      • o13y a to podaj adres 14.09.05, 11:42
        kiosk z 12 mieszkaniami?
        No to dawaj tu adres i projektanta. Moze się Gazeta zainteresuje.
        U konserwatora interweniowaliście ?(wojewódzkiego, jak w rejestrze zabytków).
        Nagłaśnianie powoduje, że jednak coś sie rusza w tym względzie. Jak to napisał
        pewien architekt w innym watku, szum medialny sprawił, że na nadbudowę
        pozwolenia nie dostał.
        A to, że brak planów miejscowych nie oznacza, że wszystko wolno
        • Gość: kiloff a to poczytaj dalej IP: *.mh.bbc.co.uk / *.mh.bbc.co.uk 26.09.05, 20:19
          nie chce podawac adresu, bo na razie odnosimy bardzo dobre rezultaty droga
          urzedowa. Pracuje w mediach, wiec wiem co da sie zrobic kamera lub piorem. Tu
          wystepuje jednak jako szary obywatel. Oczywiscie, ze interweniowalismy u
          konserwatora i w nadzorze budowlanym ( tu glownie piwnica). Projekt zostal
          okrojony z podniesienia dachu o 2 kondygnacje do (moze) jednej i tylko od
          strony oficyny. Na dzien dzisiejszy mowimy juz o 7-dmiu, nie 12 mieszkaniach.
          Ale taki byl projekt wyjsciowy, skreslony reka calkiem znanego architekta.
          Nawet realizacja okrojonego projektu naruszylaby zabytkowa, unikalna 19wieczna
          wiezbe krakowska. A "dopuszczalne " lukarny i okna polaciowe od strony ulicy
          bylyby sola w oku dla kazdego wrazliwego przechodnia. Obecnie jestesmy na
          etapie oczekiwania na wz-tke. Potem bedziemy kontynuowacwac nasze protesty , az
          do momentu kiedy kamienica bedzie bezpieczna, a jej bryla i stylistyka urzedowo
          chroniona. Stoi bardzo blisko Wawelu, widac ja ze wzgorza. Najwiecej nerwow
          stracilem w nadzorze budowlanym. Doprowadzilem do 4- rech inspekcji. Kazda
          nakazala zaprzestanie samowoli. Kazda praktycznie zostala zbagatelizowana przez
          inwestora. Marzy mu sie restauracja na 400 m2. Jestem jednak przekonany ze w
          odpowiednim momencie Pan restaurator dostanie techniczny knockout. Jesli
          natomiast w kiedykolwiek odniose wrazenie ze ktos w urzedach lamie prawo lub
          bierze w lape, wytocze przeciwko niemu najwieksze medialne armaty. Tymczasem
          chce dowiesc ze kazdy obywatel, nawet ten bez medialnych koneksji, moze
          skutecznie walczyc o swoje prawa i prawa tego pieknego miasta.

          PS

          Moze istnieje gdzies w necie forum takich malych gladiatorow, ktorzy ideowo
          walcza o krakowskie zabytki? Chetnie zainwestowalbym w nim moje 3 grosze.
          • o13y jako Stowarzyszenie 27.09.05, 10:48
            interweniowalismy tu
            www.kazimierz.com/index.php?t=artykuly&t2=city
            i tu
            www.kazimierz.com (drugi news od góry)
            i tu
            www.kazimierz.com/index.php?t=artykuly&t2=city_bulwar
            co do dyskusji, to największe efekty (jesli mozna o efektach mówić) daje
            dyskusja w miejscu, w którym sie znajdujemy. Przynajmniej jeśli chodzi o Kraków.

            Co do metodologii załatwiania sporów inwestycyjnych:
            -załatwianie jako "szary obywatel" jest chwalebne, ale nie zawsze odnosi
            skutek. I nie jest przyczyna łapówka, raczej mentalność i brak chęci
            urzędników. A przede wszystkim fakt, iż Samorząd (to jest radni ) nie bardzo
            wiedzą, co przegłosowują. U podłoża większości spraw leżą decyzje Samorządu. I
            tutaj- niestety- kicha .Lobbing i zapoznanie ze sprawą odnosi efekt.
            Należy więc zadać sobie pytanie:
            -chcemy osiągnąć cel, czy przekonać sie, czy "zwykły obywatel" w tym mieście
            coś załatwi. Może i załatwi, tylko potrwa to tak długo, że załatwianie straci
            sens.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka