Gość: adam
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.06.05, 11:26
Brawo Panie Krzysztofie. Całkowicie Pana popieram. Mnie osobiście najbardziej
boli, iż w Krakowie bardzo często ingeruje się w substancję zabytkową, co
sprawia, że budowle Krakowa stają się mniej autentyczne, są bardziej
rekonstrukcjami, niż oryginalnymi zabytkami. Co to za zabytek, jeśli dominuje
w nim współcześnie wyprodukowana cegła lub pustak. Przecież w takim budynku
brak już jest "ducha historii". W dzisiejszych czasach, kiedy coraz łatwiej
stworzyć niczym zewnętrznie nie różniącą się od oryginału rekonstrukcję, m.
in. dzięki użyciu technik komputerowych,tym cenniejszy jest każdy element
autentycznej substancji zabytkowej. Przecież tylko ta stara cegła czy kamień,
to jedyna nić łącząca nas z przeszłością. Jeżeli to zniszczymy to zostanie
nam tylko jakiś falsyfikat, który można z łatwością zbudować gdziekolwiek na
świecie, choćby w Las Vegas.