Dodaj do ulubionych

morocross w Beskidach

28.06.05, 13:42
Chciałbym zwrócić uwagę na pewne zjawisko, które niestety z roku na rok
nasila się i myślę, że głównie dlatego, że pozostajemy bierni. Nazwę
to: „motocross ścieżkami Beskidów.”
A dosadnie powiem, że jest to wandalizm i bezhołowie z całkowitym brakiem
poszanowania przyrody. Ludzie na motorach ewidentnie łamią prawo (obowiązuje
zakaz poruszania się drogami leśnymi pojazdom mech., z wyjątkiem mieszkańców
dojeżdżających do posesji) za nic mają uwagi, reagują agresywnie, w
najlepszym razie przyznają się do ignorancji (a to nie wolno jeździć po lesie
motorem? przecież NIKOMU nie przeszkadzam!). Kpią arogancko – i niestety
dotychczas słusznie – że nikt im nie zabroni uprawiania tego pseudosportu.
W takich miejscach jak Luboń, Ciecień, Mogielica, Kotoń i in. raz po raz
pojawiają się kawalkady ryczących maszyn, biada temu co nie zdąży uskoczyć.
Niestety niewiele daje dzwonienie na policję (panie, gdzie ja ich dogonię
starym polonezem – tako rzecze posterunkowy z Rabki czy Myślenic).
O skali problemu niech świadczy to, że nawet szanowany Newsweek zamieszcza
suplement nt. wakacyjnej rozrywki dla bogatych. Czy nikomu nie zaświtało jak
to się ma do obowiązującego w Polsce prawa?
Kto i jak powinien zareagować?
Apeluję o poważne potraktowanie tego problemu!
pozdrawiam gregorian
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka