Gość: fan
IP: 213.77.32.*
05.06.01, 15:11
Naprawde - widzialem go dziś rano na Rynku. Szedł Grodzką w stronę Wawelu,
zaczepił mnie i zapytał o jakis dobry sklep z plytami bo chcialby sobie kupić
jakąś. Zaprosiłem go na piwo. Oczywiscei sie zgodzi. Opowiadał, ze upozorowal
swoją smierc bo mial wszystkiego dosyc. Brakowalo mu spokoju. Ukrywał sie w
Ameryce Poludniowej, ale teraz chce znow wrocic na scene. Przyjechał do Polski
zeby rozeznac rynek.