glob1
11.03.10, 12:48
Jeszcze tak niedawno Dertoit bylo miastem tetniacym zyciem. Caly
czas istnieje w nim przeciez najwieksza w USA fabryka samochodow
General Motors i inne pomniejsze. Detroit bylo nazywane miastem
Slowian. Prosze zobaczyc na filmikach, co z tego miasta zostalo i
jak to wyglada. Nie wiem, kiedy sie zaczelo to miasto wyludniac.
www.youtube.com/watch?v=0JbGxIR8JTk
www.youtube.com/watch?v=T6WKMNmFsxM
www.youtube.com/watch?v=eqowr_9cxV0
Przezylam wstrzas ogladajac te filmy o Detroit. Czytalam, ze taka
sama sytuacja zaczyna byc w Chicago. Tez tam mieszkalo kiedys duzo
Slowian. W 1981 roku samych Polakow mieszkalo w Chicago 2 miliony.
Teraz ich populacje oblicza sie na niecaly milion.
Juz kiedys przezylam podobny wstrzas, kiedy w 2006 roku wybralam sie
pieszo po zakupy. Idac przez moje osiedle stwierdzilam, ze masa
domow stoi pustych. Byl wtedy zimny dzien i dlatego zwocily moja
uwage pootwierane drzwi i okna w tych domach. Zaczelam badac kazdy
dom na ulicy, ktora szlam. Okazalo sie, ze w tych domach nikogo nie
ma. Na podjazdach staly zaparkowane samochody, co moglo wskazywac na
to, ze w domu powinien ktos byc. Zaczelam sie nad tym wszystkim
bardzo zastanawiac w oparciu o przeczytany w 2004 roku artykul
opisujacy znikanie ludzi w Iraku. Na oczach irakijskiego muzyka
rozplynela sie w powietrzu grupa ludzi w malej miescinie. Stala
grupa ludzi, na ktora on patrzyl. Ta grupa ludzi rozlozyla sie na
czasteczki i odparowala do nieba. Pozostal po niej na ziemi tlusty
slad. Tak odparowac zywa istote mozna bronia microfalowa.
W dzisiaejszych czasach ginie masa ludzi, ktorych poszukiwanie
spelza na niczym. Mysle, ze jest to prozne szukanie. Uwazam, ze tych
ludzi po prostu juz nie ma. Wystarczy, zeby sie znalezc gdzies
samemu i mozna zostac unicestwionym. Kiedy w 2006 roku odezwal sie w
mojej glowie glos, to mnie uprzedzil, ze kazde moje wyjscie do
ogrodu pod gole niebo moze byc dla mnie niebezpieczne, kiedy nie ma
nikogo w domu.
Domy na moim osiedlu byly w wiekszosci zamieszkale przez Arabow,
ktorych sprowadzili do Australii w 1995 roku. Arabowie sie
zagospodarowali. Postawili sobie nawet meczet na naszym osiedlu w
1997 roku i gwarnie "urzedowali" w swych bialych "sukienkach" na
osiedlowym shoppingu. Zawsze bylo ich pelno i raptem znikneli w maju
2006 roku. We wrzesniu tegoz roku te puste domy na moim osiedlu
gwarnie zajeli murzyni. Murzyni zajeli tez arabski meczet.
www.zwiastun2009.republika.pl/HAARP.htm