trudny2002
11.08.05, 15:07
Jako danie potrafią być smakowite i doskonałe zwłaszcza w chłodne dni. Jak
dziś.
Sa jeszcze i GOŁĄBKI o których ostatnio radni w naszym Mieście jakby
przypomnieli sobie i coś przebąkują...
No właśnie. Czy nalezy rozumiec to tak, iż wdług tychże radnych, jeśli
gołębie nie będą wspomagane karmą ze stoiska w Rynku, to przestaną srywac?
Czy też moze nalezy przyjąć iż poza Rynkiem jedząc właśnie gołębie przyczynią
się do oszczedności na zmywaniu płyty Rynku?
A czy zdaniem tych radnych (przepraszam za bezpośrednią terminologie) stolec
pozostawiony w porcelanie kibla potrafi nie być pozostawiony jeśli autor
defekacji nie użyje spłuczki?
Wiem, ze urlopy, upały, ale żeby uzywać rzecznika magistrackiego by
oznajmiał o debilem podszytych rozwiazaniach ?
trudny