16.08.05, 13:02
Jabłko, owoc pospolity, pogardzany wręcz u nas. Symbol grzechu, wygnania z
Raju, przebiegłości samiczej.Z drugiej strony, twardy, umięsniony nawet,
jabłko Adama, otyłość androidalna typu jabłko, insygnium władzy. Słowem, męski
atrybut...

A przy okazji, lubicie jabłka słodziutkie, mięciutkie? Czy raczej twarde i
kwaśne jak sto diabłów?
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Jabłka potrafią być wspaniałe 16.08.05, 13:35
      pięknie wygladające, wypolerowane, gładkie, lśniące o fantastycznym kształcie i
      kolorze.
      Potrafia też lezec na wielkiej stercie i być zachętą dla drobnych muszek
      owocowych, zalatywać octowato, miec na sobie pleśniejace wykwity, gnić...ale i
      wtedy stanowia źródło, ba zdrój prawdziwy dla przetwórstwa owocowo warzywnego i
      są początkiem popularnych win z jakimi spotykaliśmy się i lata temu. Dodatek
      siarki - też naszego bogactwa - szlachetnie uzupełniał bukiet.
      Ale jabłko ulokowane w dłoni piastującego królewską władze...albojabłko
      aksamitnie wypełniające szarlotkę...albo nawet ten aromat kuszący...
      No wiesz dziś już raczej starej "koszteli', "koksy" czy innych słodkich,
      krótkotrwałych nie ma, choć podejmje się próby reinstalacji takich odmian w
      przydomowych sadzikach..
      Nie lubię jedynie tych zielonych z Argentyny....
      trudny
      • mrug Re: Jabłka potrafią być wspaniałe 16.08.05, 13:51
        Tych dużych, lśniących, podkoksowanych, z nalepką?
        To ja też nie.
        Jest jeszcze instytucja papierówek. Jabłek dziwnych, właściwie niejadalnych.
        Jabłek - wybryków natury. Są smakosze, a jakże. W końcu i na jajko po wiedeńsku
        znajdą się amatorzy...

        A z szarlotek, to najbardziej polecam ciasto ze śliwkami...
        • trudny2002 Re: Jabłka potrafią być wspaniałe 16.08.05, 13:53
          Drożdżowe?
          Pyyycha ale tylko świezutkie...
          trudny
          Tych własnie jak z woskową skorupką...
          • mrug Re: Jabłka potrafią być wspaniałe 16.08.05, 13:56
            Koniecznie świeżutkie.
            Wręcz, cieplutkie i dymiące.

            Przerost formy nad treścią, ale pewne walory wizualne posiadają...
            • trudny2002 :-))) 16.08.05, 13:59
              Lubię oj lubię...
              trudny
              • vacare1 Re: :-))) 16.08.05, 15:31
                Jesli juz, to gorąca z bita smietana i lodami, odrobina sosu czekoladowego ;)
                a`propos kuszenia, to nie jest wina Ewy, to chwiejny charakter Adama spowodował
                wygnanie...;)
                vacare
                • trudny2002 Oczywiście... 16.08.05, 15:39
                  Adam wogóle do dziś taki rozchwiany...jakby nawet powiedziałbym rozdygotany...
                  ewa natomiast w tym przypadku pozostaje absolutnie wolna od wszlkich nawet
                  domniemań...Tam wogóle o ile sobie przypominam asystował wąz, ale nie wiem czy
                  był upoważniony...
                  trudny
                  • vacare1 Re: Oczywiście... 16.08.05, 16:00
                    Masz na mysli Iblisa, no ten jakby to powiedzieć "zadomowił sie " w Ewie,
                    tak to chyba do dzis jest ;)
                    vacare
            • independent-girl Re: Jabłka potrafią być wspaniałe 16.08.05, 14:00
              Jabłko!!! Mniammmm :)))
              Ubóstawiam! Mogę jeść tonami!!! Zawsze się dziewczyny na mieszkaniu dziwią,że
              to mi się nigdy nie nudzi,że im by spowszedniało. Ale kurcze, w nich tak można
              przebierać.
              Ale najlepsze to takie czerwoniutkie, duże, twarde i soczyste. I nie takie
              bardzo słodkie,ale też nie takie kwaśne,że aż buzię wykrzywia. Takie w sam raz.
              I koniecznie ze skórką. Bez to już profanacja smaku tego extra dużego owocu.

              No i szarlotka też.Ale tylko gorąca, parująca.
    • swing ciekawe, że... 16.08.05, 16:08
      tak powszedni i poczciwy owoc obarczony jest takim mnóstwem skojarzeń...
      pokusa, władza, mężczyzna, królewna śnieżka, kaczka i grawitacja...

      najlepiej smakują złote, lekko zarumienione od słońca z jednej strony,
      twardawe, ale kruche, soczyste i słodko-kwaśne - i prosto z drzewa...

      a z szarlotek, to ja też stawiam na śliwkowe, a nie upieram się przy drożdżowym
      - już niedługo :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka