Gość: jola
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.09.05, 18:52
Słuchajcie wiedziałam wczoraj w okolicy tyńca żywego kangura!!! Całe
zdarzenie miało miejsce ok 10 rano szliśmy z ludźmi z grupy na zajęcia az to
nagle zobaczyliśmy w parku żywego kangura. Staneliśmy jak wryci i patrzyliśmy
na niego a on jakby nigdy nic podskokami uciekł. I teraz najlepsze skąd
kangur wziął sie w krakowie??? na początku mysłałem ze uciekł z zoo ale z
tego co sobie przypominam w zoo nie było kangurów. A moze uciekł jakiemuś
chodowcy? sam juz nie wiem ale nasz wykładowca dziwnie sie na nas patrzył jak
mu powiedzielismy czemu spóźniliśmy sie na zajęcia. Echhh a moze nam sie
przywidziało?