11.09.02, 17:31
Czy obchodzi Cie to, co stanie sie z Twoim cialem po jego smierci? Masz
jakies specjalne zyczenia w tym wzgledzie? Zastanawial sie ktos z Was w ogole
na ten temat?
Ja to pewno bym chciala byc spalona, a osoba jaka sobie wybiore bedzie
musiala przechowywac moje proche w slicznym puzderku na stoliku w bawialni. A
moze kaze sie rozsypac nad Giewontem?!:) A moze oddac sie na eksperymenty dla
dobra nauki?!
Macie jakies pomysly?
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Cialo 11.09.02, 17:39
      anna_wu napisała:

      (...)
      > Ja to pewno bym chciala byc spalona (...). A
      > moze kaze sie rozsypac nad Giewontem?!
      (...)
      No nie nad Giewontem, a na Rusinowej, ale...
      Władka Klamerusa może pamiętasz?
      Dziesieć lat temu tam go właśnie rozsypać trzeba było, bo tak chciał. A był z
      niego CZŁOWIEK jak trzeba...
      Strasznie, okropnie żal Władka...
      trudny
      • Gość: India Re: Cialo IP: *.and.pl / 192.168.0.* 11.09.02, 17:42
        Niech sobie z nim robia co chcą. A jak się komuś przyda jakaś część mnie np:
        neraerka to niech zabierają.
        • anna_wu Re: Cialo 11.09.02, 18:02
          India, ale jezeli tak sobie zyczysz to musisz to napisac wyraznie i podpisac.
          Myslisz, ze tak po prostu zabieraja komus wnetrznosci? A moze tak po prostu?
          • Gość: tomCrac Re: Cialo IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 18:09
            > Myslisz, ze tak po prostu zabieraja komus wnetrznosci? A moze tak po prostu?

            Wlasnie tak.
    • reptar Re: Cialo 11.09.02, 18:12
      anna_wu napisała:

      > Ja to pewno bym chciala byc spalona, a osoba jaka sobie wybiore bedzie
      > musiala przechowywac moje proche w slicznym puzderku na stoliku w bawialni. A
      > moze kaze sie rozsypac nad Giewontem?!:)


      Dowiedz się, czy są takie możliwości. Z tego co słyszałem, to spalić się można,
      ale potem jest niewiele możliwości co do rozdysponowania prochów. Albo się je
      chowa w grobowcu, albo rozsypuje w wyznaczonych miejscach. Można też chyba do
      morza. Ale dokładnie nie wiem, jak to jest.
      • faciu Re: Cialo 11.09.02, 18:42
        A niech sobie robaczki pojedzą - też żyjątka i jeść muszą....
        :))
      • kuba203 Re: Cialo 11.09.02, 18:44
        reptar napisał:

        > Dowiedz się, czy są takie możliwości. Z tego co słyszałem, to spalić się
        można,
        >
        > ale potem jest niewiele możliwości co do rozdysponowania prochów. Albo się je
        > chowa w grobowcu, albo rozsypuje w wyznaczonych miejscach. Można też chyba do
        > morza. Ale dokładnie nie wiem, jak to jest.

        Na cmentarzu na Prądniku Czerwonym (koło nowej kaplicy) jest zrobiony specjalny
        murek z półeczkami, na których kładzie się urnę z prochami, a półeczkę
        zamurowuje. Widziałem kiedyś taki pogrzeb, i muszę stwierdzić, że to nawet
        praktyczne, bo gdyby cały cmentarz tak wyglądał, to zajmowałby pewnie 1/20
        tego, co teraz.
        Ja chcę właśnie do słoika i na taką półeczkę. :)))
        • Gość: India Re: Cialo IP: *.and.pl / 192.168.0.* 11.09.02, 20:58
          A co do spalenia to przynajmniej masz pewnośc że już jesteś na tamtym świecie.
          Ale chyba nie chciałabym stać na półce u kogos w pokoju. Wolałabym żeby mnie
          zostawili na cmentarzu.

          A co do organów ludzkich to maja one określony czas kiedy mozna je odłączyć i
          komuś przeszczepić. A co do uregulowań prawnych w tym zakresie to podpisana
          musi być tylko kartka w której nie wyrazasz zgody na to.
          Tyle że ja nie rozumiem tych osób które się na to nie zgadzają. Zawsze twierdzę
          że jeśli komuś moje organy się przydadzą i mogą komuś uratować zycie to niech
          zabierają. Mnie w grobie są zbędne.

          India
          • Gość: tow_Mao Re: Cialo IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 21:19
            Gość portalu: India napisał(a):

            > Zawsze twierdzę
            > że jeśli komuś moje organy się przydadzą i mogą komuś uratować zycie to niech
            > zabierają. Mnie w grobie są zbędne.

            A jesli przy koncu swiata przydarzy Ci sie zmartwychwstać, to dlugo nie
            pociagniesz bez nerek czy innej watroby. ;)
          • kuba203 Re: Cialo 11.09.02, 21:41
            Gość portalu: India napisał(a):

            > Ale chyba nie chciałabym stać na półce u kogos w pokoju. Wolałabym żeby mnie
            > zostawili na cmentarzu.

            Ja też, mieszkanie w jednym domu ze zmarłym to dobre może dla wyznawców różnych
            dziwnych religii z buszu, ale ja bym nie chciał mieć kogoś zmarłego na półce.
    • prokocim1 Re: Cialo 11.09.02, 21:54
      Mnie to lata, jak umre to juz nie bedzie moj problem.
      Swego czasu zgodzilem sie na "organ donor" ale ostatnio wycofalem.
      U nas przy wyrabianiu/odswiezaniu dowodu osobistego lub prawa jazdy pytaja sie
      o organ donor. Jest taka wzmianka na "plastiku".
    • tosia_ Re: Cialo 12.09.02, 14:31
      Ja chciałabym żeby moje ciało spalono, a potem urnę zakopano w ziemi. Co do narządów, to proszę
      bardzo, jeżeli się komuś przydadzą, ale to akurat zależy od tego jak umrę i w jakim stanie będą te moje
      nereczki.
    • kriss.forum Re: Cialo 15.09.02, 19:38
      Brrr, we Francji, niedaleko Krwawych Wysp jest takie "osiedle" malutkich domków
      (czy tam kapliczek), w których za szybami są trumny z zabalsamowanymi ciałami.
      Przewodnik mówił, ża jeśli zmarły "ma" urodziny albo imieniny, to rodzina
      przychodzi do takiej kapliczki i robi imprezę...
      Jak dla mnie - niesmaczne.

      --
      Kriss.
    • joseph.007 Re: Cialo 16.09.02, 10:47
      Ja to bym się zapisał dla celów naukowych - w końcu studenci muszą się na kimś
      uczyć, a przy okazji niech zobaczą jak wygląda wątroba prawdziwego Polaka.

      W jednym z liceów w tymczasowej stolicy, ozdobą gabinetu biologicznego jest
      prawdziwy szkielet ludzki. Należał on niegdyś - o ile o szkielecie można tak
      powiedzieć - do jednego z długoletnich woźnych w tej szkole, który tak się do
      niej przywiązał, że w ten sposób chciał być tam obecny nawet po śmierci. Z
      przykrością muszę powiedzieć, że - przynajmniej za moich czasów - młodzież
      licealna nie wykazywała zrozumienia dla tej romantycznej motywacji i owemu
      szkieletowi wkładała zwykle kanapki między szczęki, ubierała go w skórzane
      kurtki z logo "Iron Maiden", jak też wypisywała na czaszce rozmaite
      antybiologiczne hasła.
    • maagi6 Re: Cialo 16.09.02, 11:38
      Wiem jak wygląda ciało po śmierci.
      Pochowałam ojca i męża. W zależności od
      okoliczności "odejścia" - wygląd jest różny.
      Mój ojciec zmart nagle - więc wyglądał super.
      Natomiast mąż był zaatakowany rakiem, który
      żyje nawet po śmierci. Koszmar - dlatego ja
      także się chce spalić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka