trudny2002
16.09.02, 09:14
Tak mi sie wydaje, ze najbardziej obcym językiem, jest jezyk jakim posługuje
się Pani minister Łybacka. No , może język znajomy ale jakby trąca
nieprzyjaznym i złowieszczym równaniem do dołu , znanym już z tej przeszłości
spod sztandaru gorącej barwy...
Co to się wyprawia, co to się wyprawia...
A jakby kto miał za dalekop do szkoły to też mu się wyrówna szanse? I może
dać by takiemu doktoracik a priori, żeby się nie czuł ze gorszy...
Mam wrazenie , że niektórzy w ławach ministerialnych jakby z tego typu
edukacją już się zetknęli, choć widzę, ze nie był to kontakt długi
;-)))trudny