Dodaj do ulubionych

mamy burze, ze hoho

19.09.02, 21:52
w czerwcu dwa dni padalo, w sierpniu tez. A dzisiaj burza na calego. Jeszcze
trzeciej nie ma a ciemno jak cholera. Huczy, grzmoci i leje.
Najwazniejsze ze dach mi na razie nie cieknie, chyba naprawili wreszcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: mamy burze, ze hoho IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 22:15
      Wyłacz komputer, burza
      Ciemno wszędzie , głucho będzie , co to będzie
      • prokocim1 Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:21
        Gość portalu: rita napisał(a):

        > Wyłacz komputer, burza
        > Ciemno wszędzie , głucho będzie , co to będzie

        U nas nie jest az tak zle zeby wszystko odrazu wylaczac.
        Nie ten kraj, nie te problemy.
        • gatsby_ck Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:28
          prokocim1 napisał:

          > Nie ten kraj, nie te problemy.

          ho ho;))
          ja też sie nie boję:)
    • gatsby_ck Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:20
      ostatnio widziałem film o amerykńskich burzach. jeśli w Chicago są w połowie
      takie, jak w aleji tornad, to ja dziekuje...no, ale w Ameryce wszystko
      największe:)
      • prokocim1 Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:30
        gatsby_ck napisał:

        > ostatnio widziałem film o amerykńskich burzach. jeśli w Chicago są w połowie
        > takie, jak w aleji tornad, to ja dziekuje...no, ale w Ameryce wszystko
        > największe:)

        Bez przesady az tak zle nie jest. Raz na kilka lat zdarzy sie burzysko z
        wielkim wiatrem. Wtedy pozrywa linie napowietrzne.
        Tu gdzie mieszkam wszystko jest pod ziemia. Przez ostatnie piec lat dwa razy
        nie mialem pradu przez to ze nasz transformator sie skopcil. Ekipa byla po 10
        minutach (kilka ciezarowek elekrownii) ale raz naprawiali 2 godziny a drugi raz
        ok 4. Szybko dzialaja, to mi sie podoba. 10 minut i pelna ekipa tu byla a ja
        palilem papierochy na balkonie i czekalem az mi zaswieci. Martwilem sie tylko o
        lodowke.
        • gatsby_ck Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:38
          widziałem tez te tunele pod Chicago - w TV oczywiście. pokazywali tez te
          katastrofe, kiedy pare lat temu [96?] ściana jednego tunelu pękła i cale city
          zalalo. mowili tez, ze macie tam rzeke, ktora pierwotnie do jez. Michigan
          wplywala, ale ja zawrocili do Missisipi.
    • Gość: rita Re: mamy burze, ze hoho IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 22:34
      Dopadłam cię Gatsby - czy znasz szkołę języków obcych LINCOLN ul. Karmelicka
      29/4, wiesz coś o niej.
      • gatsby_ck Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:40
        Gość portalu: rita napisał(a):

        > Dopadłam cię Gatsby - czy znasz szkołę języków obcych LINCOLN ul. Karmelicka
        > 29/4, wiesz coś o niej.
        nie znam, niestety. moge polecic tylko studium na wenecji, bo sam je
        sprawdzilem.
        • Gość: rita Re: mamy burze, ze hoho IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 22:45
          gatsby_ck napisał:

          > Gość portalu: rita napisał(a):
          >
          > > Dopadłam cię Gatsby - czy znasz szkołę języków obcych LINCOLN ul. Karmelic
          > ka
          > > 29/4, wiesz coś o niej.
          > nie znam, niestety. moge polecic tylko studium na wenecji, bo sam je
          > sprawdzilem.
          > Sampras
          jest piękny, czy będziesz tam gdzie wszyscy będą .
          >
          • gatsby_ck Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:47
            a gdzie będą "wszyscy"?
            • _problem Re: mamy burze, ze hoho 20.09.02, 00:19
              gatsby_ck napisał:

              > a gdzie będą "wszyscy"?

              pewnie na tej calej rowerowce...
    • Gość: rita Re: mamy burze, ze hoho IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 22:35
      Prokocim sprawdz czy nie leje się z sufitu, moze nawet nie zauwazyleś siedząc
      przy komputerze , że masz nogi w wodzie
      • prokocim1 Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:43
        Gość portalu: rita napisał(a):

        > Prokocim sprawdz czy nie leje się z sufitu, moze nawet nie zauwazyleś siedząc
        > przy komputerze , że masz nogi w wodzie

        wlasnie nalalo, dobrze ze mialem wiaderko.
        qrwa zaczynam tracic nerwy.
        • Gość: rita Re: mamy burze, ze hoho IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 22:48
          Tylko nie skacz na główkę do wody - ostrzegają w Polsce.
          Musisz wymysleć jakąś specjalną kanalizację biegnącą z dachu - główka mysli.
          • gatsby_ck Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:50
            Gość portalu: rita napisał(a):

            > Tylko nie skacz na główkę do wody - ostrzegają w Polsce.
            > Musisz wymysleć jakąś specjalną kanalizację biegnącą z dachu - główka mysli.


            kawałek papy wystarczy...
          • prokocim1 Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 22:51
            Gość portalu: rita napisał(a):

            > Tylko nie skacz na główkę do wody - ostrzegają w Polsce.
            > Musisz wymysleć jakąś specjalną kanalizację biegnącą z dachu - główka mysli.

            ale to nie moja dzialka zeby sie martwic. trzy razy naprawiali w tym roku i po
            kazdej naprawie cieknie. wrrrrrrrr
            • Gość: rita Re: mamy burze, ze hoho IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 22:53
              Co za kraj, na ciebie woda leci , a ty mówisz , że to nie twoja działka, żeby
              się martwić - dobra zaczniemy my się o ciebie martwić
              - pierwsze pytanie - umiesz pływać?
              • prokocim1 Re: mamy burze, ze hoho 19.09.02, 23:03
                Gość portalu: rita napisał(a):

                > Co za kraj, na ciebie woda leci , a ty mówisz , że to nie twoja działka, żeby
                > się martwić - dobra zaczniemy my się o ciebie martwić
                > - pierwsze pytanie - umiesz pływać?

                Woda leci ale ja place assement (rodzaj czynszu). To jest problem mojego
                management (rodzaj spoldzielni). Wszystkie uszkodzenia , awarie w moim
                mieszkaniu to moj problem ale co jest poza to management ma naprawiac. Za to
                biora pieniadze. Czyli problem z dachem lezy w ich kwestii, ja nie zamierzam
                placic za naprawe bo to nie moja dzialka, niestety ja cierpie bo dach przecieka
                nad moja sypialka. Jest jeszcze jeden problem, w zeszlym roku dach byl
                remontowany i management nie chce placic za naprawe tylko zada od tamtej firmy
                naprawy gwarancyjnej. Tamta firma naprawila dach dwa tygodnie temu, z jakim
                skutkiem przekonalem sie dzisiaj.
                Najgorsze jest to ze ja cierpie, niewinna istota. Place i nie moge mieszkac
                normalnie przez bande burakow i brakorobow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka