Dodaj do ulubionych

kiedy w Krakowie powstanie dziellnica willowa?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 19:41
z prawdziwego zdarzenia, z infrastuktura , z bliskim dojazdem i bez blokowisk
taka jakie mozna spotkac w kazdym innym miesie
kiedy , no kiedy przestana budowac II Hute
Obserwuj wątek
    • Gość: Helenka www.parkowe coś tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 00:05
      • Gość: Łysy Helenku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 23:17
        ajj, ajj.
        • Gość: Helenka Co chciałeś aniele? IP: *.pnet.com.pl 25.10.05, 12:50
          Bo post o tym porywającym tytule odkryłam także kilka dni temu na ogólnej
          architekturze GieWu.
          • Gość: Łysy Re: Co chciałeś aniele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 13:18
            a bo se mysle, ze my tutej jednak nie o deweloperach usilujemy.
            • Gość: Helenka Dobra. IP: *.pnet.com.pl 25.10.05, 14:49
              A teraz proszę o przykład dzielnicy willowej w Krakowie - za ostatnie 100 lat,
              nie żałujmy sobie - którą zrobiłby ktoś inny, niż deweloper.
              Zaznaczam, że nie mowa tu o parcelacjach w rodzaju Dębnik (os Legionowe)czy
              Woli Justowskiej w części Chełmu. Parcelacja to jeszcze nie dzielnica. Nadto
              parcelacja dokonuje się z inicjatywy potencjalnych nabywców, czyż nie?
              Dzielnica to Osiedle Oficerskie, to Pogodno (Szczecin), to Osiedle dla
              średniozamożnych urzędników (Salwator). Nie muszę chyba dodawać - zawżywszy na
              to, do kogo piszę, że pytanie postawione w tytule wątku nie zdradza wielkiego
              znawstwa tematu - żeby się najoględniej wyrazić.
              Podane są w nim bowiem elementy przeczące sobie wzajemnie.
              • Gość: Łysy z warszawy moze byc? IP: *.arch.pk.edu.pl 15.12.05, 10:31
                niektore fragmenty zoliborza - dziennikarskiego, oficerskiego. ponadto saska
                kepa. z krakowa mysle o fragmentach polwsia (pierzeja alei focha na ten
                przyklad). myle sie?
    • Gość: Pan Janek Huta jest wpisana do rejestru zabytków Krakowa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 13:04
      Więc nie porównuj zabytkowej cześci , pełnej zieleni i infrastruktury
      społecznej Nowej Huty do wspólczesnych blokowisk wykreowanych na Osiedla przez
      deweloperów.
      O dziwo ale pełni uprzedzeń do najmłodszej dzielnicy Krakowa sa imigranci z
      małopolskich wsi którzy ostawszy się w miescie po studiach zakładaja swoje
      nędzne komórki społeczne.
      Prędzej szczezam nim odpowię.
      • Gość: willa Re: Huta jest wpisana do rejestru zabytków Krakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 01:00
        chcesz powiedziec , ze zabytkowa czesc Nowej Huty to willowa dzielnica?
        nie rozumie Cie osoba chodzaca na Rakowicki gdzie groby rodzinne od 1905r.
        ( a przedtem musieli przeciez ile tam lat zyc).

        • Gość: Pan Janek To chcę powiedzieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 07:52

          kiedy w Krakowie powstanie dziellnica willowa?
          Autor: Gość: Jadzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Data: 23.10.05, 19:41 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          z prawdziwego zdarzenia, z infrastuktura , z bliskim dojazdem i bez blokowisk
          taka jakie mozna spotkac w kazdym innym miesie
          kiedy , no kiedy przestana budowac II Hute


          • Gość: Pan Janek Re: To chcę powiedzieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 07:55
            Uważam ze wspólczesne blokowiska nie umywają sie pod kątem urbanistyki,
            infrastruktury społecznej i planowania przestrzennego do starej Nowej Huty.
            Szcególnie zle jest na Ruczaju.
            • marzena_ruczaj Re: To chcę powiedzieć. 25.10.05, 09:01
              A odpieprz sie juz od tego Ruczaju i siedz se w wojej hucie, mam cie dosc
              • Gość: Łysy Re: To chcę powiedzieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 09:50
                marzena, ale pan janek w tym przypadku ma racje.
              • Gość: Pan Janek Niestety przykra prawda boli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 09:55
                twoja nieuprzejma opinia potwierdza moją tezę o mentalnej zapaści ,,nowych
                osiedleńców z małopolskich wsi ,, na Ruczaju vel Kobierzynie.
              • Gość: Helenka Marzeno_R IP: *.pnet.com.pl 25.10.05, 14:53
                , jakkolwiek poetyka Pana Janka może się wydać napastliwa, to RUCZAJ jako
                atrakcyjna urbanistyka RACZEJ poległ.
                • marzena_ruczaj Re: Marzeno_R 25.10.05, 16:27
                  A byliscie w okolicy Blon Borkowskich? Wydaje mi sie ze nie...A szkoda
                  • Gość: Helenka Zrób mi małą przyjemność IP: *.pnet.com.pl 25.10.05, 20:17
                    i posłuż się jakąś normalną nazwą topograficzną, bo niestety na użytek
                    sprzedaży i marketingu wymyślono takąilośc nie istniejących wczesniej nazw i
                    lokalizacji, że trudno się połapać. Celuje w tym Przesławna Firma Oberhaus.
                    Proszę o termin/nazwę z planu miasta.
                    • Gość: Ono Re: kiepska ta twoja protekcjonalność IP: 81.219.149.* 25.10.05, 21:46
                      www.dobaku.pl/mapa_600.php?wspx=3175&wspy=4631&zuum=4
                      Błonia Borkowskie to ulica na Polanie Żywieckiej.
                      Btw bardzo ładne osiedle domów jednorodzinnych, ładne 'podewzględem' układu architektonicznego i okolicy - tak, tak prawie na Ruczaju i na 'połódnie ode Wysły' podobnie jak Pychowice i Tyniec również bardzo przyjemne miejsca.
                      • Gość: Helenka Bóg Ci zapłać - drogie Ono - za uwagę IP: *.pnet.com.pl 27.10.05, 20:46
                        A kiedy Ci już popuści, to zważ, że pytanie dotyczyło Ruczaju. RU-CZA-JU.
                        Błonia Borkowskie, ulica stanowiąca częśc osiedla Polana Żywiecka, nie leży na
                        Ruczaju. Rozumie osoba?
                        Powtarzam więc, że Ruczaj to katastrofa urbanistyczna.
                        I że jest to okolica posiadająca swoje granice, rozdymane bez umiaru na
                        potrzeby deweloperskie/marketingowe. Do Ruczaju są tym sposobem przypisywane
                        okolice nie mające z nim żadnego związku, poza takim mianowicie, że leżą po tej
                        samej stronie Wisły. Polana Żywiecka lezy albowiem nieopodal RYNKU FAŁĘCKIEGO,
                        chyba, że to pierwsza w Polsce polana posiadająca własny rynek.Zerkinj więc od
                        niechcenia na jaki starszy plan Krakowa i okolic, tam sobie znajdziesz
                        odpowiedźna pytanie, dlaczego mianowicie Borek miał Rynek.
                        Polana Zywiecka w istocie jest bardzo udaną inwestycją, ale o układnie
                        architektonicznym w życiu nie słyszałam. być może przdmówco miało na myśli
                        układ URBANISTYCZNY.
                        Wiedzieć o tem, o czem sie pisze - nie jest złym nałogiem.
                        Pychowice zaś - i Tyniec, są najzwyklejszymi podkrakowskimi wsiami, które stały
                        się terenem osadniczym.
                        Niepojete jest dla mnie sadowienie ich obok Ruczaju - w jakimkolwiek
                        kontekście.
                        Ruczaj przeznaczony jest do zwartego zurbanizowania, podobnie jak Górka
                        Narodowa. Weź Ty sobie, drogie Ono, jakie Studium UiKZPK i zerknij sobie doń,
                        tam odszukasz co to takiego te tereny.
                        • ruczaj.x Re: Takie tam ode mnie 28.10.05, 11:50
                          Ale czy jesteś w 100% przekonana, że nie powtarzasz wyświechtanych frazesów.

                          Ruczaj ten nowy, bo o nim mowa to bardzo wiele osiedli, bardziej lub mniej udanych... jako całość nie stanowi harmonii to pewne, jednak można znaleźć sporo przykładów naprawdę bardzo ładnych ulic. Uderzająca w twoich wypowiedziach jest nieznajomość tych okolic, można by zaryzykować stwierdzenie, że znasz je, ale z historycznych map. Uważasz, że to wystarczy? Twoja sprawa. Ja zachęcam Cię do odpowiedzenia ulicy Torfowej, Lubostroń, Obozowej, Szuwarowej czy nawet Borzyńskiego. Nie widziałem w Krakowie ładniejszych osiedli budynków wielorodzinnych. Wtedy być może będziemy mogli porozmawiać o konkretach.

                          > samej stronie Wisły. Polana Żywiecka lezy albowiem nieopodal RYNKU FAŁĘCKIEGO,
                          > chyba, że to pierwsza w Polsce polana posiadająca własny rynek
                          tak 1,5 km nieopodal, bardzo nieopodal

                          a Ruczaj jest taki, no może był, teraz jest jeszcze bardziej uporządkowany
                          www.mieszkania.inter-bud.com.pl/uploaded_files/609_FIL_1.JPG
                          www.mieszkania.inter-bud.com.pl/uploaded_files/607_FIL_1.JPG
                          a więc co ci się tam nie podoba?

                          pozdrawiam serdecznie

                          oczywiście temat "Ruczaju" nie ma nic wspólnego z rzeczoną dzielnicą willową
                          • Gość: Pan Janek Ty dawno przestałeś być obiektywny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 13:21
                            Słuchaj Twoje argumenty mnie nie przekonują. Przedstawiasz zdjęcia jakiegoś
                            zbiorowiska budynków wielorodzinnych na dużej połaci ziemi . Zdjecia są na tyle
                            nie wyrażne, bo wykonane z daleka ze kiepski obraz jescze bardziej sie pogłębia.
                            To nie jest ładna dzielnica, nawet osiedle. Nie stanowi harmonijnej nawet po
                            czesci spójnosci. kazdy deweloper budował na swoje potzreby i wyszło jak wyszło.
                            Zresztą zawsze bedziesz osobą nieobiektywną bo tam mieszkasz.Po za tym
                            denerwuje mnie Twoje wezwanie do pokazania innych nowych Osiedli budowanych w
                            Krakowie.
                            Pamiętaj chłopie na bezrybiu i rak ryba.
                          • Gość: Helenka O Jezusku Maryjko IP: *.pnet.com.pl 28.10.05, 16:15
                            najsampierw o niezorientowaniu Helenki: polana Zywiecka leży w Borku Fałęckim,
                            czy Ci się to podoba, czy nie. Ruczaj to Ruczaj, a nie Borek Fałęcki.
                            Z ulicy Solvaya, na której bywam regularnie do Rynku Fałęckiego jest 800 m a
                            nie 1,5 km, jak twierdzisz. Chyba że ta ulica nie lezy w granicach osiedla
                            Polana Żywiecka, składającego się z samych jednorodzinnych domeczków, o którym
                            w kontekście dzielnicy willowej była tu mowa/ A może Helenka zwariowała?
                            Hm?
                            Ja nie powtarzam żadnych frazesów, a nie tylko wyświechtanych. W ocenie okolic
                            zwanych przez ciebie Ruczajem opieram się WYŁĄCZNIE na własnym doświadczeniu.
                            Lotnicze zdjątka projektu na Szuwarowej, którymi się podparłeś sądząc o mojej
                            naiwności pokazują z jednej strony, że KKJ dba o swoją zieleń, a nawet, że
                            przeniesiona tam zostanie ujeżdżalnia z terenu budowy Operetki (pewnie o tym
                            wiesz, prawda?), a z drugiej, że projekt Ingardena na siatce kampusu Boehma
                            wygląda świetnie. Ale to dość prymitywny zabieg marketingu deweloperskiego.
                            Osiedle Ruczaj - Zaborze, dało swoją nazwę ściśle dziś nieokreślonym i
                            rozdymanym marketingowo bez miary terenom znanym pn Ruczaj. mają one tę zaletę,
                            że dokładnie nie wiadomo gdzie leżą. Przecież nazwy dzielnic nie biorą się z
                            marketingu, ale z geografii i - szczególnie w podkrakowskich wsiach, z terenów
                            pól wiejskich należących kiedyś do danej wsi. To dlatego ul. Rydla oddziela
                            Bronowice od Łobzowa, a dawne koryto Wilgi oddzielało Ludwinów od Dębnik. O
                            tym, jakie mianowicie dzielnice, wsie i pola wchodziły w skład dzisiejszej
                            dzielnicy Dębniki opowie Ci najlepiej radny Twojej dzielnicy, p. Krzysztof
                            Jakubowski. Polecam.
                            Wg krakowskich pośredników nieruchomości Wola Justowska zaczyna się zaraz obok
                            pętli na Salwatorze, a kończy na lotnisku w Balicach. A ty durny kliencie płać
                            za bałamutne lokalizacje!!
                            Zatem od Salwatora do Strzelnicy austriackiej, , na prawym brzegu Rudawy, aż do
                            ul. Korbutowej: ZWIE-RZY-NIEC.
                            Dalej Wola, aż do przełęczy Przegorzalskiej z jednej, a zbiegu kr. Jadwigi i
                            Kasztanowej - z drugiej strony,choć to ostatnie musiałaby Helenka sprawdzić, bo
                            cytuje z głowy. Dalej CHEŁM, ZAKAMYCZE, OLSZANICA.
                            A to tylko jeden z przykładów bałamutynych granic.

                            Urbanistyka nie polega na tym, szczególnie dobra, że pojedynczy inwestorzy -
                            żeby nawet byli Interbudem - robią dobre założenia w granicach swoich projektów
                            (nb urbanistyka Szuwarowej mnie nie powala), ale na tym, że te projekty ,
                            projekty różnych inwestorów powiązane są między sobą. A są?
                            Pokop sobie w archiwum Gazety, tam odnajdziesz skandale z Pszczelnej, a nie
                            odnajdziesz ulic zawalonych kupami zaschnietego betonu po to tylko, zeby się
                            nie dało przejechać.Bo o tym pisze się rzadziej. Odnajdziesz informacje o
                            budowaniu ludziom domów pod oknami i o braku dojazdu, i o łamaniu prawa
                            budowlanego, i tak dalej.
                            • ruczaj.x Re: O Jezusku Maryjko 28.10.05, 23:44
                              ze mną nie ma lekko, oj nie:)

                              1.2 km
                              img402.imageshack.us/img402/843/borek0df.jpg ;)

                              Co do zdjęć, nie do końca masz racje
                              img402.imageshack.us/img402/8690/609fil11oo.jpg
                              istotnie z oczywistych względów IB zajmuje na nich centralne miejsce, jednak dookoła dosyć wyraźnie widać charakter tej okolicy. W górnej części zaznaczyłem Ci rzeczoną Polanę Żywiecką dla jasności dyskusji.
                              I czego jest bliżej, "os. Ruczaj" czy Borku?
                              Nie zmienia to postaci rzeczy, że administracyjnie rejon ten znajduje się w dzielicy IX.

                              >, a nawet, że
                              > przeniesiona tam zostanie ujeżdżalnia z terenu budowy Operetki (pewnie o tym
                              > wiesz, prawda?),
                              ciężko nie zauważyć powstającej budowli, obecnie stan surowy

                              Fakt istnienia Kampusu i Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego nie jest chwytem marketingowym. Istnienie Motoroli, planowanego Onetu, Ericpola, biurowca przy Miłkowskiego, usług przy Kobierzyńskiej i innych miejsc pracy jest kluczowy, gwarantuje, że nie powstanie tam czyste blokowisko, sprawa kluczowa dla rozwoju nowej dzielnicy.
                              że zacytuje Krzysztofa Skalskiego z Forum Rewitalizacji
                              "Blokowisko jest to osiedle monofunkcyjne, gdzie funkcja mieszkania – sypialni, miejsce regeneracji sił «klasy pracującej», była i jest jeszcze, dominująca. Brak tu funkcji miejskich, takich jak handel, szczególnie handel przeżywany jako rozrywka, brak uslug, miejsc kultu, komunikowania się. Blokowisko zlokalizowane jest zwykle w sposób, który podkreśla „pęknięcia” w jednorodnym organizmie miejskim, sytuując niejako ten zespół mieszkaniowy «po drugiej stroni bariery»: przestrzennej lub społecznej. Niekiedy jest to szosa, torowiska, zieleń, teren o nieokreślonym przeznaczeniu. Pęknięcie lub choćby brak łączności z bardziej tradycyjną i bardziej atrakcyjną tkanką miejską staje się stygmatem życia na blokowisku, zaznacza jego odmienność."

                              Oczywiście kluczowy jest Kampus i Krakowski Park Technologiczny, bez tego przypuszczalne nie zdecydowałbym się na mieszkanie tutaj, ta dzielnica ma przyszłość i to jest piękne. Brakuje jeszcze planu, ale i do tego dojdziemy, już za 1,5 roku.

                              > Pokop sobie w archiwum Gazety, tam odnajdziesz skandale z Pszczelnej, a nie
                              > odnajdziesz ulic zawalonych kupami zaschnietego betonu po to tylko, zeby się
                              > nie dało przejechać.Bo o tym pisze się rzadziej. Odnajdziesz informacje o
                              > budowaniu ludziom domów pod oknami i o braku dojazdu, i o łamaniu prawa
                              > budowlanego, i tak dalej.
                              ależ tak jest WSZĘDZIE, każde nowopowstające większe osiedle obciążone jest tym stygmatem, brak dojazdu, olewanie "dobrego sąsiedztwa", budowanie osiedli w miejscach zupełnie się do tego nienadających, do wyboru do koloru!
                              O ile Ruczaj ze względów geologicznych (poza wyjątkami) nie zostanie zabudowany wieżowcami, o tyle już w rejonie zwanym Górka Narodowa należy zwyczajnie współczuć ludziom, nie zdają sobie sprawy,
                              że kupili mieszkanie na Kurdwanowie^ 2.
                              Kto za to odpowiada, ano urzędnicy... i brak planu, ale to chyba temat na inną dyskusję. Czym bardziej wchodzę w to wszystko, tym większe ogarnia mnie przerażenie.


                              Śmieszna sprawa nie wiem jakie jest clue tej dyskusji :)
                              stąd pewnie będzie brak konkluzji :D

                              a co do twoich wątpliwości, mam dla ciebie najnowszą mapkę (przepraszam za jakość):
                              img388.imageshack.us/my.php?image=10036921zl.jpg
                              tak właśnie wygląda to w świadomości ludzi...

                              serdecznie pozdrawiam Helenkę :)
                              • provincialis Re: O Jezusku Maryjko 29.10.05, 08:37
                                Czytam ruczaj.x co napisałeś i zastanawiam się - optymizm to, czy poczucie humoru?

                                pozdrav
                                • ruczaj.x Re: O Jezusku Maryjko 31.10.05, 16:31
                                  > Czytam ruczaj.x co napisałeś i zastanawiam się - optymizm to, czy poczucie > humoru?

                                  a co konkretnie chodzi, nie zgdzasz się, że Kampus (planowane 10tys. studentów) i dużo miejsc pracy będą miały znaczący (pozytywny) wpływ na rozwój danej dzielnicy?
                                  _______
                                  a optymizmu i poczucia humoru nigdy mi raczej nie brakowało, chociaż w tym kontekście twoje pytanie zabrzmiało jak: "bredzisz czy majaczysz?" ;D

                                  pozdrawiam serdecznie
                                  • provincialis Re: O Jezusku Maryjko 01.11.05, 09:09
                                    Dyskusja tu nie o obecności UJ, czy Motorolli, ale o braku urbanistycznego ładu
                                    na tzw. Ruczaju oraz nazewnictwie. Sama definicja blokowiska względną jest -
                                    jeden będzie się upierał przy monokulturowości, dla innego decydujące będzie
                                    nagromadzenie w jednym miejscu wielkiej ilości bloków, bez rozstrzygania, czy
                                    jest coś jeszcze obok. Już dzisiaj miejscami Ruczaj wygląda jak przebitka ze snu
                                    wariata (e.c. lokalizacja budowli Konstelacją zwanej). A myślę, iż ekstremum
                                    problemu poznamy, gdy zabudowane zostaną istniejące jeszcze przestrzenie między
                                    osiedlami (widoczne również na prezentowanym przez Ciebie zdjęciu). By nie
                                    budzić wątpliwości - zabudowane zostaną BLOKAMI: developerzy zakończą stawianie
                                    swych osiedli, kolejni wybudują nowe (e.g. Univers pomiędzy OE, a ul. Szwai),
                                    Miasto postawi osiedle (-la?) komunalne (zdaje się, że coś wiesz na ten temat
                                    :)). Aby nie było monokulturowo ZCK planuje wielki cmentarz, niewykluczone, że
                                    ze spopielarnią zwłok. W tym miejscu, na kanwie Twego radosnego podniecenia
                                    sześcioma drukowanymi literami na mapie, zagadka - cmentarz będzie na Ruczaju,
                                    czy w Kobierzynie?
                                    Część wyrazów współczucia przeznaczonych dla mieszkańców Górki Narodowej
                                    zachowaj dla mieszkańców Ruczaju, bo jak widzisz są pewne przesłanki, iż może tu
                                    być gorzej niż na Kurdwanowie.
                                    • ruczaj.x Re: osiedle to osiedle 02.11.05, 00:00
                                      Jakaś straszna dawka defetyzmu u Ciebie, ale może postaram jakoś powoli rozebrać twoją wypowiedz i jakoś się odnieść.

                                      > problemu poznamy, gdy zabudowane zostaną istniejące jeszcze przestrzenie między
                                      > osiedlami (widoczne również na prezentowanym przez Ciebie zdjęciu).
                                      STARY CZEGO TY SIĘ SPODZIEWAŁEŚ????? że będziesz miał park przy każdym bloku?? poza tym łąki i zieleńce? Tak było 10 lat temu, ale teraz te tereny są super atrakcyjne pod względem inwestycyjnym (Ruczaj jest 5-6 km od centrum!).
                                      Za 1,5 roku będziemy mieli plan zagododarowania i zacznie się proces porządkowania, a nowe inwestycje będą musiały być zgodne z owym planem. To naprawdę bardzo krótki okres czasu.

                                      Jak rozumiem twoje zdenerwowanie wynika z faktu, że ktoś ośmielił się postawić Ci kolejne osiedle (vide Univers), więc nie będziesz miał widoku na Wawel. No bardzo mi przykro, tak to w życiu wygląda. Możesz mi powiedzieć czego się spodziewałeś?? Morza zielnii i parków wokół OE, że prywatni właściele zaniechają inwestycji? że oferta sprzedaży działki przy Szwai będzie wisiała tam wiecznie?

                                      Nie, tak nie będzie, będziesz miał osiedle zabudowane budynkami wielorodzinnymi, z centralnie położonym parkiem ze stadniną, z miejscami rekreakcji, szkołami i przedszkolami, dużą ilością miejsc pracy, uniwersytetem, ogrodem botanicznym i szybkim tramwajem oraz parkiem technologicznym, centrum handlowym, restauracjami i hotelami... jeśli spodziewałeś się czegoś innego, może pomyśl o domu jednorodzinnym za miastem, naprawdę szkoda twoich nerwów.

                                      pozdrawiam serdecznie
                                      • provincialis Re: osiedle to osiedle 02.11.05, 10:02
                                        Ruczaj.x - po raz kolejny proszę zwróć uwagę O CZYM TU DYSKUTUJEMY. Ja również
                                        umiem, jak to mawiają, "obrócić kota do góry ogonem" - co Tobie niniejszym
                                        zarzucam (sam mimo wszystko spróbuję się powstrzymać). Wydaje mi się, że
                                        pisaliśmy o lokalnym nazewnictwie (dowolnie modyfikowanym do celów
                                        marketingowych) i jakości urbanistyki na tzw. Ruczaju, czyli o faktach, a nie o
                                        tym co mnie denerwuje lub czego się spodziewałem. Śmiem twierdzić, iż w tej
                                        drugiej sprawie, z powodów raczej oczywistych, nie możesz być moim partnerem w
                                        dyskusji.
                                        Ad. meritum.
                                        1. "Za 1,5 roku będziemy mieli plan zagododarowania i zacznie się proces
                                        porządkowania, a nowe inwestycje będą musiały być zgodne z owym planem. To
                                        naprawdę bardzo krótki okres czasu". Zroworozsądkowo myśląć odpowiedz - co
                                        warte jest planowanie czynności (również wykonania budowli, czy zabudowy części
                                        miasta) po jej wykonaniu? Pytanie retoryczne. W odniesieniu do Ruczaju (nie
                                        tylko zresztą), w wiekszości już zabudowanego lub właśnie zabudowywanego,
                                        sporządzanie planu zagospodarowania w dużej mierze będzie polegać na
                                        inwentaryzacji tego co zbudowano bez planu. Na nowe inwestycje nie zostanie
                                        zbyt wiele przestrzeni (nie piszę o całej przestrzeni objętej tworzeniem planu,
                                        ale o Ruczaju). A czy w takich warunkach można mówić o jakimkolwiek planowaniu
                                        urbanistycznym? Przy okazji - "... będziesz miał park przy każdym bloku?? poza
                                        tym łąki i zieleńce? Tak było 10 lat temu ..." - czyli sie cofamy głębiej niż
                                        dekadę, bo mniej więcej tak właśnie powinno się planować tereny mieszkaniowe,
                                        ale przecież "... teraz te tereny są super atrakcyjne pod względem
                                        inwestycyjnym (Ruczaj jest 5-6 km od centrum!)". SIC.
                                        2. "... będziesz miał osiedle zabudowane budynkami wielorodzinnymi, z
                                        centralnie położonym parkiem ze stadniną, z miejscami rekreakcji, szkołami i
                                        przedszkolami, dużą ilością miejsc pracy, uniwersytetem, ogrodem botanicznym i
                                        szybkim tramwajem oraz parkiem technologicznym, centrum handlowym,
                                        restauracjami i hotelami...".
                                        - zdecyduj się: osiedle, dzielnicę, czy może coś jeszcze - wybacz ale skala
                                        jest istotna, bo UJ z ogrodem botanicznym, czy parku w stadninie (to nie
                                        pomyłka!) na osiedlu raczej mieć nie będę, w dzielnicy byc może,
                                        - gdzie te miejsca rekreacji (i jakie?), gdzie szkoły i przedszkola?
                                        - ...
                                        3. Dalej nie będę pytał (nie zwykłeś zresztą, jak widzę, odpowiadać na pytania -
                                        vide zagadka),krytykował również nie, większość tego, o czym piszesz, to póki
                                        co koncert życzeń, a nie sprawa zdecydowana. I nawet jeśli Twój hurraoptymizm
                                        (teraz miarkuję, że raczej nie o kpinę chodziło) w jakiejś części się spełni,
                                        to przesądzone jest, że z ładem urbanistycznym wiele wspólnego to mieć nie
                                        będzie. Co zacz urbanistyka - już Ci Helenka z grubsza wyłożyła.
                                        • xckl Re: osiedle to osiedle 02.11.05, 12:47
                                          że tak pod innym nickiem

                                          Mój poprzedni post był odpowiedzią na twoją frustracje, wydaje mi się jednak troszkę nie uzasadnioną. Przyznaj, że mam racje co do przyczyny (chociaż częściowo).

                                          oki...
                                          o czym dokładnie dyskutujemy:

                                          1. NAZWA
                                          Dla mnie Ruczaj kończy się na południu razem z zabudową wielorodzinną. Obecnie ulica Lubostroń, po rozbudowie OE, granica przesunie się nieco dalej i odnoszę wrażenie, że rozbudowa (zwiększanie się obszaru) miasta, dzielnicy czy osiedla to proces zupełnie naturalny. Zgadza się, kiedyś była tu wieś Kobierzyn, z polami uprawnymi, z rzadka usiana domami. Obecnie wieś została 'zepchnięta' na południe (jeśli tylko plan zagospodarowania na to pozwoli będzie spychana dalej).
                                          Dysputa o nazwie wydaje mi się co najmniej bzdurna, osiedle zwyczajowo nazywane jest Ruczajem, pewnie dlatego, że zabudowa wielorodzinna ma większy związek z osiedlem Ruczaj-Zaborze, niż jednorodzinną w Kobierzynie. Ale przecież nazwa jaką posługują się ludzie ma jedynie podkreślać odrębność i identyfikować dane "osiedle". Oczywiste jest, że geneza ma spory związek z marketingiem. Co do pytania o cmentarz nie da się jednoznacznie na nie odpowiedzieć.

                                          2. URBANISTYKA
                                          Nie rozumiem twojej paniki, tak jak by cały 'Ruczaj' był zastawiony dźwigami, i już jutro wszystko zostanie zabudowane (na amen). Nie zostanie.
                                          miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2991467.html
                                          "w tym roku rozpoczęto budowę ledwie 356 mieszkań." (w całym Krakowie!!)
                                          Budowa nowych osiedli została praktycznie zatrzymana i to nie tylko na Ruczaju, to dotyczy całego Krakowa.

                                          Narzekasz na ład urbanistyczny, zgadzam się, że niektóre rejony są pod tym względem tragiczne (Pszczelna, okolice Konstelacji), ale już na przykład: Torfowa, Obozowa, Szuwarowa, Lubostroń, Raciborska, Szwai, Bobrzyńskiego, Chmieleniec... i co tam jeszcze powstało ostatnimi czasy nie daje powodów do narzekań.
                                          Czym jest dokładnie dla ciebie ład urbanistyczny?? Pierzeja, odległość pomiędzy budynkami 8-10 m, siatką przecinających się pod kątem prostym ulic, z budynkami połączonymi w kwartały - tak jak to wygląda w dzielnicy I? Czy może barkowy wachlarz ulic rodem z najstarszej części Nowej Huty?

                                          Czy do ładu urbanistycznego brakuje ci odpowiednio poprowadzonych ulic?
                                          Czego ci brakuje, Przemiarki, otwarcia Szuwarowej, Raciborskiej, Zachodniej, przedłużenie Lubostroń? Wybudowania Nowoobozowej? Trasy Łagiewnickiej/Pychowickiej? To wszystko jest w planach i zostanie wcześniej czy później zrealizowane. Infrastruktury społecznej?
                                          Odpowiedz proszę konkretnie czym wg ciebie jest ład urbanistyczny.

                                          > 2. "... będziesz miał osiedle zabudowane budynkami wielorodzinnymi, z
                                          > centralnie położonym parkiem ze stadniną, z miejscami rekreacji, szkołami i
                                          > przedszkolami, dużą ilością miejsc pracy, uniwersytetem, ogrodem botanicznym i
                                          > szybkim tramwajem oraz parkiem technologicznym, centrum handlowym,
                                          > restauracjami i hotelami...".
                                          > - zdecyduj się: osiedle, dzielnicę, czy może coś jeszcze - wybacz ale skala
                                          > jest istotna, bo UJ z ogrodem botanicznym, czy parku w stadninie (to nie
                                          > pomyłka!) na osiedlu raczej mieć nie będę, w dzielnicy byc może,
                                          > - gdzie te miejsca rekreacji (i jakie?), gdzie szkoły i przedszkola?
                                          > - ...

                                          Tu mam niejaki problem, ciężko znaleźć nazwę na coś pośredniego pomiędzy osiedlem a dzielnicą - stąd pewnie moje wymienne stosowanie tych nazw. Dębniki jako dzielnica są bardzo, bardzo niejednolite, ktoś wrzucił do jednego wora tereny południowo-zachodniego Krakowa... i tak już niestety zostanie.
                                          Jakoś ciężko znaleźć wspólnotę interesów i skali z Bodzowem. Kiedyś na forum cytowałem propozycje p. Gilarskiego nadania nazwy dzielnicy VIII i miała ona brzmieć 'Dębniki-Ruczaj'. Pewnie o wiele lepiej oddawałoby to obecną sytuacje w tej dzielnicy. Osobiście uważam, że z racji skali i ilości mieszkańców powinniśmy być traktowani jak osobna dzielnica (być może wtedy radni z Bodzowa, Skotnik czy Tyńca nie decydowaliby o osiedlu komunalnym przy Magnolii). Z ciekawostek obecnie w dzielnicy mamy jednego radnego (!). (to tak nie na temat)

                                          - przedszkole - ulica Lubostroń, inwestycja planowana na przyszły rok
                                          - szkoła - prawdopodobnie również ta okolica, obecnie inwestycje w rozbudowę szkoły przy Skośnej i Strąkowej, w przyszłości jest szansa na osobną placówkę.
                                          - miejsca rekreacji - powstaną, bo wg wytycznych do tworzenia planu powstać muszą
                                          Nie od razu Kraków zbudowano. Początek tego "osiedla" to okolice roku 1995-1996, w skali miasta to raczej niewiele. Sporo spraw jest jeszcze do naprawienia.

                                          > 3. Dalej nie będę pytał (nie zwykłeś zresztą, jak widzę, odpowiadać na pytania
                                          > vide zagadka),
                                          krytykował również nie, większość tego, o czym piszesz, to póki
                                          > co koncert życzeń, a nie sprawa zdecydowana. I nawet jeśli Twój hurraoptymizm
                                          > (teraz miarkuję, że raczej nie o kpinę chodziło) w jakiejś części się spełni,
                                          > to przesądzone jest, że z ładem urbanistycznym wiele wspólnego to mieć nie
                                          > będzie.

                                          >Co zacz urbanistyka - już Ci Helenka z grubsza wyłożyła.
                                          ale ja się pytam, co dokładnie wg ciebie znaczy ład urbanistyczny, i czego dokładnie brakuje, żebyś zgodził się, że jest szansa na takowy w okolicy potocznie (i powszechnie) zwanej Ruczajem.

                                          a optymizm bardzo się przydaje w państwie na granicy prawa, gdzie liczy się kasa i układy (vide 'parkowe koniki' czy 'bezwględny upór prezydenta') ewentualnie można siąść i narzekać. Możesz mnie za to krytykować.

                                          pozdrawiam serdecznie
                                          (i robię to szczerze, bo traktuje to jedynie jako dyskusje)
                                          liczę na dalszą część, szczególnie w temacie ładu urbanistycznego
                                          • provincialis Re: osiedle to osiedle 06.11.05, 10:53
                                            Wybacz, ale dalsza dyskusja - zarówno w kwesti urbanistyki, jak i imputowanych
                                            mi stanów emocjonalnych - bez znajomości pojęć elementarnych oraz faktów, traci
                                            sens. W temacie pierwszym polecam lekturę literatury przedmiotu i obserwację
                                            rzeczywistości, w drugim - to i owo dałem do zrozumienia, teraz musiałbym być
                                            grubiański, więc nie poradzę nic ... .
                                      • provincialis Re: osiedle to osiedle 02.11.05, 10:19
                                        Pozdrawiam równie serdecznie - zapomniałem dodać.
                        • Gość: marzena_ruczaj Re: Bóg Ci zapłać - drogie Ono - za uwagę IP: *.comarch.pl 28.10.05, 16:15
                          Wiesz, opierajac sie na mapach historycznych mozna stwierdzic, ze Bronowice to
                          tez wies, bo kiedys tam byla wies. I Rynek w Krakowie to tez wies, bo przeciez
                          miasto sie zaczyna od wsi.

                          A Pychowice, to juz Kraków, no ale widocznie Cie nie stac na nawa mape Krakowka
                          • provincialis Helenki nie przegadacie ... 28.10.05, 22:25
                            moi drodzy. Dlatego, że w tym wypadku ma Ona rację, choć przedstawia ją być może
                            nieco zbyt dosadnymi słowy. Sam zamieszkam niebawem w części Kobierzyna
                            aktualnie Ruczajem nazywanej. A urbanistycznego ładu, zwłaszcza na poziomie, jak
                            na lekarstwo tutaj.
                            • Gość: Helenka Przeprosiny za formę, a co do meritum... IP: *.pnet.com.pl 28.10.05, 22:28
                              CBDO
                          • Gość: Helenka cześć Marzenko IP: *.pnet.com.pl 28.10.05, 22:27
                            skoroś się pojawiła, to może odpowiesz mi serdeńko OD KIEDY Pychowice są
                            częścią Krakowa. Jesli odpowiesz na to proste pytanie, to chętnie przystapię do
                            dysputy, bo jestem już nieco za...duża(?) na spieranie się z osóbkami
                            nieprzygotowanymi merytorycznie.
                            Zrozum na poczatek, że Pychowice, wyjąwszy oczywiście Bumę, oraz Tyniec
                            ZACHOWAŁY CHARAKTER WIEJSKIEJ ZABUDOWY I ZAGOSPODAROWANIA,choć administracyjnie
                            są częściami Krakowa, a Ruczaj jest przeznaczony do intensywnego zurbanizowania.
                            I nie ucz psa szczekać, bo posiadam nieomal wszystkie plany miasta od r. 1926
                            do dziś, wyjąwszy może plan Rittera, bo był dokumentem wewnętrznym i jak się
                            zdaje nie był publikowany. Ale to szczegół.
              • Gość: tester44 Re: To chcę powiedzieć. IP: *.cl.ad / 193.108.34.* 09.11.05, 14:58
                no ale nie w
            • Gość: Helenka A jaki to ma, ppardon, związek IP: *.pnet.com.pl 25.10.05, 14:51
              ...z dzielnicą willową?.
              • malypikulinek Re: Spóżniłaś się o kilka dziesięcioleci - dzisiaj 31.10.05, 04:34
                są osiedla a nie dzielnice willowe. Tradycja czy pamięc o miescie ogrodzie
                zanikła, choć Ebenezer Howard był z wizytą do Krakowa i zapewne wpłynął na
                budowę dzielnic willowych?



                • Gość: Helenka OK - ale powiedz to Jadzi, a nie mnie IP: *.pnet.com.pl 31.10.05, 13:02
                  zgoda?
                  • Gość: Jadzia Re: OK - ale powiedz to Jadzi, a nie mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 11:19
                    A Jadzia po 36 postach sie nie dowiedziala
                • Gość: OLO I Re: Spóżniłaś się o kilka dziesięcioleci - dzisia IP: *.chello.pl 05.11.05, 19:47
                  A po co dzielnica willowa? Zeby zaraz blokami zabudowali? Jest w Krakowie kilka miejsc gdzie są tylko domy jednorodzinne. I dzięki Bogu miejsca te nie mają atrakcyjnych nazw bo zaraz by tam było nowe blokowisko.
                  • Gość: Helenka Cholera jasna - dobrze powiedziane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 14:04
                    Faktycznie, spaprają każdą wypromowaną okolicę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka