Dodaj do ulubionych

Media o.Rydzyka łamią monopol medialny

20.11.05, 00:44
i stąd brednie o antysemityżmie, nietolerancji, ksenofobii
różnych TVN , Polsatów itp.
Obserwuj wątek
    • Gość: miecznik Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 09:25
      to dlatego ze oni nie są zdolni do merytorycznej dyskusji
      prymitywni ludzie zawsze kończą dyskusje epitetami z braku wiedzy i kultury
      • Gość: kiko Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.net.autocom.pl 25.12.05, 09:40
        To by się zgadzało, liczne przykłady tego mamy choćby na tym forum...
        Pozdr.
        • polski0001 Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny 01.01.06, 21:58
          Rydzyk to jedno wielkie nie porozumienie To przeciez oszust Jezdzi Jaguarem za
          300 tys i to za nasze pieniadze !!!
          A 5 mln zl co mialy byc dla gornikow gdzie sie podzialy ????????????
          Che kupic MAJBACHA !!!!!!!!!!!!!!!!
    • longwehicle Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny 25.12.05, 09:43
      To już staje się niebezpieczne!!!.To już jest sekta!!!.
      Ten człowiek pokręcił umysły Polaków.A K.K.bez Jana PawłaII,Jest
      jak mężczyzna bez jaj!!.Jak dzisiaj tu jestem ,twierdzę i przypomnę za
      dwa lata!!-o.derektor doprowadzi do rozłamu na łonie polskiego K.K.!!;c)).
      • Gość: kiko Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.net.autocom.pl 26.12.05, 01:03
        Longi, co Ty się tak Łonem Kościoła przejmujesz?
        Nic nigdy nie stoi w miejscu! Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki!
        Panta rhei(Heraklit). Rozwój i zmiany są nieustanne, w każdej dziedzinie...
        itd, itp...
        A edukacja powinna być permanentna!
        • Gość: kiko Longi, poczytaj co ks. J. Maliński sądzi na temat IP: *.net.autocom.pl 26.12.05, 09:37
          Radia Maryja i Prymasa Glempa też!
    • jah.rastafari.jest.mym.panem ale zapodają niezły rasism 25.12.05, 20:03
      www.or.org.pl/artykuly/acala-rm.html
    • tempe Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny 26.12.05, 00:50
      ogromnym
      napędzanym powszechną modlitwą lodołamaczem
      któren turkocąc gruchocze
      • Gość: kiko Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.net.autocom.pl 01.01.06, 21:55
        Telewizja Trwam coraz ciekawsza!
        • jadzka42 Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny 01.01.06, 21:57
          Kiko, Ty to na poważnie?
          • Gość: kiko Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.net.autocom.pl 01.01.06, 22:01
            Naprawdę, chodzi mi o te audycje na tematy polityczne. Dziś b. ciekawie
            rozmawiano o paranoicznej przeszłości politycznej Niesiołowskego czy
            dziwnych drogach p. HGWalz.
          • polski0001 Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny 02.01.06, 23:07
            Dobrze ktos powiedzial
            RYDZYK TO SEKTA !!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: andy Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 22:01
          telewizja to nie radio
          radio ma wymiar modlitewny i formacyjny
          Trwam transmituje uroczystosci religijne i patriotyczne
          daje filmy historyczne itd.wazne ze nie kłamie i nie manipuluje widzem
          • jadzka42 Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny 01.01.06, 22:04
            Gość portalu: andy napisał(a):

            > daje filmy historyczne itd.wazne ze nie kłamie i nie manipuluje widzem

            Hahaha koko...
            Przecież religia manipuluje cały czas. Manipuluje to małe słowo.
            Pierze mózg od kołyski. Ty jesteś ekstremalnym przykładem tego.
          • Gość: k. Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.net.autocom.pl 01.01.06, 22:06
            Tak, ożywczy jest ten brak żałosnej kokieterii (jak w TVN np.),
            mówienie wprost, zwyczajnie i bez prób manipulowania widzem!
            • Gość: kiko Oj. Jadżko, Jadżko....... IP: *.net.autocom.pl 01.01.06, 22:10
              Jeśli chodzi o takie szczegóły jak mózg, to twój, nie dość, że wyprany, to
              jeszcze odwirowany przez te głupie , nabuzowane antypisowską propagandą media,
              łee...
              • jadzka42 Re: Oj. Jadżko, Jadżko....... 01.01.06, 22:23
                Zapewniam Cie kiko ze nie poddaje się żadnym dzialaniom propagandy. Ani
                Pisowskie, ani Poskiej ani żadnej innej. To nie ja pisze o słuchaniu jakiegoś
                tam radia, to nie ja piszę o uwielbianiu jakiegoś tam propagandowego kanału
                telewizyjnego.
                Dla mnie jest jedna prawda: jeśli ktoś bałwochwalczo miesiącami na jakimś tam
                forum zachwala bez krzty krytyki jakąs partię, jakieś radio znaczy tylko jedno.
                Przeszedł dokładne pranie mózgu albo jest ograniczony umysłowo.
                Może być jedno i drugie.
                Widzisz, jednostka inteligentna nigdy nie jest bezkrytyczna.

                cmok, cmok kiko
                ty, ty, słodkości ty nasze ;)
                • Gość: kiko Re: Oj. Jadżko, Jadżko....... IP: *.net.autocom.pl 01.01.06, 23:10
                  Wasze słodkości? Hm..., w rewanżu nazwę cię mdłą sacharyną, chcesz?.....?
                  Ja nie zachwalam namiętnie, bardziej krytykuję to, co wy tak uwielbiacie,
                  tę waszą PO. Zauważ, bez przerwy pojawiają się tu bluzgi na PiS, rząd, RM itp.
                  I ten trend nie budzi w tobie protestu?
                  Nie jestem bezkrytyczna, głupotę na pewno dostrzegam!!!!!
                  I tę twoją prostą prostotę również. No i zauważ, że to ty sprowadzasz wymianę
                  zdań do wymiany inwektyw.
                  Bez ćmoków!
                  K.
                  • jadzka42 Re: Oj. Jadżko, Jadżko....... 01.01.06, 23:20
                    Kiko....cuś Ci sie pop...iło.
                    Ja i inwektywy? Co Ty?

                    No i miałam na myśli oczywiście cmok a nie ćmok.
                    Przewrażliwiona jesteś.

                    Cmok, cmok ty, ty słodka ty.
                    • Gość: kiko Re: Oj. Jadżko, Jadżko....... IP: *.net.autocom.pl 01.01.06, 23:32
                      OK! A lato było piękne tego roku.....
            • Gość: a. Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 22:16
              premier wystąpił w Trwam bo tam przeprowadzono z nim wywiad
              a nie jak w TVN, przesłuchiwano by go,
              • Gość: kiko Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.net.autocom.pl 01.01.06, 22:19
                Te wszystkie Olejniki, Durczoki, Gawryluki...
                Jak można tego słuchać? No chyba, że ktoś lubi, jak mu odwirowują móniu...
                • Gość: a. TW TRWAM jest oficjalną telewizją Watykanu w IV RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 22:22
                  w PRL
                  • longwehicle Re: TW TRWAM jest oficjalną telewizją Watykanu w 01.01.06, 23:45
                    o.prawdziwku!!!Co z kasą ze zbiórki w stoczni???.
                    Jak to Państwo prwaw i sprawiedliwości,to.....Panie Ziobro !!!
                    Co ma Pan w tym temacie do powiedzenia????.Obywatele czekają!!
                    Wanna Wasermana może poczekać!!
                    • Gość: k. Re: TW TRWAM jest oficjalną telewizją Watykanu w IP: *.net.autocom.pl 01.01.06, 23:48
                      Longi, miałes już koszmary senne?
                      • longwehicle Re: TW TRWAM jest oficjalną telewizją Watykanu w 01.01.06, 23:51
                        Jak mi się śnisz!!;c)).Taka mała kaczucha z zadartym kuprem!!;c))
                        • Gość: k. wehikule - IP: *.net.autocom.pl 01.01.06, 23:56
                          -to musi być dopiero nieszczęście, tak wszystko z d-pą kojarzyć?
                          A jak jesz to też?
                          • longwehicle Re: wehikule - 01.01.06, 23:57
                            Też ,tylko jak sobie o kiko pomyśle to mnie bierze na pawia!!;c))
                            • polski0001 rydzyk !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 04.01.06, 23:28
                              to przeciez juz SEKTA !! Przyjmowal blogoslawienstwa zycia ubogiego !!! a zyje
                              jak KROL ARABII SAUDYJSKIEJ !!!
          • xyz_xyz_xyz Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny 07.01.06, 21:29
            www.radiomaryja.pl.eu.org/arch/carlos_bestja/cytaty1.html
            • Gość: pol. Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:43
              dobre, masz coś jeszcze ?
              • jadzka42 a kiko pisała ze lubi Słonimskigo... 07.01.06, 22:09
                wstydziłaby się czytać takie bezeceństwa od masona...rozgrzeszenia nie dostanie
                • Gość: jsj znasz cos Słonimskiego,napewno nic nie znasz,nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 22:12
                  jw
                • Gość: gaucho jadzka, a kto to ten Słonimski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 00:21
                  Czy to aby nie ten patriota co to Miłosza od zdrajców wyzywał, Hemara zresztą
                  też.
              • Gość: XYZ Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.06, 23:18
                www.radiomaryja.pl.eu.org/arch/carlos_bestja/cytaty2.html
                www.radiomaryja.pl.eu.org/arch/carlos_bestja/cytaty3.html
    • Gość: . Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 18:33
      www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=706
      • Gość: op Re: Media o.Rydzyka łamią monopol medialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:50
        dobre, masz cos jeszcze ?
        • Gość: gaucho Mam tu kilka kawąłków wieszcza: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 00:29


          Rytualny ubój Miłosza

          15 maja 1951 roku odbyła się w Paryżu zaskakująca konferencja prasowa , na
          której attache kulturalny komunistycznej Polski Czesław miłosz oświadczyl ,
          iz
          pozostaje na Zachodzie. Wiadomość ta była dość skutecznie blokowana przez
          krajową informację;nagonka na Miłosza rozpętana została dopiero jesienią 1951
          roku , przyczym celem jej był nie tyle poeta , który uciekł , ile raczej
          poeci , którzy zostali.

          Najbardziej haniebnym epizodem w tej nagonce był wydrukowany(4 listopada) w
          Trybunie Ludu paszkwil Słonimskiego"Odprawa". Nie wymieniając nazwiska Miłosza
          (bo i tak wszyscy wiedzieli , o kogo chodzi)Słonimski pisze m.in.:"Słowo
          twoje , jeśli tu dociera , przyjaźnie brzmi w szynkach szmuglerskich, w
          knajpach aferzystów, sprzymierza się z chuligaństwem, usprawiedliwia nierobów
          i
          awanturników, czekających na nową wojnę światową(...)rozgrzesza skrytobójców".

          "Cieszy cię każde zło, bo to twój żer, bo płatny jesteś, aby je odszukiwać i
          rozgłaszać".Wrogiem jesteś naszej teraźniejszości, ale co cię przeraża
          najwięcej, to nasza przyszłość.Wiesz, że wykonanie sześcioletniego planu
          uczyni
          z Polski wielki i silny kraj socjalistyczny"."Nie chcesz aby powstały na tej
          ziemi setki nowych uniwersytetówi laboratoriów"(...)Te i tym podobne
          argumenty...należały jeszcze do najbardziej umiarkowanych.

          Bo uniesiony oburzeniem prawdziwego komunisty - humanisty, Słonimski w końcu
          obnaża prawdziwe marzenia Miłosza:"Czego chcesz wojny?...Bądźmy szczerzy.
          Chcesz jednej tylko rzeczy.Chcesz wojny.Na trupach nowych milionów dzieci,
          kobiet i mężczyzn opierasz swoje nadzieje.(...)Sprzymierzeńcami twoimi są
          przywrócone do życia upiory hitlerowskie.

          Nie wiem czy to było śmieszne:podtuczony przez partię przedwojenny jamnik
          salonowy Słonimski okazał się najczulszym psem łańcuchowym komunizmu.
          Odpowiedź Miłosza pt."Do Antoniego Słonimskiego"(w paryskiej kulturze
          nr12/1951)
          podsumowała te pełne świętego oburzenia wywody zdaniem, które zabrzmiało jak
          wyrok:"twój artykuł - zwraca się Miłosz do Słonimskiego - jest napisany
          według
          wszelkich zasad przyjętych w okresie procesów moskiewskich"

          Atakom propagandystów (i poetów występujących w roli propagandystów)
          towarzyszyły ataki poetów występujących w roli poetów.Można z nich złożyć
          dość
          orgyginalną antologię.Najszybciej i najbardziej prymitywnie zaatakował
          Miłosza
          niedawny politruk, obecnie nadworny satyryk - Leon Pasternak.Podobnie jak
          Słonimski, on także nie używa nazwiska atakowanego poety - po części dlatego,
          iż reguła propagandy zakazuje upowszechniania nazwisk przeciwników, a po
          części
          dlatego, żeby przypadek Miłosza uogólnić i zaatakować nie tyle konkretnego
          poetę, ile "zdrajcę w ogóle".

          Jest to ułatwienie literackie(większa swoboda)i zabieg pozwalający skierować
          ostrze wiersza nie przeciw Francji, ale przeciw Stanom Zjednoczonym.Dopiero
          końcówka wiersza pozwala odgadnąć adresata - farbowanego wieszcza:

          FARBOWANY LISEK

          Wymknął się za kordon farbowany lisek,
          pociągnąwszy wpierw nieźle z państwowego cycka,
          taszcząc wytwornych asortyment walizek,
          bo go wabi kultura - super-atlantycka.

          Poczujesz ty kulturę - u stupajów z eMPi -
          w łapach, w których utkwiła upragniona wiza!
          Skomlącemu o azyl, wywiadowcy tępi
          nogi na stół wywalą, każąc but swój lizać!

          Byle jakich zdrajców nie kupują już zaraz,
          nie każdemu sądzone wyróść na ...Krawczenkę!
          Kiedy zaś haniebny skończy się ambaras,
          dadzą ci Atlantyk - że ci rura zmięknie.

          Dadzą ci tę wolność, aż tak wytęsknioną!
          Wolność ścierki przy kuble, kundlana łańcuchu.
          Dalej!Rozdrapywać zapocone łono!
          Nuże pisać paszkwile w atlantyckim duchu!

          Śmierdzi ci ojczyzna robotniczo - chłopska?
          Co duszyczkę ciasną(ale własną!)tłamsi?
          Będziesz miał dolarową, w drobny mak - arturowską,
          dezerterze idej, sumień defraudancie.

          A my cóż - przeżyjemy. Doczekamy jeszcze...
          Tylko mamy po tobie obrzydliwą zgagę.
          Zgadza się rachunek - farbowany wieszczu:
          wczoraj folksdojcz, dziś zdrajca, a jutro już - agent.

          • Gość: gaucho Re: Mam tu kilka kawąłków wieszcza: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 00:32
            Powodowany nostalgią do kraju wraca Tuwim. Nie jest pewne, komu należy
            zawdzięczać sukces "nawrócenia" Słonimskiego;decydującym czynnikiem był tu
            chyba charakter poety, który w dość krótkim czasie pokłócił się w Londynie ze
            wszystkimi. Zarówno Tuwim, jak Słonimski zostali obsypani łaskami i obydwaj
            musieli się odwdzięczać, a to atakując emigrację, a to biorąc udział w nagonce
            na Miłosza.

            Właśnie ze "sprawą Miłosza" łączył się pomysł akcji odwetowej, który wylągł się
            w głowach komunistycznych propagandystów. Do akcji zaangażowany został
            Słonimski, który w cyklu audycji radiowych miał wzywać poetów emigracyjnych do
            powrotu. Gdyby autorytet Słonimskiego zdołał rozbić jedność emigracji - byłby
            to koniec autorytetu Londynu i zarazem dowód normalizacji życia w okupowanym
            kraju.

            Działania poetyckie miały być dopełnieniem działań legislacyjnych, których
            ukoronowanie stanowiła konstytucja 1952 roku.Powtarzając chwyt Szenwalda z
            poetyckiego listu do Tuwima, również Słonimski apelował do konkretnych osób,
            przede wszystkim do przyjaciół-skamandrytów. Polityczne zaprzaństwo i moralną
            degrengoladę swoich gawęd łagodził czasem sentymentalnym wierszykiem,
            adresowanym np. do Lechonia:

            Pod Montrealem tobie śniegi
            Każą wspominać nasze błoto,
            Pamięć wysyłasz na przeszpiegi
            I tak usypiasz się tęsknotą.
            Nas polskie błotko nie czaruje,
            Bo u nas trzeba walczyć z błotem,
            Słów nam potrzeba co budują,
            Co dźwięczą sierpem, dzwonią młotem.
            Trzeba nam słów do tej melodii,
            Chociażby gorzkich i najszczerszych.
            Pytają się tu o was młodzi
            Trzeba nam dobrych polskich wierszy.
            Dlaczego odszedł Wittlin, Lechoń?
            Gdzie jest Baliński i Wierzyński?
            Newyorski wiatr i mrok londyński
            Głuszy milknących kroków echo.
            Niech się zaplute redaktory,
            Tchórze, rufiany i dwójkarze,
            Spensjonowane Wernyhory
            W emigracyjnej smole smażą.
            Poetom błędy się nie liczą,
            Gdy oni z ludem, gdy lud z niemi,
            Co było bólem i goryczą,
            Minęło z wiatrem i przewiało.
            Dosyć już sporów, słów jałowych.
            Ledwie nam parę lat zostało
            Dla najważniejszych spraw domowych.
            Jak by to dobrze, czasem myślę,
            Ot , przejść się razem z tobą, Leszku,
            z Nowego Świata na Powiśle
            W warszawskim, lekkim, złotym zmierzchu.

            • Gość: gaucho Re: Mam tu kilka kawąłków wieszcza: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 00:35
              Namawiany do dania odpowiedzi Lechoń miał powiedzieć, że "z takimi paniami się
              nie dyskutuje, takich pań się używa", ale"pani Słonimska jest aktualnie używana
              przez kogo innego".
              Nie wytrzymał natomiast inny były przyjaciel, Hemar, i odpowiedział takim oto
              wierszem:

              DO POETY REŻYMU

              Słonimski stał przed mikrofonem
              I namaszczonym barytonem,
              Tym swoim uroczystym głosem
              Wrodzaju melodeklamacji,

              Powiedział z łezką i z patosem
              WIERSZ DO POETY EMIGRACJI.

              Wiersz do Leczonia. Pyta Leszka,
              Czemu w New Yorku Leszek mieszka?
              Wiersz do Lechonia i Wittlina.
              Wracajcie! - tak ich napomina.

              U nas - pytluje - jest ideał.
              Na co wam Londyn, czy Monreal?
              Dlaczego odszedł Lechoń? Wittln?
              Pyta patosem takich pytlin.

              Czemu odeszli? Słonimskiemu
              Nie sposób się domyśleć, czemu/
              On, wieczny meches, neofita -
              Nie wie. On dziwi się. On pyta.
              Cierpi. Jak stary łysy Werter.
              Więc jego rada i przestroga:
              Przejdźcie, jak ja, na stronę wroga.

              Kolegom radzi tak dezerter.
              I z troską woła w mrok londyński:
              Gdzie jest Wierzyński i Baliński?
              Co im się stało? O co chodzi/
              Pytają się tu o was młodzi.
              Pytają się nie po raz pierwszy.
              Nam trzeba dobrych polskich wierszy.

              To prawda. Dobrych wierszy brak im.
              Słonimski jest przykładem takim.

              Więc on z tej patriotycznej troski
              Drogę powrotu im wytycza.
              To znów ta szelma Kuklinowski
              Nawraca pana Babinicza.

              Naiwna, mówi, ta tęsknota
              Do polskich dżdżów, polskiego błota.
              "Nas polskie błoto nie czaruje,
              Bo u nas trzeba walczyć z błotem.
              Słów nam potrzeba, co budują.
              Co dźwięczą sierpem, walą młotem".
              Sierpem i młotem. Cóż za szmata
              Pod pozorami literata.

              Popatrzcież na ten rzymski profil:
              Były frankofil - i anglofil,
              Mało anglofil - anglomaniak!
              Wellsa wielbiciel i gaługczyk,
              I były sanacyjny cwaniak,
              Pan - europejczyk i Pen - klubczyk,
              Były esteta, skamandrysta,
              I były Żyd - antysemita,
              Co żydożerczą swą facecją
              Próbował jednać się z endecją.

              Patrzcież na tego Słonimskiego -
              To on, sympatyk lewicowiec
              Od Sain Simona i Steckiego,
              Były Beckowiec i ludowiec,
              Co "lubił lud, lecz w lemoniadzie"
              (Jak kiedyś pisał w swej"Paradzie")
              I były Mikołajczykowiec,
              Adiutant Kota i praporszczyk,
              Były kosynier i liberał,
              Były Piłsudczyk. I Sikorszczyk,
              (W pamięci - m sobie to zachował,
              Jak nam w Londynie imponował,
              Jak tutaj z dumą w krąg spozierał,
              Bąkając głosem swym niedbałym:
              "Dziś jem śniadanie z Jenerałem"...
              Mówił "jenerał', nie "generał",
              Przez jot, bo brzmiała mu ta jota
              Z napoleońska i z Or - Ota) -

              Wczoraj ziemiańsko - cukierniczy,
              Dzisiaj włościańsko - robotniczy.

              Przechrzta co tydzień, na wyścigi,
              Co z wszystkicz sobie wziął religii
              Jedną religię:Oportunizm -
              Dziś się obrzezał na komunizm.

              Dziś z reżymowej radiostacji
              Woła poetów emigracji
              i melodeklamuje o tem,
              Jak dźwiękać sierpem, walić młotem.
              Sierpem i młotem. Jaka szmata
              Robi się czasem z literata.

              Na koniec wiersza, ze słodyczą
              Pożegnał ich słowami temi:
              "Poetom błędy się nie liczą".
              Tak rzekł niewinny głos amorka
              I nagle wyszło szydło z worka.

              Cała nadzieja wierszopisa,
              Jego postawa religijna,
              Ideologia i polisa -
              Polisa asekuracyjna.

              Poecie wolno szkód przyczynić,
              Wolno się załgać i ześwinić,
              Merdać ogonem i uciekać,
              Pod stół wleźć i hau - hau, odszczekać,
              Wolno ze słowa zrobić łajno -
              Jak tylko wierszem, to już fajno!
              Wolno mu zdradzać - jak do rymu.
              To nie weźniemy za złe my mu,
              To już nie błąd, to już zaleta,
              Bo pan poeta! Pan poeta!
              Bo pan artysta! Bo artyście
              Wolno tym kurrrkiem być na dachu!

              Nie mógł Słonimski, rzeczywiście,
              Lepszego sobie dobrać fachu.

              Nie wie Słonimski, że niestety
              Poety fach nie taki byczy.
              Nie ma wyjątków dla poety!
              Potomność błędy mu policzy.
              Talent oceni na rozprawie,
              Jako obciążające względy.
              Im talent większy, tym ci błędy
              Surowiej liczy. Nie łaskawiej.

              Jej nie uwiedzie błysk talentu,
              Już ona wie, mój przyjacielu,
              Kogo pochować na Wawelu
              a komu nie dać sakramentu.

              Potomność to cholera taka,
              Że tylko się rozejrzy wkoło,
              Wie - kogo pocałować w czoło
              Za błąd wygnania i tułactwa,
              A komu w zadek dać kopniaka
              Za cnotę zdrady i łajdactwa.


              *

              Do Leszka piszesz, były śmieszku.
              Znasz kawał ten o Leszku?

              Leż ku.

              1952
              • Gość: gaucho Re: Mam tu kilka kawąłków wieszcza: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 00:38
                A oto jeszcze jedna reakcja Hemara, tym razem na wiersz Brzechwy kierowany do
                Jana Lechonia:

                ODPOWIEDŹ BRZECHWIE

                (inny tytuł:Odpowiedź)

                Jan Brzechwa w "Szpilkach" z połowy lutego
                Ogłosił wiersz - "Gryps do Jana Lechonia".
                Choć gryps nie do mnie, lecz mnie do żywego
                Tak dopiekł sarkazm wiersza i ironia,
                Jak gdybym usiadł na płonące głownie.
                Zaraz - wprzód wierszyk przytoczę dosłownie:

                Kochany panie Janie, piszę po tajemnie,
                Żeby w porę ten gryps Pan otrzymał ode mnie,
                Albowiem Pańskie dobro mając na uwadze,
                Wracać Panu nie radzę. Naprawdę nie radzę.

                Tu życie nie dla Pana. Bo czyż wiarę Pan da,
                Że gorzej tu, niż głosi wasza propaganda?
                W Łodzi nie ma nikogo. Wszyscy na zesłaniu.
                Ja z garstką literatów, na twardym posłaniu
                W łachmanach i w kajdanach, z "pepeszą" przy mordach,

                Za karę oglądamy nowe filmy Forda.

                Głowy mamy golone.Nasz pokarm jedyny
                To z łebków emigranckich przysłane trociny.
                Milicjanci nas łapią i pod chloroformem
                Każą pisać do "Szpilek" i chwalić reformę.
                Światło, wodę - od dawna skasowano w Łodzi,
                Do kościoła, rzecz prosta, nikt dzisiaj nie chodzi.
                Bo tam żandarm sowiecki, przebrany za księdza,
                Każdego, kto się zjawi, na Sybir wypędza.
                --------------------------------------------------
                --------------------------------------------------
                U nas, jeśli do baru kto wejdzie na wódkę,
                Od razu wpada konny oddział NKWD,
                By gościa, jego żonę i ojca i matkę
                Całkiem nagich traktorem wywieźć na Kamczatkę.
                W knajpach pełno befsztyków, rumsztyków, kotletów,
                Podają je oprawcy na ostrzach bagnetów -
                Nim się człowiek obejrzy, ma bagnet w żołądku.
                A ryby? Po żydowsku!!!Od piątku do piątku!

                Mikołajczyk przemawia, lecz podczas przemowy
                Ma lufę pistoletu przytkniętą do głowy,
                Poczę się pakuje za kolczaste druty,
                Gdzie czeka nań już Kiernik w kajdany zakuty.

                Takie to u nas życie, drogi panie,
                Zatem lepiej dla Pana, jeśli Pan zostanie.
                A gryps ten proszę spalić!Tuwim jest uparty
                I na pewno pomyśli, że to tylko żarty.
                A mnie...Pan rozumie: postawią "pod śćiankę",
                Rozstrzelają, powieszą i zrobią rąbankę.

                *********************************************
                *********************************************
                Lechoń daleko. Ja bliżej, po drodze.
                Nim Lechoń zdąży odpisać niebodze,
                Niech mi pan Brzechwa za złe nie policzy,
                Że ja się włączę do tej konwersacji.
                Gryps, acz nie do mnie, wszystkich nas dotyczy,
                Wszystkich poetów polskiej emigracji,
                Którym do kraju tęskno - a nie śpieszno,
                Chociaż pan Brzechwa z ironią prześmiewczą,
                wykpiwa, szydzi, w parodię obraca,
                Że nasza "Greuel - propaganda" - bzdura,
                Kiep, kto nie wraca, i tchórz, kto nie wraca,
                Żeby pracować w narodzie, z narodem,
                Kiedy już w kraju pełna wolność pióra,
                Sumienia, prasy - najlepszym dowodem
                "Szpilki"! Satyra, swoboda, odwaga,
                Nieskrępowanie, z jakim tam się smaga
                Sanację, faszyzm, warszawskie powstanie,
                Armię Krajową i W. Brytanię,
                Turka nie Turka i Persa nie Persa,
                Komorowskiego, Maczka i Andersa,

                Arciszewskiego, starego landlorda,
                Ba, nawet filmy pułkownika Forda!...
                A my tu w strachu, że w kraju tortury,
                Że NKWD, że ucisk cenzury,
                Że tam kościoła nie ma, ni befsztyka,
                Światła, humoru, wódy ani wody,
                A patrzcie - "Szpilki":Dowody swobody,
                Bo nie krępują Brzechwy satyryka!...

                Panie poeto, co w kraju Traugutta,
                Okrzei, Ziutka i księdza Skorupki,
                Stajesz w obronie jakiegoś Bieruta,
                Wykpiwasz wrogów jakiegoś Osubki
                I to ci starcza za wolność! I taka
                Twoja poety duma i Polaka -

                Drwisz z emigracji, że u was i sznycel,
                I kościół pełny, i już w szafie kiecki.
                A nasza groza - że sowiecki szpicel
                Węszy po kraju, że żołdak sowiecki
                Butami depce krwawy bruk Warszawy,
                I że to znaczy:"Triumf słusznej sprawy".

                Jeśli tam wolność sumienia i słowa,
                Jeżeli taka odwaga cywilna,
                Napisz - co myślisz o Polsce bez Lwowa?
                Napisz - co myślisz o Polsce bez Wilna?
                Ten tylko temat nas wszystkich obchodzi.
                O tym bym pisal, gdybym też był w Łodzi.

                Wolność sumienia? Niech pan nas przekona!
                Wolność poezji, wśród wolności mnóstwa?
                Niech pan napisze, że linia Curzona
                Jest linią zdrady i linią oszustwa,
                Z którym się nigdy nikt żywy nie zgodzi!
                Bo ja bym pisał tak, gdybym był w łodzi.

                Prawem poety, z poety swobodą -
                Jeśli ci nikt tam swobody nie broni -
                Napisz, że polskiej wierności nagrodą
                Jest krzywda taka, że gdy wspomnieć o niej,
                Pióro rwie rękę, samo rękę wodzi -
                Ja bym tak pisał. Dlategom nie w Łodzi.

                Bo jednak - czujesz, jak każdy z nas czuje,
                Komu w rękę los dał pióra ostrze?
                Jeśli nie czujesz - to ci gratuluję.
                Jeśli nie śmiesz - to ci nie zazdroszczę.
                Lecz nie kuś, by się kto wracać ośmielił
                I z tobą podłość albo hańbę dzielił.

                Różne bywają w świecie demokracje.
                Nie wierzysz w naszą - to mi waszej dowiedź.
                Twój wiersz, na całą polską emigrację
                Dziś ja rozgłaszam - jeśli mą odpowiedź
                Z kolei wasze przedrukują "Szpilki" ,
                Oświadczam: Wracam, nie czekając chwilki.

                Słowo się rzekło, stanęła umowa.
                Lecz jeśli wam sie nie uda zmiana -
                Pisz, łódzką ciesząc się wolnością słowa,
                "Satyry na prezydenta Trumana".
                Ale się nie pchaj z nędzną swą ironią
                Do tych, co ciebie - choć wbrew tobie - bronią!

                • Gość: gaucho Re: Mam tu kilka kawąłków wieszcza: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 00:52
                  Zresztą oni wszyscy z małymi wyjątkami ( Herbert) nacechowani byli
                  komformizmem, serwilizmem, i gardził nimi Hemar.

                  Marian Hemar

                  Moja przekora

                  A ja czlowiek przekorny.
                  Nie szanujacy powag.
                  Byle wszystkim na przekor.
                  Wszyscy tak, to ja owak.

                  Przekora piorem wodzi,
                  Przekora lutnie stroi.
                  Ot, przyklad: Kiedy w kraju
                  Pisarze, koledzy moi,

                  Przez lata, z nabozenstwem
                  Ideowo maniackiem
                  Przed Stalinem lezeli
                  Migdalowym plackiem,

                  Kiedy sie do Stalina
                  Kruczkowski migdalil,
                  Kiedy go Jastrun slawil,
                  Gdy go Przybos chwalil,

                  Kiedy miedzianym czolem
                  Iwaszkiewicz mu bil,
                  Kiedy go Mitzner kochal,
                  Gdy go Brzechwa lubil,

                  Gdy go Pasternak lizal,
                  Putrament ubostwial,
                  Gdy mu Kott wonna chwalba
                  Z kadzidlanych ust wial,

                  Gdy Slonimski ogonkiem
                  Przed portretami merdal,
                  Aby za to merdanie
                  Bierut jemu order - dal,

                  Kiedy Broniewski pisal
                  Ze lzami i do rymu
                  "Jak dobrze, ze na Kremlu
                  Pracuje Stalin!" - gdy mu

                  Osmanczyki odolskie
                  I arskie Brandysy
                  Wypisywaly wiersze,
                  Piesni, zyciorysy.

                  Eklogi, panegiryki,
                  Artykuliki, dzielka,
                  ze Stalin geniusz, gwiazdka,
                  Sloneczko, perelka,

                  ze on dobry dla Polski,
                  Dla dzieci i dla mlodziezy
                  I ze jak i dlaczego
                  Kochac jego nalezy,

                  Ze cukier krzepi,
                  A Stalin jeszcze lepiej,
                  Ze Stalin grzeje, Stalin chlodzi,
                  Stalin nigdy nie zaszkodzi -

                  Kiedy te rozbuchane
                  Najemne melamedy
                  Tak jazgotaly, wyly
                  I pialy - to ja wtedy

                  Krzyczalem na kraj caly
                  I na caly globus,
                  Ze to wszystko nieprawda!
                  Ze Stalin krwawy lobuz!

                  "Przepraszam towarzyszow,
                  Prosze towarzyszek" -
                  Tak krzyczalem - "to klamstwo!
                  To jest kat i opryszek!

                  Zarozumialy durak,
                  Paranoik upiorny!"
                  Tak krzyczalem. (Mam swiadkow).
                  Bo ja czlowiek przekorny.

                  Az Chruszczow moje slowa
                  Potwierdzil. I kazdemu
                  Kazal tak mowic, jak ja
                  Mowilem piec lat temu.

                  Zaledwie przyszla z Moskwy
                  Komenda, zeby w try migi
                  Likwidowac Stalina,
                  Juz hurma, na wyscigi,

                  Ruszyli moi koledzy.
                  Chruszczow kazal. Nu, znaczy,
                  Bic Stalina, jak w kuper,
                  Za przeproszeniem, kaczy.

                  Hej, kto pierwszy ten lepszy!
                  Do ataku! Do wierszy!
                  Do satyr! Do dyskusji!
                  Patrzcie - Slonimski pierwszy.

                  I Jastrun, Kott, Broniewski,
                  Przybos, Mitzner, Osmanczyk -
                  Patrzcie, ktory gorliwszy,
                  Skwapliwszy wanczyk-wstanczyk.

                  Z bohaterska odwaga,
                  Z ryzykanckim zuchwalstwem,
                  Krzycza: Precz ze Stalinem!
                  Krzycza: Precz ze sluzalstwem!

                  Krzycza: Precz z lizusostwem!
                  Bez zadnych ceregieli
                  Krzycza. Bo Chruszczow kazal,
                  By teraz tak krzyczeli.

                  A ja czlowiek przekorny.
                  Ja odchodze na strone
                  I mysle: Czas przed nimi
                  Wziac Stalina w obrone.


                  *


                  Nie bylo w dziejach swiata
                  Takiego, jak on, kata
                  I nie bylo gorszego
                  Despoty i wariata,

                  Niz to diabla nasienie,
                  Ta sowiecka gadzina -
                  Stalin. Ale to jednak
                  Nie byla jego wina.

                  On byl wina ustroju,
                  Co w sobie logicznie miesci
                  Mozliwosc takiej zbrodni,
                  Bezkarnej przez lat trzydziesci.

                  Ta potworna purchawka
                  Mogla rosc tylko na gnoju
                  Komunistycznej Rosji
                  Jej ludzi i jej ustroju.

                  Trzeba te mierzwe rozrzucic,
                  Wtedy purchawka zniknie.
                  Krzyczcie: Precz z tym ustrojem!
                  Znam was. Nikt tak nie krzyknie.

                  Wy bojary nikczemne!
                  Wam Iwan w nos uragal,
                  I po pyskach was walil
                  I za brody was ciagal,

                  Zywym ogniem przypiekal
                  I zywcem pasy z was darl,
                  A wy jemu: Sloneczko!
                  Wiwat! Niech zyje! Na zdar!

                  A wy mu czolem bili,
                  A wy plackiem i prochem
                  Rozmodleni lezeli
                  Przed kochanym molochem.

                  Toz nie wincie Iwana!
                  Toz nie wincie molocha!
                  Moloch nie winien. Winien
                  Ten, kto molocha kocha.

                  Zamiast od razu, w pierwszym
                  Dniu, takiego Iwaszke
                  Buch w zeby! Co pod reka,
                  Tym lupnac! I rozbic czaszke.

                  Ty, jeden z drugim, cos przed nim
                  Drzal i truchlal, jak wozny -
                  Ty teraz na niego z pyskiem?
                  Ze car Iwan byl Grozny?

                  Teraz "precz!" krzyczysz? Teraz
                  Za pozno! Teraz nie sztuka!
                  Wam od Stalina wara.
                  To jest moja c h a z u k a.

                  On byl dla was, jak ulal.
                  W sam raz. Dobry. Wyborny.
                  Ja jego dzisiaj bronie!
                  (Bo ja czlowiek przekorny...)



                  • Gość: gaucho I to by było na tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 00:55
                    Dobranoc.
            • Gość: anhelli z tych linków dużo sie można dowiedzieć,wiecej ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 15:06
              dajcie
              • Gość: mart A było też coś naszej dumy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 13:24
                Że w bój poprowadził krzywdzonych,
                że trwałość zwycięstwu nadał,
                dla nadchodzących epok
                stawiając mocny fundament-
                grób,wktórym leży ten
                nowego człowieczeństwa Adam,
                wieńczony będzie kwiatami
                z nieznanych dziś jeszcze planet.

                Wisława Szymborska


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka