Dodaj do ulubionych

Stary bez Seweryna

IP: *.tera.com.pl 25.07.01, 10:32
Nic się już nie uda. Osiedlają się tu goście, którzy piszą z rozpędu, bo kiedyś
byli mistrzami i nie mogą przestać; upasione pieśniarki i pieśniarze z
problemami nie zmieniają od 20-30 lat repertuaru; elitarne piwnice nie wnoszą
niczego nowego i plasują się w ariergardzie.
Fin de siecle już minął! Niech ktoś przyjedzie i odmieni oblicze tej ziemi!!
Obserwuj wątek
    • Gość: FK Re: Stary bez Seweryna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.01, 22:10
      Gość portalu: borys napisał(a):

      &#62 Nic się już nie uda. Osiedlają się tu goście, którzy piszą z rozpędu, bo kiedyś
      &#62
      &#62 byli mistrzami i nie mogą przestać; upasione pieśniarki i pieśniarze z
      &#62 problemami nie zmieniają od 20-30 lat repertuaru; elitarne piwnice nie wnoszą
      &#62 niczego nowego i plasują się w ariergardzie.
      &#62 Fin de siecle już minął! Niech ktoś przyjedzie i odmieni oblicze tej ziemi!!

      Może to pachnie trochę "turpizmem", ale powszechnie wiadomo, że Kraków potrafi
      urządzać najlepsze, królewskie wręcz pogrzeby dla zasłużonych...Kraków był i jest
      w tym ceremoniale najlepszy. Może takie zakończenie żywota doczesnego z
      taką "pompą funebris" to jedno z ostatnich marzeń Wielkich Krakowskich Obywateli.
      Potraficie czcić i wynosić na piedestał jak nikt, celebrować, jubileuszyć i
      benefisować...cmokać i klaskać, całować rączki szan. Pani Profesorowej i Pannie
      Profesorównie. Seweryn odwykł, Seweryn żyje i jakoś widocznie do celebry mu
      niespieszno... a poza tym te związki halabardników z "S" już wykończyły
      Bińczyckiego, więc może lepiej, że zrezygnował. Zresztą co to za Dyrektor dla
      krakowskiego teatru, który miał 3 żony i poszukuje prawdy w medytacjach?
      Celebrujcie życie...
      • Gość: borys Re: Stary bez Seweryna IP: *.spam.mim.pl 26.07.01, 18:16
        To poglądy Boy''a, a Boy też passe. Nie samym trupem Kraków żyje, oczywiście po
        połowie XIX w. pogrzeby tu były najlepsze w Polsce, ale oprócz tego paru kolesi
        i kolesianek prowokowało, wzbudzało aplauz lub oburzenie. Ostatnie oburzenie o
        jakim słyszałem, to Szan. Prof. Błoński, który ponoć oburzył się, że Świetlicki
        zaśpiewał przez wzmacniacz Miłoszowi swoje wiersze. Miłosz się nie oburzył, bo
        nie dosłyszał... Było to 10 lat temu.
        Brak tu świeżej krwie, a Seweryn ma potencjał, stąd moje rozczarowanie jego
        kapitulacją.
        • Gość: Jarosz Re: Stary bez Seweryna IP: 195.116.104.* 30.07.01, 17:32
          Ale przecież, Borysie, mieliście cztery lata temu panią dyrektor Krystynę
          Meissner - była to właśnie owa świeża krew, która chciała oczyścić bagno
          halabardników i związków zawodowych. No i wyleciała z hukiem po półtora roku.

          Ja się z tego mogę tylko cieszyć, bo teraz pani Meissner prowadzi świetny teatr
          w moim mieście, niemniej do Starego T. nadal sentyment mi pozostał i chciałbym,
          żeby tam się znów coś konstruktywnego dziać zaczęło...
    • Gość: tadek Re: Stary bez Seweryna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 22:41
      nie dołujcie mnie, proszę... juz od dawna nachodzi mnie ochota, żeby urządzić w tym mieście krawą łaźnię... ot,
      rzeźnia na podwieczorku u cioci...
      nie wiem, co osiągnąłby w Starym Seweryn, nie chcę się wypowiadać na temat jego kandydatury. natomiast
      faktem jest, że jedyną osobą, która tam coś robi, czegoś jeszcze szuka, jest Lupa. jeżeli to się nie zmieni...
      • Gość: efka Re: Stary bez Seweryna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.01, 00:31
        Gość portalu: tadek napisał(a):

        &#62 nie dołujcie mnie, proszę... juz od dawna nachodzi mnie ochota, żeby urządzić w
        &#62 tym mieście krawą łaźnię... ot,
        &#62 rzeźnia na podwieczorku u cioci...
        &#62 nie wiem, co osiągnąłby w Starym Seweryn, nie chcę się wypowiadać na temat jego
        &#62 kandydatury. natomiast
        &#62 faktem jest, że jedyną osobą, która tam coś robi, czegoś jeszcze szuka, jest Lu
        &#62 pa. jeżeli to się nie zmieni...

        Nie dołujemy - dodajemy tylko kolejną porcję adrenaliny, żeby łaźnia wypadła jak
        najkrwawiej! Znalazłam dzisiaj we W. miejsce, gdzie można w blasku dnia poczuć
        się jak spiskowiec i knuć najbardziej zawiłe intrygi. Niemal didaskalia do
        suplementu "Zbrodni i Kary". Tadku - czy masz w Krakowie takie miejsce?
        • Gość: tadek Re: Stary bez Seweryna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 01:49
          czyżbyś mówiła o sławnym Trójkącie? ;-) Myślę, że zbrodnicze intrygi najlepiej się knuje w miejscach najbardziej
          niewinnych. najbardziej upiornym miejscem, jakie znalazłem w życiu, było pewne idylliczne i czyściutkie
          holenderskie miasteczko. moim wielkim marzeniem jest osiedlić się tam i napisać tom najbardziej krwawych
          opowiadań...
          • Gość: efka Re: Stary bez Seweryna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.01, 22:56
            Gość portalu: tadek napisał(a):

            &#62 czyżbyś mówiła o sławnym Trójkącie? ;-) Myślę, że zbrodnicze intrygi najlepiej
            &#62 się knuje w miejscach najbardziej
            &#62 niewinnych. najbardziej upiornym miejscem, jakie znalazłem w życiu, było pewne
            &#62 idylliczne i czyściutkie
            &#62 holenderskie miasteczko. moim wielkim marzeniem jest osiedlić się tam i napisać
            &#62 tom najbardziej krwawych
            &#62 opowiadań...

            O nie! Jest to miejsce na pograniczu sakrum i profanum - żeby nie kręcić
            zbytnio...może być lekki skandal...jest to miejsce w bezpośrednim cieniu
            prezbiterium NMP na Piasku, na granicy lustra Odry i prawie pod Mostem Tumskim.
            Podobno w 1423 roku pierwszy drewniany most tumski runął w chwili, gdy
            przechodziła przezeń procesja bożego ciała.
      • Gość: borys Re: Stary bez Seweryna IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 31.07.01, 15:27
        Gość portalu: tadek napisał(a):

        &#62 urządzić w
        &#62 tym mieście krawą łaźnię... ot,
        &#62 rzeźnia na podwieczorku u cioci...
        &#62 (...) jedyną osobą, która tam coś robi, czegoś jeszcze szuka, jest Lu
        &#62 pa. jeżeli to się nie zmieni...

        Myślę, że roszady nic nie zmienią. Tylu ludzi odbiło się już to od halabardników, już to od magistratu, że
        potrzebny tu przeciąg, aby szło oddychać czymś nowym. Rzeźnia byłaby niezła...
        Szczególnie w okresie kanikuły czuć, że tak naprawdę niewiele tu się dzieje.
        • Gość: tadek Re: Stary bez Seweryna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 19:08
          więc co robimy, Borysie?
          • Gość: wawa Re: Stary bez Seweryna IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 09:40
            Gość portalu: tadek napisał(a):

            &#62 więc co robimy, Borysie?

            No chyba będzie trzeba tych halabardników walnąć orczykiem!?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka