Defilady...

10.10.02, 15:48
Żal że nie ma defilad, takich parad z przemarszami, z trybunami a na nich
dostojnikami...strasznie żal. Takie piękne, takie wspaniałe i o takiej
potedze świadczące...
Tylko jak to tak było, że to taka potęga, to co się stało z nią? No bo
defilad to wiem, że nie ma bo do czołgów i transporterów nie ma paliwa, a i
te place defiladowe to teraz są place z bananami, pietruszką i jeansikiem z
Turcji...
A te baloniki, te lody Pingwin - właściwie to wodne sorbeciki na cukrze...
Cholera...i tych kiermaszy też nie ma...wszystko powoli trafia szlag.
Czy nie da się zebrać jakijś dywizyjki i tak byśmy sobie podefilowali...
trudny
    • red_ford Re: Defilady... 10.10.02, 15:53
      trudny2002 napisał:

      > Żal że nie ma defilad, takich parad z przemarszami, z trybunami a na nich
      > dostojnikami...strasznie żal. Takie piękne, takie wspaniałe i o takiej
      > potedze świadczące...
      > Tylko jak to tak było, że to taka potęga, to co się stało z nią? No bo
      > defilad to wiem, że nie ma bo do czołgów i transporterów nie ma paliwa, a i
      > te place defiladowe to teraz są place z bananami, pietruszką i jeansikiem z
      > Turcji...
      > A te baloniki, te lody Pingwin - właściwie to wodne sorbeciki na cukrze...
      > Cholera...i tych kiermaszy też nie ma...wszystko powoli trafia szlag.
      > Czy nie da się zebrać jakijś dywizyjki i tak byśmy sobie podefilowali...
      > trudny

      babcia stała na balkonie...
      dołem dziadek defilował...
      • trudny2002 Red - ford... 10.10.02, 15:57
        Ty masz dziś taki śpiewający dzionek, czy też masz w zanadrzu pieśni na każdą
        okazję...;-)
        trudny
        • red_ford Re: Red - ford... 10.10.02, 16:06
          trudny2002 napisał:

          > Ty masz dziś taki śpiewający dzionek, czy też masz w zanadrzu pieśni na każdą
          > okazję...;-)
          > trudny

          Nie da się ukryć, że defilada bez orkiestry i to dętej, nie jest prawdziwą
          defiladą...stąd moje skojarzenie... A i pieśń na każdą okazję by się znalazła.
          Bo chyba o wszystkim już śpiewano, nawet o d**** marynie...
          • trudny2002 W śpiewie to coś jednak jest.. 10.10.02, 16:13
            Nawet na tęgiej bani człowiek , póki jeszcze jak człowiek, to i spiewem wyrywa
            się przed organizm. I to jak się potrafi wyrwać! To są śpiewy porywające.
            I jak to jest niedefiladowy krok to nawet aharmoniczny chór lubi powstać... a i
            umarły może powstać przy śpiewie takim.
            A orkiestra?
            Ta bum tarara , bum tarara to dopiero.
            Ta moja tęsknota za defilada to raczej tęsknota za wizją, bo z fonijnymi
            urokami wolałbym jednak pozostać tylko w mglitej pamięci. I te trzeszczące
            blaszane głośniki i te mowy...
            No mowy to i dziś się trafiaja, może nie tak obszerne jak Fidela czy tow.
            Wiesława, ale zostawiła epoka godnych spadkobierców. jednak co szkola to szkola.
            trudny
            • red_ford Re: Ano jest coś... 10.10.02, 16:19
              trudny2002 napisał:

              > Nawet na tęgiej bani człowiek , póki jeszcze jak człowiek, to i spiewem
              wyrywa
              > się przed organizm. I to jak się potrafi wyrwać! To są śpiewy porywające.
              > I jak to jest niedefiladowy krok to nawet aharmoniczny chór lubi powstać... a
              i
              >
              > umarły może powstać przy śpiewie takim.
              > A orkiestra?
              > Ta bum tarara , bum tarara to dopiero.
              > Ta moja tęsknota za defilada to raczej tęsknota za wizją, bo z fonijnymi
              > urokami wolałbym jednak pozostać tylko w mglitej pamięci. I te trzeszczące
              > blaszane głośniki i te mowy...
              > No mowy to i dziś się trafiaja, może nie tak obszerne jak Fidela czy tow.
              > Wiesława, ale zostawiła epoka godnych spadkobierców. jednak co szkola to
              szkola
              > .
              > trudny

              Hejże na Warszawę, na Plac Defilad... podefiladować sobie do woli... Przodem
              Ty, za Tobą ja, a przed nami jeszcze Kathy z proporczykiem krakforumowym...
              hejże na Warszawę...
              • Gość: India Re: Ano jest coś... IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 16:50
                Oj ja też lubie defilady i muzyke wojskową. Nie wiem czy pamietacie swojego
                czasu w telewizji transmisje z obchodów 1-go maja w ZSRR. No było co ogladac.
                Ja co prawda była wtedy bardzo małym dzieckiem, ale pamietam to i zawsze byłam
                zachwycona.

                A wiecie co najbardziej lubie te piesni z czasów legionów. Umiem chyba
                wszystkie na pamiec i czasami jak prowadze auto to spiewam. To takie podniosłe,
                takie dumne. Szkoda ze tak mało osób lubi to spiewać, Szkoda że wogóle tak mało
                osób lubi śpiewac. A ja uwielbiam

                India
    • red_ford Re: Defilady... 10.10.02, 17:03
      Trudno, Trudny, nie chcesz ze mną defiladować... podefiladuję sobie z Tobą...
      i za Ciebie...
      Plac defilad - Warszawa - godzina 15.10 (do Yumy) Idziemy... warszawiaki
      wybałuszają oczy... Kto tak pieknie defiluje? To MY Krakowiacy i Górale...
      lewa, lewa... A tu z za rogu wypada kompania reprezentacyjna WP i biegiem do
      nas... Prezentują broń... Dowódca warty ppor. Ciećka składa meldunek. Nic to...
      idziemy dalej...na Belweder, na Belweder...lewa, lewa... a tam juz Pan
      Prezydent w drzwiach nas wita i zaprasza na salony... a my dalej i
      dalej...lewa, lewa...a tu biegiem orkiestra dęta i nadęta podbiega i już marsz
      generalski gra...nic to...my pod pałac kultury i nieuki...dwie rundki dookoła i
      do sejmu...a tam juz pan Lepper podbiega i blokadę stawia...ale co dla nas taka
      blokada?...dalej i dalej...orkiestra marsza gra...tratatata, tratata... razem,
      równo...a tu India dołącza do nas z pieśnią legionów na ustach...brawa,
      oklaski,balony, confetti, sztuczne ognie niech sie palą,palą a Ty - tańcz i
      wino pij aaaha...niech cały wiruje świat...
      ale to już było i nie wróci więcej...
      alem se podefilował kruca fuks...
      a i pośpiewałem przy okazji...
Pełna wersja