Dodaj do ulubionych

Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Katynia

16.12.05, 10:16
Ogladaliscie wczoraj program Studio Otwarte na TVP 3 poswiecone temu
tematowi? Jakie sa wasze opinie?
Co sadza mieszkancy okolic o planowanch nowych hipermarketach w okolicy IKEI?
Obserwuj wątek
    • krzychut Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka 16.12.05, 10:25
      Jeśli władze miasta nie widzą możlwości przeznaczenia tych terenów na inne
      inwestycje...
      Piętro w galerii Geant robi się pomału puste.
      • Gość: go11 Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka IP: *.netcontrol.pl 16.12.05, 12:00
        > Jeśli władze miasta nie widzą możlwości przeznaczenia tych terenów na inne
        > inwestycje...

        Nawet jesli wladze widza, to skuteczny lobbying...
      • Gość: Klima Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka IP: 82.160.241.* 13.01.06, 10:21
        Niedługo będę mieszkać przy ulicy Brzoskwiniowej i przydał by w pobliżu jakiś
        supermarket.
    • helenka17 Nie kombinuj 16.12.05, 21:00
      Tam nie ma mieszkańców. Od strony Conrada nie ma wjazdu do żadnej inwestycji
      mieszkaniowej, ani po jednej , ani po drugiej stronie, nie licząc szemranego
      wjazdu obok pn stacji Shell i salonu Skody
      • Gość: jnowakowski Re: Nie kombinuj IP: *.netcontrol.pl 17.12.05, 01:29
        Nie ma? A moze sie zalozysz?

        I kto kombinuje?
      • helenka17 Zgadza się 17.12.05, 23:02
        jest jeszcze wjazd w jednokierunkową dojazdówkę - Fiszera (Franca - jak
        zgaduję) od Conrada. Więc się nie założę, bo bym przegrała.A teraz oczekuję
        odpowiedzi na pozostałe kwestie, bo zostały mało zręcznie pominięte.
        Przypominam, że punktów było siedem.A nie dwa.
    • Gość: heniek A jakie hipermarkety mają zbudować?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 15:04
      jw
      • helenka17 Re: A jakie hipermarkety mają zbudować?? 20.12.05, 00:00
        1. pomiędzy IKEA i Shellem = Auchan
        ponadto IKEA na tyle własnej działki - rozbudowa, a być może i nadbudowa, jak w
        Szopienicach (chyba, nie znam na tyle Śląska i Zagłymbia).
        • ruczaj.x Re: A jakie hipermarkety mają zbudować?? 20.12.05, 09:24
          > Szopienicach (chyba, nie znam na tyle Śląska i Zagłębia).
          to już raczej Dąbrówka M.... ale byłaś blisko

          pozdrawiam
    • helenka17 Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka 20.12.05, 16:16
      Halo! Panie Nowakowski? Gdzie się Pan zgubił razem ze swoimi niewczesnymi
      aluzjami i podejrzeniami?
      Mam nadzieję, że nie przytrafiło się Panu nic złego?
      H.
      • Gość: jn Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka IP: *.netcontrol.pl 23.12.05, 00:10
        > [ciach] razem ze swoimi niewczesnymi
        > aluzjami i podejrzeniami?

        Chwila, uporzadkujmy, bo juz mnie ten upierdliwy i momentami cyniczny ton
        halinki17 wnerwia.:

        Czy Plan Z.P. byl w 1994? Byl.
        Czy byly na nim hipermarkety? Nie bylo.
        Czy inwestor kupil grunty w 1997? Kupil.
        Czy zatem wiedzial o planowanej zmianie? Moze tak, moze nie.
        Jesli tak, to mamy problem, jesli nie, to tylko pogratulowac wyczucia.
        Dlaczego radni wniesli zatem projekt zmian do planu ogolnego, nie pytawszy o
        zdanie mieszkancow (a nie pytali)?


        >Dowiedziałby się Pan na przykład, że właściciele gruntów pod domki
        >jednorodzinne nie mogli kupić gruntów na tym terenie,

        Czyzby "mocodawcy" byli tacy potezni?

        >gdzie ma stanąć Auchan, a jeśli je tam posiadali, to
        >sieci sklepowe zapłacą KAŻDĄ CENĘ za ich odkupienie.

        Rozumujac w ten sposob, ci ktorzy wiedza odpowiednio wczesniej, odkupia
        atrakcyjne tereny od niczego nie wiedzacych ludzi, zadbaja potem o
        przekwalifkowanie tych gruntow, nastepnie sprzedadza z ogromnym zyskiem te
        tereny hipermarketom, bo przeciez tamci zaplaca KAŻDĄ CENĘ. "Kupuj pogłoski,
        sprzedawaj fakty" - widac tutaj jak ta stara zasada obowiazuje takze w handlu
        nieruchomosciami.

        >To gdzie tu strata? Plan został zmieniony, BO ZEZWALAŁO NA TO PRAWO. Nie jest
        >to jedyny plan zmieniony w Krakowie.

        To gdzie tu zysk? Dla spolecznosci rzecz jasna, nie dla pojedynczych cwaniakow,
        ktorzy wiedzieli wczesniej, a jak nie wiedzieli, to pokombinowali.
        • helenka17 Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka 27.12.05, 14:51
          Szanowny Panie Nowakowski,

          cierpliwośc jest rzadką cnotą, spróbujmy z niej skorzystać:
          przecież jużPanu tłumaczyłam, że mozliwe są- i zgodne z prawem - poprawki do
          planu, nawet zatwierdzonego, uchwalonego ui przyklepanego. Prawo na to zezwala.
          Ale Pan nie przyjmuje tego do wiadomości, bo to Panu wywraxca spiskową teorię.

          Inwestor kupił grunty w 1997 (mozliwe, nie sprawdzałam, wolno mu było, obrót
          ziemią nie jest zabroniony. W 1997 także nie był zabroniony. Zakup przez
          podmioty zagraniczne nie jest zabroniony - jest tylko EWIDENCJONOWANY i wymaga
          zgody MSWiA - Pan sobie doczyta to i owo Panie Nowakowski). No kupił.
          Nastąpiła zmiana planu? Nastąpiła. Legalnie nastąpiła? Ano legalnie.
          Nie wzbogacili się na tej zmianie Pańscy znajomi, ale Ci, którzy kupili od nich
          te grunty, a następnie sprzedali z zyskiem? Pan sugeruje nielegalny obrót
          infoprmacjami w UMK? Mozliwe - co więcej, nawet bardzo możliwe, ale trzeba tego
          dowieść.
          P...doły wypisywane przez Pana Gałązkę/Golonkę/Gembulkę (nie pamiętam)w
          broszurce SAMORZĄDNY KRAKÓW nie są dowodem na nic - za wyjątkiem może tego, że
          autor jest łatwym celem dla sprawnych prawników - cywilistów. Ten napastliwy
          tekst jest najzwyczajniej głupi i źle przygotowany. Pan go sobie przejrzy -
          Panie Nowakowski.
          Publiczne dowodzenie, że inwestor WIEDZIAŁ o planowanej zmianmie planu na kilka
          lat wczesniej jest - powiedziałabym najoględniej - tezą ryzykowną. Inwestorzy
          podejmują oczywiście próby zmiany planu zagospodarowania, ale starają się
          zapewne czynić to zgodnie z prawem, bo procedura zmianmy planu...etc, etc.

          A dlacdzego radni nie pytali mieszkańców o zdanie? No dobra, trzeba
          zapytaćradnych. Wątek radnych pierwszy raz pojawił się w Pańskiej wypowiedzi w
          kontekstach merytorycznych. Obelżywe konteksty mnie nie pociągają. To kwestia
          różnic cywilizacyjnych.
          OTÓŻ TRZEBA ZAPYTAĆ RADNYCH MIEJSKICH. Tak bym doradzała. Proszę mi także
          przypomnieć z łaski swojej, jakie to procedury nakazują pytać o zdanie
          mieszkańców w podobnej sytuacji - (nr dziennika i pozycja, najlepiej z
          artykułem), i czy to zapytanie ma mieć postać referendum, czy też prawo obecnie
          obowiązujące w Polsce przewiduje dla tego zapytania jakieś inne formy?

          Skoro mowa o tym że przyszli właściciele gruntów pod domki nie mogli ich tu
          kupić, to dodajmy, że do kupna potrzebne są DWIE strony. Kupujący i
          SPRZEDAJĄCY.
          Zapewne nikt nie chciał sprzedać.
          To się zdarza.
          Niekiedy.

          A co do ceny informacji pozyskanej odpowiednio wcześnie, to tzw spekulacja
          gruntami jest zjawiskiem powszechnie znanym w świecie - ale nie zabronionym.
          Cóż to jest bowiem spekulacja? Zakup. a nastepnie sprzedaż. Ze znacznym zyskiem.
          Pan się mnie zapytuje - Panie Nowakowski - czy informacja pozyskana w
          odpowiednim czasie jest dobrym towarem?
          To ja Panu odpowiadam:

          DOS-KO-NA-ŁYM

          Osoby zajmujące sięzawodowo handlem nieruchomościami majągrube książki, tabele,
          prognozy tworzone za ciężkie pieniądze, by przewidywać, jak na giełdzie - która
          podobno nie jest zabroniona - jakie będą tendencje, w którą stronę rozwinie się
          miasto, czy pomiędzy linią kolejową, stacją benzynową, dwoma ogromnymi sklepami
          wielkopowierzchniowymi i czteropasmową trasą przelotową lepiej będzie w
          przyszłości ulokować wielki sklep, czy też może lepiej domki jednorodzinnowe?

          A jak PAN myśli , Panie Nowakowski?

          Bo ja na ten przykład myślę - że lepiej wielki sklep. To myślenie w przód
          nazywa pan KOMBINOWANIERM PARU CWANIAKÓW.
          Zmuszona jestem więc zapytać: czy przydomek "Janosik Nędza Litmanowski" coś
          Panu mówi? A może żyje Pan w świecie mentalnego/realnego socjalizmu. w którym
          wszyscy mają mieć po równo, i każdy ma wynieść tyle samo korzyści?
          Szanowny Panie Nowakowski, ustrój, w którym zyjemy nie jest już realnym
          socjalizmem w stylu WG lub EG. Już nigdy nie będzie tak, by wszyscy - a
          szczególnie Pan - mieli po równo. Jedni będą mieć więcej - a inni mniej.

          To myślenie strefowe (o którym ciut wyżej), o ile się nie mylę, ma w Stanach
          Zjednoczonych swoją nazwę. To tzw "Zoning". Czyli przeznaczenie pewnej strefy
          na działaność jednorodnego użytku. Ta metoda nie przez wszystkich jest
          poważana, bo ma swoje wady. Ale nie jest fikcją naukową, i w Polsce (a także i
          nie-w-Polsce)jest w wielu miejscach realizowana. Bo nie każdy lubi mieszkać tuż
          obok wielkiego sklepu, fabryki cementu, albo innego ustrojstwa podobnego
          autoramentu.
          Są tacy, którzy wolą mieć w sąsiedztwie zieleń, aleje dojazdowe, (a nie
          przelotowe), kawałek niezabudowanej łąki, miejski park i temu podobne ekscesy.

          To jest właśnie zysk dla społeczności, o którym Pan wspomina. Ten właściwy
          podział terenu - i odpowiednie jego przeznaczenie.

          I dlatego własnie nie trzeba było wielkiego rozumu, by przewidzieć, że
          dzisiejsze tereny pod IKEA i Auchan takie własnie zyskają przeznaczenie.
          Co więcej - powiem Panu, Panie Nowakowski, że Pańscy rozżaleni znajomi, którzy
          nie mogą już ustawić tam swoich domków, martwią się nie utratą perspektywy
          doskonałego mieszkania, ale UTRATĄ ZYSKÓW.

          Niestety - cała ta nasza nikomu niepotrzebna wymiana zdań nie ma żadnego
          związku z doskonałym i bardzo dobrze urbanistycznie zrównoważonym planem
          miejscowym Bronowice Wielkie -Wschód.
          Ale o tym planie - jeśli Pan pozwoli, Panie Nowakowski - wolałabym dyskutować z
          kimś, kto jest nieco lepiej przygotowany.
          A jeśli to, że mam dla Pana ( i Pańskiej rozległej wiedzy) anielską cierpliwość
          ma Pana "wnerwiać" jak się Pan zgrabnie wyraził, to zalecam popracowanie nad
          stanem nerwów. Zalecam "upierdliwie" i "cynicznie".
          H.
    • Gość: boo Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka IP: *.76.classcom.pl 20.12.05, 18:24
      a jak mialaby wygladac przebudowa ronda?>mieszkam tutaj i ciekawi mnie to...
      • Gość: on Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka IP: *.netcontrol.pl 20.12.05, 23:35
        Biedni mieszkancy, oni jeszcze nic nie wiedza.
        Ma wygladac diametralnie inaczej.
        • Gość: Domi Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka IP: 212.160.172.* 21.12.05, 12:00
          Mieszkańcy wiedzą - przynajmniej Ci z bloków przy Radzikowskiego 77, 79 i 81.
          Sama do nich należę. Plany przebudowy ronda wpłynęły do zarządu sąsiednich
          ogródków działkowych - chcą zabrać na przebudowę ronda kawał działek.
          Podpisywalismy już petycję (niektórzy nawet więcej niż jedną - bo i jako
          mieszakńcy i właściciele działek które mają byc zlikwidowane). Osobiście wątpię
          żeby ktokolwiek liczył się z naszym zdaniem. Mam przykład jak o nas miasto dba -
          właśnie dzisiaj dowiedziałam się że ul Radzikowskiego na odcinku od Azorów do
          Ronda Kraka (tyły stacji BP) nie podlega zimowemu utrzymaniu prez Zarząd Dróg.
          Wypięli się na ulicę którą dziennie jeżdżą tysięce samochodów z trzech osiedli,
          domków oraz dostawcze do pobliskiego Lewiatana i sklepu z filtrami
          samochodowymi. Mamy lodowisko - i kogo to obchodzi?
    • Gość: jn Halo! Pani halinko17! IP: *.netcontrol.pl 21.12.05, 22:51
      No i co Pani na taka niegodziwosc wladz miasta?
      • helenka17 Re: Halo! Pani halinko17! 27.12.05, 14:01
        Na jaką?
        • Gość: jn Patrz post wyzej, od poprzedniego postu IP: *.netcontrol.pl 27.12.05, 16:19
          dla ulatwienia:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=409&w=33573683&a=33814464
          • helenka17 Czy o to chodzi? 27.12.05, 19:51
            Szanowny Panie Nowakowski,

            jesli merytoryczna odpowiedź nie pasuje Panu do spiskowej teorii, to jej Pan
            nie zauważa. Tak było dotychczas. A od dziś- zamiast odpowiadać na poprzednie
            posty - wprowadza Pan dodatkowo inne wątki, być może dla odwrócenia uwagi.
            Rozumiem,że to ten wątek poniżej ma świadczyć o niegodziwości miasta? A może
            sądzi Pan że np wywłaszczenia pod budowę autostrady w Niemczech świadczą o
            niegodziwości rządu niemieckiego?

            Odrobina precyzji nikomu nie zawadziła, zatem mowa - jak rozumiem - o pasie
            przylegającym do ul. Fizyków?
            Skoro mowa o przebudowie skrzyzowania na taką skalę, i to głównego skrzyżowania
            w zchodniej części miasta, to inwestycje drogowe mają to do siebie, że wiążą
            się z wywłaszczeniami. Jeśli użytkownicy orgódków działkowych są ich
            właścicielami, to jako właściciele dostaną za nie odszkodowanie wg stawek
            transakcyjnych stosowanych w tej okolicy.
            Dlaczego mieszkańcy ul. Radzikowskiego protestują w/s przebudowy ronda? Nie
            wiem. A może protestują dlatego, że nie uwzględniono ich pomysłu, by włączyć
            wylot tej części ul. Radzikowskiego w ruch ronda?
            Dalibóg trzeba być chyba mieszkańcem tej ulicy by wymyslić coś tak
            wesołego.Przepisy o budowie dróg nie pozostawiająw tej mierze wątpliwości nt
            tego co-ma-być.
            Nie wiem też co to jest "kawał" działek. Ile metrów, ile działek, komu? I czy
            wśród posiadaczy działek dużo jest zasłużonych obywateli PRL-u, którym Premier
            Miller zapewnił prawo do tych działek? (przypominam Panu - Panie Nowakowski -
            że związek działkowców poparł SLD w poprzednich wyborach do Sejmu). Bo jeśli
            Pan - Panie Nowakowski - nie wie, kto i za co dostawał działki pracowncze w PRL-
            u, to może niech się Pan dowie?
            Ale to tylko dygresja.
            Słowem cieszę się, że Państwo podpisywali petycję w sprawie korzystania przez
            ogół Krakowian i przyjezdnych z poszerzonej ulicy Fizyków. Czy petycja w
            sprawie korzystania z Rynku Głównego także jest przewidziana?

            Jeśli ktoś uważa, że miasto nie liczy się z "jego" zdaniem, to może dać temu
            wyraz w wyborach samorządowych, do czego nieodmiennie zachęcam. Niestety - co
            drugi obywatel ma w d... wybory, ale natychmiast po wyborach narzeka na to, co
            jest. Dotyczy to z powodów statystycznych WSZYSTKICH mieszkańców ul.
            Radzikowskiego. A jaka była frekwencja w tej okolicy? To można sprawdzić
            natychmiast.
            Przypominam, że obecny prezydent wygrał z kontrkandydatem różnicą 1495 głosów.
            Powtórzyć?

            Skoro ktoś pisze, że ulicą Radzikowskiego na odcinku etc, etc jeżdżą "tysiące":
            samochodów, to oznacza, że mu się przecinki przesunęły.

            Ponadto mieszkańcy budynków o numerach - i tak dalej - już kupując mieszkania
            doskonale wiedzieli, że ul. Fizyków to jedna z najruchliwszych ulic w mieście.
            Niech więc teraz nie zachowują się jak fałszywa dziewica, bo to śmieszne.
            Ciekawe, że po ul. Radzikowskiego jeżdżą "tysiące" samochodów, dla których
            nalezy ją odsnieżać, ale jak rozumiem, te same samochody nie jeżdżą już po
            ulicy Fizyków, więc nie nalezy jej rozbudowywać. Ciekawe - ciekawe : logika
            selektywna.
            Wnioski:
            1.ul Fizyków będzie rozbudowana, a własność działkowców(jeśli istnieje)zostanie
            spłacona drogą wywłaszczenia.Każde władze miasta postapią tak samo. Szkoda
            złudzeń. Lepiej domagać się ekranów.
            2. ul. Radzikowskiego ma być odśnieżana, bo jest uczęszczaną miejską ulicą. A
            że wybrali sobie państwo na prezydenta Pana Majchrowskiego, a wraz z nim Pana
            Tajstera - pseudonim "niezatapialny" - więc się teraz nie dziwcie, że jest tak,
            jak jest.
            H.


            "Mieszkańcy wiedzą - przynajmniej Ci z bloków przy Radzikowskiego 77, 79 i 81.
            Sama do nich należę. Plany przebudowy ronda wpłynęły do zarządu sąsiednich
            ogródków działkowych - chcą zabrać na przebudowę ronda kawał działek.
            Podpisywalismy już petycję (niektórzy nawet więcej niż jedną - bo i jako
            mieszakńcy i właściciele działek które mają byc zlikwidowane). Osobiście wątpię
            żeby ktokolwiek liczył się z naszym zdaniem. Mam przykład jak o nas miasto dba -
            właśnie dzisiaj dowiedziałam się że ul Radzikowskiego na odcinku od Azorów do
            Ronda Kraka (tyły stacji BP) nie podlega zimowemu utrzymaniu prez Zarząd Dróg.
            Wypięli się na ulicę którą dziennie jeżdżą tysięce samochodów z trzech osiedli,
            domków oraz dostawcze do pobliskiego Lewiatana i sklepu z filtrami
            samochodowymi. Mamy lodowisko - i kogo to obchodzi?"
            • Gość: Domi Nie, nie o to chodzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:07
              Szanowna Pani,

              Cały ten Pani przydługawy, cyniczny wywód jako odowiedź na mój post jest
              zupełnie nietrafiony - pomieszały sie Pani ulice. Nie mam pojęcia gdzie jest
              ulica Fizyków - ale na pewno nie w rejonie o którym pisałam. Mieszkam tutaj od
              siedmiu lat, wcześniej całe życie mieszkałam na osiedlu Widok (Bronowice Nowe)i
              naprawdę dobrze znam te rejony Krakowa. Żadna z map Krakowa w internecie takiej
              ulicy nie znajduje, mogę jedynie przypuszczac że jest to jakaś ulica w
              okolicach Instytutu Fizyki Jądrowej (są tam, zdaje się, jakieś nowe osiedla).
              Skoro więc "odrobina precyzji nikomu nie zaszkodziła" - niniejszym precyzuję:
              pisałam o odcinku ulicy Radzikowskiego zaczynajacym się na Azorach -
              skrzyżowanie z ulicą Czerwieńskiego w okolicach Policji i piekarni "Michalscy"
              a kończącym się "ślepo" na tyłach stacji benzynowej BP oraz KFC.
              Jedyne ulice w okolicy to Fiszera (jednokierunkowa, wjazd od Conrada) oraz
              ślepe Słowicza i Podkowińskiego. Zapewniam Panią, że pisząc "tysiące" aut wcale
              mi się przecinki nie przesunęły. W samych tylko blokach przy Radzikowskiego 77,
              77a, 79 i 81 jest ponad 500 mieszkań. Dużo rodzin ma po dwa samochody. Takich
              bloków jest jeszcze kilkanaście na sąsiednich osiedlach, do tego dochodzą
              mieszakńcy domków z Fiszera, Słowiczej, dostawcze do sklepów, jest jeszcze nowa
              inwestycja na tyłach dawnego salonu Renault przy Conrada (ale wjazd ma również
              od strony Radzikowskiego). Aha, bliżej Azorów jest któraś z dużych firm
              kurierskich i jeszcze jakiś zakład przemysłowy - uzbierało się już ładnych
              kilka tysięcy tych aut, nieprawdaż?
              Pisze Pani :
              "Dlaczego mieszkańcy ul. Radzikowskiego protestują w/s przebudowy ronda? Nie
              wiem." Tak, dokładnie, nie wie Pani, na pewno tu Pani nie mieszka, a jednak
              uzurpuje sobie prawo do insynuacji, kpienia i osądzania nas. Protestujemy nie
              przeciwko przebudowie ronda (która jest konieczna, każdy kto stoi tutaj
              codziennie w korkach nie ma co do tego żadnych watpliwości). Protestujemy
              przeciwko kretyńskiemu pomysłowi likwidacji cześci ogródków działkowych (róg
              Armii Krajowej i Conrada) po to, aby wybudować tu małe rondo służące połączeniu
              ul. Radzikowskiego z Armii Krajowej. Jest więc dokładnie przeciwnie niz Pani
              pisze - my wcale NIE CHCEMY połączenia z rondem Kraka. Bardzo chętnie
              widzielibyśmy za to zbudownie drogi łączącej Radzikowskiego z Conrada dokładnie
              na wprost IKEI - wychodziłaby ona dokładnie na skrzyżowaniu na tyłach dawnego
              salonu Renault. I gdy kupowaliśmy tu mieszkania prawie osiem lat temu - taki
              właśnie plan widzieliśmy. Kiedy parę lat później kupowałam działkę w przyległym
              do mojego bloku Ogrodzie Działkowym im. Rydla - (zapewniam Panią że Premier
              Miller nie miał z tym nic wspólnego)- ciągle nic o planach połączenia z rondem
              Kraka nie wiedzieliśmy. W zeszłym roku poznaliśmy te plany - za parę lat ze
              swojego balkonu zamiast widzieć te piękne działki i rondo Kraka (które wcale mi
              nie przeszkadza, o wiele głośniejsze są samoloty podchodzące tędy do lądowania)
              zobaczę sam beton i ciężarówki. Aha, działki mieć nie bedę - bo akurat leży na
              terenie który ma być "wykupiony".
              A, jeszcze o wyborach - dokładnie tak jak Pani słusznie namawia - brałam udział
              w wyborach samorządowych (tak jak biorę we wszystkich wyborach). I w kolejnych
              na pewno też wezmę bo podtrzymuję to co napisałam w poprzednim poście: miasto
              NIE LICZY się z głosem mieszkańców. Jeszcze jedno - nie rozumiem skąd bierze
              Pani przypuszczenie że MY akurat przyczynilismy się do zwycięstwa
              Majchrowskiego?

              pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku

              D.
              PS.Będę wdzięczna jeśli uświadomi mnie Pani gdzie znajduje sie ulica Fizyków.

              • helenka17 Szanowna Pani Domi (niko?) 02.01.06, 18:12
                zwróciła Pani zapewne uwagę na drobiazg taki mianowicie, że mój post NIE BYŁ
                SKIEROWANY DO PANI, ale do Wielce Szanownego Pana Nowakowskiego, który zapytał
                mnie, co sądzę o TAKIEJ niegodziwości miasta (ogródki i odsnieżanie). Otóż z
                faktu, że w poście kierowanym do kogoś innego odnoszę się do treści przez Panią
                przedstawionych nie wynika jeszcze, że będę odpowiadała na Pani zaczepki.
                Zaczepki czynione w trybie nieco hm... grubiańskim.
                Jak to się często zdarza w napadzie furii, okazała się Pani średnim znawcą
                własnego miejsca zamieszkania, chodzi - zaznaczam - o Królewskie Miasto Kraków.
                Czy mój wywód jest przydługawy i cyniczny? Zapewne, skoro przeczytała go Pani w
                całości i straciła cierpliwość... Nie mniej jednak dziękuję za merytoryczną
                ocenę tekstu.
                Jest niezwykle światła.
                Czy pomieszały mi się ulice?
                Zapewne.
                Pani sobie pożyczy (może)od starszych kolegów jakiś plan miasta, niedostepny w
                internecie (albowiem jak wiadomo, rzeczy niedostępne w internecie nie istnieją -
                prawda?) i na tym to planie Pani sobie sprawdzi, że odcinek dzisiejszej Al.
                Armii Krajowej od wiaduktu tramwajowego w linii Bronowicka/Balicka do ronda
                nazywał się właśnie ul Fizyków. Wie to każdy taksówkarz. Nazywał się tak
                jeszcze w czasach, kiedy Al. AK (dawniej Koniewa) , o zgrozo, W OGÓLE NIE
                ISTNIAŁA.
                Tej nazwy użyłam dla zawężenia teatru działań,
                bo Al. AK jest DOŚĆ długa i to by nam utrudniło zrozumienie opisu.
                Ale jak widzę - i bez tego utrudniło.
                Stąd mogę się tylko wesoło uchichrać, czytając, że NAPRAWDĘ DOBRZE ZNA PANI TE
                REJONY KRAKOWA.
                Koniecznie proszę edukować mnie nadal.
                Precyzja nie jest jednak Pani najmocniejszą stroną, albowiem domagałam się jej
                w odniesieniu do położenia DZIAŁEK, mających się stać przwedmiotem zaboru. Skąd
                więc pojawiła się nagle ul. Radzikowskiego? Hm? Przecieżw sprawie odśnieżania
                sporu między nami nie ma.
                Pani "doprecyzowanie" :
                "pisałam o odcinku ulicy Radzikowskiego zaczynajacym się na Azorach -
                skrzyżowanie z ulicą Czerwieńskiego w okolicach Policji i piekarni "Michalscy"
                a kończącym się "ślepo" na tyłach stacji benzynowej BP oraz KFC" - nie jest
                niestety doprecyzowaniem, ale zamąceniem. Przeciez mowa była o położeniu
                ogródków działkowych, a nie o ul. Radzikowskiego...
                Odnośnie do TYSIĘCY aut, to na tym poziomie podekscytowania pozbawionego
                podstaw rzeczowych trudno się gada. Popełniła Pani mnóstwo drobnych błędów,
                tyły Renault wzięła pani za przody, wjazd w ul. Brzoskwiniową formalnie nie
                istnieje, inwestycja AGMEN ma dojazd do budowy tylko od Conrada, ponadto nikt w
                niej nie mieszka, bo nie jest oddana.
                Wyniki badań natężenia ruchu ZDiK udostepni Pani za darmo, albo za niewielką
                opłatą. Proszę sobie najpierw sprawdzić jakie jest natężenie ruchu pod
                wiaduktem kolejowym w linii ul. Radzikowskiego, a później wrócimy do
                przedmiotu. Bo na kopaninę szkoda mi czasu.
                TYSIĄCE SAMOCHODÓW...
                Dla pobudzenia wyobraźni polecam widok Rynku Krakowskiego, na którym wszystkie
                niezabudowane miejsca - WSZYSTKIE - są zastawione samochodami osobowymi
                średniej wielkości, a odstępy między nimi pozwalają kierowcom z nich wysiąść.
                Taki zbiór samochodów liczyłby ~2000 pojazdów. Niech się Pani przez moment
                zaduma nad swoim zwrotem "TYSIĄCE SAMOCHODÓW"...Kilometr sześciopasmowej
                autostrady pomieściłby ok. 1400 takich samochodów...
                Każdy statystyk uśmiałby się z "dowodu" nt ilości mieszkań, rodzin, pojazdów,
                firm kurierskich (nb Servisco) itd.
                TYSIĄCE SAMOCHODÓW...
                Odnośnie do połączenia ronda z ul. Radzikowskiego, to poglądy Państwa/PT
                Mieszkańców są podzielone, bo część z mieszkańców Ul. R chciałaby tego
                włączenia - a część nie. Dowiedziałam się tego na posiedzeniu Rady Dzielnicy.
                Ja tej Rady Dzielnicy nie wybierałam...
                Nie wiem też, skąd pjawił się cudzysłów przy słowie "wykupiony" dotyczącym
                terenu działek. Pani zapewne wie, co to jest wykup gruntów na cele drogowe?
                Myślę, że Pani wie. A SKORO KUPIŁA PANI DZIAŁKĘ W PRZYLEGŁYM ETC.ETC OGRODZIE
                DZIAŁKOWYM IM. L. RYDLA, to Miasto zapewne tę działkę od Pani odkupi.
                NB projekt małego ronda tylko dla połączenie Radzikowskiego i Fizyków uważam za
                niemądry.
                A ul. Nowosłowicza (ta planowana vis a vis IKEA) rzeczywiście bardzo by się
                przydała.
                Ma już gotową koncepcję drogową, ale niestety została oprotestowana przez
                mieszkańców małego domku po jej prawej stronie (patrząc od ul. R.). Albowiem
                każdy protestuje w sprawie swojego ogródka (c: I także jest w prawie. Niestety.

                Zaiste - intuicyjne poznanie świata przez kobiety pociąga mnie stale. Dlatego
                chciałabym dowiedzieć się, skąd posiadła Pani przekonanie, że ja w tej okolicy
                NA PEWNO nie mieszkam? A jeśli mieszkam, to co? Mam się wyprowadzić, żebym
                Pani pasowała do teorii?
                Pozdrawiam.
                H.
                • gazbo Helenka,wściekłaś się czy co? 02.01.06, 22:42
                  ...z uporem godnym lepszej sprawy czepilas sie Bogu ducha winnych ludzi, ktorzy
                  pewnie sa zli, ze naprzeciw ich okien zbuduja jakies markety. Postaw sie w ich
                  sytuacji, mysle, ze zrozumiesz.
                  pozdr,
                  GZ
                  • helenka17 Dzieki za dobre słowo 03.01.06, 00:56
                    - ale ja się nie czepiam, ja się od-czepiam.
                    Skorojeżeli oni są wściekli, to jam nie adresatka tej wścieklizny. Zamknąć sie -
                    jeden z drugim - włazience i prać się po głowie do lustra - aż pomoże. A nie
                    wsiadać na Bogu ducha winną Helenkę. Helenka rezerwuje sobie prawo do obrony.
                    Koniecznej.

                    No i kłopot też w tym, że nie wybudują im nic naprzeciw okien.
                    A przy okazji napisze się o tym - i o owym. I ktoś zawsze przeczyta. I czegoś
                    nowego się dowie. Zapewniam, że dla większości miejscowych czytelników są to
                    rzeczy nowe. I nieznane.
                  • Gość: jn Re: Helenka,wściekłaś się czy co? IP: *.netcontrol.pl 03.01.06, 01:34
                    Ona sie rzeczywiscie wsciekla, uwazaj bo moze pokasac.
                    Pzdr,
                    jn
                • Gość: Dominika Re: Szanowna Pani Domi (niko?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:06
                  Droga Pani,

                  Serdecznie dziękuję za kilka cennych uwag jak na przykład ta, że internet nie
                  jest jedynym źródłem informacji. Bywa jednak jedynym dostepnym, zwłaszcza w
                  nocy. Przyznaję że nie wiedziałam że była to kiedyś ul. Fizyków, dla mnie to
                  przez długie lata było Koniewa, jeszcze długo po tym jak przemianowali na Armii
                  Krajowej. Dziwię się że nie wytknęła mi Pani jeszcze błędnego używania
                  nazwy "Rondo Kraka" (ostatnio dowiedziałam sie że takie istnieje ponoć gdzieś w
                  Nowej Hucie).
                  Z uporem wrócę jeszcze do tematu ruchu na dyskutowanym odcinku ul.
                  Radzikowskiego. Dziękuję bardzo za obrazowe przedstawienie co to
                  znaczy "tysiące samochodów" - zapamiętam sobie - bedzie jak znalazł kiedy bedę
                  to musiała wytłumaczyć mojemu kilkuleteniemu synowi. W swoim wpisie nie
                  uzywałam terminu "natężenie ruchu", a jedynie napisałam, że jeżdżą tędy
                  dziennie tysiące samochodów. Nie jednocześnie (lub w krótkim odcinku czasu).
                  Pani dorobiła do tego sformułowania "teorię statystyczną" - no a przy takiej
                  interpretacji już można było ośmieszyć mnie zupełnie i zrobić histeryczkę. To
                  ja teraz napisżę to inaczej: przejeżdżają tędy dziennie tysiące samochodów,
                  które zmieniaja jezdnię w prawdziwe lodowisko z koleinami.
                  Cieszę się że jednak zgadziła się Pani z niektórymi opiniami zawartmi w mojej
                  wypowiedzi - jak bezsensowne rondo majace łączyć ul. R. z AK czy konieczność
                  wybudowania ulicy Nowosłowiczej (szkoda jednak że i tutaj musiała Pani 'ukąsić"
                  wytykając mi nieznajmość architektury budynku Renault - tyły pomieszane z
                  frontem a może z bokiem?).
                  Jeśli chodzi o ul. Brzoskwiniową - czy oni nie mają nieformalnego wjazdu od
                  Radzikowskiego (zaraz za wiaduktem kolejowym w prawo - patrząc od strony
                  Azorów)? Dziwnie duzy ruch tam ostatnio obserwuję.

                  pozdr/Dominika
                  PS. Zaskoczyła mnie Pani ocena moich wpisów jako "grubiańskich". Bardzo jestem
                  ciekawa jak Pani ocena ton swoich wypowiedzi w tym wątku.
                  • helenka17 Re: Szanowna Pani Domi (niko?) 04.01.06, 13:58
                    Szanowna Pani Dominiko,
                    podziękowania za cenne uwagi przyjmuję. Choć do planów miasta mam zwyczajowo
                    dostęp także i w nocy. Akle może to skłonność osobniczo zmienna.
                    Nie wytknęłam Pani błędnego używania czegokolwiek, wskazałam tylko, że Pani
                    przekonanie jakoby ul. Fizyków byłą tworem mojej wyobraźni - są niezasadne. A
                    Pani znajomośc okolicy okazała się niewystarczająca. Ale najwazniejsze, że się
                    w wielu punktach zgadzamy.
                    Rondo o którum mowa zniosło już wiele nazw, kiedyś było sobie zwykłym rondem
                    przy wyjeździe na Olkusz. Później, kiedy wystawiono przy nim motel KRAK, stało
                    sięrondem "koło KRAKA", a kiedy okolicę zdominowało MAKRO - rondo zostało
                    Rondem KOŁO MAKRO. Po czem Radni Miejscy postanowili dorobićsobie do polit-
                    kariery nazywając rozmaite miejsca dostojnymi nazwami CDN.

                    H.
                    • helenka17 Re: Szanowna Pani Domi (niko?) 04.01.06, 17:04
                      CD: nie jestem wcale pewna, czy zatłoczone kółko z asfaltu, pełne ciężarówek,
                      barów szybkiej obsługi i stacji paliw powinno nosić nazwę akuratnie "Ofiar
                      Katynia"? Ale nie mnie to osądzać, nie jestem wszak radną miejską.
                      Co do budynku Subaru, będącego do niedawna salonem Renault Skalski-Bień, to
                      pomyłka Pani nie jest tak wielka: sam budynek został usytuowany odwrotnie
                      aniżeli w projekcie, co sprawiło,, że jego planowany tył stał się przodem i
                      trzeba było dobudowywać kawałek przeszklenia od strony jezdni ul. Conrada, by
                      ten "efekt tyłu" jakoś załagodzić.
                      Ul. Brzoskwiniowa przy bliższym poznaniu okazała się nie być w ogóle ulicą, a
                      stojące tam budynki AGMEN-u będą miały przydzielone numery z ul.
                      Radzikowskiego. Jakkolwiek ruch tam w istocie się wzmógł, to blok jest
                      nieoddany, i tym samym nie ma mieszkańców (a w każdym razie mieć nie powinien).

                      H.

                      PS: Odnośnie do argumentacji w rodzaju: "..a u was murzynów biją" próbuje Pani -
                      jak rozumiem - odwrócić uwagę publiczności od faktu, że zaatakowała mnie Pani
                      osobiście. Nic z tego, publicznośc jest uważna i ma swój rozum.
                      Ja tylko odpowiadam.
                      Oto atak nr 1. "Cały ten Pani przydługawy, cyniczny wywód"
                      To, czy mój wywód jest przydługawy rodzi natychmiast pytanie DLA KOGO
                      przydługawy? Dla Pani"
                      A że cyniczny? Bardzo miozliwe. Cynizm to skuteczna broń, ja zaś częściej
                      posługuję się szyderstwem - skoro pyta Pani o samoocenę.
                      W ferworze walki - oraz stonowanego komentarza o późniejszej dacie - nie
                      odniosła sięPani do faktu, że nie odpowiadałam na pani post, ale na post
                      Szanownego Pana Nowakowskiego, który jako marnej daty szermierz nie zasługuję
                      na lepsze traktowanie.
                      Nam zaś wystarczyła jedna taktowna wymiana zdań, by po pierwsze ustalić punkty
                      styczne, a po drugie wymienić poglądy tak, jak to jest przyjete między ludźmi
                      cywilizowanymi, którzy szanują nawzajem swoją wiedzę i przekonania.
                      Czyż nie?
                      H.

                      • Gość: Dominika Helenko, a co z Motelem Krak? IP: 212.160.172.* 06.01.06, 15:15
                        Budynek Motelu Krak wygląda żałośnie - brudny, świecą się jakieś resztki neonu.
                        Paskudny obrazek przy wjeździe do miasta. Co dalej z tym terenem? Są jakieś
                        plany? Jaka jest właściwie teraz sytuacja - czy dalej teren ten dzierżawi
                        spółka Forte? Jak zakończyła się sprawa sprzed, bodajże, dwóch lat?

                        Dominika
                        • helenka17 Witam 06.01.06, 15:28
                          Szczegółów nie mam przed oczami, ale sp. Forte pod przewodnictwem Pana bodaj
                          Stechnija przegrała co miała przegrać - we wszystkich instancjach. Szczególnie
                          przegrała proces o należne jej jakoby odszkodowanie od miasta z tytułu
                          niezrealizowanej umowy. Nie wiem, czy opuściła teren.
                          • Gość: Dominika Re: Witam IP: 212.160.172.* 06.01.06, 15:43
                            No tak, doczytałam też że miasto wytoczyło spółce Forte proces za niepłacenie
                            za dzierżawę, chciano też wypowiedzieć w końcu te umowę dzierżawy (która o ile
                            się nie mylę była zawarta aż na 40 lat). Zdaje się że nic z tego nie wyszło - a
                            budynek straszy swoim wyglądem. Chociaż ich parking się przydał ostatnio - na
                            przetrzymanie samolotu Vigeen.
                            D.
          • helenka17 A ten post się Panu zagubił... 27.12.05, 19:52
            ...Panie Nowakowski.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=409&w=33573683&a=34014766
            • Gość: jn Z kim mam przyjemnosc? IP: *.netcontrol.pl 27.12.05, 22:49
              ...jak w tytule.
              • helenka17 Ano z Helenką 27.12.05, 22:53
                Czy jeszcze się Pan nie zorientował - Panie Nowakowski - że Helenka - to ja?
                Nie jestem ruskim szpiegiem
                ani urzędnikiem Prześwietnego Magistratu (jak Pan to sugerował).
                Jestem sobie zwykłą Helenką.
                A teraz do rzeczy, czekam na odpowiedzi:
              • helenka17 Chyba, że 27.12.05, 22:55
                "jn" to nie Pan, Panie Nowakowski. Ale tzw zbieżność inicjałów
              • helenka17 Nniee - to jednak Pan 27.12.05, 22:56
                ...serwer netcontrol.pl, ogólnie się zgadza.
                • Gość: jn No jasne, ze ja...nie chce mi sie logowac. IP: *.netcontrol.pl 27.12.05, 23:50
                  Nie trudno bylo sie domyslic?
                  A helenka to nazwisko czy imie? Bo jak mamy byc po nazwisku to chcialbym poznac
                  pani godnosc - swoja podalem w niku.
                  • helenka17 Ślicznie 28.12.05, 01:21
                    Szanowny Panie Nowakowski,

                    bardzo szanuję pańską deklarację, że oto swoje imię i nazwisko podał Pan w
                    nicku. Ma ona wagę ...deklaracji. I tylko deklaracji. Znamy się odrobinę za
                    mało, bym wierzyła Panu na słowo.
                    Ale mniejsza z tym.
                    Jak Pan się zapewne zorientował praktyka logowania się tutaj przy pomocy
                    imienia i nazwiska nie jest tak bardzo rozpowszechniona. Proszę więc nie liczyć
                    na wyłom w tych obyczajach - a szczególnie na to, że to ja go dokonam. Ideą
                    forów internetowych jest właśnie owa - jakże pozorna - anonimowość.

                    A teraz do rzeczy?
                    Czy też może spór merytoryczny już się Panu znudził, i postanowił Pan uderzyć w
                    wątki personalne?
                    H.
                    • Gość: jn sluchaj, H17. czy jak cie tam wolaja IP: *.netcontrol.pl 28.12.05, 15:32
                      W takim razie, prosze sobie juz nie wycierac geby moim nazwiskiem - o ile mi
                      wiadomo, nie przedstawiono nas sobie.
                      J.
                      • helenka17 Wielce Szanowny Pane Nowakowski 28.12.05, 17:44
                        , nie wycieram sobie gęby Pańskim nazwiskiem, ale go z należytą - proszę
                        zwazyć - rewerencją używam,. Wszak to Pan się przedstawił. Wiadomości o Pańskim
                        (jak czytam ) nazwisku nie posiadłam wszak drogą oswiecenia.
                        Zas co do tego, że NAS sobie nie przedstawiono, to tak własnie przypuszczałam,
                        że Pańska kindersztuba jest nieco świeższej daty, i dlatego zapewne nie słyszał
                        Pan nigdy, że to co najwyżej PAN mógłby mi być przedstawiony, a nie ja Panu.
                        Mogłabym co najwyżej przedstawić się Panu sama.

                        Reasumując: poległ Pan na polu sobie nieznanym, co się niekiedy zdarza, ale też
                        nie zamerzam czerpać z tego satysfakcji.

                        Jeśli następnym razem zechce się Pan w swojej niezmierzonej łaskawości zapuścić
                        w tereny dla siebie merytorycznie nieznane, to skutki mogą być podobne.
                        Gniew znacznie też ograniczył zdolność rozumienia przez Pana treści do Pana
                        kierowanych, co jest zjawiskiem znanym w psychologii , i dość dokładnie
                        opisanym.
                        Niemniej jednak Pańśkie zacietrzewienie posłużyło mi do ogłoszenia drukiem
                        kilku tez, które - poza Panem, a i to nie zawsze - przeczytało także kilkaset
                        innych osób.
                        I to by było na tyle.
                        Bez - odbioru.

                        H.
                      • Gość: awer Helenka wypunktowala cie jak złoto... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 00:20
                        miej godnosc i zamilcz, bo tylko robisz z siebie posmiwisko i co tu duzo mowic..
                        chama.
                        • Gość: jn Czyzby? IP: *.lm.wlan.psg.sk 30.12.05, 20:32
                          Chama? Czy cos powiedyialem nie tak?
                          Raczej odwrotnie, ta osoba zachowuje sie chamsko, prowokacyjnie: sprawia
                          wrayenie ze wie duzo w sprawie, a nie chce powiedziec lub pisze polprawdy.
                          Zamiast epatowania forumowiczow pseedo-elokwencja oraz upierdliwego wrecz
                          zwracania sie do mnie jak gdybym byl adwokatem diabla, przydalaby sie rzeczowa
                          dyskusja na temat.
                          Bede kontynuowal, jak wroce z wakacji.
                          • helenka17 Na Słowacji? To jakoś tak niepatriotycznie... 31.12.05, 02:55
                            Szanowny Panie Nowakowski,

                            Nie wiem skąd pochodzi Pańska wiedza o zwracaniu się do Advocatus Diaboli, ale
                            też zapewne nie wie Pan, co ten termin oznacza. Nie ma on wiele wspólnego z
                            diabłem, więc śmiało - i bez kompleksów!
                            A co do dyskusji, to niestety wiele z tego nie wyjdzie, bo aniś Pan wychowany -
                            ani przygotowany.
                            Już Pana znalazłam na tego Radzikowskiego, osobiste spotkanie się
                            przygotowuje.Wezmęlupę, by Pana obejrzeć.
                            Bez odbioru.
                            H.

                            PS: kompletnie Pan stracił kontenans. Smutny widok.
                            • Gość: jn Buhaaaaa A co to ma do rzeczy gdzie sie bawimy? IP: *.netcontrol.pl 01.01.06, 18:29
                              SLuchaj, Halinka17, czy jak cie tam zwa?
                              Jak juz nie masz nic wiecej do powiedzenia w sprawie projektowanych
                              hipermarketow Auchon, rozbudowie IKEI i budowie Castoramy, to zmilcz, albowiem
                              swoją pseudo-erudycją tylko zaciemniasz ten watek. Poczatkowe twoje posty byly
                              rzeczowe, ale potem zaczelas sciemniac - ze niby ktos sie wypowiada w imieniu
                              kolegow (choc gdybys przeczytala uwaznie poczatek mojego watku, to bys
                              wiedziala, ze wypowiadam sie w swoim imieniu), ze oskarza bez podstaw, ze nie
                              zna sie na rzeczy, ze jest dyletantem i temu podobne inwektywy.
                              Jak dla mnie dalsza polemika z toba jest zakonczona, EOT - nie musze tlumaczyc?

                              I jeszcze ad vocem:

                              > Nie wiem skąd pochodzi Pańska wiedza o zwracaniu się do Advocatus Diaboli,
                              >ale też zapewne nie wie Pan, co ten termin oznacza. Nie ma on wiele wspólnego
                              > diabłem

                              Termin "advocatus diaboli" ma jak najbardziej zwiazek z diablem, co w roku
                              bardzo prawdopodobnej betyfikacji JP II winno byc dla osoby inteligentnej
                              wiadome, bo chocby gazety o tym bebnia na okraglo - tu nie trzeba znajomosci
                              laciny.

                              > Już Pana znalazłam na tego Radzikowskiego, osobiste spotkanie się
                              > przygotowuje.Wezmęlupę, by Pana obejrzeć.

                              Kon by sie usmial, czytajac powyzsze; juz sie nie moge doczekac, tylko wez
                              sobie dobra mape, bo znajmosc ulic tej czesci Krakowa, to nie jest twoja
                              najmocniejsza strona. Poza tym, poszukiwania mnie proponuje zaczac bardziej na
                              wschod.

                              • helenka17 Przegrywać - Panie Nowakowski 01.01.06, 22:01
                                - także trzeba umieć. Ale tego nie uczą w żadnej szkole. A już z pewnością w
                                szkole, do której Pan uczęszczał.
                                Jeśli idzie o topografię miasta, to nie mogę niestety wziąć udziału w konkursie
                                na równi z Panem, bo musiałby Pan wystąpić z trzema - albo i z czterema
                                kolegami do pomocy.

                                Dla szybszego zrozumienia bezmiaru przestrzeni, która nas oddziela proponuję
                                szybką wprawkę:
                                1. jaką funkcję pełniła dzisiejsza ul. Radzikowskiego 700 lat temu?
                                2. na którym odcinku była granicą Krakowa - i w jakim okresie?

                                Pan się przygotuje, to pogadamy.
                                I jeszcze się Pan czegoś nowego dowie...
                                H.

                                PS: no i GARDA wyżej, bo z rozpędu sam się Pan okłada po buzi - do tego bez
                                świadomości.
                                • Gość: jn Inteligencją waćpanna helenka17 nie grzeszysz, IP: *.netcontrol.pl 04.01.06, 00:02
                                  Jesli napisalem poprzednio EOT - bo juz nie mialas nic do powiedzienia w
                                  sprawie - to zmilcz i nie wymadrzaj sie.
                                  Jeslis tak uczona, to moze zglos sie do Wielkiej Gry, byc moze bedzie dla
                                  ciebie odpowiedni temat. Masz cos wiecej do powiedzienia w sprawie
                                  hipermarketow, to wal smialo, w przeciwnym razie nie zasmiecaj tego forum, a w
                                  szczegolnosci watku, ktory zaczalem.
                                  Pytania, ktore zadalas, nijak nie maja sie do meritum.
                                  • helenka17 Kłopoty - Panie Nowakowski 04.01.06, 11:19
                                    - które Pana dotykają, rozpoczynają się już na poziomie rozumienia terminów. I
                                    tak, użyte przez Pana słowo "inteligencja" oznacza zasadniczo coś innego,
                                    aniżeli to, czego brak z właściwym sobie taktem chciał mi Pan przypisać.
                                    Jestem oczywiście gotowa poddać się w każdej chwili ocenie mojej inteligencji,
                                    ale upraszałbym uprzejmie, żeby nie podejmował się Pan tego trudnego zadania.
                                    Może ono przerosnąć Pańskie - mimo ich rozległości - kompetencje. Proszę może
                                    poprosić o to kogoś lepiej przygotowanego?
                                    Oczywiście rozumiem, że NAJZWYCZAJNIEJ W ŚWIECIE NIE MA PAN POJĘCIA jak brzmią
                                    odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania. Ale wystarczy to przyznać, i nie
                                    trzeba od razu uciekać się do prymitywnych ataków personalnych*).
                                    Co do Pańskiego arbitralnego komunikatu "EOT", to być może praktyka rodzinna.
                                    lub szkolna przyzwyczaiła Pana do tego, że Pańskie rozkazy wykonywane są
                                    natychmiast. Nie miej jednak świat pełen jest wolnych ludzi, którzy zasadniczo
                                    mają w nosie Pańskie komunikaty, i piszą dalej to, co im się akuratnie podoba.
                                    Nawet w wątku KTÓRY PAN ZAŁOZYŁ ("uciekaj dziewczynko z mojej piaskownicy - to
                                    moje zabawki, to mój tatuś zbudował tę piaskownicę - i ona jest moja!!").
                                    H.

                                    *) trudniejsze wyrazy wyjaśniam w razie potrzeby (c:
                                    • Gość: jn Re: Kłopoty - Panie Nowakowski IP: *.netcontrol.pl 05.01.06, 00:09
                                      > tak, użyte przez Pana słowo "inteligencja" oznacza zasadniczo coś innego,
                                      > aniżeli to, czego brak z właściwym sobie taktem chciał mi Pan przypisać.

                                      Osoba inteligentna, jesli czegos nie rozumie, to stara sie dociec.
                                      EOT, to termin uzywany w internetowym slangu przez kogos dla podkreslenia
                                      wyczerpania danego tematu lub sygnal do zakonczenia wyniany pogladow.
                                      Uznalem, ze dalsza dyskusja nie ma wiekszego sensu, gdyz zaczelas robic
                                      osobiste wycieczki i zbaczac z glownego watku.
                                      Zatem skoro "idziesz w zaparte", to albo brakuje ci inteligencji, albo...masz
                                      jakies klopoty
                                      Bo z toba najwyrazniej jest cos nie tak: czepiasz sie, ze podpisuje sie
                                      inaxczej, czepiasz sie gdzie spedzam Sylwestra (co za domyslnosc!), w innych
                                      postach czynisz zarzuty forumowiczom, ze maja czelnosc miec odrebne zdanie. W
                                      sumie: arogancja, pycha i cynizm.

                                      A wracajac do twoich pytan:

                                      >1. jaką funkcję pełniła dzisiejsza ul. Radzikowskiego 700 lat temu?
                                      >2. na którym odcinku była granicą Krakowa - i w jakim okresie?

                                      Pytasz o cos, co nijak ma sie do tematu zmiany ogolnego planu zagospodarowania
                                      oraz przebudowy Ronda ofiar Katynia w jednym jedynym celu - zeby mogly powstac
                                      tutaj nowe hipermarkety.
                                      Mimo to, zeby juz zakonczyc te bezsensowna przepychanke z toba, sprobuje
                                      odpowiedziec.

                                      Pyt.1 Po namysle, bede strzelal: czyzby byla fragmentem traktu biegnacego na
                                      zachod? :-))
                                      Pyt.2 Mysle, ze wizyta w Wojewódzkim Archiwum w Krakowie lub Muzeum
                                      Historycznym Krakowa w celu poogladania dawnych map dalaby ci odpowiedz, ale
                                      poki co zamieszczam pomocny link, skad mozna sobie te mapy sciagnac i poogladac
                                      w domowym zaciszu:
                                      www.wawel.net/plany.htm
                                      I na zakonczenie prosba, jesli dysponujesz jakimis informacjami w sprawie ww
                                      hipermarketow (a wierze, ze jestes w stanie mnie mile zaskoczyc), to podziel
                                      sie z nami, mieszkancami tych okolic, publikujac je na tym forum. Z gory
                                      dziekuje.
                                      • helenka17 Re: Kłopoty - Panie Nowakowski 05.01.06, 17:39
                                        Za późno.
                                        • Gość: jn A po dzisiejszym programie... IP: *.netcontrol.pl 12.01.06, 23:11
                                          tylko sie utwierdzilem w swoich wczesniejszych podejrzeniach, ze
                                          bylo "posmarowane".
                                          Wypada miec tylko nadzieje, ze CBA wykryje i ukarze winnych.
                                          • Gość: Iwa Re: A po dzisiejszym programie... IP: 82.160.241.* 13.01.06, 10:25
                                            Garstka krzykaczy zawsze się znajdzie. Im wszystko przeszkadza.Powinien właśnie
                                            w tym miejscu powstać jakiś większy sklep.
    • Gość: Irek Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka IP: 82.160.241.* 13.01.06, 10:35
      Bardzo cieszę się ,ze powstaną nowe hipermarkety w pobliżu mojego miejsca
      zamieszkania.Bo tak trace dużo czasu na jeżdżenie na zakupy do innych
      marketów,np Geant lub Real ewentualnie Obi.
      • Gość: jn Re: Nowe hipermarkety k/IKEI.Przebudow ROnda O.Ka IP: *.netcontrol.pl 15.01.06, 22:11
        Bo z Brzoskwiniowej bedziesz mial blisko? :-)
        Teraz bedziesz stał jeszcze dluzej w korkach...
    • Gość: a Świetny pomysł !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 09:31
      Byle jak najszybciej !
      • Gość: jn Re: Świetny pomysł !!! IP: *.london.eur.slb.com 01.02.06, 17:55
        Juz sie wypowiadales pod innym nikiem z tego samego adresu, wiec po co ta
        maskarada? Placa ci za to czy co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka