Dodaj do ulubionych

Profesjonalizm na policji

IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 23:15
Poszedłem jako właścicel samochodu rozpoznać kierowcę, któremu sprytny foto
radar zrobił zdjęcie (jazda 60 przy ograniczeniu 40 - jakaż ta nasza policja
skrupulatna, zwalczyła już wszystkie poważne wykroczenia drogowe, teraz
pilnuje żeby jeździ 40). Siadam sobie, pani mi pokazuje mi zdjęcie i pyta czy
rozpoznaje, ja jej na to że tak, więc ona prosi o podanie nazwiska, ja jej na
to że odmawiam składania zeznań. I tu nastąpiła konsternacja, pani
zaniemówiła... poratował ją kolega starszy stażem i mówi mi że owszem mogę
nie składać zeznań (jakbym nie wiedział art. 182 KPK) ale mnie ukarają jako
właściciela. Teraz to ja o mało nie spadłe z krzesła, ja sobie obiad jadłem
ja wykroczenie popełniono, a oni chcą mi mandat i punkty karne dać. W Polsce
karze się kierowce samochodu a nie posiadacza (to tak jakby ukarać mnie za to
że pożyczeł nóż sąsiadowi, a on zadźgał żone). Próbowałem temu panu
wytłumaczyć, że się myli, ale nie dałem rady. Jako że mandat wynosił 100 zł,
a w wypadku odmowy złożenia zeznań, wezwano by mnie do sądu abym i tam
odmówił i wtedy sprawe z powodu braku dowodów umorzonoby, zgodziłem się na
wskazanie. Skierowano mni do pokoju gdzie inna pani mnie przesłucała jako
świadka. Zapytałem ją czy mogę odmówić zeznań (zapomniała mnie pouczyć że
mogę, choć to jej obowiązek) ona powiedziała mi że nie bo kodeks drogowy
nazkazuje mi jako właścicielowi określić kierującego, ja jej na to że KPK
pozwala mi odmówić, ona na to że teraz podlegam kodeksowi drogowemu,
zapytałem grzecznie jak postęuje sie przy takich sprawach - ano zgodnie z KPK
i KPWW, czyli wróciliśmy do punktu wyjścia :) bo sobie zaprzeczyła. Potem
jeszcze pół gdziny szukali tego przepisu w kodeksie drogowym i nie udało się
znaleść. Polecam wizytę na komendzie, momentami wargi ze śmiechu zagryzałem :)
Obserwuj wątek
    • peteen No, ale... 24.10.02, 23:18
      ni każdy zna się tak dobrze na prawie, jak ty...;c)
      większość pewnie zdyga...
    • Gość: tEq zapomniałem IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 23:23
      Jeszcze taki text:
      Pani która spisywała zeznania powiedziała że absolutnie nie odpowiem za
      wykroczenie bo nie jestem sprawcą, czemu ona nie wytłumaczy tego swojemu
      koledze? ja starałem się przez 15 minut :)
      • trudny2002 Re: zapomniałeś... ale mozesz sobie przypomnieć 25.10.02, 09:22
        Gość portalu: tEq napisał(a):

        > Jeszcze taki text:
        > Pani która spisywała zeznania powiedziała że absolutnie nie odpowiem za
        > wykroczenie bo nie jestem sprawcą, czemu ona nie wytłumaczy tego swojemu
        > koledze? ja starałem się przez 15 minut :)
        Zabawne.
        A co przyświeca, jaki jest cel takiego postępowania?
        Według mnie, choć mogę się mylić, jest to z Twojej strony próba uniknięcia
        odpowiedzialności, a właściwie jedynie osłanianie sprawcy. Tu akurat idzie
        jedynie o takie z pozoru drobne wykroczenie, jenak nic nie mówi, ze jeśli
        miałoby miejsce i poważne przestępstwo to Ty nie postąpisz podobnie.
        Więc jeśli np. przypadkowo ktoś sfotografuje akt włamania do Twojego domu, a
        nastepnie okazana świadkowi fotografia mimo iż pozwoli na rozpoznanie sprawcy,
        spotka się z taką jak Twoja postawą, zapewne będziesz temu rad. Pogratulować.
        Nie w tym sprawa abym był takim naprawiaczem świata, jednak dość to
        krótkowzroczne to Twoje interpretowanie...
        Wystarczy bowiem, ze w okolicy dokonanoby poważnego przestępstwa , a te
        czynnosci o których piszesz stanowiłyby jedynie część postepowania, i na własne
        zyczenie stajesz się współsprawcą (domniemanym).
        Dość sensownym jest bowiem powiedzenie, ze NIE TO CHWALEBNE CZYNIĆ CO WOLNO,
        ALE TO CO NALEŻY...
        Miłego dnia i wielu raczej nieostrych fotografii;-))
        trudny
        • Gość: picipolo Re: zapomniałeś... ale mozesz sobie przypomnieć IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 09:36
          w całosci zgadzam sie z praworzadnym obywatelem Trudnym!
          a o ile sie nie myle to sprawca wypadku czy wykroczenia jest zobowiazany
          podac swoje dane osobowe i nazwe ubezpieczyciela(OC)policji i osoba
          uczestniczacym w wypadku.A jezeli kierujacy zbiegł z miejusca wypadku lub
          "uciekł" policji, a policja zaptyta własciciela pojazdu komu go pozyczył ten
          zobowiazany jest udzielic tejze informacji(chyba ze to była kradziez).
          pozdrawiam picipolo
          • trudny2002 Re: zapomniałeś... ale mozesz sobie przypomnieć 25.10.02, 09:44
            Picipolo nie zqapalaj sie tak do mojej praworządności, jednak coś w tym jest,
            ze z jednej strony chcemy wszyscy żyć w spokoju, a z drugiej nawet w przypadku
            takich drobiazgów zasłaniamy się niedoskonałością prawa i za wszelką cenę
            staramy się umknąc przed odpowiedzialnością. To napewno jest z prawnego punktu
            widzenia w jakimś stopniu możliwe ( to o czym pisze autor wątku) jednak jest
            bardzo infantylnym pieprzeniem o spisanych regułach...
            Poza literą prawa jest jeszcze duch prawa i chyba o to idzie.
            Rozumując w sposób jaki ten kolega proponuje, można wszystko mieć gdzieś i
            nawet wiedząc i rozpoznając sprawcę dawać przyzwolenie na dalszą działalnosc
            nawet najbrutalniej przestępczą.
            To oczywiście zbyt pompatyczne i trochę nadte , ale jednak albo się umawiamy ze
            to boks i się nie kopiemy , albo regułą jest brak reguł...
            Pozdrawiam.
            O żonce. Co dnia rano mnie opuszcza ale potem wraca i to pocieszające...;-))
            A może któregoś dnia zaniecha powrotów, to wówczas jako wolny skorzystam z
            Twojej oferty pomocy...;-)))
            trudny
          • Gość: XX. Re: Do 1 Eq.Jestem po Twojej stronie. IP: *.12.14.vie.surfer.at 28.10.02, 22:12
            Przeczyytalem te idiotyzmy,ktore pisane sa jakby przez jedna grupe
            osob,wywodzaca sie z jednego kregu, nierozumiejacych sedna sprawy,jakby to co
            chciales wykazac wogole nie trafialo do ich swiadomosci.Pisza nie na
            temat,okreslajac to postawe spoleczna,to chronienie przestepcow i osob
            powodujacych wykroczenia,to antyspoleczne zachowanie,znieczulice,brak checi
            wspolpracy z policja,wszystko nie na temat,jakby nie rozumieli tego co
            czytaja.Nie moga zrozumiec tak oczywistych rzeczy,ze przyczyna takich mozliwych
            do stosowania zachowan jest wlasnie zle prawo,ktore to wlasnie powoduje
            dowolnosc interpretacji,daje pole do popisu przestepcom, rowniez przestepcom w
            togach adwokackich,mogacych za wlasciwe kwoty pieniedzy dowolnie je naginac.To
            przerazajace,co sie z tym spoleczenstwem zaczyna dziac?,tyle osob i wszyscy
            jednakowo,jak klony kretyna. Czesc!.
        • Gość: tEq Re: zapomniałeś... ale mozesz sobie przypomnieć IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:06
          To nie był wypadek, tylko wykroczenie polegające na przekroczeniu prędkości.
          Przykro mi bardzo, ale ja działałem zgodnie z prawem, czyniłem to na co pozwala
          mi KPK i nie widzę w tym nic złego. Prawo mamy głupie i niespójne ale z tymi
          pretensjami to trzebaby iść na Wiejską do Wawy. Chodzi mi tylko o jedno, że
          ludzie pracujący w policji tego prawa nie znają, albo udają że go nie znają aby
          wymusić zeznania. A to oni mają stać na straży praworządności...
          • trudny2002 Re: zapomniałeś... ale mozesz sobie przypomnieć 25.10.02, 11:39
            Gość portalu: tEq napisał(a):

            > To nie był wypadek, tylko wykroczenie polegające na przekroczeniu prędkości.

            Jakkolwiek nie nazwiesz to wydarzenie, był to udokumentowany i ewiedntny
            przypadek naruszenia obowiązującego prawa. Nastąpiło więc tego prawa złamanie.
            Ty jeśli jesteś tak świadomym prawniczo człowiekiem wiesz o tym bardzo dobrze.

            > Przykro mi bardzo, ale ja działałem zgodnie z prawem, czyniłem to na co
            pozwala
            >
            > mi KPK i nie widzę w tym nic złego.

            Jeśli działałeś zgodnie z prawem jak piszesz, to dlaczego ma Ci byc przykro????
            To bzdura i podpisany przez Ciebie wymysł chorej wyobraźni interpretatora.
            Chorej, bo pozwalającej na dualizm godny czterolatka, ale jednak z pewnymi
            możliwościami werbalnego określania stanów rzekomych.

            Prawo mamy głupie i niespójne ale z tymi
            > pretensjami to trzebaby iść na Wiejską do Wawy.

            Jesli to jest Twój komentarz do obowiązującego prawa i tak przejawia się Twój
            dla prawa szacunek, to mało dziwi Twoja postawa w przytoczonej sytuacji.

            Chodzi mi tylko o jedno, że
            > ludzie pracujący w policji tego prawa nie znają, albo udają że go nie znają
            aby
            >
            > wymusić zeznania.
            Ależ Ty jesteś do cna niepoważny! A gdzie Ty to wymuszenie widzisz?
            W postawieniu pytania?
            Zaraz gotów jesteś napisać, że potraktowano Cię rozbójniczo...

            A to oni mają stać na straży praworządności...
            Czy nie uważasz, że oni właśnie pytając stoją na straży praworządności i mimo
            niedoskonalości przepisów , starają się odnajdywać i karać szuje?
            Ty natomiast , w tym przypadku zadowolony z siebie , ze skutecznie, utrudniasz
            im takie funkcjonowanie, zasłaniając się PRAWEM, o którym zaraz wypisujesz, ze
            jest GŁUPIE...
            Ty bracie mądry nie jesteś, a jeśli to nieszczególnie...
            I nie mymuszaj na mnie by Ci wykazać ponad wątpliwość i w zgodzie z prawem, ze
            postawienie Ciebie w jednym szeregu z łamiącymi prawo to nie przesada.
            Rozsądek to dość ważna część życia i takiego rozsądku Ci życzę.
            trudny
            • Gość: tEq Re: zapomniałeś... ale mozesz sobie przypomnieć IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:50
              > Jeśli działałeś zgodnie z prawem jak piszesz, to dlaczego ma Ci byc
              przykro???

              Bo bardzo mi przykro, że nie mogłem panom policjantom pomóc
              > ?
              > To bzdura i podpisany przez Ciebie wymysł chorej wyobraźni interpretatora.
              > Chorej, bo pozwalającej na dualizm godny czterolatka, ale jednak z pewnymi
              > możliwościami werbalnego określania stanów rzekomych.

              poczytaj troche ustaw, zobaczysz jaki tam mają dualizm poglądów w jednym zdaniu.
              >
              > Prawo mamy głupie i niespójne ale z tymi
              > > pretensjami to trzebaby iść na Wiejską do Wawy.
              >
              > Jesli to jest Twój komentarz do obowiązującego prawa i tak przejawia się Twój
              > dla prawa szacunek, to mało dziwi Twoja postawa w przytoczonej sytuacji.

              Mam bardzo duży szacnek dla prawa, ale przez szereg lat nauki tegoż prawa
              zobaczyłem jak jest ono niespójne i źle napisane, bo prawo to w Polsce zamiast
              specjalistów tworzą rolnicy, rzmieślnicy (z całym dla nich szacunkiem) którzy
              pojęcia o tworzenia przepisów prawnych nie mają, potem wychodzą takie a nie
              inne sprzczności i niedomówienia.

              > Chodzi mi tylko o jedno, że
              > > ludzie pracujący w policji tego prawa nie znają, albo udają że go nie znaj
              > ą
              > aby
              > >
              > > wymusić zeznania.
              > Ależ Ty jesteś do cna niepoważny! A gdzie Ty to wymuszenie widzisz?
              > W postawieniu pytania?
              > Zaraz gotów jesteś napisać, że potraktowano Cię rozbójniczo...

              Wymuszenie polegało na niedopełnieniu obowiązku wynikającego z KPK, jakim jest
              poinformowanie mnie o możliwości odmowy zeznań.

              >
              > A to oni mają stać na straży praworządności...
              > Czy nie uważasz, że oni właśnie pytając stoją na straży praworządności i mimo
              > niedoskonalości przepisów , starają się odnajdywać i karać szuje?
              > Ty natomiast , w tym przypadku zadowolony z siebie , ze skutecznie,
              utrudniasz

              Oni mają czuwać nad przstrzeganiem prawa, ale ich też obowiązuje prawo.

              > im takie funkcjonowanie, zasłaniając się PRAWEM, o którym zaraz wypisujesz,
              ze
              > jest GŁUPIE...
              > Ty bracie mądry nie jesteś, a jeśli to nieszczególnie...
              > I nie mymuszaj na mnie by Ci wykazać ponad wątpliwość i w zgodzie z prawem,
              ze
              > postawienie Ciebie w jednym szeregu z łamiącymi prawo to nie przesada.
              > Rozsądek to dość ważna część życia i takiego rozsądku Ci życzę.
              > trudny
              Tak jestem przestępcom pospolitym, powinni mnie aresztować i to bez dwóch zdań.
              Jeszcze raz podkreslam to nie ja złamałem prawo tylko kierowca i policja.
              • trudny2002 O jałowosci dyskusji 25.10.02, 12:11
                Stoisz wiec na stanowisku, ze jesteś jak najbardziej w porządku, bo studiowaleś
                prawo, znasz je i przestrzegasz.
                Mówisz tak jakby czymś absolutnie normalnym i w porządku, bo przecież zgodnie z
                obowiązującymi zapisanymi zasadami, było przejechanie na przejściu dla pieszych
                dziecka , o którym jako ofierze dowie się kierowca , ze to niewodome dziecko,
                ale wlazło mu kiedy miał zielone światło.
                Mówisz o czyś i kolejny raz podkre slasz, ze Ci przykro.
                Ja pozwalam sobie nierozumieć jak może być przykro i tylko i aż , jedynie
                dlatego, że przestrzega rozumiane przez siebie prawo, a jeszcze mówi o nim że
                głupie...
                Można studiować coś bardzo długo, jak sam o tym piszesz, a następnie wyakzywać
                się tak zakleszczonym sposobem myślenia jaki prezentujesz.
                Jeśli tak jest, a podkreślasz to parokrotnie, to co Cię skłania do zajmowania
                się głupotami i przestrzegania przepisów o których mówissz, ze nie są dobre?
                Bo przecież nie praworządność, a jeśli tak to pojęta w sposób jakiego rozumieć
                nie sposób.
                Pozostawiam tę rozmowę, bo jest pozbawiona sensu. Należysz do niestety tych
                osób, które widząc nieważne wykroczenie czy przestępstwo, ale złamanie prawa,
                gotowe w myśl zwycięstwa demagogicznej bzdury, pozostawić sprawcę wolnym od
                odpowiedzialności.
                Twarde prawo ale prawo - to w Twoim wydaniu nonsens i nadużycie interpretacyjne.
                Nie jesteś przestępcą pospolitym, ale też nie jesteś osobą z którą spędza się
                czas pogodnie i z przyjemnością. Przy Tobie pewnie można paść ofiarą złodziei ,
                a Ty w poczuciu totalnej dyskrecji , powiesz...:
                Bardzo mi przykro, ze ktoś Pani wybił oko i sprzątnął auto o totrebkę.
                Widziałem, kto, ale odmawiam złożenia wyjaśnień...
                ( Dla wyjaśnienia dodam, ze torebka zawierała kosmetyki o wartości 248 złotych,
                a samochód został zabrany w krótkotrwałe użytkowanie...oko zaś Pani starciła
                pośliznąwszy się na skórce od banana...)
                Pozdrawiam i życzę udanego weekendu
                trudny
                • Gość: tEq Re: O jałowosci dyskusji IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 22:41
                  trudny2002 napisał:

                  > Stoisz wiec na stanowisku, ze jesteś jak najbardziej w porządku, bo
                  studiowaleś prawo, znasz je i przestrzegasz.
                  > Mówisz tak jakby czymś absolutnie normalnym i w porządku, bo przecież zgodnie
                  z obowiązującymi zapisanymi zasadami, było przejechanie na przejściu dla
                  pieszych dziecka

                  Chłopie, prosze zastanów się nad tym co piszesz, czy ja gdzieś napisałem że
                  uważam że kierowca jest niewinny? że przejechanie dziecka nie jest
                  przestępstwem i nie powinno być karane?
                  Ja pisze o tym że mogę odmówić zeznań bo nie muszę pomagac policji jak nie
                  chce. Ciekawi mnie czy jakby Twój brat pobił kogoś i ty miałbyś zeznawać, a od
                  tego zależałoby czy go skarzą na np. 5 lat. To jest problem etyczny, prawo
                  pozwala Ci odmówić zeznań, a czy to uczynisz decydujesz sam.


                  , o którym jako ofierze dowie się kierowca , ze to niewodome dziecko,
                  > ale wlazło mu kiedy miał zielone światło.
                  > Mówisz o czyś i kolejny raz podkre slasz, ze Ci przykro.
                  > Ja pozwalam sobie nierozumieć jak może być przykro i tylko i aż , jedynie
                  > dlatego, że przestrzega rozumiane przez siebie prawo, a jeszcze mówi o nim że
                  > głupie...

                  Ekhm, co Ty paliłeś??

                  > Można studiować coś bardzo długo, jak sam o tym piszesz, a następnie
                  wyakzywać się tak zakleszczonym sposobem myślenia jaki prezentujesz.
                  > Jeśli tak jest, a podkreślasz to parokrotnie, to co Cię skłania do zajmowania
                  > się głupotami i przestrzegania przepisów o których mówissz, ze nie są dobre?

                  Tak, bo te przepisy mnie obowiącuje i do nich się mam stosować oraz zgodnie z
                  nimi działać niezależnie czy mi się to podoba czy nie.

                  > Bo przecież nie praworządność, a jeśli tak to pojęta w sposób jakiego
                  rozumieć nie sposób.

                  Praworządność to przestrzeganie przeisów prawa, a ja to czynię
                  > Pozostawiam tę rozmowę, bo jest pozbawiona sensu. Należysz do niestety tych
                  > osób, które widząc nieważne wykroczenie czy przestępstwo, ale złamanie prawa,
                  > gotowe w myśl zwycięstwa demagogicznej bzdury, pozostawić sprawcę wolnym od
                  > odpowiedzialności.

                  takie jest prawo, trzeba je zmienić.

                  > Twarde prawo ale prawo - to w Twoim wydaniu nonsens i nadużycie
                  interpretacyjne
                  > .
                  > Nie jesteś przestępcą pospolitym, ale też nie jesteś osobą z którą spędza się
                  > czas pogodnie i z przyjemnością. Przy Tobie pewnie można paść ofiarą
                  złodziei ,
                  >
                  > a Ty w poczuciu totalnej dyskrecji , powiesz...:
                  > Bardzo mi przykro, ze ktoś Pani wybił oko i sprzątnął auto o totrebkę.
                  > Widziałem, kto, ale odmawiam złożenia wyjaśnień...
                  > ( Dla wyjaśnienia dodam, ze torebka zawierała kosmetyki o wartości 248
                  złotych,a samochód został zabrany w krótkotrwałe użytkowanie...oko zaś Pani
                  starciła pośliznąwszy się na skórce od banana...)
                  > Pozdrawiam i życzę udanego weekendu
                  > trudny

                  również pozdrawiam
          • zaholec Re: zapomniałeś... ale mozesz sobie przypomnieć 25.10.02, 17:37
            Ktoś jadąc Twoim samochodem przekroczył przepisy....
            Ty jesteś właścicielem samochodu.......
            Nie zgłaszałeś kradzieży bo jej nie było......
            Wypada wnioskować, że znasz sprawcę przekroczenia przepisów......
            Świnia jesteś bo kryjesz przekraczającego......
            i policja ma świadomość tego ale z powodu opadnięcia rąk przez takich jak Ty
            niewiele robi by zmienić swiadomość obywateli
            Kawał świństwa wyrządzonego innym ludzikom na ulicach i tyle. Gdyby zapłacił
            przekraczający za swoje zachowanie, może następnym razem zwolniłby nieco?
            Skoro to Twój znajomy mogę wnosić, że macie podobny styl rozumowania - stąd
            wniosek : nie zwolniłby, poszukałby jakiejś drogi uniknięcia odpowiedzialności.
            To strach, że tacy jak Ty mogą być w przyszłości prawnikami. W konsekwencji
            wolę by prawo stanowili rolnicy, rzemieślnicy niż szuje Twojego pokroju.
            • Gość: XX. Re: zapomniałeś... ale mozesz sobie przypomnieć IP: *.12.14.vie.surfer.at 28.10.02, 21:44
              zaholec napisał:

              > Ktoś jadąc Twoim samochodem przekroczył przepisy....
              > Ty jesteś właścicielem samochodu.......
              > Nie zgłaszałeś kradzieży bo jej nie było......
              > Wypada wnioskować, że znasz sprawcę przekroczenia przepisów......
              > Świnia jesteś bo kryjesz przekraczającego......
              > i policja ma świadomość tego ale z powodu opadnięcia rąk przez takich jak Ty
              > niewiele robi by zmienić swiadomość obywateli
              > Kawał świństwa wyrządzonego innym ludzikom na ulicach i tyle. Gdyby zapłacił
              > przekraczający za swoje zachowanie, może następnym razem zwolniłby nieco?
              > Skoro to Twój znajomy mogę wnosić, że macie podobny styl rozumowania - stąd
              > wniosek : nie zwolniłby, poszukałby jakiejś drogi uniknięcia
              odpowiedzialności.
              >
              > To strach, że tacy jak Ty mogą być w przyszłości prawnikami. W konsekwencji
              > wolę by prawo stanowili rolnicy, rzemieślnicy niż szuje Twojego pokroju.
              >>>Wlasnie dlatego,ze rzemieslnicy i rolnicy to prawo tworza, to istnieja takie
              paranoje.Do tworzenia prawa maja byc wybrani ludzie wyksztalceni w tym kierunku
              i uczciwi,a ponadto musi istniec mozliwosc poprawy zaistnialych bledow
              prawnych,ktore wynikaja w trakcie jego stosowania.W tym przypadku tylko i
              wylacznie chodzi o wykazanie ,ze prawo jeszt zle i ze nalezy go zmienic,a nie
              oceniac moralnosci korzystajacych z luk,bo luk w prawie byc nie moze.Bedzie to
              napweno trudne i zaraz podniesie sie krzyk i rozlegnie wycie oburzenia,bo
              prawnikom urwa sie dodatkowe zrodla dochodu.
        • Gość: XX. Re: zapomniałeś... ale mozesz sobie przypomnieć IP: *.12.14.vie.surfer.at 28.10.02, 21:26
          trudny2002 napisał:

          > Gość portalu: tEq napisał(a):
          >
          > > Jeszcze taki text:
          > > Pani która spisywała zeznania powiedziała że absolutnie nie odpowiem za
          > > wykroczenie bo nie jestem sprawcą, czemu ona nie wytłumaczy tego swojemu
          > > koledze? ja starałem się przez 15 minut :)
          > Zabawne.
          > A co przyświeca, jaki jest cel takiego postępowania?
          > Według mnie, choć mogę się mylić, jest to z Twojej strony próba uniknięcia
          > odpowiedzialności, a właściwie jedynie osłanianie sprawcy. Tu akurat idzie
          > jedynie o takie z pozoru drobne wykroczenie, jenak nic nie mówi, ze jeśli
          > miałoby miejsce i poważne przestępstwo to Ty nie postąpisz podobnie.
          > Więc jeśli np. przypadkowo ktoś sfotografuje akt włamania do Twojego domu, a
          > nastepnie okazana świadkowi fotografia mimo iż pozwoli na rozpoznanie
          sprawcy,
          > spotka się z taką jak Twoja postawą, zapewne będziesz temu rad. Pogratulować.
          > Nie w tym sprawa abym był takim naprawiaczem świata, jednak dość to
          > krótkowzroczne to Twoje interpretowanie...
          > Wystarczy bowiem, ze w okolicy dokonanoby poważnego przestępstwa , a te
          > czynnosci o których piszesz stanowiłyby jedynie część postepowania, i na
          własne
          >
          > zyczenie stajesz się współsprawcą (domniemanym).
          > Dość sensownym jest bowiem powiedzenie, ze NIE TO CHWALEBNE CZYNIĆ CO WOLNO,
          > ALE TO CO NALEŻY...
          > Miłego dnia i wielu raczej nieostrych fotografii;-))
          > trudny
          >>Opisany fakt nie moze byc rozpatrywany w kategoriach wlasciwego czy nie
          postepowania.Chodzi tu o typowy polski burdel prawny, byc moze celowo
          wprowadzony dla roznego rodzaju zgraji kombinatorow,umiejacych sie w tym bagnie
          poruszac i wiazacy rece organom porzadkowym.W tym przypadku opisana zostala
          kompromitujaca policjantow nieznajomosc prawa i brak profesjonalnego
          dzialania.Na pocieszenie tym policjantom powiem,ze burdel prawny panuje we
          wszystkich dziedzinach prawa,napewno utworzony celowo,gdyz daje nieograniczone
          mozliwosci dzialania i pole do popisu mafii "zdolnych" obroncow,ktorzy po
          otrzymaniu okreslonej gratyfikacji, mogla uwolnic z zarzutow prawie kazdego
          przestepce.
    • gph Re: Profesjonalizm na policji 25.10.02, 09:45
      Gość portalu: tEq napisał(a):

      > poratował ją kolega starszy stażem i mówi mi że owszem mogę
      > nie składać zeznań (jakbym nie wiedział art. 182 KPK) ale mnie ukarają jako
      > właściciela. Teraz to ja o mało nie spadłe z krzesła, ja sobie obiad jadłem
      > ja wykroczenie popełniono, a oni chcą mi mandat i punkty karne dać. W Polsce
      > karze się kierowce samochodu a nie posiadacza (to tak jakby ukarać mnie za to
      > że pożyczeł nóż sąsiadowi, a on zadźgał żone). Próbowałem temu panu
      > wytłumaczyć, że się myli, ale nie dałem rady.

      stary, chyba wiesz, komu pozyczasz samochód... mimo wszystko pożyczony samochód
      jest ciągle zarejestrowany na Ciebie... nie raz i nie dwa było tak, że ktoś
      przy sprzedaży zabałaganił z przerejestrowaniem, a potem policjanty
      przychodziły, że jego samochodem złodzieje spod sklepu odjechali z dwoma
      telewizorami...
      Masz rację, karze się kierowcę samochodu, a nie posiadacza, ale skoro kierowca
      nieznany, ładują poosiadaczowi. I jestem za. obydwoma rękami się pod tym
      podpisuję, bo dla mnie to przejaw jakiegos racjonalnego podejścia do
      rzeczywistości. A jechać 60 zamiast 40 to wcale aż takie małe wykroczenie nie
      jest...
      • forward Re: Profesjonalizm na policji 25.10.02, 09:51
        Wspaniale teq twardy z ciebie gość a jakby ktoś zapijaczony potrącił twoją
        bryką dziecko wracające ze szkoły też byś krył? Szkoda że na komendzie nikt ci
        nie przyłożył pałką po głowie,cóż policja już dawno ma cierpi na
        wisikołodupizm. Przez takich jak ty strach posłać dziecko same do szkoły.






        Forward
        • Gość: tEq Re: Profesjonalizm na policji IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:16
          jasne, jestem winny całemy złu na drogach, bo śmiałem zwrócić uwagę na błedy w
          procedurze. Wypadek po pjanem to przestępstwo, a nie wykroczenie i tu sprawa ma
          się inaczej, choć też mógłbym odmówić zeznań (ale zapewne w takiej sprawie bym
          nie odmówił), to jest problem bardziej etyczny niż prawny, prawo mi pozwala, a
          zrobię to co uznam za słuszne. Prawda jest taka że nie można zmusić cię do
          zeznań i koniec. Każdy organ (w tym rónież policja) pownna dzałać ZGODNIE Z
          PRAWEM a nie ponad choćby w słusznym celu, jak tak dalej będzie to wsadzą cię
          na 3 miesiące bez uchwały sądu, bo przecież wiadomo że ty jechałeś po pijanemu
          (apropos ciężko jest biednej drogówce ustalić że ktoś jest pijany - alkomatu
          można odmówić, lekarz bez zgody nie może pobrać krwi). Policja nie może być
          ponadprawem, bo tak samo jak ja jest zobowiązane do jego przestrzegania.
          • forward Re: Profesjonalizm na policji 26.10.02, 07:13
            Gość portalu: tEq napisał(a):

            > jasne, jestem winny całemy złu na drogach, bo śmiałem zwrócić uwagę na błedy
            w
            > procedurze. Wypadek po pjanem to przestępstwo, a nie wykroczenie i tu sprawa
            ma
            >
            > się inaczej, choć też mógłbym odmówić zeznań (ale zapewne w takiej sprawie
            bym
            > nie odmówił), to jest problem bardziej etyczny niż prawny, prawo mi pozwala,
            a
            > zrobię to co uznam za słuszne. Prawda jest taka że nie można zmusić cię do
            > zeznań i koniec. Każdy organ (w tym rónież policja) pownna dzałać ZGODNIE Z
            > PRAWEM a nie ponad choćby w słusznym celu, jak tak dalej będzie to wsadzą cię
            > na 3 miesiące bez uchwały sądu, bo przecież wiadomo że ty jechałeś po
            pijanemu
            > (apropos ciężko jest biednej drogówce ustalić że ktoś jest pijany - alkomatu
            > można odmówić, lekarz bez zgody nie może pobrać krwi). Policja nie może być
            > ponadprawem, bo tak samo jak ja jest zobowiązane do jego przestrzegania.
            Zgadzam się to problem moralności, z którą jesteś na bakier i zastępujesz ją
            kulawym prawem, bo przecież wszystko co nie zakazane przez prawo można robić i
            tak jest po prostu wygodniej. Poczekaj jeszcze troszeczkę wpadniesz w łapska
            skarbówki, cła może nawet i cywilnych służb specjalnych oni mają mnóstwo
            uprawnień, które nadali im panowie z Wiejskiej i kierują się twoją moralnością
            pokażą ci jeszcze miejsce w szeregu, bo będą na maksa czynić użytek z tego co
            przyznała im ustawa.
            A tak na marginesie sąd stosuje środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego
            aresztowania wydając postanowienie. Uchwały może wydawać Sąd Najwyższy.
            Może to i bardzo sztampowe, ale pijani kierowcy wożą śmierć i mam nadzieję że i
            ty też to kiedyś zrozumiesz.


            Forward
            • Gość: tEq Re: Profesjonalizm na policji IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 12:41
              Przeczytaj sobie co napisałem w temacie -Sprostowanie do tematu o policji.
              Wyrok jest uchwałą składu sędziowskiego i to niezależnie od tego w jakim sądzie.
              • forward Re: Profesjonalizm na policji 26.10.02, 13:51
                Śmieszny jesteś, bo skoro tak bardzo dbasz o swoje prawa to powinieneś wiedzieć
                że wnosisz ZAŻALENIE na POSTANOWIENIE o zastosowaniu tymczasowego aresztowania.






                Forward
                • mikolaj7 Re: Profesjonalizm na policji 26.10.02, 14:22
                  forward napisał:

                  > Śmieszny jesteś, bo skoro tak bardzo dbasz o swoje prawa to powinieneś wiedzieć
                  >
                  > że wnosisz ZAŻALENIE na POSTANOWIENIE o zastosowaniu tymczasowego aresztowania.
                  >
                  >
                  >
                  >

                  a ty forward jezdzisz zgodnie z przepisami drogowymi? a
                  jakby to twoj kumpel jechal 60km/h i mialbys go sypnac to
                  byc to zrobil? a moze ty i twoi znajomi nigdy nie jezdzicie
                  za szybko, jestescie praworzadni i taka sytuacja nie
                  mialaby po prostu miejsca?
                  • forward Re: Profesjonalizm na policji 26.10.02, 14:35
                    Ja jestem całkiem praworządnym obywatelem i płacę mandaty a nie udaję Greka i
                    nie cytuje przed psami paragrafów z kpk. Całkiem sporo ludzi tak robi, nie
                    wiedziałeś o tym Mikołaju? a może i ty lubisz od czasu udawać cwaniaczka?
                    A może opowiedzieć Ci historie o panience z mojego osiedla jak straciła
                    narzeczonego, którego przejechał pijany kierowca w sobotni wieczór. Bo ktoś mu
                    pożyczył brykę, bo jechał na disco.






                    Forward
      • Gość: picipolo Re:społeczenstwo a policja IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 10:02
        Trudny czyzbym cie uraził?jesli tak to przepraszam nie mialem tego na mysli.
        Chciałem tylko zaznaczyc ze zgadzam sie z twoja wypowiedzia ,i równierz potepiam
        postawe tego obywatela "cwaniaka"prawnika.Kazdy człek rozumny powinien wiedziec
        ze pomagajac policji pomaga sobie.W ogólnie panujacej teraz znieczulicy ludzkiej
        na krzywde rodaków,postawa "naszego"prawnika wymaga potepienia i naganny.
        (kiedys pisałem post o mojej przygodzie w MPK).Oczywista sprawa wydaje sie
        postawa człowieka widzacego kradziez,rozbój itp ze ow czyn zgłasz policji,tylko
        jest małe ale STRACH.Ludzie panicznie boja sie kontaktów z policja co utrudnia
        prace policji a nam zycie,ale ludzie tego nie moga zrozumiec(albo niechca).
        A przypadek tu opisany przez "cwaniaczka"wyraznie daje nam do zrozumienia ze ów
        człek nie ma szacunku do policji, jak równiez do litery prawa.
        wiec proponuje mu zapisac sie do samoobrony!tam be4dzie sie czuł jak ryba w
        wodzie.

        Ps.Trudny pocieszyłes mnie ta informacja o zonie.
        pozdrawiam picipolo

        • trudny2002 Re:społeczenstwo a policja 25.10.02, 10:06
          Co Ty Picipolo piszesz?
          Jakie obraził?
          Absolutnie nie. Muszę chyba zrewidować sposób prowadzenia rozmów, bo coraz
          cześciej trafiam na ...to że zbyt "trudno" się odzywam i rozumiany jestem
          opacznie...;-))
          Jeszcze raz powtarzam , wszystko OK. Tylko nie mogę pogodzić się z tym, ze
          chcesz być i nie Ty jeden taki ostrożny w rozmowie ze mną...;-)
          trudny
          • Gość: picipolo Re:społeczenstwo a policja IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 10:14
            to ciesze sie bardzo Trudny.
            Ale to moze z racji wieku?
            Jestem młodszy od ciebie (tak mi sie wydaje)i szanuje starszych.

            pozdrawiam picipolo

            • trudny2002 Szacunek dla starszych... 25.10.02, 10:17
              Ja tez Cie szanuję bo myślę , że jesteś starszy...;-))
              I to pewnie o sporo...;-))
              trudny
              Ale równolatków i młodzsych też szanuję...
      • Gość: tEq Re: Profesjonalizm na policji IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:08
        Zgadzam się że właściciel powinien odpowiadać za swój samochódm, ale do tego
        trzeba pogonić leni w sejmie żeby kilka przepisów zmienili, bo narazie
        odpowiada kierowca, tak stanowi prawo o ruchu drogowym i tak mamy postępować.
        • gph Re: Profesjonalizm na policji 25.10.02, 11:14
          Gość portalu: tEq napisał(a):

          > Zgadzam się że właściciel powinien odpowiadać za swój samochódm, ale do tego
          > trzeba pogonić leni w sejmie żeby kilka przepisów zmienili, bo narazie
          > odpowiada kierowca, tak stanowi prawo o ruchu drogowym i tak mamy postępować.
          i dlatego uważam, że policjanty egzekwując odpowiedzialność włsciciela za
          samochód kierują się zdrowym rozsądkiem.. nieliczne to przypadki zdrowego
          rozsądku w tej instytucji, ale zawsze coś.
          • Gość: tEq Re: Profesjonalizm na policji IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:17
            Ale policjanta poza zdrowym rozsądkiem obowiązuje prawo.
            • gph Re: Profesjonalizm na policji 25.10.02, 11:20
              Gość portalu: tEq napisał(a):

              > Ale policjanta poza zdrowym rozsądkiem obowiązuje prawo.
              he he.. a przed chwilą narzekałes, że tylko o 20 przekroczone itede?? to tego
              Twojego kierowcy prawo nie obowiązywało co?? wszystkich obowiązuje prawo, a
              zrdowy rosądek jest od tego aby prawu żle stanowionemu nie dać się zwariować..
              • Gość: tEq Re: Profesjonalizm na policji IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:29
                Kierowce jak najbardziej obowiązywało prawo i policja ma odzukac i ukarać, ale
                to nie jest mój problem tylko ich. Mają swoje kompetencje ale i procedurę
                której muszą się trzymać więc sorry winetou. Ja stawiłem się na komendzie,
                powiedziałem że rozpoznaje (więc nie złożyłem fałszywych zeznań) ale
                jednocześnie powołałem się na uprawnienie jakie mi przysługuje, czyli odmowę
                zeznań.
                PS. Nie ważne czy ktoś przekroczył o 5 - 10 czy 50 km i tak łamie zakaz.
                PS.2 - We środe panowie stali z aparatem na piłsudkiego bo tam jest
                ograniczenie do 30 km/h (na tej nowej kostce brukowej) więc jeśli ktoś jechał
                tam tego dnai to zapewne niedługo drogówka (wcale ni idąca po najmniejszej
                linii oporu) przyśle mu wezwanie. Ehhh, a przecież tyle chamów i cwaniaków
                jeździ po mieście i są 100 razy groźniejsi (wymuszanie pierwszeństwa,
                przejeżdżanie koło otwartych drzi tramwaju itp.) niż wykroczenia prędkościowe
                • Gość: gostkow Re: Profesjonalizm na policji IP: *.autocom.pl / *.net.autocom.pl 28.10.02, 23:11
                  Gość portalu: tEq napisał(a):



                  > PS.2 - We środe panowie stali z aparatem na piłsudkiego bo tam jest
                  > ograniczenie do 30 km/h (na tej nowej kostce brukowej) więc jeśli ktoś jechał
                  > tam tego dnai to zapewne niedługo drogówka (wcale ni idąca po najmniejszej
                  > linii oporu) przyśle mu wezwanie. Ehhh, a przecież tyle chamów i cwaniaków
                  > jeździ po mieście i są 100 razy groźniejsi (wymuszanie pierwszeństwa,
                  > przejeżdżanie koło otwartych drzi tramwaju itp.) niż wykroczenia prędkościowe
                  Słuchaj ztrzymany złodziej na małą sumę mówi że gdzie indziej kradną auto i tym
                  się powinna policja zająć,złodziej pojazdu m.ówi zajmijcie się bandytami którzy
                  napadają ja tylko biorę auto,nikogo nie bije,gwałciciel zatrzymany mówi
                  przecież są mordercy nimi się zajmijcie.Więc powiedz mi gdzie jest granica od
                  której należy się zając przestępcami,czy należy puszczać mniejsze przewinienie?
                  Wtedy należałoby zmienić KK.Od tego jest policja żeby reagowała na zarówno
                  przestępstwa jak i wykroczenia.Osoba któej raz po raz uda się uniknąć
                  odpowiedzialności za drobny czyn rozbestwia się będąć bezkarna i często
                  popełnia większej rangi przestępstwo.często gdy zostanie osoba ukarana już za
                  pierwszym razem ,następnym;gdy jest mądra;dziesięć razy się zastanowi czy warto.
    • Gość: dora5 Re: Profesjonalizm na policji IP: beton:* / 192.168.1.* 25.10.02, 10:17
      Brawo!
      Sama cos podobnego miesiąc temu przechodziłam! w innej sprawie, bardzo przykrej
      i trudnej, ale tak jak i Ty doceniłam profesjonalizm na policji! mało tego, ja
      jeszcze usłyszałam ze Pani Oficer skończyła UJ!!
      • Gość: ****. Re: Profesjonalizm na policji IP: *.12.14.vie.surfer.at 28.10.02, 22:28
        Gość portalu: dora5 napisał(a):

        > Brawo!
        > Sama cos podobnego miesiąc temu przechodziłam! w innej sprawie, bardzo
        przykrej
        >
        > i trudnej, ale tak jak i Ty doceniłam profesjonalizm na policji! mało tego,
        ja
        > jeszcze usłyszałam ze Pani Oficer skończyła UJ!!
        >>Efektem ukonczenia UJ bedzie tylko to,ze bedzie bardziej wyszczekana,nie
        madrzejsza,bo wyksztalcenie i madrosc to dwie rozne sprawy, temat ktory wiele
        osob po UJ stara sie omijac.
    • Gość: dora5 tEq - gdzie to było? IP: beton:* / 192.168.1.* 25.10.02, 10:22
      na Zakopiance?
      • Gość: tEq Re: tEq - gdzie to było? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:10
        Sekcja ruchu drogowego - komendy miejskiej
        • Gość: dora5 Re: tEq - gdzie to było? IP: beton:* / 192.168.1.* 25.10.02, 11:24
          nieee, kamera....
          • Gość: tEq Re: tEq - gdzie to było? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 11:32
            A kamera, to taki aparat nie kamera i mają go panowie z czarnego
            niezonakowanego passata. Akurat stali na Praskiej.
            PS. Zapomniałem ich poprosić o okazanie homologacji :) wydanej przez instytut
            ekspertyz sądowych dopuszczający fotkę z tego aparatu jako dowód
            • Gość: dora5 Re: tEq - gdzie to było? IP: beton:* / 192.168.1.* 25.10.02, 11:40
              czyli teraz bawią się aparatem, kamery im się juz znudziły? w Krakowie jest
              ich zamontowanych na stałe kilka, min. na Zakopiance. Grzecznie się zwalnia
              mijajac ten punkt. Czy ta kamera faktycznie robi zdjęcia? nie wiem, może to
              tylko atrapa. Albo ktoś zapomniał włączyć.
              • mikolaj7 Re: tEq - gdzie to było? 26.10.02, 12:58
                fotoradar jest chyba jeszcze na wielickiej, przynajmniej
                mojemu kumplowi pstrykneli tam zdjecie...

                btw. tEq, podziwiam Cie, ze chce Ci sie dyskutowac z
                niektorymi osobami w tym watku ;-) sami praworzadni
                obywatele . . .

                /zeby nie bylo watpliwosci - nie pochwalam lamania
                przepisow drogowych, ale ciekawe kto ich nie lamie???/
                • Gość: tEq Re: tEq - gdzie to było? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 13:08
                  Wszyscy są prawożądni jak trzeba sobie o tym pogadać. Jakby przyszło do
                  zeznawania przeciwko bratu/siostrze/kumplowi itd. to zaraz by się
                  skończyła "praworządnąść". Uważam że takiej sytuacji wytępuje kolizja dwóch
                  dóbr - dobra społecznego jakim jest zadośćuczynienie za dokonane wykroczenie a
                  drugiego - dobra własnej np. rodziny, wtedy dopiero zaczynają się schody. Łatwo
                  jest innych oceniać...
    • Gość: humanior to nie jest wina policji IP: proxy / 217.96.43.* 26.10.02, 22:25
      ale durnych ustawodawców którzy uchwalają jeszcze durniejsze od siebie przepisy.
      Policja robi to na co pozwalają jej uregulowania ustawowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka