Dodaj do ulubionych

Willowe 19: same nagłe przypadki

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 12:55
Prawdziwy, dojrzały tekst i bardzo wzruszające zdjęcia..
Gratuluję ujęcia tematu..
Życzę dziewczynom z willowego zmiany na lepsze - oby ta placówka rzeczywiście
im w tym pomogła.. chciałabym bardzo, żeby je wszystkie spotkało coś dobrego.
Obserwuj wątek
    • Gość: gienek antenka Na takie rodziny pójdą becikowe . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 08:21
      • Gość: kasiusiek Re: Na takie rodziny pójdą becikowe . n/t IP: *.ds3.agh.edu.pl / *.ds3.agh.edu.pl 27.12.05, 17:19
        nie wiem,czy na pewno wszyscy przeczytali ten artykul...czy te teksty odnosza
        sie do tekstu powyzej??
        Skad sie biora tacy??Moze im rowniez potrzeba psychologa...i to niejednego!!!
        Mam nadzieje,ze dziewczynom sie uda.Powodzenia!!!
      • hutniczek3 Re: Na takie rodziny pójdą becikowe . n/t 17.01.06, 18:56
        Znam lepsze!Złotej Jesieni 11a-panienka z 9-orgiem dzieci.Trzy najstarsze z
        mamusią na czela dają wszystkim za wódkę ,młodsze kradną po sklepach.Opieka im
        daje bo samotna k---a. W kościele też dostanie.Są jeszcze dwie takie samotne k--
        -y. Jak dostają zasiłki piją razem zamieniają się fagasami, a potem się
        bija .Policja jeżdzi kilka razy na noc.Dzielnicowy wali głupa i chyba samotne
        też!bo udaje ,że niema problemu.Raz jeden z zazdrości po pijaku wyskoczył z
        okna i tak od zasiłku do zasiłku!Dac im więcej!
    • Gość: zz zmienic prawo - ziobro liczymy na ciebie IP: *.ekrakow.net / *.crowley.pl 24.12.05, 08:46
      jak to możliwe w cywilizowanym kraju żeby alkoholik teroryzowal rodzine a
      wszyscy tylko bezradnie rozkladaja rece. Matka z dziećmi co najwyżej moze ucieć
      z domu a gościa nikt nie ruszy, on ma cale mieszkanie a oni musza byc w schronisku.
    • Gość: Sova Re: Willowe 19: same nagłe przypadki IP: *.100-34.Wiel-rout1.betanet.pl 13.01.06, 12:43
      Wszystko ładnie i pięknie...tylko szkoda, że ten artykulik napisany pod
      publiczke - ktoś z MOPSu dba o dobry image. Niestety a może na szczęście są
      ludzie (np. ja)którzy znają tamtejsze realia i jeszcze dużo czasu upłynie zanim
      ta placóweczka będzie odpowiednio funcjonowała - bo ciężko uwierzyć aby nagle
      fundacja, która nie ma bladego pojęcia z jakimi dziećmi będzie miała do
      czynienia zorganizowała to od startu na tiptop. Ogólnie życzę im powodzenia
      tylko złoszczą mnie takie właśnie stronnicze treści jak ten artykuł. Trochę
      powagi i obiektywizmu-pierogi i ładny pokoje to nie wszystko-liczą się ludzie
      czyli kadra pracownicza! Pozdrowionka.
      • aneczka5005 Re: Willowe 19: same nagłe przypadki 24.07.07, 11:22
        i tu sie z toba zgodze ja bylam tam 6 miesiecy i guzik to dalo tylko tyle ze
        przez ta placowke mialam jeszcze bardzie za.....e papiery a kilka miesiecy
        puzniej znalazlam sie w zakladzie poprawdczym a wszystko przez to ze kadra
        wychowawcza nie umiala dotrzec do wychowanek pilnowali tylko swojego tylka bo
        kto widzial zeby wychowawczyni ktora ma nocna zmiane umawiala sie z policjantem
        ktury to z nia spedzal te noc
        • Gość: wolna Re: Willowe 19: same nagłe przypadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 13:34
          ja terz tam byłam i terz byłam sfiatkiem jak do wychowawczyń na noc
          przyjerzdzali policjanci... za "moich " czasuw był terz wychowawca
          co za dużo sobie pozwalał i klepał laski po tyłkah i był terz taki
          co cały czas był pospinany i rzadna dziewczyna go nie lubiała. i
          zgodze sie równiesz z tym, że wychowawcy głównie o sobie myśleli, i
          zdarzały sie takie dni - zwłaszcza jak dwie blondynki miały dyrzur -
          że wogule do nas nie wychodziły z pokoju wychowawców, tylko same
          miałyśmy sie sobą zajmować... a one niewiadomo co robiły... ale
          pamietam terz dwie bardzo fajne wychowawczynie, zawsze były po
          naszej stronie, durzo tłumaczyły i robiły fajne zajecia -
          jedna:blondynka z bardzo długimi włosami, zawsze ubrana na czarno, a
          druga: ruda z krudkimi włosami, zawsze miała skarpetki w paski.
          mogłabym pisać i pisać na temat ipow i dobre i złe rzeczy... ale
          chyba wiecej tyh złych... dlatego unikajcie tej placówki, bo tam
          bardzo rzatko (jeśłi wogule) rozwiązuje sie problemy
          • Gość: pantera Re: Willowe 19: same nagłe przypadki IP: 62.29.142.* 21.08.07, 01:17
            Szkoda, że te tak zwane byłe wychowanki dostrzegają tylko jedną stronę medalu.
            Krzywdzącym jest niezauważanie tych wychowawców, którzy bardzo wiele robią dla
            swoich wychowanek, którzy poświęcają bardzo dużo swojej energii, aby nawiązać
            kontakt z dziewczyną. Którzy znajdują siły, za każdym razem, niezależnie od
            tego, ile razy zostali odrzuceni przez wychowankę. Którzy cierpliwie czekają,
            aż wychowanka wreszcie poczuje się bezpiecznie, że zdecyduje się rozmawiać z
            wychowawcą i która będzie umiała przyjąć pomoc ze strony wychowawcy. Pogotowie
            opiekuńcze to specyficzna placówka, dziewczyna jest tam 3 miesiące czasem pół
            roku. Trudno jest przez tak krótki okres czasu zdobyć czyjeś zaufanie, zwłaszcza
            zaufanie młodego człowieka, dla którego normą jest to, że każdy dorosły go
            zawodzi (rodzice, nauczyciele, sąd, policja). Czasem wychowanki obwiniają
            właśnie wychowawców o całe zło w ich życiu. Wychowawca jawi się jako egzekutor
            kary, którą nałożył na dziewczynę sąd, policja. Ale to tak na prawdę nie przez
            nas lądujecie w placówce, ale to do nas macie o wszystko pretensję. Nic to -
            wychowawca jest jak gąbka - wszystko przyjmie. Czeka u skraju lasu z latarką w
            ręku, żebyś wiedziała, którędy z niego wyjść.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka