Gość: tomi
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
30.10.02, 20:59
witam! w sobatę wieczorem zabrałem znajomych, którzy przyjechali do Krakowa
na kolacje. Jako miejsce wybrałem restaurecje Sphinx na Rynku, jako
sprawdzoną, gzdie jest dobre jedzenie... a jakże się bardzo myliłem...
Zamówiliśmy w czwórkę to samo: shoarma z warzywami, w pewnym momencie
koleżanka zobaczyła u siebie na tależu wielgaśną, metalową śruba długości
ok. 2 cm, kelner natychmiast zabrał tależ, za chwilę zjawił sie kirownik i
jedyne co zaiferowa ł to lody dla niej i niepłatność za danie!!!! gdy
powiedziałem, że lody dla wszystkich gościu się pyta: a były cztery
śruby!!!!!!!!!!!!
napiszcie co sądzicie o tym, czy może ktś miał już coś takiego:????
pozdrawiam!!