Gość: kloss
IP: 192.168.10.* / *.bratniak.krakow.pl
04.10.01, 23:22
Dziś w tramwaju linii 4 byłem świadkiem takiego zdarzenia. Kontrola biletów,
uprzejme: bileciki do kontroli proszę. NA jednym z przystanków do tramwaju
wtacza się trzech zawodowych żuli. Śmierdzących, obładowanych starymi
reklamówkami. Biletów nie kasują, a przypuszczam, że miesięcznych też nie
mieli. Panowie Kanarowie tylko popatrzyli i nic. Jaki z tego wniosek?