Dodaj do ulubionych

Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olszews...

IP: *.chello.pl 19.01.06, 01:14
Chłopie gdzieś się uchował tyle lat bez prawa jazdy? No chyba, że dopiero
teraz sprzedałeś akcje Agory i stałeś się posiadaczem MayBacha :):)
Obserwuj wątek
    • Gość: kacper Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: 81.219.149.* 19.01.06, 02:50
      Kolejny raz to samo: żadnych konkretów, tylko: gdzieś słyszałem , ktoś coś
      mówił, prawdopodobnie tak jest, i temu podobne plotki, zasłyszenia i inne
      pierdoły. A wszystko po to ,żeby pochwalić kolegę Thena. Ale to zmienia faktu,
      a nawet dwu faktów:
      1. Dyrektor nie nadaje się do tej roboty i nie radzi sobie kompletnie.
      2. Autor uprawia dziennikarstwo życzeniowe i nierzetelne.
      Wstyd!!!
      • taki-i-owaki Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze 19.01.06, 09:05
        > 1. Dyrektor nie nadaje się do tej roboty i nie radzi sobie kompletnie.
        > 2. Autor uprawia dziennikarstwo życzeniowe i nierzetelne.
        > Wstyd!!!

        Panie Michale, zgodnie z przewidywaniami egzaminatorzy już komentują felieton. Następne zjadliwe posty to tylko kwestia czasu ;-)
        • ballerinapl Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze 19.01.06, 09:18
          Rany boskie, po pierwsze to felieton, a po drugie, co ci przeszkadza ze dopiero
          teraz dziennikarz robi prawo jazdy? Ja tez stara jestem i dopiero teraz sie
          zabieram. I ciesze sie, ze sie na Koszykarskiej troche pozmienia, jesli
          rzeczywiscie.
          • Gość: mona Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.ipt.aol.com 19.01.06, 09:42
            Popieram! Czepiac sie zawsze mozna do wszystkiego, a panu dziekujemy ze otwiera
            Puszke Pandory.
    • golabek Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze 19.01.06, 13:24
      Egzamin na prawo jazdy zdawałam na Koszykarskiej w grudniu 1998roku (czyli
      miliony lat temu) Już wtedy głośne były opowieści, że bez łapówki jest to
      niemozliwe. Ja też skłaniałam sie ku takiej opini, bo w tym samym czsie
      kiklukrotnie podchodzili do egzaminu moi kuzyni-faceci, jeden student AGH,
      drugi Politechniki. Co sie okazało- ja blondynka, humanista zdałam za pierwszym
      razem. Nikt na mnie nie krzyczał, nie podrywał mnie, ani nie składał "dziwnych"
      propozycji. Niestety obawiam się że te opowieści o łapówkach na Koszykarskiej
      są tak przesadzone jak łapówki w Urzędach, szpitalach itp. Wszyscy niby dają a
      jakoś mało kto dostaje.
      • Gość: oblana Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:39
        Ja pamietam swoj egzamin. Czekanie przez egzaminatora na lapowke bylo tak
        widoczne, ze az sie niedobrze robilo. Nie dalam, oblalam.
        • Gość: Similas Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.01.06, 15:12
          Trzeba jechac tak, zeby egzaminator nie mial sie do czego przyczepic i tyle... A jak ma jakies ale to albo miec pretensje do samego siebie, albo wytlumaczyc gosciowi ze nie ma racji, najlepiej zatrzymujac sie po prostu... Wielu ludzi usprawiedliwia swoje bledy haslami w stylu "nie zdalem, bo nie dalem", a jak sie czasem patrzy jak ludzie jezdza to sie wlos jezy na glowie... :/
          • Gość: Nazon Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 19:44
            Nie masz racji.
            Bo tu nie chodzi tylko o to czy się może przyczepić czy nie.
            Są sytuacje, szczególnie w ruchu miejskim gdzie _zawsze_ znajdzie się coś, do
            czego można się przytrzepić.
            Pierwszy raz oblałem, przytrzepił się, bo miał o co. Ale po latach w
            identycznej sytuacji przez która oblałem na egzaminie, zachowałbym się
            dokładnie tak samo jak wtedy.
            Nie je jeden. Jak obserwuję to z 90% kierowców tak robi. Po prostu czasami "się
            nie da".

            Nie posuwam się do stwierdzenia "nie zdałem, bo nie dałem" ale stwierdzenie
            "trzeba jechać tak żeby nie miał się czego przytrzepić" raczej nie jest
            sensowne przy obecnym sposobie szkolenia i egzaminowania. (no zmienia się IMHO
            na lepsze).
            • Gość: Similas Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 20.01.06, 10:48
              O Nazon :) Hm... W przypadku gdy TRZEBA nagiac przepisy, ze wzgledu na nieprzewidziana sytuacje na drodze trzeba wyjasnic dokladnie dlaczego sie tak a nei inaczej zrobilo, powiedziec co na to kodeks i z glowy... Jesli egzaminator nie pojdzie na to, to trudno... ale czlowiek zrobil co mogl... Baj the uej... Sam jak zdawalem przy wyjezdzie z Koszykarskiej zatrzymalem sie przed znakiem stop'u mimo, ze nic nie bylo widac... egzaminator na mnie z twarza, wiec stwierdzilem, ze postepuje zgodnie z kodeksem, ktory nakazywal bezwzgledne zatrzymanie sie w takowej sytuacji... Potem podjechalem kawalek i zatrzymalem sie znowu zeby spojrzec co tam za plotem slychac :) A ze egzaminator czasem jest wredny to sie zgodze - wydarl sie na mnie ze nie skrecam w prawo na swiatlach na skrzyzowaniu... a ja do niego... Panie... ale strzalki nie ma... nie wolno mi... i nie zamknal... :P
          • Gość: Radical Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: 62.121.129.* 01.02.06, 10:03
            7 lat temu zdałem za 2 razem na prawo jazdy. Jeździłem wcześniej sporo bez
            prawka i nie ukrywam, że jeździć umiałem. Za pierwszym razem kierowca
            wyjeżdzający przede mną z podporządkowanej wymusił pierwszeństwo jak zobaczył
            moją L-kę, a egzaminator jakby tylko na to czekał, dał po hamulcach i oblał mnie
            za "spowodowanie niebezpiecznej sytuacji na drodze". Na nic były tłumaczenia, że
            odstęp był wystarczający, żeby facet się przede mną rozpędził i nie musiałem
            ostro hamować. Zdecydowanie korupcjogenna sytuacja. Nie dałem. Oblałem. Zdałem
            następnym razem, nie zdarzyło się nic, co by dało egzaminatorowi podstawę do
            oblania mnie.
            A z innej beczki: ciekawe kiedy w autach pojawią się obiecane kamery?
      • Gość: mmm brawo Golabek, brawo Similas!!! IP: *.chello.pl 19.01.06, 18:36
        Ja również zdawałam na prawko wiele lat temu. Zdałam za trzecim razem u jakiegoś
        starszego pana (pewnie emeryta). Do głowy mi nie przyszło, żeby dać łapówkę!
        Oblałam za pierwszym, bo skosiłam słupki na łuku, a za drugim, bo wjechałam pod
        prąd! Moja wina... Brałam dodatkowe lekcje, żeby jeździć bezpiecznie i nikogo
        nie pozabijać! Kupowanie egzaminu, to zamach na własne i cudze życie! Nie
        spotkałam się w swoim środowisku, żeby ktoś zapłacił EGZAMINATOROWI za egzamin,
        ale znam przypadek, że instruktor zapewniał, że zna, że ma znajomości - ktoś
        uwierzył i zapłacił i... nie zdał, a potem się okazało, że ów instruktor został
        aresztowany za wyłudzenia!!!! Osobiście nie wierzę, że krakowscy egzaminatorzy
        są skorumpowani, a dyrektora, który bezpodstawnie oskarża swoich pracowników,
        powinni wywalić z firmy i osadzić w psychiatryku! A pan, panie redaktorze,
        powinien wiedzieć, że egzaminator, to nie to samo co instruktor, bo popełnił pan
        w felietonie błąd, całkiem spory!
    • Gość: Instruktor Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.autocom.pl 19.01.06, 17:34
      Czy dyrektor Then z MORDu Krakow zwariowal -chce wynagradzac egzaminatorow ,,za
      liczbe przeegzaminowanych osob" .Przeciez beda oblewac bez powodow aby
      zrobic ,,przerob".Panie Marszalku Sepiol-Panu podlega ten dyrektor-co Pan o tym
      sadzi?
    • Gość: Lola Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.chello.pl 19.01.06, 17:50
      Ja nie dałam tylko próbowałam dać a i tak sądzie wylądowałam. Kto nie wierzy to
      niech sam spróbuje.
    • Gość: ESKA Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.autocom.pl 19.01.06, 18:53
      Panie dyrektorze Then -czy prawdą jest ze Pana zastępczyni p.Łukaszewicz ,która
      jest również egzaminatorem może egzaminować kandydatów których szkolił jej
      mąż.Czy to nie śmierdzi korupcją?
      • Gość: mmm Brawo ESKA!!! IP: *.chello.pl 19.01.06, 19:03
        A nie mówiłam!!! Ryba psuje się od głowy, panie dyrektorze i panie redaktorze!
    • Gość: 03730 Kto jest głupkiem a kto fachowcem! IP: *.chello.pl 19.01.06, 23:38
      W odróżnieniu od dyrektora MORD i głupawego dziennikarzyny obsmarowany
      egzaminator jest FACHOWCEM !!!~Ciekawe dlaczego partyjny dyrektor z nadania nie
      potrafi zarządzać firmą i jeszcze pozwala rządzić na terenie swojej firmy
      redaktorkom z Gazety ?
      • Gość: jol Kolejny esbecki egzaminator-frustrat :-) IP: *.com / *.acn.waw.pl 21.01.06, 12:33
        Wyschło źródełko łapóweczek? :-)))
    • Gość: Wesley Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.hsk.com.pl 23.01.06, 09:28
      Z tego co słyszę, w wielu ośrodkach trwa korupcyjna symbioza. Egzaminatorzy
      oblewają egzaminowanych. Oblani kursanci muszą wykupić wiele
      dodatkowych jazd za duże pieniądze, którymi ośrodki dzielą się z egzaminatorami.
      I po co te kamery antykorupcyjne????
    • Gość: Tomasz Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.autocom.pl 30.01.06, 19:09
      Zawsze jest winny egzaminator, kursant nigdy, bo i skąd. Moja córka też zdawała
      przed świętami, bez łapówek, zdała za pierwszym razem bez najmniejszego
      problemu. Panie i Panowie szukajcie błędów u siebie, więcej obiektywizmu.
    • Gość: mis Re: Wyczyścić Koszykarską! Felieton Michała Olsze IP: *.76.classcom.pl 07.02.06, 10:49
      Trzy podejścia i 40 godzin jazdy!!! Albo jesteś strasznie tępy, albo miałeś
      beznadziejnych instruktorów.
      A gdyby na mnie się kto darł w trakcie robienia prawa jazdy, albo na egzaminie
      to od razu napisałabym skargę. Trochę szacunku dla klienta, za jego własne
      pieniądze, chyba się trochę należy!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka