Dodaj do ulubionych

Poszukuję butów...

07.11.02, 07:20
nie, nie zginęły mi ani nikt mi ich nie ukradł ani podstępnie nie zamienił na
zużyty bilet MPK. Nie odeszły też same porzucając niewdzięcznego
właściciela :))))))

Prozaicznie chcę nabyć drogą kupna, coś na zimę, ze skóry a nie "skóry", co
nie rozleci mi się przy pierwszych deszczach. Chodzę więc po sklepach, ale
chyba nie po tych, gdzie powinieniem...
A zima tuż, tuż...
Kupiliście gdzieś coś fajnego?
Dajcie znać...


PS/ problem kart prepaid rozwiązany. Dogadałem się z handlowcami detalicznymi
i... piwko wypijam sam, bo sam na to wpadłem :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Diabeł2 Re: Poszukuję butów... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 08:21
      Na Grzegórzeckiej/tuż obok banku/jest znakomity SZEWC,który robi buty jak
      marzenie.Ceny niewiele większe niż w sklepach,a jakość wyśmienita.
      Gorąco polecam!.
    • bluetab70 Re: Poszukuję butów... 07.11.02, 09:03
      Bata w karej furze albo Kazar w Geancie (jeśli jeszcze tam jest)
      :)
      • adam.67 Re: Poszukuję butów... 07.11.02, 09:09
        bluetab70 napisała:

        > Bata w karej furze albo Kazar w Geancie (jeśli jeszcze tam jest)
        > :)
        ooooo, tam to istotnie nie byłem :o

        chociaż nie mam dobrych doświadczeń ze sklepami w centrach handlowych
        (chodzi o tzw. PQR czyli Price/Quality Ratio)

        Ale może czas zdobyć dobre doświadczenia???

        Pozdrowionka,
        • bluetab70 Re: Poszukuję butów... 07.11.02, 09:14
          adam.67 napisał:

          > chociaż nie mam dobrych doświadczeń ze sklepami w centrach handlowych
          > (chodzi o tzw. PQR czyli Price/Quality Ratio)
          >
          > Ale może czas zdobyć dobre doświadczenia???
          >
          > Pozdrowionka,
          >
          Gonzo, to są MARKOWE sklepy, Bata robi buty (dobre!) od stu lat ;)
          a że akurat rezudują w centach handlowych... business is business, sam to wiesz
          chyba ;)
          pzdr
          • adam.67 Re: Poszukuję butów... 07.11.02, 09:32

            > Gonzo, to są MARKOWE sklepy, Bata robi buty (dobre!) od stu lat ;)
            > a że akurat rezudują w centach handlowych... business is business, sam to
            wiesz
            Yeah, Gonzo wiedzieć to wszystko, znać te marki, Gonzo być ze wsi ale coś
            niecoś wiedzieć :)

            Miałem kiedyś takie markowe buty (właśnie od Pana B., co ciekawe) i chyba moje
            nogi są niemarkowe, bo buciki poszły się paść na Baryczy po jednym (sic!!!)
            sezonie. No i byłem te skromne 300 jednostek waluty w plecy, bo PT. producent i
            sprzedawca zachowali się po czereśniacku. List z przeprosinami jaki dostałem,
            to chciałem powiesić w wychodku (wzorem opisywanego przez dobrego wojaka
            Szwejka człowieka, który medal za odwagę właśnie tam sobie powiesił :)))
            Teraz szukam dobrych, a niekoniecznie markowych, taki jestem przewrotny ;)
            • bluetab70 Re: Poszukuję butów... 07.11.02, 09:45
              to musiałeś mieć cholernego pecha do tych butów od pana B. My jego buty
              przerabiamy w trójkę od paru lat, i nigdy nic takiego się nie zdarzyło!
              a wiesz, co robią z butami dzieci?? albo dorosły facet na błotnistej budowie?
              pzdr
              • adam.67 Re: Poszukuję butów... 07.11.02, 09:57
                podobny tekścik napisali mi w liście :)
                Istotnie miałem pecha, bo chodziłem normalnie, może trochę za dużo, nie po
                skałach, (chociaż parę razy góry się zdarzyły), nie po budowie, nie po bagnie i
                bezdrożach. Ekspert z tej dziedziny powiedział mi, że wystąpiła wadliwość
                szwów, które nie mogły wytrzymać normalnej eksploatacji. Cóż z tego, gdy
                producent zakwestionował to uszkodzenie, jako że "nie mogło się
                zdarzyć", "nasza kontrola jakości ble ble ble"
                Ale q mać, jednak się zdarzyło i doprowadziło mnie do szału nie to, że miałem
                pecha, ale że TAKIEMU producentowi nie wystarczyło odwagi na przyznanie się do
                drobnego w końcu błędu, a w zamian za to delikatnie zasugerowano, że to niby
                sam sobie te butki zrąbałem i teraz zamierzam wyłudzić nowe za friko. Co
                ciekawe, tej wady NIE BYŁO widać w sklepie (bo przecież wtedy nie kupiłbym tych
                butków, nie?) no i dlatego się wkurzyłem.

                Ot i MARKOWY producent. Ale wbrew pozorom nie obrażam się jak dziecko. Po
                prostu nie wiedziałem wtedy jak się postępuje z takimi firmami. Teraz już wiem.
                Pozdr.
                • gph jeżeli nie bata to co? 07.11.02, 10:11
                  skoro zawiódł Bata, zostaje Ci Ecco.. albo sklep z ręcznie szytymi butami na
                  grodzkiej. zawsze też możesz kupić buty gumowe, które wytrzymują niemal
                  wszystko, a niektóre dodatkowo mają atrakcyjne filcowe wyłogi.. ale jakby Cię
                  prezes zobaczył to...
                  miłego,
                  • kathy38 a buty no name? 07.11.02, 10:28
                    albo polskie np. Wojas? Czy to oznaka snobizmu, że musimy mieć wszystko markowe
                    i najlepiej zagraniczne. Pytania o płaszcz tam, tu o buty. I w odpowiedzi
                    padają nazwy marek, ceny, firmowe sklepy. Czy chcemy przez to pokazać, że nas
                    na to stać? Czy jak ja zaproponuję wizytę w zwykłym sklepie to będzie to
                    odpowiedź niepoważna?
                    • adam.67 Re: a buty no name? 07.11.02, 10:49
                      No właśnie Kasiu, o to mi chodzi :)
                      Nie uznaję snobizmów.
                      Napisałem, że nie musi być markowe, byle było dobre, tzn. spełniało swoje
                      funkcje, żebym był zadowolony z zakupu.
                      Czy mnie stać czy nie to inna kwestia. Nie mam zamiaru dawać 2 lub 3 razy tyle
                      za te same funkcje. Jest masa wyrobów, które są dobre, i relatywnie tańsze,
                      szpanowanie napisami na butach, ubrankach itp. pozostawiam tym, którzy to lubią.

                      > Czy jak ja zaproponuję wizytę w zwykłym sklepie to będzie to
                      > odpowiedź niepoważna?

                      W 100% poważna. Zaproponuj proszę, bo może jest gdzieś miejsce, gdzie jeszcze
                      nie byłem na zakupach?
                      Dziękuję Ci za ten głos.
                    • gph Re: a buty no name? 07.11.02, 11:17
                      kathy38 napisała:

                      > albo polskie np. Wojas? Czy to oznaka snobizmu, że musimy mieć wszystko
                      markowe
                      >
                      > i najlepiej zagraniczne. Pytania o płaszcz tam, tu o buty. I w odpowiedzi
                      > padają nazwy marek, ceny, firmowe sklepy. Czy chcemy przez to pokazać, że nas
                      > na to stać? Czy jak ja zaproponuję wizytę w zwykłym sklepie to będzie to
                      > odpowiedź niepoważna?

                      no nie przesadzaj, jak kupuję markowe buty to w zasadzie niezbyt obchodzi mnie
                      jakie są - za to bardzo boli ile kosztują... mogę byc jednak pewien (no,
                      bardziej pewnien, niż w przeciętnym sklepie) że po 10 godzinach chodzenia szlag
                      nie trafi moich stóp, bo np. producent postanowił oszczędzić na jakimś-tam
                      materiale i włożył do środka coś, co odparza stopy, czy w ten deseń...
                      a stopy mam tylko jedne, to o nie dbam. i tak mnie bolą, więc niedługo zacznę
                      nosić obuwie ortopedyczne, jak łódzkie włókniarki onegdaj..
                  • adam.67 Re: jeżeli nie bata to co? 07.11.02, 10:53
                    > skoro zawiódł Bata, zostaje Ci Ecco.. albo sklep z ręcznie szytymi butami na
                    > grodzkiej. zawsze też możesz kupić buty gumowe, które wytrzymują niemal
                    > wszystko, a niektóre dodatkowo mają atrakcyjne filcowe wyłogi.. ale jakby Cię
                    > prezes zobaczył to...
                    Oj, gph-u miły, chyba mnie przeceniasz :)))
                    Nie to piętro, żebym prezesa widział, a on mnie i moje buty... za wysokie
                    progi!!!
                    W gumowych chętnie, zwłaszcza do klienta, doskonały pomysł na nowoczesne
                    techniki marketingowe, uuuuch, ale zrobiłbym wrażenie na kliencie wchodząc w
                    gustownych gumiaczkach. Skuteczność zwalająca z nóg. Tego nie robią nawet
                    komandosi z Citibanku :) wreszcie miałbym przewagę !!!

                    > miłego,
                    takiego samego a nawet bardziej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka