Dodaj do ulubionych

ile trwa oprawa ksiazki ze zbiorow BJ? :-)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 21:16
Dzisiaj bylem w BJ. Znalazlem ksiazke, ktorej nie bylo na polce w
ksiegozbiorze podrecznym. Zapytalem gdzie moge ja znalezc. Pracownik BJ
odpowiedzial: Mam zla wiadomosc: jest w oprawie, czyli do "swiety nigdy".
Cudowne, prawda? Nie po raz pierwszy okazuje sie, ze jedna ksiazke oprawia
sie kilka miesiecy. Czy z tym nie da sie nic zrobic? W BJ uznaje sie to za
norme!
Obserwuj wątek
    • peteen może i bardzo długo... 26.01.06, 21:21
      bo pan oprawiasz jeden, dwa woluminy naraz, a jagiellonka oddaje do oprawy
      kilkaset (kilka tysięcy?) tomów jako jedno zlecenie...
      • Gość: student za długo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 21:31
        To oczywiste, ale rozwiazac ten problem nie wydaje sie trudno. Ksiazka moze byc
        przez te kilka miesiecy potrzebna wielu osobom.
        • Gość: goesha Re: za długo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 21:40
          heheh ja kiedys trafilam na ksiazke, ktora "byla w oprawie" jakies 2 lata:)na
          szczescie ktos mi polecil udac sie do kierownika ksiegozboru i zdobylam ja do
          czytelni...a swoja droga jest to ciut absurdalne poniewaz te ksiazki tak serio
          nie sa oprawiane tylko wprowadzane do ksiegozbioru, pieczatkowane i nalepkowane
          i tyle:) i to jest ta slynna "oprawa":):)
          • Gość: student niekoniecznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 21:43
            Chyba mylisz opracowywanie z oprawianiem ksiazke, ktorym sie np. okladka
            zuzyla :-)
            • Gość: goesha Re: niekoniecznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 21:44
              to tez sie wtedy nazywa "oprawa" zdaje sie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka