Dodaj do ulubionych

O NIE! PANOWIE Z "WYBORCZEJ"

IP: *.zax.pl / *.zax.pl 03.02.06, 12:33
Nie będziemy kończyć naszej polemiki tylko dlatego, że wam się tak podoba.
Mogliśmy ją odłożyć ze zrozumiałych względów - na czas żałoby narodowej po
katowickiej tragedii. Nie możemy zakończyć, dopóki nie przeprosicie za
insynuacje i pomówienia, których dopuściliście się wobec "Dziennika
Polskiego" i jego wydawcy - Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia SA w
tekstach: "Bezwstydni lustratorzy z Dziennika Polskiego", "Dziennik Polski
lustruje dziennikarzy", "Autolustracja w Dzienniku Polskim". Nawet w
sobotniej rejteradzie z pola walki pt. "Nie warto polemizować" pomawiacie
nadal, pisząc o nas jako "współodpowiedzialnych za propagandę stanu
wojennego".

Wiem, że brak argumentów, ale "insynuacji, kalumnii, inwektyw i pomówień"
zawsze ci u was był dostatek. Rzucanych na lewo i na prawo od lat pod adresem
wielu uczciwych, ale niewygodnych wam ludzi z wielu środowisk. Nie jesteśmy
pierwsi - i pewnie nie ostatni.

O nie! panowie z "Wyborczej" - nie zamierzam niczego kończyć na rozkaz
wydawany z waszych łamów...

Chcecie "merytorycznego, cywilizowanego sporu"? Proszę bardzo! Jestem gotów,
bo taki spór - wbrew temu, co napisaliście - leży właśnie w
naturze "Dziennika", od kiedy ci "bezwstydni lustratorzy" mają rzeczywisty
wpływ na jego oblicze. Tak więc oczekuję od was odpowiedzi na moje argumenty
przytoczone w miniony piątek - a obalające waszą tezę, iż oto za lustrowanie
dziennikarzy biorą się ci, którzy nie mają żadnego moralnego prawa, aby tak
czynić...

Ja uważam, i starałem się to udowodnić, że nie tylko mam takie prawo, ale
wręcz obowiązek wobec własnego tytułu i zatrudnionych w nim uczciwych ludzi.
Starałem się to wykazać faktami do sprawdzenia - nie ograniczając się
do "insynuacji i kalumnii" - bo to dla was byłoby najbardziej wygodne...

Wy natomiast powtarzacie wciąż tylko mantrę o "dziennikarzach aktywnych w
latach 80.", pomijając zupełnie milczeniem to, co napisałem - na czym owa
aktywność ludzi z "Dziennika" także polegała w owej mrocznej epoce. Nie wam,
panowie z "Wyborczej", osądzać, kto miał a kto nie prawo spojrzeć w lustro
wówczas, gdy cała reżimowa prasa kłamała głównie Jerzym Urbanem (wszak
bliskie kontakty towarzyskie czołowych przedstawicieli "Wyborczej" z tymże
osobnikiem nie są pomówieniem, lecz publicznie uczynionym wyznaniem waszego
redaktora naczelnego). Wy, panowie z "Wyborczej", ośmielacie się osądzać mnie
i moich kolegów z dziennikowej "Solidarności", którzy w najtrudniejszych
chwilach nie mieli wątpliwości, po której stronie powinien się znaleźć
człowiek, chcący być po prostu przyzwoitym.

Wy, którzy mieliście, a może i macie nadal w swych szeregach
TW "Ketmana", "Returna" (czy jak się on tam jeszcze w SB-ckiej nomenklaturze
nazywał), którego meldunki siały spustoszenie w szeregach krakowskiej
opozycji.

Trudno to dzisiaj uznać, nawet wam, za pomówienie - to stwierdzony i bardzo
dobrze udokumentowany fakt. Między innymi w najnowszych publikacjach
historyków IPN Ewy Goleń-Zając, Henryka Głębockiego, Piotra Gontarczyka (w
zbiorze "Aparat represji w Polsce Ludowej 1944-89"). My nie mieliśmy kontaktu
z Maleszką vel "Ketmanem" - dlatego może nie trafiliśmy tam, gdzie wielu
przyzwoitych ludzi. Czy mamy się z tego powodu wstydzić? A gdzie pracował, a
może i jeszcze pracuje Maleszka - w "Dzienniku Polskim" czy w "Gazecie
Wyborczej"? Pomówienie to, czy fakt?

Poddajmy się, panowie z "Wyborczej", osądowi Czytelników, zanim wzajemnie
podejmiemy przeciwko sobie "kroki prawne".

Są tylko dwie możliwości.

Pierwsza - że to ja kłamię. Nasze zaangażowanie po stronie solidarnościowego
podziemia, czego parę przykładów dałem w miniony piątek - to konfabulacja.
Takoż dziełem przypadku zapewne jest, że po czasach podziemnych
koło "Solidarności" przy "Dzienniku Polskim" reaktywuje się oficjalnie od
razu jako pierwsze spośród krakowskich redakcji. Również przypadkiem właśnie
w "Dzienniku" przed wyborami 1989 roku ukazuje się stała kolumna
Małopolskiego Komitetu Obywatelskiego "Solidarność". Przypadkowo przed
wyborami samorządowymi 1990 roku stałą kolumnę ma tu Krakowski Komitet
Obywatelski "Solidarność" - i jakimś przypadkiem redagują ją dwaj aktualni
członkowie Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia SA (dziś według waszej
terminologii "bezwstydni lustratorzy, niemający moralnego prawa" itd...). Jak
sądzicie - Służby Bezpieczeństwa i jej informatorów z naszej redakcji
zupełnie to nie interesowało? Także i to, że zanim jeszcze SB - przynajmniej
formalnie - wyzionęła ducha, właśnie w "Dzienniku Polskim" nastąpił "zamach
stanu" i dawnego redaktora naczelnego, nominowanego jeszcze przez komitet
PZPR, zastąpił wkrótce wybrany przez zespół na tę funkcję przewodniczący
redakcyjnej "Solidarnośći"?...

Jest jednak i możliwość druga. Taka mianowicie, że to właśnie wy, panowie
z "Wyborczej"... mijacie się z prawdą. Tak jak często macie zwyczaj to
czynić - bez pobieżnego bodaj sprawdzenia - przyjęliście z góry tezę (każdy,
kto przed 1989 rokiem pracował w dziennikarskim zawodzie, musiał być świnią,
czyli "wychwalać stan wojenny, partię i jej zbrojne ramię"), a potem do tej
tezy zaczęliście szukać uzasadniających ją rzekomo "faktów". A jak faktów nie
było - to półprawd. A jak i ćwierćprawd zabrakło, to... postanowiliście
zakończyć polemikę.

Hola, panowie z "Wyborczej". Zanim zakończycie, to najpierw przeprosicie.
Przede wszystkim Czytelników "Dziennika Polskiego" i jego zespół. Potem
Zarząd Wydawnictwa Jagiellonia SA. Przeprosicie też z imienia i nazwiska
mojego kolegę z zarządu pomówionego przez was o przynależność do PZPR. A na
końcu przeprosicie mnie - Czesława T. Niemczyńskiego (b. członka
Międzyredakcyjnej Komisji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność", b.
przewodniczącego tegoż związku w "Dzienniku Polskim", b. redaktora
naczelnego "Dziennika" w latach 1990-2000, a dziś jego wydawcę i wiceprezesa
Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia SA). Tego, który uważa, że ma moralne prawo
wystąpić do własnych dziennikarzy z apelem o autolustrację, bo wbrew temu, co
napisaliście, panowie z "Wyborczej" - choć jestem pewien, że szukaliście
głęboko - nie znajdziecie jego tekstu, w którym "wychwala stan wojenny,
partię i jej zbrojne ramię". Jak poszukacie, to znajdziecie za to cykl
tekstów o Powstaniu Styczniowym, a obok coś do poczytania o wiecznie żywych
metodach działania carskiej "ochrany". Dla osób niezajmujących się historią
wyjaśniam - to była taka "bezpieka" cara-batiuszki, niestety dość skuteczna,
której bliskie były metody prowokacji i pomówień...

I jeszcze jedno - jeżeli jest tak, że to wy kłamiecie, nie ja - to będziecie
to kłamstwo odwoływać nie tylko w dodatku krakowskim waszej gazety. Tutaj,
gdzie rozchodzi się "Dziennik Polski", o werdykt Czytelników jestem dziwnie
spokojny. Natomiast wy pomówiliście mnie przed Czytelnikami w całej Polsce.
Także tam, dokąd "Dziennik Polski" - przynajmniej na razie - jeszcze nie
dociera ze słowami prawdy. Przeprosicie więc wszędzie tam, gdzie
skłamaliście.

CZESŁAW T. NIEMCZYŃSKI

PS A żeby nie było tak - nie po chrześcijańsku - że tylko wy mnie
przepraszacie, a ja zupełnie bez winy... Owszem, za określenie "misiaczki z
gazetki", którym poczuliście się urażeni - po katolicku niniejszym
przepraszam. Poniosło mnie.

Czuchnowskim
i Mancewiczom

"Gazeta Wyborcza" ogłosiła, że kończy dyskusję z "Dziennikiem Polskim" z
uwagi na jej poziom. Nareszcie choć trochę samokrytyki. Dowiedzieliśmy się
też, że Wojciech Czuchnowski poda nas do sądu. Pozew może być lepszy od
wypracowań Czuchnowskiego, bo prawnicy bywają inteligentni.

Ja Czuchnowskiego do sądu nie skieruję, choć powodów byłoby pod dostatkiem.
Przepraszając mnie, znowu pomieszał przeprosiny z kłamstwem. Nie wyślę do
sądu ani Czuchnowskiego, ani Mancewicza. Mnie nie każdy może obrazić.
Obserwuj wątek
    • mrug Skoro tak nienawidzicie wyborczej... 03.02.06, 12:40
      ...to po jakiego grzyba siedzicie na jej forum??
      • Gość: koala Re: Skoro tak nienawidzicie wyborczej... IP: 87.207.217.* 03.02.06, 12:42
        po jakiego grzyba zabierasz głos niepytany?
        • Gość: krakauer Re: Skoro tak nienawidzicie wyborczej... IP: *.r.pppool.de 03.02.06, 12:44
          Gość portalu: koala napisał(a):

          > po jakiego grzyba zabierasz głos niepytany?

          on musi za to mu placa.....
          • Gość: koala Re: Skoro tak nienawidzicie wyborczej... IP: 87.207.217.* 03.02.06, 12:47
            to są to pieniądze wyrzucone w błoto
        • mrug Re: Skoro tak nienawidzicie wyborczej... 03.02.06, 12:48
          Gość portalu: koala napisał(a):

          > po jakiego grzyba zabierasz głos niepytany?

          A Ty?
        • Gość: helenka17 On zabiera głos niepytany IP: *.pnet.com.pl 03.02.06, 14:22
          ...bo to jest forum Gazety Wyborczej - miejsce wolnej wymiany mysli, a nie
          obora pijanych parobków, w której tylko najsilniejszy ma rację. To nie
          posiedzenie egzekutywy PZPR w RSW Prasa Książka Ruch, które kształtowało twoje
          poglądy na zabieranie głosu.
          Wyobraź sobie, że ja też zabieram głos niepytana.
          I wcale się tego nie wstydzę...

          -----------------
          - Wania? Co byś zrobił, jakbyś został carem?
          - Aa, usiadłbym sobie na gościńcu i każdego przechodzącego walił w pysk!
      • Gość: Jazzinator Grzyb nie powinien zadawac takiego pytania. IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 03.02.06, 18:08
        Po takiego kolego że trzeba znać wypowiedzi oszczerców aby się do nich
        odnieść,teraz jasne czy dalej ciemno pod filckiem?
    • trudny2002 Jaka tam polemika...Panie dziennikarzu bez skazy 03.02.06, 12:48
      ja tam jestem jedynie zwolennikiem Wyborczej, ale nie powiem abym nigdy w
      rękach nie miał Dziennika. Lata temu, ale pamięć sięga, zdarzało się spotykać
      relacje czy komentarze do osób i zdarzeń i było to Pańskie pióro...no cóż, dość
      powiedzieć, ze nie jestem jedynym który odstąpił od tego tytułu i sięgnąłem a i
      do dziś sięgam do tak brutalnie traktowanej przez Pana rynkowej rywalki, a
      głownie jej dziennikarzy.
      Boli niekeidy to co dawno sięzdarzało. Boli ranionych, ale i raniacego bardzo
      boli pamięc czytelnicza...a i z obowiązku rzetelnego dziennikarska.
      polemiki więc ze mną nie ma i być nie może, ale skoro Pan wystawiasz się na
      Forum ( i cel jakiż temu niby przyświeca poza naturalnie odpraniem plam) to
      przyjmij Pan z uprzejmością słowo od czytelnika. Wyżej cenię Wyborczą i Jej
      dziennikarzy niż Pańskie słowa pisane a i łamy na jakich Pan publikujesz. A to
      mi chyba wolno...i to bez polemiki.
      Zaś co do kłamstwa i prawdy...no to słowa umiarkowane ale pojęcia znaczne i
      jest jeszcze odpowiedzialnosć.
      trudny
      • Gość: krakauer Re: Jaka tam polemika...Panie dziennikarzu bez sk IP: *.r.pppool.de 03.02.06, 12:52
        trudny2002 napisał:

        > ja tam jestem jedynie zwolennikiem Wyborczej, ale nie powiem abym nigdy w
        > rękach nie miał Dziennika. Lata temu, ale pamięć sięga, zdarzało się spotykać
        > relacje czy komentarze do osób i zdarzeń i było to Pańskie pióro...no cóż,
        dość....

        No a teraz mozesz pan juz wstac panie trudny bo sie panu spodnie na kolanach
        powyciagaja....i bierz pan lekko zamachy glowa zeby za silni o nie uderzyc
        czolem w podloge...
        Rady te sa pisane bez zlosliwosci jeno z dobrego serca...
        • trudny2002 Re: Jaka tam polemika...Panie dziennikarzu bez sk 03.02.06, 13:13
          Gość portalu: krakauer napisał(a):

          >
          >
          > No a teraz mozesz pan juz wstac panie trudny bo sie panu spodnie na kolanach
          > powyciagaja....i bierz pan lekko zamachy glowa zeby za silni o nie uderzyc
          > czolem w podloge...

          Gdybym ci ja pióro miał tak leciutkie jak interlokutor a przedewszystkim
          bohater głowny, zapewne lotnie powstrzymywałbym bym krakauera zapewne słowy : O
          nie krakauerze, nie będziesz mi...itd.
          Ale kudy mi tam i do zaleceniodawcy a i bohatera...a i twardość czoła z
          pewnoscią nie ta.

          > Rady te sa pisane bez zlosliwosci jeno z dobrego serca...
          Nie jest ani nie było koniecznoscią byś pisał mi ze z serca. Wszak dostrzegalne
          to w tej lekkości jaką chyba przesiakasz pośród być moze i tymi w spodenkach
          skorzanych a krótkich...i to zapewne z praktycznej przezornosci aby się na
          kolanach nadmiernie nie zużywały.
          Ale moze ja i trudny jednak z rad skwapliwie skorzystam, a i w pamieci zachowam
          iz trafi się miedzy niektórymi i bylejaki...ale to zwyczajne bywa...bo i u mnie
          takoż.
          trudny
          • Gość: krakauer Re: Jaka tam polemika...Panie dziennikarzu bez sk IP: *.r.pppool.de 03.02.06, 14:10
            spiesze panu doniesc ze krotkie skorzane spodenki to domena Bawari czyli
            wolnego Landu,a nie calych Niemiec...
            Odnosnie dobrego serca,to mysle ze jest to pozytywna cecha kazdego kto je
            posiada...
          • Gość: aga Re: Jaka tam polemika...Panie dziennikarzu bez sk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 18:05
            Co za bełkot
      • Gość: tutu Co za nudziarz... Gomułka to przy nim mistrz pióra IP: *.crowley.pl 03.02.06, 21:27
        trudny2002 napisał:

        > ja tam jestem jedynie zwolennikiem Wyborczej, ale nie powiem abym nigdy w
        > rękach nie miał Dziennika. Lata temu, ale pamięć sięga, zdarzało się spotykać
        > relacje czy komentarze do osób i zdarzeń i było to Pańskie pióro...no cóż,
        dość
        >
        > powiedzieć, ze nie jestem jedynym który odstąpił od tego tytułu i sięgnąłem a
        i
        >
        > do dziś sięgam do tak brutalnie traktowanej przez Pana rynkowej rywalki, a
        > głownie jej dziennikarzy.
        > Boli niekeidy to co dawno sięzdarzało. Boli ranionych, ale i raniacego bardzo
        > boli pamięc czytelnicza...a i z obowiązku rzetelnego dziennikarska.
        > polemiki więc ze mną nie ma i być nie może, ale skoro Pan wystawiasz się na
        > Forum ( i cel jakiż temu niby przyświeca poza naturalnie odpraniem plam) to
        > przyjmij Pan z uprzejmością słowo od czytelnika. Wyżej cenię Wyborczą i Jej
        > dziennikarzy niż Pańskie słowa pisane a i łamy na jakich Pan publikujesz. A
        to
        > mi chyba wolno...i to bez polemiki.
        > Zaś co do kłamstwa i prawdy...no to słowa umiarkowane ale pojęcia znaczne i
        > jest jeszcze odpowiedzialnosć.
        > trudny

        Takiego grafomańskiego bełkotu dawno nie czytałem (właściwie od czasu, kiedy
        usiłowałem przeczytać teksty towarzysza "Wiesława")...
        Utknąłem w połowie.
        Przeczytał ktoś to do końca?
    • krzychut Re: O NIE! PANOWIE Z "WYBORCZEJ" 03.02.06, 12:49
      Panie i panowie z DP i GW!
      Uważam, że dalsze dyskusje na łamach gazet i forach są zbędne.
      Sprawy zaszły daleko, powinien rozstrzygać sąd.
      Najlepiej koleżeński, bo chyba jest taki w dziennikarskim stowarzyszeniu.
      • zielonki Re: O NIE! PANOWIE Z "WYBORCZEJ" 03.02.06, 13:18
        A co z Paniami?
        • krzychut Re: O NIE! PANOWIE Z "WYBORCZEJ" 03.02.06, 14:14
          O tak ! Panie z "Wyborczej"!
          Ale nie wszystkie, niestety...
    • Gość: ewa Trudny2002 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 11:27
      trudny2002 napisał:

      > ja tam jestem jedynie zwolennikiem Wyborczej, ale nie powiem abym nigdy w
      > rękach nie miał Dziennika. Lata temu, ale pamięć sięga, zdarzało się spotykać
      > relacje czy komentarze do osób i zdarzeń i było to Pańskie pióro...no cóż,
      dość
      >
      > powiedzieć, ze nie jestem jedynym który odstąpił od tego tytułu i sięgnąłem a
      i
      >
      > do dziś sięgam do tak brutalnie traktowanej przez Pana rynkowej rywalki, a
      > głownie jej dziennikarzy.
      > Boli niekeidy to co dawno sięzdarzało. Boli ranionych, ale i raniacego bardzo
      > boli pamięc czytelnicza...a i z obowiązku rzetelnego dziennikarska.
      > polemiki więc ze mną nie ma i być nie może, ale skoro Pan wystawiasz się na
      > Forum ( i cel jakiż temu niby przyświeca poza naturalnie odpraniem plam) to
      > przyjmij Pan z uprzejmością słowo od czytelnika. Wyżej cenię Wyborczą i Jej
      > dziennikarzy niż Pańskie słowa pisane a i łamy na jakich Pan publikujesz. A
      to
      > mi chyba wolno...i to bez polemiki.
      > Zaś co do kłamstwa i prawdy...no to słowa umiarkowane ale pojęcia znaczne i
      > jest jeszcze odpowiedzialnosć.
      > trudny

      Grafomaństwo trudne do przełknięcia. Za dużo się Mancewicza czytało.

      • twprezydent Re: Trudny2002 05.02.06, 12:24
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > Grafomaństwo trudne do przełknięcia. Za dużo się Mancewicza czytało.

        A może to sam Mistrz Mancewicz?
        Wiele słów, zero treści i sensu - wykapany Mancewicz! Cały Stasiu, cały on!
        • Gość: ewa Re: Trudny2002 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 12:58
          Pomyślałam to samo, ale wobec braku dowodów...:))) Mistrz Mancewicz:))))
    • krakszczur Re: O NIE! PANOWIE Z "WYBORCZEJ" 06.02.06, 14:46
      "Dziennik P." ma kilka idiotyzmów, np.

      -opłata za wersję elektr.
      -brak forum
      -słaby serwis bieżący

      ale ma znakomitych publicystów i zacny charakter

      "G.W." paradoksalnie stała się "Trybuną Ludu" współczesności,
      najbogatsza informacja, ale trzeba znać szyfr, (a nie wszyscy poczciwcy szyfrów
      szukają).


      Ponadto "G.W." padła ofiarą niewątpliwej inteligencji swojego arcyszefa.
      A. Michnik uznał, że jest ponad moralnością i standardami, że jest niedościgłym
      wzorem, do którego tylko można próbować równać.

      Z żalem obserwuję oderwanie się od rzeczywistości i upadek Michnika i "G.W."
      Kumplowanie się z szujami (Kiszczak, Urban), szkoda słów. Wspieranie egzotyki
      politycznej, ostatnio demokraci@ha-ha.pl.


      Walka o rynek ("Nowy Dzień") wskazuje, że Agora zdaje sobie sprawę z kryzysu.
      • gniewko_syn_ryba Re: O NIE! PANOWIE Z "WYBORCZEJ" 06.02.06, 17:10
        krakszczur napisał:

        > Walka o rynek ("Nowy Dzień") wskazuje, że Agora zdaje sobie sprawę z kryzysu.

        Z pewnością... Jest jednak jeszcze wciąż trochę nisz rynkowych, w których AGORA
        mogłaby zaistnieć - np. pornozine ("Wysokie obcasy i długi pejcz"), gayzine
        ("Wysokie obcasy i skórzana leninówka"), anarchozine ("K... mać pariadka"),
        punkzine ("Punk Rock Later") itp. itd. Sukces gwaratnowany !... ;)))
      • Gość: Towarzyskie Re: O NIE! PANOWIE Z "WYBORCZEJ" IP: *.gprspla.plusgsm.pl 07.02.06, 09:48
        krakszczur napisał:

        > "Dziennik P." ma kilka idiotyzmów, np.
        ...
        > ale ma znakomitych publicystów i zacny charakter

        Cie choroba: kogóż to? Bo drugiej podobnie niestrawnej gazety jak DP, z
        kretyńskim layoutem, licealnymi tytułami artykułów, niemrawymi fotografiami i -
        a jakże - ogłoszeniami towarzyskimi nie spotkałem się.

        > "G.W." paradoksalnie stała się "Trybuną Ludu" współczesności,
        > najbogatsza informacja, ale trzeba znać szyfr, (a nie wszyscy poczciwcy
        > szyfrów szukają).

        Ale jaki to szyfr, bo ja może za poczciwy jestem?

        > Ponadto "G.W." padła ofiarą niewątpliwej inteligencji swojego arcyszefa.
        > A. Michnik uznał, że jest ponad moralnością i standardami, że jest
        > niedościgłym wzorem, do którego tylko można próbować równać.

        Chodzi o te ogłoszenia towarzyskie w DP? Czy o co?

        > Z żalem obserwuję oderwanie się od rzeczywistości i upadek Michnika i "G.W."
        > Kumplowanie się z szujami (Kiszczak, Urban), szkoda słów. Wspieranie egzotyki
        > politycznej, ostatnio demokraci@ha-ha.pl.

        Upadek Michnika polega na tym, że musisz pisać na forum Gazeta.pl bo nic innego
        nie masz?

        > Walka o rynek ("Nowy Dzień") wskazuje, że Agora zdaje sobie sprawę z kryzysu.

        Daj nam wszystkim takie "kryzysy", hehehe ;-)

        A co powiedzieć o Dzienniku Polskim, który ku..e anonse musi drukować, żeby się
        utrzymać na powierzchni? Czy może już przestał?
        • krakszczur Re: O NIE! PANOWIE Z "WYBORCZEJ" 12.02.06, 14:44
          > Cie choroba: kogóż to? Bo drugiej podobnie niestrawnej gazety jak DP, z
          > kretyńskim layoutem, licealnymi tytułami artykułów, niemrawymi fotografiami i
          a jakże - ogłoszeniami towarzyskimi nie spotkałem się.


          -żadnych ogłoszeń nie czytam, więc nie wiem kto jakie drukuje
          -graficznie nie podoba mi się żaden dziennik w Polsce, acz bardziej istotne jest
          dla mnie słowo, niż wygląd gazety
          -w DP czytam Domalewskiego, Grzybowską, Jacewicza, Korwin-Mikkego, Rybińskiego,
          a także Bartusia,Knapa, Skowrona

          >Upadek Michnika polega na tym, że musisz pisać na forum Gazeta.pl bo nic innego
          nie masz?<

          -mam coś innego,
          upadek Michnika, to jego ludzie honoru


          -natomiast wygląda na to, że Pani czyta tylko anonse,
          to trochę oryginalne

          pozdrawiam ,
          przyjemnej lektury
          • krakszczur Re: O NIE! PANOWIE Z "WYBORCZEJ" 22.02.06, 08:16
            i po "nowym dniu"
    • Gość: norek panie niemczyński…. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 21:45
      pan tu oracyje płomienne wygłaszasz, a ja gorę, bo dalej nie wiem, czy w końcu
      pisywaliście, razem z domalewskim, do gadziego echa, czy nie pisywaliście?!
      • Gość: tutu [...] IP: *.crowley.pl 06.02.06, 23:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: norek Re: panie norek…. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 09:25
          to gdzie oni wtedy pracowali?
          • Gość: norek Re: panie norek…. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 14:04
            tak mniej więcej...
            • Gość: tutu panie cenzor…. IP: *.crowley.pl 08.02.06, 00:46
              Gość portalu: norek napisał:

              > tak mniej więcej...

              Mniej więcej to szkoda czasu na pisanie. Ostatnio cenzorzy tną już nawet takie
              posty jak mój, w którym nikogo nie obrażałem, nie używałem wulgaryzmów.
              Nieśmiało tylko domagałem się ze strony GW dowodów na oszczerstwa pod adresem
              Domalewskiego czy Niemczyńskiego - jakichkolwiek cytatów z tych haniebnych
              artykułów rzekomo przez nich pisanych. To wystarczyło żeby usunąć mój post...
              I to ma być miejsce do dyskusji?
              Dziwicie się, że po paru takich razach człowiek zaczyna już tylko bluzgać pod
              adresem GW - "ostoi wolności słowa".
              • Gość: norek nie dziwimy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 10:45
                a co z moim pytaniem?
              • peteen łżesz jak pies... 08.02.06, 15:53
                twój post wyleciał WYŁĄCZNIE z powodu chamskiego języka...
                • Gość: norek pies..., piesek?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 16:09
                  a jaka rasa?
                • Gość: tutu Re: łżesz jak pies... IP: *.crowley.pl 09.02.06, 10:22
                  Tytuł Twojego posta wskazuje na to, że jesteś człowiekiem bardzo dbającym o
                  kulturę języka i formy grzecznościowe.
                  Mój post nie był chamski, był niepoprawny politycznie (z punktu widzenia GW) i
                  pewnie dlatego wyleciał.

                  Uważam, że peteen dając taki tytuł posta zachował się jak bydlę. Komu można
                  zgłosić przykład łamania regulaminu przez admina?
                  • Gość: cus Re: łżesz jak pies... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:06
                    Gość portalu: tutu napisał(a):

                    > Uważam, że peteen dając taki tytuł posta zachował się jak bydlę. Komu można
                    > zgłosić przykład łamania regulaminu przez admina?

                    Pewnie nikomu. Niemniej oburzające jest takie zachowanie moderatora. Czytalem
                    tamten post i nie byl ani wulgarny ani chamski. Chyba, że chamstwem dla
                    niejakiego pettena jest kwestionowanie rzetelności dziennikarzy GW...
                    A nawet gdyby byl niegrzeczny to zwracanie się przez moderatora do kogoś "lżesz
                    jak pies" jest podsycaniem pyskówki i... chamstwem wlaśnie.
                    • Gość: norek ja też czytałem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:52
                      łżesz jak człowiek!
                      • Gość: cus Re: ja też czytałam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:31
                        Gość portalu: norek napisała:

                        > łżesz jak człowiek!

                        Może ty norka jesteś, nie norek?
                        Nie bez powodu mówi się "glupi jak norka".
                        Pewnie przeczytaleś i nie zrozumialeś...

                        Co twoim zdaniem bylo tam chamskiego (a może lepiej - bardziej chamskiego niż
                        teksty peteena)?
                        • Gość: norek pewnie że było… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:58
                          a ja nie jestem żadna norka, tylko norek, król kanałów, i na rynsztoku to się
                          znam lepiej niż domalewski na pryncypiach!
                  • gniewko_syn_ryba Re: łżesz jak pies... 09.02.06, 16:07
                    Gość portalu: tutu napisał(a):

                    > Tytuł Twojego posta wskazuje na to, że jesteś człowiekiem bardzo dbającym o
                    > kulturę języka i formy grzecznościowe.
                    > Mój post nie był chamski, był niepoprawny politycznie (z punktu widzenia GW) i
                    > pewnie dlatego wyleciał.
                    >
                    > Uważam, że peteen dając taki tytuł posta zachował się jak bydlę. Komu można
                    > zgłosić przykład łamania regulaminu przez admina?

                    Redaktor naczelny "Gazety w Krakowie", a jak nie pomoże, to Sąd Okręgowy w
                    Krakowie, Wydział I Cywilny... Ja bym na twoim miejscu skarżył o oszczerstwo -
                    jeżeli twierdzi, że łżesz, to niech ci to udowodni... ;) A swoją drogą, nieźle
                    zaczyna adminowanie... :(
                    • peteen Re: łżesz jak pies... 09.02.06, 16:24
                      stare, liczące kilkaste lat stwierdzenie, które podtrzymuję, jego post, wy
                      pseudo obrońcy, zawierał wyjątkowo chamski wulgaryzm...

                      a zgłaszać możecie na forum.abuse@gazeta.pl, lub bezpośrednio do jabbura

                      każda chamska odzywka ( a zważcie jak mi lata to co o mnie napisaliście) będzie
                      wycinana...

                      zapraszam do kulturalnej wymiany poglądów
                      • gniewko_syn_ryba Re: łżesz jak pies... 09.02.06, 16:31
                        peteen napisał:

                        > stare, liczące kilkaste lat stwierdzenie, które podtrzymuję

                        Pewne słowo na "k" jest jeszcze starsze... ;)))

                        , jego post, wy
                        > pseudo obrońcy, zawierał wyjątkowo chamski wulgaryzm...

                        Jaki ? Zacytuj proszę...
                        >
                        > a zgłaszać możecie na forum.abuse@gazeta.pl

                        To samo co "pisz na Berdyczów" - już przetestowałem (nie przy tej okazji)...

                        > każda chamska odzywka ( a zważcie jak mi lata to co o mnie napisaliście)
                        będzie wycinana...

                        Z wyjątkiem twoich ?... ;)))
                        >
                        > zapraszam do kulturalnej wymiany poglądów

                        Takiej jak "zważcie jak mi lata to co o mnie napisaliście" ???... ;)))

                        BTW, frustratowi też latało... ;)))
                      • Gość: tutu [...] IP: *.crowley.pl 09.02.06, 21:09
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • m635 [...] 09.02.06, 21:56
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • m635 Czy zgłupieliście do reszty? 09.02.06, 22:28
                        To jakaś paranoja!
                        Czemu wywalacie posty, które nie zawierają wulgaryzmów, nie łamią regulaminu?
                        Takiego prymitywnego wywalania wszystkich treści nie pasujących moderatorom
                        jeszcze tu nie widziałem. Jakby się ktoś szaleju najadł...
                    • Gość: autor raz ryby, żaby i raki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 16:26
                      raz ryby, żaby i raki
                      wpadły na pomysł taki
                      zróbmy sobie wycieczkę
                      niech każdy zabierze teczkę

                      ale cóż, gdy wróciły
                      zastały widok niemiły
                      bo czasu minęło sporo
                      i wyschło im bajoro

                      w efekcie płazy i gady
                      dają se jakoś rady
                      ale już takie ryby
                      to muszą bardziej na niby
                      kraby na aby, aby
                      a rak śpiewa jak ptak…
                  • helenka17 Komu zgłosić? Najlepiej mnie. 12.02.06, 13:27
                    Zgłaszaj - proszę.
                    H.
                • Gość: Mondo Cane Drogi Administratorze IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 13.02.06, 01:20
                  Nie wydaje Ci się, że bycie Administratorem wymaga taktu, dyplomacji, żelaznych
                  nerwów jako też i unikania emocjonalnych, by nie rzec - histerycznych -
                  wypowiedzi i sądów takich jak tytuł Twojego posta?

                  Stwierdzenie "Łżesz jak pies" może i jest prawdziwe (wypowiedź tutu była,
                  powiedzmy, dość ideologiczna), ale co z tego, skoro jest emocjonalna i niestety
                  świadczy o niedojrzałości i stronniczym podejściu Administracji.

                  Jako stary forumowicz pamiętam, że zdarzały Ci się kilka lat temu odzywki typu
                  "wal się na ryj" albo jakoś tak. Najwyraźniej z tego nie wyrosłeś, a szkoda.

                  Osobliwie uważam, że do kosza powinny trafiac wypowiedzi rasistowskie,
                  zawierajace epitety, wulgaryzmy i obraźliwe insynuacje pod adresem konkretnych
                  osób (choć niekoniecznie wobec polityków). Same wulgaryzmy zostały z tego co
                  widzę na Forum wyplenione przez automat, który wykreśla np. "r" ze słowa ku..
                  (bardzo sprytne :) ale na głupotę jak widzę jeszcze programu nie wymyślono.

                  Na problem: lustracja tak czy nie ośla ławka nie jest lekarstwem. A takie
                  głupkowate i emocjonalne zapędy osobliwie dają argument do ręki zideologizowanym
                  zwolennikom innych niż Wyborcza mediów krakowskich. Bez względu na fakt, że z
                  redakcją Wyborczej społeczny admin nie ma nic wspólnego.
                  • m635 Re: Drogi Administratorze 13.02.06, 10:22
                    Gość portalu: Mondo Cane napisał:

                    > Stwierdzenie "Łżesz jak pies" może i jest prawdziwe (wypowiedź tutu była,
                    > powiedzmy, dość ideologiczna)

                    Nawet gdyby taka była to czy to usprawiedliwia chamstwo moderatora?
                    Piszę "nawet gdyby", bo ideologiczna ona nie była w żadnym stopniu.
                    Zacytuję ją całą:
                    _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
                    > tak mniej więcej...

                    Mniej więcej to szkoda czasu na pisanie. Ostatnio cenzorzy tną już nawet takie
                    posty jak mój, w którym nikogo nie obrażałem, nie używałem wulgaryzmów.
                    Nieśmiało tylko domagałem się ze strony GW dowodów na oszczerstwa pod adresem
                    Domalewskiego czy Niemczyńskiego - jakichkolwiek cytatów z tych haniebnych
                    artykułów rzekomo przez nich pisanych. To wystarczyło żeby usunąć mój post...
                    I to ma być miejsce do dyskusji?
                    Dziwicie się, że po paru takich razach człowiek zaczyna już tylko bluzgać pod
                    adresem GW - "ostoi wolności słowa".
                    _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
                    Koniec cytatu.

                    Co w tym ideologicznego?
                    Co w tym usprawiedliwiającego chamskie odzywki moderatora (!) w stylu "łżesz
                    jak pies"?

                    > ale co z tego, skoro jest emocjonalna i niestety
                    > świadczy o niedojrzałości i stronniczym podejściu Administracji.

                    Niedojrzałość i stronniczość to mało powiedziane. Pierwszy raz zdarza mi się,
                    że moderator pisze do mnie chamskie listy pogróżkowe na priv. To co najmniej
                    dziwne...
                    Macie jakiś pomysł co z tym zrobić?
                    • peteen znowu kłamiesz... 13.02.06, 11:48
                      wylecial twój post z wyjątkowo chamskim wulgaryzmem i tylko za ten wulgaryzm,
                      nie dorabiaj sobie, o "kulturalny" forumowiczu, ideologii do własnych
                      nicenzuralnych postów...
                      a na twój mail wysłałem grzeczne ostrzeżenie, żebyś nie pisał wulgaryzmow, za
                      które byłes juz wielokrotnie wycinany, bo grozi to banem...
                      • m635 Co zrobić z tak zajadłym oszczercą??? 14.02.06, 00:08
                        Ile można dyskutować z kimś tak zajadłym i prostackim? To nie ma sensu...
                        Ale skoro GW chce mieć takiego człowieka jako swoją wizytówkę to ich problem...

                        P.S. Przypomniał mi się Tuwim:
                        "Próżnoś repliki się spodziewał
                        Nie dam ci prztyczka ani klapsa
                        ..."
                        • peteen no widzisz... 14.02.06, 11:16
                          nie mozesz zyć bez kłamstwa i chamstwa, dokładnie tak, jak przypuszczałem...


                          a teraz pisz donos do giewu, bo to w twoim stylu (pamietaj, że wszystko co
                          napisałeś jest dokumentowane, a cała korespondencja od dawna w warszawie)...
                          • janstrak peten - przestan sie rzucac jak ratler 14.02.06, 13:58
                            peteen napisał:

                            > nie mozesz zyć bez kłamstwa i chamstwa, dokładnie tak, jak przypuszczałem...
                            >
                            >
                            > a teraz pisz donos do giewu, bo to w twoim stylu (pamietaj, że wszystko co
                            > napisałeś jest dokumentowane, a cała korespondencja od dawna w warszawie)...

                            Poziom modow na tym forum siegnal dna.
                            Kolejny, ktory wdaje sie w ciagle pyskowki i miota obelgami. Nowoscia sa
                            grozby. A jesli jest prawda wysylanie na prywatny adres jakis pogrozek to
                            sprawa zasluguje na reakcje "gory".
                            To juz nawet nie jest smieszne. To zalosne.
                            • Gość: tutu Re: peten - przestan sie rzucac jak ratler IP: *.crowley.pl 14.02.06, 18:22
                              janstrak napisał:

                              > Poziom modow na tym forum siegnal dna.
                              > Kolejny, ktory wdaje sie w ciagle pyskowki i miota obelgami.

                              Dziwisz się? Jakbyś nie czytał wcześniej peteena :-)
                              Przecież z kłótliwego prostaka nie stał się nagle miłym i kulturalnym
                              człowiekiem :-)))

                              > Nowoscia sa
                              > grozby. A jesli jest prawda wysylanie na prywatny adres jakis pogrozek to
                              > sprawa zasluguje na reakcje "gory".

                              To śmieszne. Może poczuł się Wielkim Bratem? W naszych skrzynkach pocztowym
                              będziemy (ci zalogowani) znajdować połajanki, pouczenia i groźby.
                              Wczuwa się chłopak za bardzo w rolę :-)))

                              > To juz nawet nie jest smieszne. To zalosne.

                              Nie zgadzam się! To jest coraz śmieszniejsze!!! I przy okazji żałosne...
                          • m635 moderacja kloaczna 14.02.06, 22:05
                            peteen napisał:

                            > nie mozesz zyć bez kłamstwa i chamstwa (...)
                            > a teraz pisz donos do giewu, bo to w twoim stylu (...)

                            Daj sobie chłopie na wstrzymanie albo idź pod budkę z piwem (choć tam pewnie
                            dostaniesz po pysku za takie teksty).

                            Jeśli tak ma wyglądać moderacja i taki poziom mają prezentować moderatorzy to
                            ja już nie mam pytań...
                            • twprezydent czemu cenzura usuwa stąd kolejne posty? 15.02.06, 23:39
                              Czemu wywalacie posty, które nie łamią regulaminu?
                              Czemu nie zaznaczacie miejsc, z których je usunięto?
                              Czemu usuwacie większość postów nieprzychylnych oszalałym ostatnio cenzorom
                              tego forum?

                              Wyszło mi prawie jak Wiśniewskiemu: "Powiedz, powiedz czemu..."!
                              • Gość: normalny może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 23:49
                                takich palantów jak ty nie lubią?
                                pomyśl - o, przepraszam, nie chciałem cię obrazić tym "myśleniem"
                                • Gość: najnormalniejszy Re: może IP: *.crowley.pl 16.02.06, 01:02
                                  Gość portalu: normalny napisał:

                                  > takich palantów jak ty nie lubią?
                                  > pomyśl - o, przepraszam, nie chciałem cię obrazić tym "myśleniem"

                                  Podpisane "normalny" a tekst jakby peteena. Poznaję! Ta kultura słowa, ten
                                  szacunek dla innych, ta finezja! To musiał pisać "normalny" moderator!
                                  • Gość: szeftegoprzedemną ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 11:11
                                    ty jesteś jednak głupi, głupi jak ormowiec, którym zapewne byłeś w młodości,
                                    stąd to zamiłowanie do "tw" numerów operacyjnych "m635", co?
                                    • m635 Re: ale 16.02.06, 20:07
                                      Gość portalu: szeftegoprzedemną napisał(a):

                                      > ty jesteś jednak głupi, głupi jak ormowiec, którym zapewne byłeś w młodości,
                                      > stąd to zamiłowanie do "tw" numerów operacyjnych "m635", co?

                                      Chcesz czegoś ode mnie palancie?
                                      Zajmij się sobą zamiast wymyślać jakieś spiskowe teorie.
                                      • Gość: jw. Re: ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 20:31
                                        witamy, tajnego współpracownika, witamy
                                        i żegnamy - spadaj
          • Gość: Gębala Re: panie norek…. IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 08.02.06, 12:26
            Jak Panowie D.i N.pisywali to Pan Panie Norek jeszcze plemnikiem nawet nie był.
            • Gość: norek no może… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 13:26
              ale ja się nie pytam j a k, tylko c o oni wtedy redagowali…
              • Gość: Gębala Re: no może… IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 08.02.06, 13:38
                To co mogli Panie Norek,to co mogli w tamtych czasach oficjalnie( z g..na Orzeł
                nie wyleci)bo była cenzura oraz to co chcieli Panie Norek poza cenzura i
                trzeba było wtedy żyć i mieć dostep do gazetek z drugiego obiegu a nie pytlować
                teraz co GW podsunie pod nieświadomy nos.
                • Gość: norek a to gadzie echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 13:40
                  też?
                  • Gość: norek przepraszam, bo ja może trochę upierdliwy jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 13:48
                    ale jak wszyscy się pytają, a nikt nie chce odpowiedzieć, to zawsze mnie tak
                    jakoś intryguje…
                    • Gość: norek Re: przepraszam, bo ja może trochę upierdliwy jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 21:44
                      a wtedy człowiek zaczyna się tak zastanawiać - w czym i na ile gorsze było
                      donoszenie komuchom od robienia im propagandy w gdzinówce?
                  • Gość: tutu Re: a to gadzie echo IP: *.crowley.pl 09.02.06, 10:27
                    Gość portalu: norek napisał:

                    > też?

                    Nie wiem. Ich pytaj albo poszukaj w bibliotece zszywkę z gadziechem i sprawdź.
                    Nim tego nie zrobisz i nie uzyskasz dowodów to nie zarzucaj im tego bo to
                    oszczerstwo.

                    Gdyby Domalewski z Niemczyńskim pisywali w gadziechu to jaki problem w
                    sprawdzeniu tego i zacytowaniu tych tekstów? Przekracza to kompetencje
                    dziennikarzy GW?
                    Na razie to podłe insynuacje nie poparte żadnym dowodem.
                    • Gość: norek trutu tutu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:58
                      szperać nigdzie nie będę, bo mi się nie chce – od tego mam gazety, fora i inne –
                      poza tym ja się jedynie zapytowywuję, tylko że, kurka flaczek, nikt mi nie
                      chce odpowiedzieć, jak myślisz tutu – dlaczego?
                      • Gość: norek a w ogóle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:05
                        tutu, to ty jesteś redaktor, czy tylko wierny czytelnik?
                        • Gość: tutu ...i w szczególe IP: *.crowley.pl 09.02.06, 21:40
                          Gość portalu: norek napisał(a):

                          > tutu, to ty jesteś redaktor, czy tylko wierny czytelnik?

                          Redaktor. Na szczęście nie GW (nie wypada przyzwoitym ludziom) i nie DP (nuda i
                          kiepskia gaża).
                      • Gość: tutu Re: trutu tutu... IP: *.crowley.pl 09.02.06, 21:18
                        Gość portalu: norek napisał(a):

                        > szperać nigdzie nie będę, bo mi się nie chce – od tego mam gazety, fora i
                        > inne

                        To niech ci te "inne" pomogą i podsuną źródła. Najpierw je poznaj i zacytuj.
                        Bez tego zarzuty o czyjeś pisanie w gadziechu będą tylko oszczerstwem.

                        > poza tym ja się jedynie zapytowywuję

                        Nie. Nie jedynie. Taki sposób pytania nazywa się insynuacją.

                        > tylko że, kurka flaczek, nikt mi nie
                        > chce odpowiedzieć, jak myślisz tutu – dlaczego?

                        Albo dlatego, że razi ich twój infantylizm, motyla noga, albo dlatego, że
                        uważają, że dowody mają przedstawić ci, którzy stawiają zarzuty. Choćby znani z
                        rzetelności i uczciwości dziennikarze GW :-) A właśnie po nich powtarzasz
                        smrodliwe insynuacje...
                        • Gość: norek no może i po nich… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 21:45
                          ale w ani jednej z płomiennych replik święcie oburzonych dziennikarzy polskich,
                          to akurat to, o co mi kurza d… cały czas chodzi, tj. kwestia, czy w tym czasie,
                          w tym gadzim echu oni pracowali czy nie pracowali, owiana jest mgłą tajemnicy -
                          chyba że mi coś umkło?

                          a tak nawiasem, to ty tutu jesteś pewien, że im w ten sposób pomagasz?
                          • Gość: tutu Re: no może i po nich… IP: *.crowley.pl 09.02.06, 23:22
                            Gość portalu: norek napisał(a):

                            > a tak nawiasem, to ty tutu jesteś pewien, że im w ten sposób pomagasz?

                            Skąd pomysł, że im chcę pomagać? Mam ich gdzieś (zwłaszcza jednego z nich,
                            którego nie lubię) :-)
                            Nie cierpię kłamstw i oszczerstw, nie trawię tych antylustracyjnych krucjat GW.
                            Nie znoszę obsobaczania politycznych przeciwników przy pomocy oszczerstw. Stąd
                            ta pisanina.
                            • Gość: norek pętla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 23:55
                              1. lustracja bez dekomunizacji nie sensu
                              2. dekomunizacja była i jest niewykonalna
                              3. uczciwa lustracja zresztą też
                              4. patrz punkt 1


                              • Gość: tutu Re: pętla IP: *.crowley.pl 10.02.06, 00:12
                                Gość portalu: norek napisał:

                                > 1. lustracja bez dekomunizacji nie sensu

                                Oczywiście - najlepiej zrobić i jedno i drugie!

                                > 2. dekomunizacja była i jest niewykonalna

                                Jest wykonalna choć nigdy nie udaje się w 100%. Podobnie było z denazyfikacją
                                w RFN. Paru (he, he...) się przez tą sieć przecisnęło i co z tego? Skoro nie
                                wszystkich morderców się wyłapuje to należy ich przestać wszystkich ścigać?

                                > 3. uczciwa lustracja zresztą też

                                Nie zgadzam się. Wystarczy znać metodologię i praktykę pracy PRL-owskich służb
                                specjalnych (a co za tym idzie wiedzieć trochę o tzw. zasobach archiwalnych
                                IPN) żeby wiedzieć, że lustracja i "deagentyzacja" jest możliwa, ba, nawet
                                konieczna!

                                > 4. patrz punkt 1

                                Tak jest! Patrzę. I wiem, że to jest wykonalne. Amen.
                                • Gość: norek acha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 01:14
                                  no to jak ty tutu byś to zrobił praktycznie?
    • Gość: norek my tu sobie z tutu gadau gadu… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 10:12
      a tajemnica, gdzie ci panowie w tamtym czasie etatowo się udzielali nadal
      nierozwiązana…
      • Gość: ew Re: my tu sobie z tutu gadau gadu… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 16:14
        Gość portalu: norek napisał:

        > a tajemnica, gdzie ci panowie w tamtym czasie etatowo się udzielali nadal
        > nierozwiązana…

        A może po prostu w Dzienniku? Nie wpadłeś na to?
        Podobnie jak wielu innych dziennikarzy DP, Echa i Krakowskiej siedzieli na
        urlopach do czasu wznowienia wydawania ich tytułu.
        "Gadziecho" robiła niewielka grupa sprawdzonych towarzyszy z tych trzech
        tytułów - różnej maści esbeków i partyjnych. Reszta miała wolne (nie licząc
        włóczenia ich przed różne komisje weryfikacyjne). Ot i tajemnica...
        • Gość: norek nigdy bym się tak nie czepiał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 19:36
          gdyby nie ta ich cudaczna akcja, tudzież „kazania na górze” domalewskiego,
          które co rusz wpędzały mnie w kompleksy - że taki ze mnie kunktator,
          oportunista i w ogóle łach…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka