Dodaj do ulubionych

Skąd trudno dostać się do centrum komunikacją MPK?

IP: *.comex.pl / *.bsipl.com.pl 19.11.02, 23:44
Mam propozycję podawajcie miejsca, które MPK źle obsługuje. NP: jest za mało
autobusów jedna linia na całe osiedle, są tłoki bo za rzadko kursują,za
rzadko kursują i się długo czeka, krótko kursują i nie można wrócić wieczorem
z pracy czy piwa, odchodzą, ale z peryferii na peryferie - omijają centrum i
należy się przesiąść. Przyjmuje wszystkie zażalenia!!! Podajcie nazwę
dzielnicy-osiedla, numer autobusu-tramwaju i pętle-przystanek. Opiszcie co
się tam dzieje.

Obserwuj wątek
    • adam.67 Gminy podkrakowskie 20.11.02, 07:27
      Oto moja propozycja:
      Niektóre linie obsługujące trasy zaczynające się od pętli na Nowym Kleparzu.
      Szczególnie i konkretnie chodzi mi o linie nr 257 (Iwanowice, dawniej Narama) i
      277 (Krasieniec).
      W dni powszednie odjazdy mniej więcej co 60-90 minut.
      W godzinach szczytu (znane mi z autopsji godziny od 16 do 17) odbywa się
      charakterystyczny rytuał wsiadania. Jaśnie pan kierowca zazwyczaj stoi w
      strefie wysiadania, a na "wysepce" kłębi się tłum przyszłych pasażerów. W
      okresach jesienno-zimowych JPan Kierowca zazwyczaj (są wyjątki) nie raczy
      podjechać i otworzyć drzwi, aby pasażerowie spokojnie i bez pośpiechu mogli
      wsiąść do pojazdu. Słowem najczęściej używanym wśród tłumku na wysepce jest
      słowo na jedenastą literę alfabetu i słowa zeń utworzone, z reguły coś na temat
      prowadzenia się mamusi JPana kierowcy. Ale trudno o inne słowa, bo podmarznięty
      człowiek stopniowo wyłącza hamulce...
      Grupka dzielnej młodzieży wracającej właśnie ze szkoły (raczej ciężko w to
      uwierzyć obserwując zachowanie), dysponującej znaczną przewagą siły i
      desperacji w stopniu odwrotnie proporcjonalnym do posiadanej kultury, przyjmuje
      za cel zdobycie wszelkich miejsc siedzących, z wyraźnym upodobaniem miejsc przy
      tylnej szybie autobusu. Jest to młodzież tak zmęczona edukacją, że w końcu
      należą się jej miejsca siedzące, przecież młodzież musi odpoczywać, nie tak,
      jak ludzie wracający z pracy (oni w tej pracy przecież odpoczywali, wiec się
      nie należy). Inni wszakże mogą postać sobie te kilkanaście kilometrów.
      Samo wsiadanie to prawdziwa męska walka. Młodzież, która sprytnie obstawiła
      wejścia do autobusu, teraz z impetem tratuje tych, którzy mieli czelność
      wcisnąć się przed tą naszą przyszłość narodu. Osobniki starsze, chore, z małymi
      dziećmi, lub z bagażem - nie mają większych szans na zajęcie miejsca
      siedzącego. Aż duma rozpiera, że mamy taką sprawną fizycznie młodzież... serce
      rośnie!!! Naturalna selekcja!!! To idzie młodość, młodość !!!

      Ale wracam do tematu.
      Przejazd porannymi kursami tychże linii, w godzinach 6.00 - 7.00 w kierunku
      Krakowa jest już nie tylko męską walką. To jest "być albo nie być", działają tu
      proste prawa logiki (wsiądziesz i jedziesz, albo nie wsiądziesz i nie jedziesz)
      w połączeniu z prawami dżungli. Siła pięści i stopień desperacji decydują o
      skorzystaniu z komunikacji MPK.

      Ale co tu pisać, to trzeba przeżyć samemu. Szanowne MPK z "uwielbianą"
      złotoustą i znaną powszechnie z bojowości Panią Niedorzecznik Filomeną S.
      tłumaczy się, że nie może zwiększyć częstotliwości, nie da więcej taboru, bo ma
      problemy z gminami, na których ciąży obowiązek współfinansowania komunikacji na
      tych liniach. Dziad swoje, Filomena swoje. A pasażerowie? Kogo to obchodzi...

      Każdy sezon zimowy napawa mnie obawą, czy to przeżyję.

      Pozdrawiam wszystkich, którzy wiedzą o co chodzi i tych, co nie wiedzą
      • kuba203 Re: Gminy podkrakowskie 20.11.02, 18:21
        adam.67 napisał:

        > Szczególnie i konkretnie chodzi mi o linie nr 257 (Iwanowice, dawniej Narama)
        i
        >
        > 277 (Krasieniec).
        > [ciach]

        Pomyliłeś linie :)
        257 jeździ do Naramy, a 277 do Iwanowic :)
        Co do reszty się nie wypowiem, bo tymi liniami jechałem może raz w życiu :)
    • Gość: Ola Re: Skąd trudno dostać się do centrum komunikacją IP: *.chello.pl / *.chello.pl 20.11.02, 22:07
      Zabłocie i most KOtlarski.. nic tamtedy nie jezdzi:(
      Zabiniec tez nie jest mily

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka