Dodaj do ulubionych

Love Organisation w Krakowie - żeby nikt nie pr...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.06, 10:45
No tak, niech tylko dotkna Tomka to czuje, ze rdza szybko zmieni styl na dicho.
Obserwuj wątek
    • Gość: nikt ważny Re: Love Organisation w Krakowie - żeby nikt nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 10:58
      no tak , juz widze jak 3 ochroniarzy i wlasciciel wchodza do BK i wyciagaja dj
      z klubu !!! troche powagi panowie. wiadomosci wyssane z palca, nakrecacie afery
      a tylko normalni ludzie traca miejcowke do dobrej zabawy. bylem w sobote ,
      widzialem klub i powiedzcie mi dlaczego mam tam nie chodzic ?? bo love to nie
      love ?? bo otiz to nie otiz ?? a co mnie to obchodzi , ja ide sie wyluzowac ,
      napic i pogadac w dobrym klubie gdzie nie ma ćpunów i takich tam podobnych
      pomiotów.
    • Gość: pzdro Re: Love Organisation w Krakowie - żeby nikt nie IP: *.chello.pl 27.02.06, 11:44
      buhehehe, a tak naprawde to i tak nie ma znaczenia.



      • Gość: nah nah Re: Love Organisation w Krakowie - żeby nikt nie IP: *.aster.pl 27.02.06, 14:10
        Love organisation pre\znie dziala w internecie piszac komentarze , ale raczj
        nikt nie da sie na nie nabrac :D Klamstwo ma krotkie nozki , potem juz nikt nie
        uwierzy :D A monika ze swoim "markietingiem" do spozywczego pojdzie tyrac :D :D :D
        To juz koniec love :D Daliscie nam troche smiech i czesc :D
        • Gość: milicjant Jakieś nowe zboczki? IP: *.autocom.pl 27.02.06, 19:54
    • Gość: bywalec klubu dla mniej zorientowanych.. IP: 87.207.219.* 27.02.06, 21:21
      szkoda, że Cortez (bezstronny, rzetelny i obiektywny autor tego artykułu)
      zapomniał dodać, iż jakiś czas temu współpracował z Rdzą organizując tam
      imprezy. I o tym, że właściciele wkońcu stracili cierpliwość i podziękowali mu
      za współpracę ponieważ jego imprezy były, delikatnie mówiąc, totalnymi
      finansowymi klapami..
      • Gość: byly bywalec wlasciciel rdzy to przekret i bandyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 13:14
        szkoda ze nikt nie wspomnial o tym fakcie, wszyscy z tego otoczenia wiedza o co
        chodzi
    • Gość: znachor Otton von ejndżel IP: *.aster.pl 28.02.06, 12:15
      jest tez huliganem , w calej polsce walczy , a czasem nawet sam z soba , bo lubi
      extreme sports , co je kiedys na mtv widzial :D
    • biznisizbiznis Re: Love Organisation w Krakowie - żeby nikt nie 03.03.06, 23:32

      Szanowni Państwo,
      Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
      Cała wykwintna i super trendy otoczka organizacji „Love” to super marketingowy
      chwyt na sponsorów.
      Właściciel Rdzy doskonale zdaje sobie sprawę z tego!
      Polscy menedżerowie do spraw promocji marki nie mają zielonego pojęcia o
      „clubbingu”, albo znikomy.
      Więc jeżeli zrobi się extra WOW wokół czegoś co nie istnieje i wypromuje się
      nową markę jako super hit,
      ubarwiając to stronami internetowymi oraz linkami z innych pseudo stron, to
      można niezłą kasę zarobić.
      Organizacja i dofinansowanie imprez polega na tym, żeby uzyskać więcej pieniędzy
      od sponsorów niż całkowite koszty imprezy.
      Zaproszenie zagranicznych dji do Polski jest dobrą okazją dla firm sponsorujących,
      jednak te firmy rzadko wiedzą o faktycznych kosztach, a różnicę między kosztami
      i uzyskanymi pieniędzmi od nich można włożyć do kieszeni, ponieważ są nie
      opodatkowane.
      Trzeba jeszcze dodać, że „marketingowcy” w firmach sponsorujących imprezy mało
      znają się na rynku muzycznym,
      i nawet w przypadku naprawdę znanych artystów nie wiedzą o kim mowa. Negocjując
      z zagranicznymi agencjami
      albo bezpośrednio z artystami muzycznymi można osiągnąć niższe „stawki” za
      granie i w ten sposób zwiększyć „zysk”.
      Jednak pojawiła się nowa metoda na rynku krakowskim, która miała polegać na tym,
      że sam klub stworzył gwiazdy
      z nieznanej konstelacji, i najprawdopodobniej nie istniejącej. Więc wyobrażacie
      sobie drodzy państwo jakie pieniądze można zarobić,
      gdy sponsorzy uwierzą że „pseudo gwiazda” w tym przypadku Otiz F Angel, jest na
      prawdę super i znany w kilku krajach zagranicą.
      A tak na prawdę nikt o nim nie słyszał, oprócz pracowników z klubu Rdzy.
      Ciekawe czy chwytem marketingowym są też kamery w kabinach w toalecie i ciekawe
      co właściciel robi oglądając filmy z nich.
      Może lubi widok siusiających kobiet?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka