Dodaj do ulubionych

Rozmaitości - wątek dla odprężenia...

    • gph rozmaitości never day... 06.01.03, 09:52
      Słuchanie dzwonienia ziemi, obmywanie się w wodzie z pieniędzmi, pobrzękiwanie
      monetami w kieszeniach to czynności wykonywane 31 grudnia, które w tradycji
      ludowej Podkarpacia zapewnią zdrowie, urodę i urodzaj w nadchodzącym roku.
      Wróżbę na nowy rok odczytywano ze znaków dawanych przez naturę, np. pogodę.
      Jeżeli pogoda w wigilię nowego roku była ładna, słoneczna, to taka będzie przez
      cały rok; jeżeli na drzewach była szadź, to zwiastowało urodzaj owocowy.

      "Urodzaj odczytywano także z ziemi. Przykładało się do niej ucho. Gdy ziemia
      dzwoniła, to będzie obfitość w plonach. Wierzono bowiem, że dzwonienie pochodzi
      z brzęku kos, sierpów" - powiedział Andrzej Karczmarzewski z Muzeum
      Etnograficznego w Rzeszowie.

      Tajemniczym i zapomnianym już zwyczajem było wyciąganie zza obrazów słomy
      (wkładano ją tam przed wigilią Bożego Narodzenia, aby zapewnić sobie urodzaj,
      tzw. bicie kop) i wynoszenie jej w pole. Słoma ta miała działanie magiczne i
      zapewniała obfite plony.

      Szczęście i pieniądze zachęcano do przyjścia brzękiem monet w kieszeniach. W
      Sylwestra w konwi powinna być czysta, świeża woda, a na palenisku powinien
      palić się ogień, aby nie zabrakło ich w nowym roku. Natomiast zdrowie i urodę
      miało zagwarantować obmycie się w wodzie, do której wrzucono pieniądze.
      Praktyka ta popularna była zwłaszcza u osób z kłopotami skórnymi.

      Przed nowym rokiem na wsiach pojawiały się także tajemnicze postaci,
      przebierańcy, zwani drabami (w okolicach Ropczyc nazywane bekusami). Ich wizyta
      w domu i składane gospodarzom życzenia także miały zapewnić urodzaj. Według
      etnografa, odwiedziny przebierańców symbolizowały wizytę zmarłych przodków,
      którzy byli przychylni domowi. Goście zza światów opiekowali domem, sprzyjali
      mu.

      Zwyczaj witania Nowego Roku o północy zapoczątkowała dopiero w latach 80. XIX
      wieku hrabina Maria Alfredowa Potocka, żona ówczesnego namiestnika Galicji,
      która pierwsza we Lwowie wydawała przyjęcia i zabawy sylwestrowe.
    • gph samoświecące choinki... 07.01.03, 11:06
      za DI PAP:
      Radioaktywne choinki w Równem

      W ukraińskim mieście Równe można było kupić przed Nowym Rokiem radioaktywne
      choinki.
      Partię niebezpiecznych drzewek nielegalnie przywieziono z obwodu
      żytomierskiego, znajdującego się w strefie skażenia po katastrofie w elektrowni
      atomowej w Czarnobylu. Wyrąb choinek w tej strefie jest zakazany od 15 lat.

      Przedsiędbiorczy handlarze przywieźli jednak drzewka do Równego i sprzedawali
      posługując się fałszywymi dokumentami. Milicja poszukuje teraz nabywców
      radioaktywnych choinek.
      • trudny2002 Re: samoświecące choinki... 07.01.03, 11:07
        To najłatwiej znaleźć nocą...
        trudny
    • gph ukochany węgorz... 08.01.03, 10:48
      za DI PAP:
      Niemiecka rodzina od 33 lat hoduje w wannie węgorza

      Niemiecka rodzina tak się zaprzyjaźniła ze złowionym przed 33 laty przez pana
      domu węgorzem, że do tej pory hoduje go w wannie.
      Węgorz przyzwyczaił się do pobytu w łazience; dobrze czuje się nawet w wiadrze,
      gdy ktoś chce się wykąpać.

      "On jest częścią naszej rodziny" - powiedziała Hannelore Richter z Bochum,
      której mąż, Paul, złowił węgorza na kolację w 1969 roku.

      Dzieciom państwa Richter tak spodobała się rybka, że namówiły rodziców, by
      darowali jej życie. Gdy rodzina przeprowadzała się do nowego mieszkania,
      zabrała też ze sobą swojego ulubieńca.

      Miejscowy zoolog Walter Gettman uważa, że węgorz z pewnością nie poradzi sobie
      na wolności i jeśli jest odżywiany właściwie, może długo mieszkać w wannie.
      • wodnik74 :))))))/nt 08.01.03, 12:33
    • marceliszpak Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 08.01.03, 13:21
      Adwokat z Charlotte, Północna Karolina zakupił pudło bardzo rzadkich i bardzo
      drogich cygar, po czym ubezpieczył je od ognia. W ciągu miesiąca wypaliwszy je
      wszystkie, nawet bez zapłaty pierwszej raty za polisę ubezpieczeniową, zgłosił
      do firmy ubezpieczniowej żądanie odszkodowania.

      W swoim pozwie adwokat napisał, że cygara zostały utracone w "całej serii
      drobnych spaleń". Firma ubezpieczeniowa odmówiła zapłaty, jako że ubezpieczony
      zużył cygara w "normalny sposób". Adwokat założył sprawę w sądzie i wygrał! W
      uzasadnieniu sędzia zgodził się z firmą ubezpieczeniową, że żądanie jest
      niepoważne. Tym niemniej stwierdził, że adwokat właściwie się ubezpieczył i w
      polisie było zaznaczone, że cygara są ubezpieczone na wypadek ognia, bez
      określenia, co znaczy "normalny lub nienormalny sposób utraty przez spalenie".

      Zamiast złożyć sprawę do sądu apelacyjnego, firma ubezpieczeniowa zapłaciła
      adwokatowi $15,000 za cygara utracone w wyniku spalenia. Natychmiast, jak
      adwokat zrealizował czek, firma ubezpieczeniowa zgłosiła do prokuratury 24
      przypadki celowego podłożenia ognia i adwokat został aresztowany.

      Z jego zeznaniami ze sprawy o odszkodowanie w ręku firma ubezpieczeniowa poszła
      do sądu i adwokat został skazany za celowe spalenie swojego ubezpieczonego
      mienia na 24 miesiące więzienia i $24,000 odszkodowania ....
    • marceliszpak jak nas widza wstanach 08.01.03, 13:27
      home.uchicago.edu/~xavier/poland/
      • gph ale Fuck 13 jest niezły..:) n/t 08.01.03, 13:54
    • marceliszpak rozmówki polsko-talibskie 08.01.03, 14:11
      troche nie w konwencji tego threadu, ale strasznie smieszne


      - AKBAR KHALI-KILI HAFTIR LOTFAN.
      - Dziękuję Panu za pokazanie mi Pana cudownego karabinu.

      - FEKR GABUL CRADAN DAVAT PAEH GUSH DIVAR.
      - Jestem niewymownie zachwycony Pana zaproszeniem abym położył się
      na ziemi z rękami nad głową i rozłożonymi nogami.

      - SHOMAEH FEKR TAMOMEH OEH GOFTEH BANDE.
      - Absolutnie zgadzam się ze wszystkim co Pan powiedział lub
      pomyślał w całym Pana życiu.

      - AUTO ARREREGH DAVATEMAN MANO SEPAHEH HAST.
      - To niewątpliwie bardzo uprzejmie z Pana strony, że umożliwił mi
      Pan podróżowanie w bagażniku Pana samochodu.

      - FASHAL-EH TUPEHMAN NA DEGAT MANO GOFTAM CHEESHAYEH MOHEMARA
      JEBEHKESHVAREHMAN.
      - Jeśli wyświadczy mi Pan uprzejmą przysługę i nie okaleczy moich
      klejnotów, z wielką przyjemnością odwzajemnię się Panu poprzez
      zdradę mojej ojczyzny.

      - KHREL JEPAHEH MANEH VA JAYEH AMERIKAHEY.
      - Podam Panu nazwiska i adresy wszystkich Ameryka> ńskich szpiegów
      podróżujących jako reporterzy.

      - BALLI, BALLI, BALLI !
      - Cokolwiek Pan powie !!!

      - MATERNIER GHERMEZ AHLEIEH, GHORBAN.
      - Czerwona przepaska na oczy będzie najodpowiedniejsza,
      ekscelencjo

      - TIEKH NUNEH OB KHRELEH BEZORG VA KHRUBE BOYAST INO BEGERAM.
      - Okruchy chleba nasączone wodą są przepyszne, dziękuję. Muszę
      pamiętać aby zabrać na to przepis.
    • gph religijna pociecha w telefonie 09.01.03, 11:26
      We Włoszech osoby wierzące, które pragną zapewnić sobie choć odrobinę
      religijnego pokrzepienia w zgiełku codziennej krzątaniny, mogą teraz je uzyskać
      za sprawą swego stałego towarzysza - choć nie Anioła Stróża, lecz telefonu
      komórkowego.
      Największy włoski operator telefonii komórkowej, firma TIM, uruchomił nową
      usługę i oferuje swym klientom SMS-y z "modlitwą na dzień dzisiejszy", "świętym
      na dzień dzisiejszy" i "ewangelią na dzień dzisiejszy".

      Cztery dzwonki zapowiadające zwięzłe religijne przesłanie są kolejną pomocą,
      która ma ułatwić włoskim katolikom poruszanie się po najeżonej technologicznymi
      nowinkami drodze do zbawienia.

      Modlitwa na środę była taka: "O Panie, spraw, abym dawał siebie innym, nie
      oczekując niczego w zamian".

      Jednak w naszych czasach nawet modlitwa nie jest bezpłatna. Usługa kosztuje 15
      eurocentów za jeden SMS.

      Włochy, jeden z najbardziej tradycyjnych krajów katolickich, już jakiś czas
      temu zaczęły wykorzystywać nowości ery informatycznej do celów religijnych.

      Wśród stron internetowych dostępnych we Włoszech są "Aniołowie online", gdzie
      można dowiedzieć się wszystkiego o 72 aniołach i archaniołach. Jest tam także
      kącik poświęcony Aniołowi Stróżowi.

      Włosi mogą też korzystać z "Biblii online" i strony "Bóg istnieje i jest
      online - Szczęśliwa Sieć". Jeśli ktoś chce dowiedzieć się czegoś o swoim
      patronie, wystarczy, że kliknie ikonę "Święci, błogosławieni i słudzy Boży".
    • gph czeski kelner 13.01.03, 10:01
      Wojaże kelnera na koszt parlamentu

      O darmowych wojażach pewnego młodego kelnera, który podawał się za wysokiego
      rangą pracownika czeskiego parlamentu, informuje w sobotę dziennik "Lidove
      noviny".
      19-letni Lukas Kohout rezerwował loty do atrakcyjnych regionów na całym świecie
      dla siebie, a czasem także dla przyjaciół, podając się za pracownika
      najwyższego organu ustawodawczego. Od stycznia do kwietnia 2002 zdołał w ten
      sposób odwiedzić na koszt parlamentu m.in. Kolumbię, Malediwy, Szwajcarię i
      Ukrainę. Szczegółów mechanizmu oszustwa nie ujawniono.

      Kelner wpadł podczas próby udania się do Sri Lanki samolotem czarterowym. O
      jego dalszej przyszłości zadecyduje sąd.
      • wodnik74 Re: czeski kelner 13.01.03, 12:10
        już go lubię :)))
      • wodnik74 Marihuana w prezencie gwiazdkowym 13.01.03, 12:13

        Francuska policja aresztowała kobietę, która oddała sąsiadce na przechowanie 3
        kg marihuany w świątecznym opakowaniu. Sprawa wyszła na jaw, gdy do środka
        pakunku zajrzały ciekawe prezentów dzieci.

        Jakiś czas przed Bożym Narodzeniem, 51-letnia Francuzka poprosiła swoją 83-
        letnią sąsiadkę, żeby przechowała u siebie gwiazdkowy prezent dla jej syna. Jak
        twierdziła, bała się, że dziecko mogłoby znaleźć go przed świętami.

        Słabowidząca staruszka, chętnie zgodziła się pomóc sąsiadce i wzięła od niej
        świątecznie opakowaną choć nieco ciężką paczuszkę.

        Kobieta nie zgłosiła się jednak po prezent, a kilka dni temu wnuki staruszki
        odnalazły zapomnianą paczkę i z ciekawości rozpakowały ją.

        Kobieta tłumaczyła się, że dostała marihuanę od dealera narkotyków, który
        zapłacił za przechowanie używki. W jej mieszkaniu policjanci znaleźli też
        51.000 euro.

        Kobieta będzie odpowiadać za swój czyn przed sądem.
    • wodnik74 Złodzieja telewizora złapano, gdy wrócił po pilota 16.01.03, 08:53
      Milicja w rosyjskim mieście Władymir miała niewielką nadzieję na złapanie
      złodzieja, który ukradł ze sklepu telewizor. I tak by się pewnie stało, gdyby
      nie to, iż złodziej wrócił do sklepu żądając pilota i gwarancji - podała w
      środę agencja ITAR-TASS.

      ITAR-TASS pisze, że złodziej - przez nikogo nie niepokojony - zabrał w piątek
      odbiornik telewizyjny z półki w sklepie elektronicznym we Władymirze
      (Włodzimierzu), ok. 160 km na wschód od Moskwy).

      Do sklepu wrócił w środę i udając zagniewanego klienta domagał się od
      sprzedawców, by naprawili swoje przeoczenie i dali mu pilota, antenę i
      gwarancję, a także instrukcję obsługi.

      Sprzedawcy rozpoznali klienta i wezwali milicję, która później odkryła w
      mieszkaniu zatrzymanego ukradziony telewizor.
      • gph Re: Złodzieja telewizora złapano, gdy wrócił po p 16.01.03, 13:13
        takich złodziei z fantazją to już mało zostało...
    • gph pocące się stopy... 20.01.03, 12:58
      Zwolnieni dzięki pocącym się stopom

      Dwaj oskarżeni w procesie o handel narkotykami zostali zwolnieni przez sąd w
      Antwerpii dzięki... poceniu się stóp.
      Jak doniosła we wtorek flamandzka gazeta "Het Laatste Nieuws", prokurator żądał
      dla dwóch mężczyzn kary ośmiu i sześciu miesięcy więzienia, ponieważ w aptece
      kilogramami kupowali kwas borny w kryształkach. Związek ten stosowany jest w
      produkcji kokainy.

      Pochodzący z Maroka oskarżeni utrzymywali, że kwas borny jest w Maroku
      popularnym środkiem przeciwko nadmiernej potliwości stóp i oni w tym właśnie
      celu go kupowali. Sędzia dał wiarę tłumaczeniu i obu oskarżonych zwolnił.
    • gph dla zmotoryzowanych 23.01.03, 16:37
      W.Brytania: za kierownicą z czterema psami na kolanach i 26 wokół

      60-letnia Brytyjka, która została zatrzymana przez policję, gdy prowadziła
      samochód z czterema psami na kolanach, następnymi czterema na miejscu obok
      kierowcy i 22 na tylnym siedzeniu, na rok straciła prawo jazdy - podała w środę
      policja.
      W maju ubiegłego roku Barbara Byrne, emerytowana pracownica socjalna, została
      zatrzymana przez policję, gdy zygzakiem jechała drogą krajową koło Huntington,
      w hrabstwie Cambridge.

      Kiedy pani Byrne otworzyła drzwi swego renault laguna, na policjantów z
      samochodu buchnął fetor. W aucie było 30 psów, a ich właścicielka wyjaśniła, że
      wiezie swych czworonożnych pupilów na spacer na plaży w Skegness (wschodnie
      wybrzeże Anglii), 160 km od jej domu.

      Sąd w Cambridge skazał ją we wtorek na utratę prawa jazdy na rok i zapłacenie
      125 funtów kosztów sądowych.

      a w Polsce:

      W całym ubiegłym roku do Zarządu Dróg w Białymstoku zgłoszono 140 przypadków
      szkód samochodowych od dziur w jezdniach. (he he ciekawostka, chyba na JEDNEJ
      ULICY!!!) W tym roku dziur po roztopach było tak dużo, że trzeba było wynająć
      drugą firmę, która zajmuje się ich doraźnym łataniem. Remonty najgorszych
      odcinków ulic mają być przeprowadzone na wiosnę.
    • gph niedźwiedzie zaloty.. 24.01.03, 11:00
      za DI PAP:

      33 lata więzienia dla badacza... przyrody

      Badacz przyrody, który zastosował środek do usypiania niedźwiedzi, by
      wykorzystać swą asystentkę, został w środę skazany przez sąd w Nowym Meksyku na
      33 lata więzienia.
      Patrickowi Ryanowi przedstawiono listę 36 zarzutów - w tym wielokrotnego
      gwałtu, grożenia bronią i porwania. Akt oskarżenia dotyczył zajść z 1998 r. gdy
      Ryan - naukowiec z ośrodka Hornocker Wildlife Institute, zajmujący się badaniem
      zagrożonych gatunków zwierząt, wraz z asystentką wybrał się w teren, by
      studiować zachowanie czarnych niedźwiedzi.

      W czasie wyprawy naukowiec zastosował środek usypiający zwierzęta, by
      wykorzystać towarzyszącą mu kobietę, przez wiele dni utrzymując ją w stanie
      śpiączki, wywołanej przez narkotyk.

      Po powrocie z wyprawy kobieta wystąpiła do sądu przeciwko Ryanowi. Sąd
      wcześniej nie orzekł kary, co nastąpiło dopiero w środę, po odrzuceniu apelacji
      badacza. Ryan cały czas utrzymywał, że to, co wydarzyło się na wyprawie,
      nastąpiło za zgodą oskarżającej go asystentki.
    • gph będą ważyć 29.01.03, 10:05
      USA: pasażerowie małych samolotów będą ważeni przed lotem

      Federalne władze lotnictwa cywilnego ogłosiły, że pasażerowie małych samolotów,
      jakich tysiące lata w USA na krótkich trasach, będą musieli poinformować przed
      lotem ile ważą, lub nawet będą ważeni przed lotem.
      Decyzja Federalnej Agencji Lotnictwa (ang. skrót FAA) wynika stąd, że
      przypuszcza się, iż przyczyną niektórych katastrof małych samolotów było ich
      przeciążenie. Podejrzewa się to np. w wypadku katastrofy śmigłowego samolotu
      Beech 1900, który 8 stycznia rozbił się w Charlote, w Północnej Karolinie.
      Zginęło wówczas 21 osób.

      Normy maksymalnego ciężaru pasażerów małych samolotów przewidują, że powinni
      oni ważyć średnio do ok. 90 kg, co oznacza, że otyli na pokładzie powinni
      być "zrównoważeni" odpowiednią liczbą osób szczupłych.

      Z dokumentów fatalnego lotu 8 stycznia wynika, że obciążenie samolotu Beech
      1900 zbliżało się do dozwolonego maksimum zaledwie o ok. 50 kg. Odnalezione po
      katastrofie taśmy z rejestracją przebiegu lotu wskazują, że maszyna wzbiła się
      po starcie pod nienormalnie ostrym kątem, zanim runęła w dół.

      Eksperci zwracają poza tym uwagę, że według najnowszych badań coraz więcej
      Amerykanów ma nadwagę, więc podejrzewa się, że nadmiernie otyli pasażerowie
      mogą przeciążać samoloty i powodować katastrofy.
    • viking73 Milosevic nie zaśpiewa 06.02.03, 13:32
      Znalezione w necie. Zamieszczam dzięki nieautotyrowanej uprzejmości d.z.


      "Miloszevic nie będzie śpiewał na Festiwalu w Cannes"

      „Nie mam zamiaru się wygłupiać. Przecież to festiwal filmowy. Co –
      mam wyjść i śpiewać do tych wszystkich kinomanów? Mowy nie ma!”, oświadczył
      były prezydent Jugosławii Slobodan Miloszević na zakończenie konkursu. „Owszem,
      śpiewałem tu i tam, nawet się podobało, ale tego festiwalu nie uznaję. W ogóle
      was wszystkich nie uznaję! Nie lubię was i dlatego nie zaśpiewam wam mojej
      piosenki. Nie pokażę też mojej kuleczki. Pokazywałem, jak byłem mały”,
      powiedział na koniec i połknął kuleczkę. „Nie ma kuleczki. Festiwal też
      połknę”.
      • viking73 Zabłąkane samoloty 06.02.03, 14:37
        To też jest niezłe. Także dzięki nieautoryzowanej uprzejmości d.z.
        Znalazłem konkurencyjne forum! I wcale to nie jest Forum Humorum:)


        W pobliżu Taszkientu minęły się wczoraj dwa samoloty. Nie wiadomo jak to
        się stało. Żaden z pilotów nie poinformował o tym wieży kontrolnej. „Nikt nie
        raczył mnie o tym powiadomić”, mówi Ibrahim ibn Omar, wieloletni mieszkaniec
        wieży. „Ale widziałem wszystko dokładnie. Leciały wysoko, jeden z tej, a drugi
        z tamtej strony, w odstępie jakichś 40 minut. To trwało naprawdę bardzo długo.
        Nie mogłem jednak nic zrobić ponieważ mieszkam w wieży na dziko”. Jak dotąd
        nikt nie jest w stanie podać dokładnego miejsca minięcia się dwóch samolotów.
        Linie lotnicze nabrały wody w usta, nie udzielając informacji. Żadne źródła nie
        podają również, aby załogi i pasażerowie obydwu maszyn byli przez kogokolwiek
        indagowani w tej sprawie.
        • gph Re: Zabłąkane samoloty 06.02.03, 16:28
          viking73 napisał:

          > To też jest niezłe. Także dzięki nieautoryzowanej uprzejmości d.z.
          > Znalazłem konkurencyjne forum! I wcale to nie jest Forum Humorum:)
          >
          >
          > W pobliżu Taszkientu minęły się wczoraj dwa samoloty. Nie wiadomo jak to
          > się stało. Żaden z pilotów nie poinformował o tym wieży kontrolnej. „Nikt
          > nie
          > raczył mnie o tym powiadomić”, mówi Ibrahim ibn Omar, wieloletni mieszkan
          > iec
          > wieży. „Ale widziałem wszystko dokładnie. Leciały wysoko, jeden z tej, a
          > drugi
          > z tamtej strony, w odstępie jakichś 40 minut. To trwało naprawdę bardzo
          długo.
          > Nie mogłem jednak nic zrobić ponieważ mieszkam w wieży na dziko”. Jak dot
          > ąd
          > nikt nie jest w stanie podać dokładnego miejsca minięcia się dwóch samolotów.
          > Linie lotnicze nabrały wody w usta, nie udzielając informacji. Żadne źródła
          nie
          > podają również, aby załogi i pasażerowie obydwu maszyn byli przez kogokolwiek
          > indagowani w tej sprawie.

          to faktycznie jest ostr. jak się taszkientofloty dwa minęły i z tym że facet na
          dziko mieszka w wieży..
    • gph zapiski kata za 85 tysięcy 07.02.03, 16:01

      Zapiski francuskiego kata, który w XX wieku obciął głowy prawie 400
      ludziom, sprzedano w środę na aukcji w Paryżu za 85 tysięcy euro - pięć
      razy więcej niż przewidywano.
      Kat - Anatole Deibler - notował, ołówkiem albo piórem, nie tylko
      daty i miejsca egzekucji, ale także nazwiska skazańców, zbrodnie, które
      przyszło im przypłacić głową, przebieg procesów, pogodę, jaka panowała,
      kiedy po raz kolejny wykonywał swe katowskie rzemiosło. Zapiski
      znajdują się w 14 notatnikach, na dwóch tysiącach stron.
      Deibler, syn kata i wnuk kata, w ciągu czterech dziesięcioleci
      zgilotynował 395 mężczyzn i kobiet. Zmarł na zawał serca w 1939 roku, w
      drodze na kolejną egzekucję.
      Pół roku po jego śmierci we Francji zabroniono publicznych
      egzekucji; na dziedzińcach więziennych były wykonywane do 1977 roku.
      Ostatecznie Francja zniosła karę śmierci w 1981 roku.
      Dom aukcyjny Drouot nie ujawnił, kto stał się właścicielem
      katowskich zapisków.
    • gph Jak Saddam pisarzem został.. 13.02.03, 12:01
      Książka "Zabiba i król" - skrzyżowanie romansu z alegorią polityczną - której
      autorstwo przypisywane jest irackiemu przywódcy Saddamowi Husajnowi, została
      wydana we Francji. Jest to pierwsza edycja tej książki na Zachodzie.
      "Miłość, zdrada, spiski, wojny" - takie atrakcje lektury obiecuje czytelnikom
      francuski wydawca w tekście na obwolucie.

      Tematem książki jest historia miłości dziewczyny z ludu i króla starożytnej
      Mezopotamii (dziś Irak). W Iraku stała się ona bestsellerem. Dotychczas była
      przetłumaczona tylko na chiński.

      Romanca, napisana w 2000 r., ma przede wszystkim ambicję, by być refleksją nad
      władzą ludu czy wrogimi spiskami. Także gwałt na Zabibie inspiruje autora do
      komentarza: "Gwałt jest czymś najgorszym, co może się zdarzyć, czy jest to
      gwałt na kobiecie, na ojczyźnie przez atakujące wojska, czy pogwałcenie prawa
      przez uzurpatora".

      Książka "Zabiba i król" wyszła we Francji w nakładzie 30 tys. egzemplarzy.
    • wodnik74 siła spojrzenia niemieckiej kobiety :) 13.02.03, 12:12
      Kasjerka "zabiła" włamywacza spojrzeniem


      Siła spojrzenia pracownicy niemieckiego banku w Dusseldorfie przepędziła
      bandytę, który zamierzał okraść kasę.

      62-letni włamywacz podszedł do okienka nieuzbrojony i zażądał od kasjerki
      wydania zawartości kasy wręczając jej papierek, na którym było napisane "Dawaj
      pieniądze ! Zabraniam ci włączać alarm !"

      Pracownica banku, młoda kobieta, spojrzała wtedy na napastnika tak twardym
      wzrokiem, że złodziej zbity z tropu zrezygnował z łupu i jak niepyszny opuścił
      bank.

      • wodnik74 o kradzieży zab już było ... 14.02.03, 12:51
        a teraz ciag dalszy:

        "Naćpany jak ropucha" - to wyrażenie może zrobić karierę w Holandii. Tamtejsi
        narkomani wynaleźli prosty sposób na tanią alternatywę dla LSD - lizanie
        ropuchy. Jednak musi to być wyłącznie przedstawicielka południowoafrykańskiej
        odmiany Bufo marinus liczącej 30 cm długości. Z gruczołów położonych za oczami
        płaz ten wydziela biały płyn, który może powodować trwające nawet siedem godzin
        halucynacje. Właściciele sklepów ze zwierzętami sygnalizowali ostatnio policji
        przypadki kradzieży ropuch. Lekarze ostrzegają, że zlizywanie wydzieliny może
        być niebezpieczne; eksperymentatorzy narażają się nie tylko na opuchliznę
        języka, lecz także na porażenie mięśnia sercowego, a więc śmierć. Do tego
        dochodzi jeszcze kwestia praw zwierząt. (! :))))))) ) Wątpliwe, żeby narkomani
        stworzyli egzotycznej ropusze właściwe warunki bytowania, w tym stałą
        temperaturę 28 stopni Celsjusza.
    • gph kot z Azbestu 18.02.03, 10:44
      za DI PAP:

      Najcięższy kot świata wabi się Keti i jest własnością mieszkańca rosyjskiej
      miejscowości Asbiest na Uralu - podała w poniedziałek miejscowa agencja "Nowy
      Region"
      Pięcioletnia kotka, której zdjęcie zamieścił portal internetowy newsru.com,
      waży 23 kilogramy, ma długość 69 cm, obwód tułowia 70 cm i - jak żartobliwie
      zauważa agencja - apetyt wynoszący 1,5 kiełbaski na minutę.

      Według "Nowego Regionu", jedyne, czym interesuje się Keti, to jedzenie i sen.
      Grube zwierzę nie przejawia natomiast żadnego zainteresowania ani zabawą, ani
      płcią przeciwną.

      Właściciele zamierzają zgłosić swoją podopieczną do Księgi Rekordów Guinnessa.
      Jest ona bowiem o blisko 2 kg cięższa niż dotychczasowy rekordzista - nieżyjący
      już kot Himmy z Australii, który w 1986 roku ważył 21,3 kg.
      • tosia_ Re: kot z Azbestu 18.02.03, 10:49
        No słodka kicia, ale wolałabym żeby mi na kolanach się nie kładła ;)
        • viking73 Jak dorobić do emerytury 18.02.03, 11:49
          74-letnia Elżbieta P. ze Szczecina została skazana na 5,5 roku więzienia za
          handel narkotykami. Jest to prawdopodobnie najstarsza dilerka w Polsce.
          Proceder uprawiała wraz ze swoim synem, którego sąd skazał na 6 lat więzienia.
          Kobietę zatrzymano przed 2 laty w jej mieszkaniu. Podczas przeszukania policja
          znalazła prawie 400 gramów poporcjowanej amfetaminy i marihuany, 180 tabletek
          ekstasy, kilkadziesiąt litrów spirytusu, papierosy bez akcyzy, a nawet broń.
          Elżbieta P. sprzedawała narkotyki, papierosy i alkohol przez 2,5 roku. W chwili
          zatrzymania powiedziała policjantom, że w ten sposób chciała sobie dorobić do
          skromnej emerytury. A jak się okazało, kobieta dorabiała i to całkiem nieźle:
          wg szacunków nawet 30 tys. zł miesięcznie.
    • gph US Patriot chicken... 24.02.03, 09:36
      ZA D.I. PAP:

      Kury na stanie armii USA w Iraku

      Forpocztę oddziałów amerykańskich podczas ewentualnej inwazji na Irak stanowić
      będą... kury.
      Według informacji Pentagonu, wiąże się to z zagrożeniem zastosowania przez Irak
      broni masowego rażenia, a kury są szczególnie wrażliwe na środki trujące
      znajdujące się w powietrzu.

      Stacja telewizyjna ABC podała, powołując się na źródło w wywiadzie USA, że
      Saddam Husajn nakazał swym polowym dowódcom zastosować podczas działań
      wojennych broń chemiczną i biologiczną, jeśli ich oddziały zostaną odcięte od
      sztabów - napisała w piątek agencja prasowa ITAR-TASS.

      "Amerykańskie dowództwo potraktowało zagrożenie na tyle poważnie, że części
      frontowych pododziałów wydano rozkaz zabrania na akcję, oprócz standardowego
      wyposażenia, żywych kur, których zadaniem będzie ostrzeżenie przed istniejącymi
      w powietrzu trującymi środkami chemicznymi" - poinformowała amerykańska
      telewizja ABC.
      • trudny2002 zadanie kur 24.02.03, 09:44
        Nie rób sobie jaj z wojny, to zadanie kur.
        trudny z ukłonami dwużółtkowymi
        ;-))
        • skks Re: zadanie kur 24.02.03, 10:08
          O kur .. ale jaja!!!
          Czu moznz odznaczyć taką kure medalem za odwagę!
          A tak dla jasności to gdzie by takiej kurze taki medal mozna przypiąć?
    • gph jak prać to prać.. 26.02.03, 14:10
      Policja tajlandzka skonfiskowała we wtorek 10 tysięcy krokodyli, które były
      własnością mężczyzny podejrzanego o handel narkotykami w środkowej Tajlandii.
      Według policji zakup i hodowla zwierząt służyły upraniu brudnych pieniędzy
      zarobionych na handlu narkotykami.
      W ramach rozpoczętej 1 lutego akcji przeciwko handlarzom narkotyków i praniu
      brudnych pieniędzy policja skonfiskowała - oprócz złota, domów i samochodów -
      również 40 jeleni, 320 strusi i 130 krów. Łączna wartość skonfiskowanych dóbr
      sięga 9,4 mln dolarów
    • gph niedoszły samobójca... 28.02.03, 12:20
      za DI PAP:

      Rumunia/ Niedoszły samobójca poskarży się na producenta sznurka

      Pewien znużony życiem Rumun, w ostatniej chwili uratowany przez krewnych od
      stryczka, postanowił poskarżyć się w Urzędzie Ochrony Konsumentów na producenta
      sznurka, za pomocą którego chciał rozstać się z tym światem. "Co to za kraj,
      nawet umrzeć tu nie można" - cytują w czwartek rumuńskie gazety niedoszłego
      samobójcę, 45-letniego Victora Dodoiego.Dodoi powiesił się na gałęzi w
      ogrodzie, ale jeden z krewnych, którzy nadbiegli, widząc samobójczą próbę,
      odciął wisielca. Dodoiego czym prędzej zawieziono furmanką, a potem karetką
      pogotowia do szpitala w mieście Botosani, gdzie zajęli się nim lekarze.
      Teraz Dodoi zapowiada złożenie skargi w Urzędzie Ochrony Konsumentów, ponieważ
      uważa, że jego krewniakowi zbyt łatwo udało się odciąć go od stryczka, co
      jednoznacznie wskazuje na fatalną jakość sznurka.
      • wodnik74 Re: niedoszły samobójca... :)) 28.02.03, 13:03
        Gość się po prostu nie przyłożył - mógł go np. podwójnie skręcić ... czy jakoś
        tak ...
    • gph wyciągam wątek zzaświatów wiadomością... 17.03.03, 11:01
      zzaświatów :

      Trójce spirytystów udało się - jak sami twierdzą - nawiązać kontakt
      z duchem księżnej Diany. Mówiący o tej sprawie amerykański dokument
      "Duch Diany" wyemitowała angielska telewizja prywatna.
      Według osób, które rozmawiały z księżną, jest ona szczęśliwa na
      tamtym świecie, spędza dużo czasu z Matką Teresą oraz planuje ślub z
      Dodiem Fayedem.
      "Obrzydliwszej rzeczy jeszcze nigdy nie oglądałem" - skomentował
      program brat księżnej hrabia Spencer.
    • gph dom publiczny dla psów! 18.03.03, 10:08
      Mieszkaniec Berlina Karl-Friedrich Lenze poprosił władze miasta o zezwolenie na
      otwarcie domu publicznego dla psów. Byłby to jeden z pierwszych tego typu
      lokali na świecie.
      Jak podała agencja CTK, 54-letni Lenze chce pobierać 25 euro za pół godziny
      psiego szczęścia. "Jeżeli psy nie dostają tego, czego pragną, są nerwowe, tak
      samo jak ludzie" - tłumaczył Lenze dziennikarzom.

      W domu publicznym psim klientom będą proponowane psy różnych ras obojga płci,
      wszystkie dokładnie przebadane weterynaryjnie. Do intymnych spotkań mają być
      przeznaczone osobne pomieszczenia, a "zainteresowani" będą mogli "wywąchać"
      atrakcyjnego partnera w barze.
      • viking73 Sposób na kobiety 18.03.03, 11:58
        Za Göteborgs Posten:

        Pewien 50-letni mieszkaniec Göteborga miał niecodzienny sposób nawiązywania
        kontaktów z płcią przeciwną. Nocą spuszczał powietrze z opon samochodów kobiet,
        z którymi chciał nawiazać kontakt, a rano ochoczo oferował im pomoc przy
        naprawie usterki. Jednej z mieszkanek miasta pomagał w ten sposób aż
        ośmiokrotnie... Gazeta nie pisze, czy sposób okazał się skuteczny i czy
        mężczyzna nawiązał z którąś z kobiet bliższą znajomość.
        • Gość: Lotek Re: Sposób na kobiety IP: *.tera.com.pl 18.03.03, 15:23
          Przyrząd do napełniania opon samochodowych zdecydowanie pożyczę. Od kogoś.
          Sam nie mam, a nie wiem, czy ta piękna kobieta z bloku naprzeciw posiada.
          Blond - więc może nie mieć.

          Lotek

          PS
          A ja, kretyn, chciałem kwiaty kupować. A tu proszę - pssssssssss..... pompka...
          i zawijamy w sreberka.
          • Gość: wodnik74 Re: Sposób na kobiety IP: *.bci.net.pl 18.03.03, 15:36
            Zastanawiam sie co on zrobi, jak mu wpadnie w oko dziewczyna jeżdżąca
            tramwajem ... trakcji chyba nie pozrywa?...
            • gph Re: Sposób na kobiety 18.03.03, 15:59
              Gość portalu: wodnik74 napisał(a):

              > Zastanawiam sie co on zrobi, jak mu wpadnie w oko dziewczyna jeżdżąca
              > tramwajem ... trakcji chyba nie pozrywa?...

              jak mu porządnie wpadnie, to i w tramwaju koło napompuje..:)
    • gph o Janosiku 19.03.03, 12:05
      290 lat temu powieszono Janosika

      Słowackie gazety przypomniały we wtorek 290. rocznicę stracenia w Liptowskim
      Świętym Mikułaszu zbójnika Juraja (Jerzego) Janoszika, który stał się po
      śmierci narodowym bohaterem Słowaków. Za bohatera uznawany jest również i w
      Polsce.
      Dokumenty historyczne, w tym opublikowane po raz pierwszy w 1936 roku drukiem
      przez polskiego historyka Józefa Krzyżanowskiego akta procesu Janoszika,
      dowodzą, że jest to postać jak najbardziej historyczna.

      Późniejszy żołnierz powstania Rakoczego, a potem zbójnik urodził się w 1688
      roku we wsi Terchova. Za zbójecką działalność (trwającą zresztą stosunkowo
      krótko), podczas której przewodził grupie kompanów, został w 1713 roku skazany
      na śmierć przez sąd komitatowy w Liptowskim Świętym Mikułaszu. Egzekucji
      dokonano, wieszając go na haku wbitym pod ostatnie żebro.

      "Oskarżony, podczas ostatnich trzech lat zachęcony przez diabelskiego ducha,
      bez obawy i strachu, nie zważając na boskie i świeckie prawo, jego zakazy i
      kary, stał się przywódcą bandy zbójników. W górach i w lasach, na drogach
      królewskich i na wodzie łupił dobrych i statecznych ludzi, zatrzymywał kupców i
      pozwalał sobie ich bić, okradać, ranić i zabijać" - brzmi akt oskarżenia, który
      i dziś można przeczytać w muzeum Janoszika w Liptowskim Mikułaszu (od 1948 roku
      już nie "Świętym").

      Po latach ludzie zaczęli idealizować Janoszika; wśród Słowaków - którzy nie
      mieli swojego państwa - rozchodziła się opowieść o "mścicielu", który "wyzwalał
      z niewoli i karał butne ziemiaństwo".

      "Bogatym brał, biednym rozdawał", "Bogu duszę, mnie pieniądze" i kilka innych
      przysłów, związanych z Janosikiem, jest do dziś znanych i używanych przez wielu
      Słowaków.

      Słowackie media zastanawiają się, czy i jak zmieni podejście Słowaków i Polaków
      do Janosika najnowszy film Agnieszki Holland i jej córki Kasi
      Adamik. "Zakładamy, że o filmie będzie się dyskutować po obu stronach Tatr. Na
      Słowacji, bo pozbawiamy Janosika elementów nacjonalistycznych, w Polsce, bo
      pokazujemy, iż jest Słowakiem" - powiedziała Adamik.

      W zakończeniu swego "Procesu Janosika" Krzyżanowski (zmarły w latach wojny w
      Londynie) zaznaczył, że po ustaleniu dokumentalnej prawdy o słowackim zbójniku
      historyków czeka następne zadanie - wyjaśnienie, w jaki sposób ten młody i za
      życia mało znany opryszek przekształcił się po tragicznej śmierci w ludowego, a
      następnie narodowego bohatera. (PAP)
      • Gość: Lotek Re: o Janosiku IP: *.tera.com.pl 19.03.03, 13:49
        > "Oskarżony, podczas ostatnich trzech lat zachęcony przez diabelskiego ducha,
        > bez obawy i strachu, nie zważając na boskie i świeckie prawo, jego zakazy i
        > kary, stał się przywódcą bandy zbójników. W górach i w lasach, na drogach
        > królewskich i na wodzie łupił dobrych i statecznych ludzi, zatrzymywał kupców
        > i pozwalał sobie ich bić, okradać, ranić i zabijać"

        Oj, odczepicie Wy się od tego Kołodki, czy nie? :-))))))))))))))))))

        Lotek
      • Gość: gph. Re: o Janosiku IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 22:55
        gph napisał:

        > 290 lat temu powieszono Janosika
        >
        > Słowackie gazety przypomniały we wtorek 290. rocznicę stracenia w Liptowskim
        > Świętym Mikułaszu zbójnika Juraja (Jerzego) Janoszika, który stał się po
        > śmierci narodowym bohaterem Słowaków. Za bohatera uznawany jest również i w
        > Polsce.
        > Dokumenty historyczne, w tym opublikowane po raz pierwszy w 1936 roku
        drukiem
        > przez polskiego historyka Józefa Krzyżanowskiego akta procesu Janoszika,
        > dowodzą, że jest to postać jak najbardziej historyczna.
        >
        > Późniejszy żołnierz powstania Rakoczego, a potem zbójnik urodził się w 1688
        > roku we wsi Terchova. Za zbójecką działalność (trwającą zresztą stosunkowo
        > krótko), podczas której przewodził grupie kompanów, został w 1713 roku
        skazany
        > na śmierć przez sąd komitatowy w Liptowskim Świętym Mikułaszu. Egzekucji
        > dokonano, wieszając go na haku wbitym pod ostatnie żebro.
        >
        > "Oskarżony, podczas ostatnich trzech lat zachęcony przez diabelskiego ducha,
        > bez obawy i strachu, nie zważając na boskie i świeckie prawo, jego zakazy i
        > kary, stał się przywódcą bandy zbójników. W górach i w lasach, na drogach
        > królewskich i na wodzie łupił dobrych i statecznych ludzi, zatrzymywał
        kupców i
        >
        > pozwalał sobie ich bić, okradać, ranić i zabijać" - brzmi akt oskarżenia,
        który
        >
        > i dziś można przeczytać w muzeum Janoszika w Liptowskim Mikułaszu (od 1948
        roku
        >
        > już nie "Świętym").
        >
        > Po latach ludzie zaczęli idealizować Janoszika; wśród Słowaków - którzy nie
        > mieli swojego państwa - rozchodziła się opowieść o "mścicielu",
        który "wyzwalał
        >
        > z niewoli i karał butne ziemiaństwo".
        >
        > "Bogatym brał, biednym rozdawał", "Bogu duszę, mnie pieniądze" i kilka
        innych
        > przysłów, związanych z Janosikiem, jest do dziś znanych i używanych przez
        wielu
        >
        > Słowaków.
        >
        > Słowackie media zastanawiają się, czy i jak zmieni podejście Słowaków i
        Polaków
        >
        > do Janosika najnowszy film Agnieszki Holland i jej córki Kasi
        > Adamik. "Zakładamy, że o filmie będzie się dyskutować po obu stronach Tatr.
        Na
        > Słowacji, bo pozbawiamy Janosika elementów nacjonalistycznych, w Polsce, bo
        > pokazujemy, iż jest Słowakiem" - powiedziała Adamik.
        >
        > W zakończeniu swego "Procesu Janosika" Krzyżanowski (zmarły w latach wojny w
        > Londynie) zaznaczył, że po ustaleniu dokumentalnej prawdy o słowackim
        zbójniku
        > historyków czeka następne zadanie - wyjaśnienie, w jaki sposób ten młody i
        za
        > życia mało znany opryszek przekształcił się po tragicznej śmierci w
        ludowego, a
        >
        > następnie narodowego bohatera. (PAP)
        >Z palcem w odbytnicy.Ukłony.
    • gph mistrzostwa w rzucie młotkiem 21.03.03, 09:51
      Mistrzostwa w rzucie młotkiem do telewizora

      Po raz 13 rozegrano w sobotę pod Olsztynem Mistrzostwa Świata w Rzucie Młotkiem
      do Telewizora. Impreza odbyła się na zamarzniętej tafli niewielkiego jeziora.
      Na sobotnie mistrzostwa przyjechało około 20 zawodników, uczestniczących w tej
      imprezie niemal od jej początków przed 13 laty. Niektórzy z nich przywieźli
      specjalnie przygotowane na tę imprezę młotki. Były młotki 7-kilowe, a także
      lekkie, wyposażone na przykład w otwieracz.

      Najlepsi w dwóch rozegranych konkurencjach okazali się mieszkańcy gminy Jonkowo
      (woj. warmińsko-mazurskie). Pierwszą konkurencję "pal secam", czyli rzut z 20
      metrów do ustawionego na pniu odbiornika, wygrał Piotr Romanowski z Pupek,
      organizator zimowych wernisaży "Ręką Dzieło" w Jonkowie.

      Rywalizacja w drugiej konkurencji polegała na jak najszybszym okrążeniu około
      kilometrowego obwodu jeziora. Na zamarzniętej tafli młotkarze ścigali się,
      stosując przeróżne techniki rzutu młotkiem. Skuteczne było np. nadanie
      narzędziu poślizgu, ale najlepsza okazała się metoda Macieja Chasmana z
      Jonkowa, który przed rzutem wykonywał na lodzie obrót o 360 stopni. Zwycięzca
      celnym rzutem z kilku kroków z hukiem rozbił kineskop starego "Rubina".

      Organizatorem tego niecodziennego przedsięwzięcia i jego pomysłodawcą jest
      warszawskie stowarzyszenie "Praffdata". Zdaniem uczestników zawodów, tego typu
      spędzanie czasu jest co roku dobrą zabawą na pożegnanie zimy.
      • Gość: gph. Re: mistrzostwa w rzucie młotkiem IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 22:53
        gph napisał:

        > Mistrzostwa w rzucie młotkiem do telewizora
        >
        > Po raz 13 rozegrano w sobotę pod Olsztynem Mistrzostwa Świata w Rzucie
        Młotkiem
        >
        > do Telewizora. Impreza odbyła się na zamarzniętej tafli niewielkiego
        jeziora.
        > Na sobotnie mistrzostwa przyjechało około 20 zawodników, uczestniczących w
        tej
        > imprezie niemal od jej początków przed 13 laty. Niektórzy z nich przywieźli
        > specjalnie przygotowane na tę imprezę młotki. Były młotki 7-kilowe, a także
        > lekkie, wyposażone na przykład w otwieracz.
        >
        > Najlepsi w dwóch rozegranych konkurencjach okazali się mieszkańcy gminy
        Jonkowo
        >
        > (woj. warmińsko-mazurskie). Pierwszą konkurencję "pal secam", czyli rzut z
        20
        > metrów do ustawionego na pniu odbiornika, wygrał Piotr Romanowski z Pupek,
        > organizator zimowych wernisaży "Ręką Dzieło" w Jonkowie.
        >
        > Rywalizacja w drugiej konkurencji polegała na jak najszybszym okrążeniu
        około
        > kilometrowego obwodu jeziora. Na zamarzniętej tafli młotkarze ścigali się,
        > stosując przeróżne techniki rzutu młotkiem. Skuteczne było np. nadanie
        > narzędziu poślizgu, ale najlepsza okazała się metoda Macieja Chasmana z
        > Jonkowa, który przed rzutem wykonywał na lodzie obrót o 360 stopni.
        Zwycięzca
        > celnym rzutem z kilku kroków z hukiem rozbił kineskop starego "Rubina".
        >
        > Organizatorem tego niecodziennego przedsięwzięcia i jego pomysłodawcą jest
        > warszawskie stowarzyszenie "Praffdata". Zdaniem uczestników zawodów, tego
        typu
        > spędzanie czasu jest co roku dobrą zabawą na pożegnanie zimy.
        > Z palcem w odbytnicy.Ukłony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka