Dodaj do ulubionych

Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny pa...

IP: *.autocom.pl 15.03.06, 23:03
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: dobrze radzę Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 23:16
      Grzesiu licz się ze słowami.
      • Gość: krakus Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 06:34
        Mozeby tak prezydent zaczal od uporzadkowania otoczenia magistratu. Obecnie
        ulice wokol rady miasta sa codziennie zapchane setkami samochodow pracownikow
        magistratu, a miasto wydaje ponad 600 zezwolen na parkowanie w tej czesci miasta
        (oczywiscie za darmo). Mieszkancy placa 120 zl rocznie, a znalezienie miejsca do
        postawienia auta graniczy z cudem. W najblizszym czasie zostanie skasowany
        parking na malym Rynku, i nastepna setka pojazdow mieszkancow stanie przed nowym
        problemem.
        • Gość: wdam Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 07:38
          Tak jest a strażnicy i strefowi przymykają oko na parkujących bez opłat
          urzędasów
          jakby urzędnikom przyszło płacić 25 dziennie toby auta zostawili w domu bo i
          taK stoją cały dzień pod magistratem i służą jako dupowozy
          • Gość: raba Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.06, 09:40
            Na interwencje w strefie mówią ,że nie mogą kontrolować urzędasów bo takie jest
            polecenie
            • Gość: znawca BZDurnA dyskusja IP: *.gprspla.plusgsm.pl 17.03.06, 17:43
              Problem, czy "archeologia" pod pl. Szczepańskim pozwala na lokalizację parkingu,
              czy nie, jest WTÓRNY.

              Podstawowym problemem jest dostępność tego parkingu i ewakuacja z niego. Pod tym
              względem pl. Szczepański jest bardzo słabą lokalizacją. Należy wziąć też pod
              uwagę, że już obecny parking na powierzchni jest bardzo słabo wykorzystywany, a
              podziemny ze względu na koszty inwestycji raczej będzie droższy dla użytkownika.

              O niebo lepsza lokalizacja parkingu piętrowego w okolicy to przy Rajskiej
              (między Karmelicką i Dolnych Młynów), gdzie prywatny inwestor od 10 lat nie może
              nic wybudować, ani multipleksu kinowego, ani parkingu bo zdaje się nie ma kasy i
              zdolności organizacyjnych) czy pod pl. Biskupim i Słowiańskim. W obu przypadkach
              dojazd samochodem i wyjazd samochodem jest prosty, niekolizyjny i nie będzie
              potęgował korków ani na Plantach, ani w Karmelickiej ani w Długiej.


        • Gość: kostek podziemny parking a na górze zrobić.... IP: *.chello.pl 18.03.06, 20:00
          podziemny parking a na górze zrobić ładną nawierzchnię i miejsce dla ogródków
          piwnych.. scene na jakieś małe występy...
      • eeeee1 Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny 16.03.06, 16:50

        23 miliony zlotych na same badania??? przeciez to bez sensu zeby tyle kasy szlo
        na badania ktorych jedynym pozytkiem jest odnalezienie dwoch monet i jednego
        zasuszonego krowiego łajna; parking podziemny jest potrzebny i powienien
        powstac albo pod placem szczepanskim albo (lepiej bo plac szczepanski
        rzeczywiscie powienien byc raczej terenem spacerowym) pod placem matejki ktory
        jest duzo wiekszy i ktorego zabytkowosc i wyglad niespecjalnie kogokolwiek
        strzykają;


      • Gość: Lolo Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 16.03.06, 19:00
        Tak, ma!!! Tego samego, co na Rynku.
    • Gość: krakusik06 Tych pseudokonserwatorow powinno sie zakuc i do IP: *.tvn.pl 15.03.06, 23:19
      lopaty!!! ile mozna?! Pod ziemia ma skarby? a czemu ich nie eksponuje??!!! bedzie jak z rynkiem - zakopia
      na najblizsze 100lat:( paranoja!!!!! Krakow ginie przez akich bumelantow jak konserwatorzy! I nawet sie
      nie urodzili w tym miescie a sie szarogesza!!!!! skandal!!!!! Dosc tego! Za czyje pieniadze zyje
      konserwator? Jesli za moje z podatkow to ja go zwalniam! w tym miescie nic nie moze powstac bo paru
      kolesi czeka tylko na lapke - jak zieloni i inni obroncy srodowiska - tylko jakiego "srodowiska" ? Ano
      nierobow i pasozytow urzedasow:!!!!!
      • Gość: M. Re: Tych pseudokonserwatorow powinno sie zakuc i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:32
        Kochany!
        Jak się czegoś nie wie to się nie pisze. To nie oto chodzi że konserwator nie
        pozwala dla włąsnego widzimisię, tylko tam jest kościół Św. Szczepana
        (parafialny) kaplica, klasztor Jezuitów i cmentarz parafialny. Od XIII do pocz
        XIX wieku chowali tam ludzi, dobrych parę tysięcy szczątków ludzkich tam leży.
        Tobie życzę żebyś pomyślał, wyobraż sobie ze po śmierci też cię wykopali i
        gdzieś dają do szafy antropologom, każdą kosteczkę osobno, bo jakiś dupek chce
        parkinguakurat tam gdzie ty leżysz . Wiesz czemu tu chca tego parkingu? bo
        Likusy robią sobie kolejny hotel na Szczepańskiej 6 i żeby mogli większy szmal
        zgarniać to muszą mieć parking przy hotelu. M.
        • Gość: arti_lajkonik Re: Tych pseudokonserwatorow powinno sie zakuc i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:29
          Masz rację parę metrów dalej ich nie zbawi. A ten plac niech zostawią w spokoju.
          Ktoś musiał długo "myśleć" by walnąć coś takiego. Po mojemu to powinni ten plac
          przerobić na deptak z ogródkami.
    • Gość: gosc Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 00:16
      No tak miasto kocha geodezyjnie wydzielac dzialki, zeby nie miec sasiadow. Tak
      postapiono w sprawie otoczenia fortu sw. Benedykta, tak postapiono z rynkiem. To
      ewidentne dzialanie w celu ominiecia prawa i mysle, ze ktos to miasto wkrotce
      udowodni
    • Gość: franek Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 00:25
      A co słychać z realizacją podziemnych parkingów zatwierdzonych juz kilka lat
      temu ? Może prezydent by coś podziałał.
    • Gość: nes Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 00:27
      Co prezydent bedzie chcial jeszcze spie... w tym miescie i jak dlugo bedziemy n
      a to pozwalac?
    • Gość: aborygen1 A co z parkingiem pietrowym na Karmelickiej IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.03.06, 00:49
      A co z parkingiem pietrowym na Karmelickiej??? Czy ta sprawa sprzed +/-5 lat
      jest wciaz aktualna. Pamietam , ze "ktos" kupil te dzialke na ktorej byl czy
      tez jeszcze jest ten "dziki" parking. Mial tam powstac kilku pietrowy parking
      ze sklepami na dole.Czy wiadomo cos na ten temat??? Ja teraz mieszkam w
      Australii lecz te sprawe dobrze pamietam
      • Gość: jj Re: A co z parkingiem pietrowym na Karmelickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:48
        Ciesz się, że mieszkasz w Australii.
    • Gość: xyz parking IP: *.rochester.res.rr.com 16.03.06, 03:48
      Brawo Janczykowski-prosze sie nie poddawac.Przeciez ten pan dlugo juz nie
      bedzie prezyentem.
      • m637 Re: parking 16.03.06, 07:04
        Brawo człowieku, z takim podejściem w Krakowie nic nie będzie. Może jeszcze sie przesiądziemy z Solarisów do Ikarusów, bo te drugie to zabytki klasy 0.
      • Gość: koko Re: parking IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 08:29
        nie jest to takie pewne
    • Gość: juzek101 Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny pa... IP: 12.37.81.* 16.03.06, 04:05
      Na miłość boską, już czas najwyższy wykopać wszyskie trupki i zrobić z nimi
      porządek! Dlaczego do dzisiaj nie można zaparkowac w centrum miasta?? Najlepiej
      byłoby zlikwidować stanowisko wojewódzkiego Konserwatora czegoś tam... musimy
      niestety podeptać przeszłości ołtarze, by sami doskonalsze wznieść!
      • Gość: pawel Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 09:53
        Nie mozna zaparkowac w centrum miasta, bo centrum miasta jest dla ludzi, a nie
        dla samochodow. Jest zbyt male, ze wszyscy chetni mogli tam wjechac i
        zaparkowac. Dlatego m.in. wymyslono komunikacje miejska...
        • wasyl76 Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny 16.03.06, 17:22
          > Dlatego m.in. wymyslono komunikacje miejska...

          Chciałbym, aby wszyscy ludzie myśleli tak jak Ty w tym jednym zdaniu (bo w pozostałych się nie zgadzam). Ale zapominasz, że ludzie są leniwi i jak mają samochód to każdy chce z niego skorzystać. Pomyśle tez o tym ile wraków z Niemiec przyjechało i głupio trzymać je tylko po blokiem.
          • Gość: pawel Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 23:43
            Centrum Krakowa jest zbyt male, zeby mogli tam wjechac wszyscy chetni - to fakt,
            nie kwiestia subiektywnej opinii. Problem wlasnie polega na tym, ze nie kazdy
            moze skorzystac z samochodu, bo nie ma tyle miejsca, inaczej bede tylko drogi i
            parkingi. Kazdy chce jezdzic samochodem, a nikt nie chce mieszkac przy ruchliwej
            ulicy - czy to nie paradoks?
        • Gość: arti_lajkonik Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:39
          Dobre he he. Popieram.
      • Gość: arti_lajkonik Re: Czy pod pl. Szczepańskim powstanie podziemny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:37
        I ty naiwny myślisz że tam zaparkujesz? Że tam wjedziesz? To byłaby taka kasa że
        będziesz wolał samochód na błoniach postawić i na piechotę zapychać.
    • Gość: al re IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 16.03.06, 06:13
      szykuje się kolejny konserwatorski horror podobny do rynku, najwyższy czas
      ubezwłasnowolnić prezydenta miasta
      • Gość: KWK Wolę nową płytę rynku od starej IP: *.devs.futuro.pl 16.03.06, 07:10
        Ja tam jestem zadowolony z Rynku. Płyta koło Ratusza jest równa i można po niej normalnie chodzić, w porównaniu do tej przed 3-4 lat, gdzie walczyłem z wystającymi fragmentami nawierzchni, a jak popadało to człowiek czuł się jak na lodowisku.
        Dlatego jestem zadowolony z tego remontu, a że jedni nadają na drugich - to tylko gra polityczna i ma niewiele wspólnego z remontem. W Krakowie nie pamiętam, aby coś nie było oprotestowane.
      • Gość: wdam Re: re IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 08:24
        trzeba patrzeć na ręce gdyż wykopaliska zleca się bez przetargu pod pretekstem
        prace badawcze
        to może być przedmiotem knowań
        ty mi zgodę na parking ja ci zlecę kopanie
        jaką funkcje i w jakim organie pełni ów profesor , na zgodę którego powołuje
        się Helbin , że w procesie budowlanym wydaje zgody na parkingi pod ziemią
        bo Janczykowski funkcję w takim organie sprawuje
        • Gość: al Re: re IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 16.03.06, 08:55
          to prof Instytutu Archeologii UJ który prowadzi prywatną firmę /Krakowski Zespół
          do Badań Autostrad /s.c !!!/ i zgarnia kasę - spolegliwy na wszystkie szaleńcze
          pomysły prezydenta miasta
          • Gość: ryba Re: re IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.06, 09:32
            podaj dalej do prokuratora
          • Gość: archeolog re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 19:08
            Bardzo łatwo jest rzucać oskarżenia - trudniej je udowodnić - więc pomyślcie
            zanim coś napiszecie korzystając z anonimowości internetu...

            Czy ktokolwiek z was jest archeologiem? - bo pan konserwator nim nie jest i w
            swoim najblizszym otoczeniu takowego nie ma - pozwolenia wydaje architekt z
            wykształcenia. Więc kto tu jest tu jest autorytetem w kwestjach
            archeologicznych? prof. Chochorowski to jeden z najwybitniejszych archeologów w
            Polsce - wielokrotnie nagradzany za swoje osiągnięcia badawcze, jak badanie
            kurhanów książąt scytyjskich [np. Ryżanówka]. Wielu osób w Instytucie
            Archeologii UJ nie uznałbym za najwyższe autorytety - ale prof. Chochorowski
            właśnie nim jest - i jeśli takie jest jego zdanie to ja się z nim zgadzam.

            A sprawa firmy - pracownicy naukowi IA UJ prowadzą firmy archeologiczne, w
            których udziały ma Instytut i jego działalność naukowa jest współfinansowana z
            dochodów tych firm. Jeśli mi udowodnicie że jakikolwiek kontrakt na badania
            wykopaliskowe został zdobyty w sposób nieuczciwy to wam przyznam rację - jeśli
            nie macie takich dowodów to wasze wypowiedzi są najzwyklejszym oszczerstwem.
            Pozatym proszę czytać dokładnie artykół - ewentualne badania miałyby
            przeprowadzić Instytut - a nie prywatne firmy...

            Badania na rynku przeprowadza firma prywatna niezwiązana z Krakowskimi
            archeologami - bo z Wrocławia - co nie przeszkadza wam oskarżać archeologów
            krakowskich. Inną sprawą jest wasze pojęcie o merytoryczności tych badań -
            powołujecie się na opinie ludzi, którzy archeologami nie są i mają jedynie
            oględne pojęcie o wykopaliskach.
            • Gość: al Re: re IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 16.03.06, 20:29
              o ile mi wiadomo istnieje ustawowy zakaz prowadzenia działalności gospodarczej
              przez osoby pełniące funkcje publiczne, dyrektor instytutu archeologii jak i
              inne osoby bedące właścicielami firmy KZDBA od lat działają poza prawem
              • Gość: archeolog Re: re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 16:06
                Firma ta nie jest stricte prywatna skoro jest z częściowym udziąlem Instytutu -
                jako jego działalność dochodowa.
                A jeśli nie jest to zgodne z prawem - to odpowiednie organy powinny sie tym
                zając - ale nie jest to powód by podważać merytoryczność prof.Ch. w dziedzinie
                Archeologii - co najwyżej w kwestiach prawnych...
            • Gość: wiesniak Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 21:14
              Przede wszystkim nam te badania do niczego nie sa potrzebne. Pokopiecie w ziemi,
              potem to zasypiecie i wydacie opinie, ze nie wolno ruszac, bo za 100 lat beda
              tam chcieli kopac Wasi nastepcy.
              Proponuje zakopac w ogorodku kilka krzesel i komputer, zeby za 200 lat mogli
              sobie poodkrywac.
              • Gość: archeolog Re: re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 16:16
                chyba nie rozumiesz co zostało napisane w artykule - to konserwator [nie bedący
                archeologiem] blokuje inwestycje - natomiast archeolodzy chca plac przebadać by
                umożliwic jego dalszy rozwoj. Uwierz mi - nikt nie przeprowadza badań na
                przebadanym stanowisku po raz drugi bo to nie ma sensu. oczywiscie jezeli
                zakopiesz kszesło i kompa w ogródku to bedzie to kiedyś mmateriał do badań
                archeologicznych - bo prawdą jest ze badania prowadzone na osadach odkrywaja
                wlasnie resztki,ktore były juz bezużyteczne i dlatego pozostawione je w ziemi...
                jesli ci sie nie podoba praca Archeologów to zmień polskie prawo, które mowi że
                zawsze jesli natrafi sie na obiekty archeologiczne nalezy przeprowadzić ich
                badania - jeśli ci sie to nie podoba to wybierz wladze, która zniesie ten przepis...
                • jan.nowak1 'archeologu' czemu klamiesz? 17.03.06, 16:27
                  Gość portalu: archeolog napisał(a):

                  > jesli ci sie nie podoba praca Archeologów to zmień polskie prawo, które mowi
                  > ze zawsze jesli natrafi sie na obiekty archeologiczne nalezy przeprowadzić ich
                  > badania - jeśli ci sie to nie podoba to wybierz wladze, która zniesie ten
                  > przepis...

                  Twoja bezczelnosc przekracza granice. Nie ma takiego prawa, co za bzdury
                  wypisujesz. Slabo pracujesz na te wierszowke. Trzeba o tym Prezydenta
                  zawiadomic, ze ma niekompetentnych urzednikow.
                  • Gość: archeolog Re: 'archeologu' czemu klamiesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 16:53
                    Po pierwsze moje poglądy polityczne nie mają tu znaczenia [zresztą dlaczego
                    trzymałbym strone Majchrowskiego pracując dla PISu??]

                    Po drugie - to Twoja beszczelność przekracza granice - jest taki przepis i
                    obowązuje on od dawna - podobne przepisy sa w innych krajach europejskich.
                    • jan.nowak1 Re: 'archeologu' czemu klamiesz? 17.03.06, 17:12
                      Gość portalu: archeolog napisał(a):

                      > Po pierwsze moje poglądy polityczne nie mają tu znaczenia [zresztą dlaczego
                      > trzymałbym strone Majchrowskiego pracując dla PISu??]

                      Napewno nie jestes z PiSy, jestes dla nich zbyt inteligentny...
                  • Gość: archeolog Re: 'archeologu' czemu klamiesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 16:57
                    ok - nie zrozumialem o jakiego Prezydenta ci chodzilo - niemniej moje poglady
                    polityczne dalej nie maja tu zadnego znaczenia

                    a odnosnie przepisu - jesliby go nie bylo to czemu wydawano by takie duze
                    pieniadze an badania na autostradach zamiast budowac je od razu?
                    • jan.nowak1 Re: 'archeologu' czemu klamiesz? 17.03.06, 17:11
                      Gość portalu: archeolog napisał(a):

                      > a odnosnie przepisu - jesliby go nie bylo to czemu wydawano by takie duze
                      > pieniadze an badania na autostradach zamiast budowac je od razu?

                      Nie zrozumiales. Nie ma przepisu nakazaujacego przeprowadzania bez potrzeby
                      badan archeologicznych tam gdzie sa zabytki archeologiczne. Wrecz przeciwnie,
                      jesli mozna, zostawia sie je w spokoju. A nie kopie na sile, jak napisales.
                      • Gość: archeolog Re: 'archeologu' czemu klamiesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 17:49
                        masz racje - ale tu zaistniala potrzeba badan bo planowana jest inwestycja - i
                        w takim wypadku przepis nakuzuje takie badania przeprowadzic. A konserwator ma
                        prawo zablokowac inwestycje jesli zepsuje ona tkankę zabytkowa miasta. tylko ze
                        parking jest planowany ponizej poziomu obiektow zabytkowych - wiec ich nie
                        naruszy. dlaczego miasto mialoby chciec zniszczyc zabytki? - przecierz to sie
                        nie kalkuluje przy strategii rozwoja jaka przyjeli - czyli rozwoju ruchu
                        turystycznego.

                        tylko mi teraz nie mow ze parkingi w centrum miasta nie sa potrzebne - a plac
                        bedzie wygladal znacznie lepiej kiedy znikna z niego rzedy samochodow i
                        przeniosa sie pod ziemie
                        • jan.nowak1 Re: 'archeologu' czemu klamiesz? 17.03.06, 17:58
                          Gość portalu: archeolog napisał(a):

                          > masz racje - ale tu zaistniala potrzeba badan bo planowana jest inwestycja -
                          > parking jest planowany ponizej poziomu obiektow zabytkowych - wiec ich nie
                          > naruszy. dlaczego miasto mialoby chciec zniszczyc zabytki? - przecierz to sie
                          > nie kalkuluje przy strategii rozwoja jaka przyjeli - czyli rozwoju ruchu
                          > turystycznego.

                          Pytasz dlaczego? Bo jest pazerne na kase (dla siebie, nie dla miasta), a
                          dewastacje widac na kazdym kroku. Poczawszy od Rynku gl., Sheraton, fort sw.
                          Benedykta, Zablocie, Zakrzowek...
                          W cywilizowanym swiecie, osoby za to odpowiedzialne juz dawno by siedzialy

                          > tylko mi teraz nie mow ze parkingi w centrum miasta nie sa potrzebne -

                          parkingi sa potrzebne w miejscu sensownym. I gdy byl parking przy Filharmoni,
                          czy przy Morawskiego to oczywiscie zabudowano te place hotelami, wiec tego
                          argumentu nie uzywaj. Bo wkrotce pod tym pretekstem trzeba bedzie burzyc
                          kosciol Mariacki (no bo na Malym Rynku powstanie jakas prywata) lub Barbakan...
                          • Gość: archeolog Re: 'archeologu' czemu klamiesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 18:25
                            łatwo rzucac oskarzenia - pozwolenie na budowe Sheratona wydal poprzedni
                            prezydent, a projekt zaakceptowal konserwator zabytkow. fort sw Benedykta jest
                            wlasnoscia fundajci a nie miasta i to ona a nie miasto jest w konflikcie z
                            konserwatorem o ksztalt przebudowy. na zakrzowku ziemie sprzedal jeden
                            wlasciciel prywatny drugiemu - teraz to wlasnie od konserwatora zalezy na jaka
                            inwestycje tam pozwoli. no i co zniszczono na rynku? - dlaczego konserwator nie
                            chce sie zgodzic na pokazanie tych podziemi dla zwiedzajacych? a butiki? -
                            przeciez kramy bogate ktore tam sa wlasnie dla handlu zostaly zbudowane.
                            zgodilbym sie z obiekcjami gdyby chciano np.kosciul sw Wojciecha na butik
                            przerobic. nie wytykaj ze miasto zbudowalo hotel kolo filharmoni bo to
                            konserwator wydal pozwolenie na inwestycje w tym miejscu - i wyglada to znacznie
                            lepiej niz parking, ktory tam byl. to jest oczywista tendencja w calej europie
                            ze parkingi "chowa" sie z miejsc eksponowanych pod ziemie bo kto lubi ogladac
                            rzedy samochodowna placumiejskim. z kosciolem mariackim to tez wypaliles bo to
                            wlasnie miasto chce sie z tamtad pozbyc parkingu i odnowic to miejce. A kosciul
                            mariacki zostałby [teoretycznie] wyburzony pod prywatna inwestycje nie za zgoda
                            miasta tylko konserwatora.

                            chce nadmieznic ze wcale nie jestem najwiekszym fanem obecnych wladz bo chetnie
                            wiele rzeczy im wytkne [jak szybki tranwaj, rondo mogilskie, czy budownictwo
                            komunalne] ale akurat przylkady jakie podales sa bez sensu.
                            to wlasnie konserwator, ktorego strone trzymasz wydal pozwolenia na taki ksztalt
                            inwestycji jak sheraton czy wysokosc masztow na stadionie Cracovi, ktoer szpeca
                            panorame miasta od strony Błoń
                • jan.nowak1 Re: re - co za... 17.03.06, 16:30
                  Gość portalu: archeolog napisał(a):

                  > chyba nie rozumiesz co zostało napisane w artykule - to konserwator [nie
                  > bedący archeologiem] blokuje inwestycje - natomiast archeolodzy chca plac
                  > przebadać by umożliwic jego dalszy rozwoj.

                  Ci archeolodzy nie chca przebadac, a tylko kasy. Bo nie zadnej uzasadnionej
                  koniecznosci przeprowadzania wykopalisk na tym placu.
                  Z tego zdania wynika, zes urzednik miejski (lub od ukrytego inwestora)
            • Gość: Anty-archeolog Re: re IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 16.03.06, 23:54
              No tak, specjalista od badania kurhanów książąt scytyjskich z pewnością jest
              najodpowiedniejszą osobą do badania miasta średniowiecznego, mniej więcej tak
              jak kołodziej do naprawy nowoczesnego samochodu.
              • Gość: archeolog Re: re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 15:13
                co wiesz o kurhanie który badał prof. Chochorowski? czy jesteś chociaż w stanie
                umieścić go w jakichś ramach chronologicznych? a może chociaż potrafisz określić
                wiek obiektów pod placem Szczepańskim? czy wiesz choociaż co tak na prawde
                znajduje sie pod placem - bo artykuł nie wymienia kilku istotnych obiektów?
                Jeśli nie to dlaczego uważasz że możesz wydawać takie opinie? Poza kurhanem w
                Ryżanówce prof. Chochorowski badał wiele innych stanowisk i o różnym charakterze
                - nawet nowożytnych jak osady na Szpicbergenie. Pozatym on jedynie wydał opinie
                o mozliwości przeprowadzenia badań a nie że bedzie nimi kierował - w Instytucie
                Archeologi są specjaliści od średniowiecza - zarówno wczesnego jak i puźnego -
                to oni prowadzili badania na zach. stronie rynku, do których nikt nie miał
                zastrzeżeń...
            • jan.nowak1 Re: re - archeolog dewastatorem? 17.03.06, 10:24
              Gość portalu: archeolog napisał(a):

              > Czy ktokolwiek z was jest archeologiem? - bo pan konserwator nim nie jest i w
              > swoim najblizszym otoczeniu takowego nie ma - pozwolenia wydaje architekt z
              > wykształcenia. Więc kto tu jest tu jest autorytetem w kwestjach
              > archeologicznych? prof. Chochorowski to jeden z najwybitniejszych archeologów
              > w Polsce - wielokrotnie nagradzany za swoje osiągnięcia badawcze, jak badanie
              > kurhanów książąt scytyjskich [np. Ryżanówka]. Wielu osób w Instytucie
              > Archeologii UJ nie uznałbym za najwyższe autorytety - ale prof. Chochorowski
              > właśnie nim jest - i jeśli takie jest jego zdanie to ja się z nim zgadzam.

              Prof. Ch. zaslynal tym odkryciem, ale to nie znaczy ze jest takim wybitnym
              archeologiem, a tylko ze dokonale wybitnego odkrycia.
              A po drugie slyszal Pan moze o wybitnym prof. Sz. najlepszym specjaliscie od
              starodrukow?
              Jesli archeolog, i to jakikolwiek, powie, ze mozna budowac parking w miejsce
              wypelnione reliktami sredniowiecznych budowli, w tym kosciolow, to nie moze byc
              to prawdziwy/uczciwy archeolog. To tak, jakby lekarz oferowal do sprzedazy
              czesci ciala operowanego przez niego zywego czlowieka.
              Wiec jesli to prawda, ze prof. Ch. powiedzial to co cytuje prasa, to jest to
              dowodem na 'lzeelity' wspominane przez Kaczynskiego.
              • Gość: archeolog Re: re - archeolog dewastatorem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 15:01
                Tu właśnie dowodzisz swojej niewiedzy w tym tenacie - kurchan nie został odkryty
                - bo byl znany juz od dawna [ciężko nie zauważyć wysokiego kopca na płaskim
                stepie] - prof. Ch. został nagrodzony złotą łopatą [brzmi śmiesznie ale to
                najbardziej prestiżowa nagroda w polskiej Archeologii] za to jak przeprowadził
                te badania - wniosek - warsztat pracy prof. Ch jest uznany za b.dobry przez
                polskie środowisko archeologiczne... a ty kim jesteś by podważać ich zdanie??
                Mowisz ze prof. Ch. chce budowac parking w mijscu reliktów średniowiecznych - a
                w artykule nie ma mowy o budowie parkingu w miejscu reliktów - tylko pod nimi.
                Prof.Ch. mówił natomiast o możliwości przeprowadzania tam badań wykopaliskowych...
                A na marginesie - Kraków to nie Pompeje - to miasto żyje i musi sie rozwijać a
                budynki [nawet kościoły] są budowane po to by spełniać swoją funkcje - kiedy ją
                spełniać przestają w ich miejsce buduje sie nowe - resztki fundamentów pod
                powierzchnia gruntu mają jedynie wartość naukową dlatego trzebą je przebadać - i
                jeśli się nadają to udostępnić do zwiedzania - jesli nie - to tylko kupa
                kamieni i zaprawy...
                • jan.nowak1 Re: re - archeolog dewastatorem? 17.03.06, 15:16
                  Gość portalu: archeolog napisał(a):

                  > Tu właśnie dowodzisz swojej niewiedzy w tym temacie - kurchan nie został
                  > odkryty - bo byl znany juz od dawna [ciężko nie zauważyć wysokiego kopca
                  > na płaskim stepie]

                  To co napisales, oznacza ze albo nie umiesz czytac (bo ja nie pisalem, ze prof.
                  Chj. odkryl kurhan), albo dzialasz w zlej wierze...

                  > - prof. Ch. został nagrodzony złotą łopatą [brzmi śmiesznie ale to
                  > najbardziej prestiżowa nagroda w polskiej Archeologii] za to jak przeprowadził
                  > te badania - wniosek - warsztat pracy prof.

                  Przeczytaj najpierw za co zostal nagrodzony, a potem zabieraj glos w tej
                  sprawie.

                  Sadze, ze jednak nie masz najmniejszego pojecia o archeologii, czego dowodza
                  Twoje wszystkie posty, w tym uzycie slowa 'kurchan' jak i ocena wartosci
                  reliktow.

                  • Gość: archeolog Re: re - archeolog dewastatorem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 15:55
                    ok - robie błędy ortograficzne - ale to nie znaczy ze nie wiem o czym pisze.
                    Prawda - nie napisałeś że odkrył kurhan - ale użyłeś słowa "odkrycie" - które na
                    to sugeruje...
                    Wiem dobrze za co został nagrodzony prof.Ch. - jeśli uważasz że jest inaczej -
                    udowodnij.
                    Na jakiej podstawie sądzisz ze nie mam pojecia o Archreologii? a jaką ty masz
                    wiedze na ten temat? - co jest nieprawdą w tym co napisałem o reliktach? czy
                    byleś kidykolwiek an wykopaliskach? wiesz jak sie je prezprowadza? - wątpie - bo
                    na pierwszym roku Archeologii dowiedziałbyś się że żeby zbadać stanowisko trzeba
                    de facto zniszczyć jego strukturę... zyjesz w XIX wiecznych pojęciach
                    Archeologii myśląc że jej celem jest samo wydobywanie z ziemi zabytków - a celem
                    Archeologii jest próba rekonstrukcji rzeczywistości na podstawie odkrywanych
                    pozostałości kutury materialnej...
                    Czemu nie odniosłeś sie do innych pytań jakie ci zadałem a przyczepileś sie
                    właśnie do ortografii? - jestem otwarty na merytoryczną dyskusje - ale
                    wypominanie błędów ortograficznych [przyznaje - czasem je robie - nie jestem z
                    tego dumny] nic do tematu tego forum nie wnosi...
                    • jan.nowak1 Re: re - archeolog dewastatorem? 17.03.06, 16:24
                      Gość portalu: archeolog napisał(a):

                      > ok - robie błędy ortograficzne - ale to nie znaczy ze nie wiem o czym pisze.
                      > Prawda - nie napisałeś że odkrył kurhan - ale użyłeś słowa "odkrycie" - które
                      > na to sugeruje...

                      Gdybys wiedzial o czym piszesz, to by do glowy Ci nie przyszlo, ze moze byc
                      mowa o odkryciu kurhanu. A slowo odkrycie tego w zadnym wypadku nie sugeruje
                      (jesli ma sie przynajmniej mininalne pojecie w temacie).

                      > Wiem dobrze za co został nagrodzony prof.Ch. - jeśli uważasz że jest inaczej -
                      > udowodnij.

                      > Na jakiej podstawie sądzisz ze nie mam pojecia o Archreologii? a jaką ty masz
                      > wiedze na ten temat?
                      Na tej podstawie jak sie wypowiadasz, bo tak moze pisac tylko dyletant (chyba
                      ze chodzi o zla wole)

                      > - co jest nieprawdą w tym co napisałem o reliktach? czy byleś kidykolwiek
                      > an wykopaliskach? wiesz jak sie je prezprowadza? - wątpie - bo
                      > na pierwszym roku Archeologii dowiedziałbyś się że żeby zbadać stanowisko
                      > trzeba de facto zniszczyć jego strukturę... zyjesz w XIX wiecznych pojęciach
                      > Archeologii myśląc że jej celem jest samo wydobywanie z ziemi zabytków - a
                      > celem Archeologii jest próba rekonstrukcji rzeczywistości na podstawie
                      > odkrywanych pozostałości kutury materialnej...

                      Piszesz slusznie, ale wlasnie to co ma zamiar zrobic prof. Ch. (jak i to co sie
                      dzieje na Rynku) jest wlasnie tego zaprzeczeniem. Niszczeniem bez badania, bo w
                      takim tempie nie da sie przeprowadzic, zgodnie z aktualna metodologia,
                      uczciwych badan. I zgoda prof. Ch na uczestnictwo w czyms takim, stawia w
                      okreslonym swietle jego kompetencje.

                      A pozda tym, prawdziwy archeolog nie bada nad miare, bo wie, ze z roku na rok
                      pojawiaja sie coraz lepsze metody badawcze umozliwiajace wydobycie ze
                      stanowiska coraz wiekszej ilosci informacji. W aktulanej sytyuacji nie powinno
                      sie prowadzic zadnych badan poza ratunkowymi, a takiej koniecznosci na pl.
                      Szczepanskim nie ma.
                      A Twoja sugestia, ze te mury i piwnice (zapewne sa tam zachowane co najmniej
                      dwie kondygnacje, to >tylko kupa kamieni i zaprawy...<, pokazuje Twoje
                      kompetencje.
                      Zapewne jestes miejskim urzednikiem i masz obowiazek tu odpowiadac, ale
                      zachowaj w tym przyzwoitosc.
                      • Gość: archeolog Re: re - archeolog dewastatorem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 17:37
                        Juz raz tu napisalem - powtorze - badania na wsch. stonie rynku prowadzi firma
                        archeologiczna z Wrocławia nie związana z IA UJ.

                        > > Na jakiej podstawie sądzisz ze nie mam pojecia o Archreologii? a jaką ty
                        > masz
                        > > wiedze na ten temat?
                        > Na tej podstawie jak sie wypowiadasz, bo tak moze pisac tylko dyletant (chyba
                        > ze chodzi o zla wole)

                        dalej nie przedstawiles swoich kompetencji a jedynie podwazasz moje - choć
                        chwile dalej piszesz:
                        > Piszesz slusznie, ale wlasnie to co ma zamiar zrobic prof. Ch....
                        zdecyduj sie - czy jestem dyletantem czy pisze slusznie...

                        > A pozda tym, prawdziwy archeolog nie bada nad miare, bo wie, ze z roku na rok
                        > pojawiaja sie coraz lepsze metody badawcze umozliwiajace wydobycie ze
                        > stanowiska coraz wiekszej ilosci informacji. W aktulanej sytyuacji nie powinno
                        > sie prowadzic zadnych badan poza ratunkowymi, a takiej koniecznosci na pl.
                        > Szczepanskim nie ma.

                        rozumiem ze nalezy przerwac wszystkie badania bo za 10 lat beda lepsze metody -
                        tyle ze za 10 lat znow sie okaze ze lepiej poczekac bo za 20 beda lepsze metody
                        - bezsensowne podejscie. Badania nalezy prowadzic najlepiej jak sie
                        potrafitakimi metodami jakie sa dostepne a przyszlosc nas rozliczy z wynikow.
                        prosze przedstaw mi swoje kompetencje skoro uwazasz ze znasz sie na tym lepiej
                        od profesora UJ

                        > A Twoja sugestia, ze te mury i piwnice (zapewne sa tam zachowane co najmniej
                        > dwie kondygnacje, to >tylko kupa kamieni i zaprawy...<, pokazuje Twoje
                        > kompetencje.
                        > Zapewne jestes miejskim urzednikiem i masz obowiazek tu odpowiadac,

                        czytaj dokładniej co napisałem:

                        >budynki [nawet kościoły] są budowane po to by spełniać swoją funkcje - kiedy ją
                        >spełniać przestają w ich miejsce buduje sie nowe - resztki fundamentów pod
                        >powierzchnia gruntu mają jedynie wartość naukową dlatego trzebą je przebadać - >i
                        >jeśli się nadają to udostępnić do zwiedzania - jesli nie - to tylko kupa
                        >kamieni i zaprawy...

                        Wyraźnie napisalem ze jesli po przebadaniu to co zostalo nadaje sie do
                        udostepnienia to nalezy to zrobic. Co jest nie tak w moim podejsciu i co jest
                        nieprawda w tym ze mur to kamienie i zaprawa? to ludzie nadaja im tresc uzywajac
                        ich - a jak uzywane sa mury przysypane ziemia?

                        dlaczego mowisz ze jestem mieskim urzednikiem?
                        ja nie twierdze ze jestes podwladnym konserwatora tylko dlatego ze sie ze mna
                        nie zgadzasz.
                        • jan.nowak1 Re: re - archeolog dewastatorem? 17.03.06, 17:49
                          Rece opadaja. Ale rozumiem, ze o to chodzi, by znuzyc pisaniem nie na temat,
                          zarzutami nie zwiazanymi ze sprawa itp.
                          Tym niemniej jeszcze odpowiem.

                          Gość portalu: archeolog napisał(a):

                          > dalej nie przedstawiles swoich kompetencji a jedynie podwazasz moje - choć
                          > chwile dalej piszesz:
                          > > Piszesz slusznie, ale wlasnie to co ma zamiar zrobic prof. Ch....
                          > zdecyduj sie - czy jestem dyletantem czy pisze slusznie...

                          Jesli nie zrozumiales tego co napisalem, to napewno jestes urzednikiem (i nie
                          ma znaczenia czy miejskim, czy ukrytego inwestora)

                          > rozumiem ze nalezy przerwac wszystkie badania bo za 10 lat beda lepsze
                          > metody - tyle ze za 10 lat znow sie okaze ze lepiej poczekac bo za 20 beda
                          > lepsze metody - bezsensowne podejscie. Badania nalezy prowadzic najlepiej jak
                          > sie potrafitakimi metodami jakie sa dostepne a przyszlosc nas rozliczy z
                          > wynikow.

                          Nie sugerowalem by przerwac, a jedynie ze nie nalezy robic tam gdzie nie ma
                          takiej potrzeby.
                          A przyszlosc to bedzie przeklinac pazernosc naszych 'wladcow', bo nawet teraz
                          (prawdziwi/uczciwi) archeolodzy wolaja o pomste do nieba widzac co sie dzieje.

                          > prosze przedstaw mi swoje kompetencje skoro uwazasz ze znasz sie na tym lepiej
                          > od profesora UJ

                          Gdy widze ze lekarz jest pijany, nie musze przedstawiac swoich kompetencji.
                          Stwierdzam fakt. bo dyskusja nie dotyczy metody badania, tylko faktu.


                          > Wyraźnie napisalem ze jesli po przebadaniu to co zostalo nadaje sie do
                          > udostepnienia to nalezy to zrobic. Co jest nie tak w moim podejsciu i co jest
                          > nieprawda w tym ze mur to kamienie i zaprawa? to ludzie nadaja im tresc
                          > uzywajac ich - a jak uzywane sa mury przysypane ziemia?

                          Tak, a cialo ludzkie to xx kg tluszczu, xx kosci i xx miesa, albo xx g
                          fosforanrow, itp...

                          > dlaczego mowisz ze jestem mieskim urzednikiem?

                          Bo nikt inny by nie wykraczal przeciwko (swojej) inteligencji.

                          • Gość: archeolog Re: re - archeolog dewastatorem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 18:35
                            sorki - koncze mam juz dosc twoich obelg i wlasnie zrozumialem ile czasu
                            stracilem na calkowicie jalowa dyskusje - najwyrazniej nigdy nie zgodzis sie ze
                            mna a ja tez uwazam ze to ja mam racje. jedyne co chcialem tu powiedziec
                            powiedziec to ze szanuje prof. Chochorowskiego i uwazam go za moj autorytet - i
                            nie robie tego by sie komus podlizac [specjalnie pomijam personalia] - poprostu
                            zdenerwowaly mnie wypowiedzi ludzi najzupejniej nie zwiazanych z Archeologia a
                            uzurpujacych sobie prawo wydawania opini o naukowcach.

                            koncze i pozdrawiam

                            a
            • Gość: Seidensticker Do "archeologa" IP: *.stud.uni-goettingen.de 17.03.06, 13:59
              Twoja naiwna wiara w uczciwosc i bezinteresownosc tzw. "autorytetow" jest dosc
              zabawna, ale to Twoja sprawa. Mialem kolege na historii, ktory swego czasu w
              samych superlatywach wypowiadal sie na temat pewnego Profesora Sz.
              Natomiast nie wprowadzaj forumowiczow w blad stwierdzeniem, ze w poblizu Pana
              Janczykowskiego nie ma archeologow, bo ci archeolodzy, ktorzy pracuja w
              Urzedzie Konserwatorskim mogliby sie obrazic. Jezeli nie jestes zorientowany w
              danym temacie, to lepiej sie nie wypowiadaj.
              • Gość: archeolog Re: Do "archeologa" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 14:44
                Powiedz mi więc kto wydaje pozwolenia na prowadzenie prac wykopaliskowych - nie
                jest to archeolog - a kim są ci archeolodzy pracujący w biurze konserwatora -
                skoro podważacie autorytet prof. Archeologii to na jakiejpodstawie mielibyście
                zaufać tym z biura konserwatora? Prof Chochorowski jest i będzie dla mnie
                autorytetem - oczywiście dopóki nie zrobi czegosz takiego jak pan Sz. -
                autorytety nie są niezmienne - ale nie widze podstaw by porzucać ten autorytet...
                A odnośnie kolegi tojego - ja np mam kolege na farmacełtyce - ale na tej
                podstawie nie podważam opini profesorów medycyny. Historycy - jeśli nie zrobią
                jakichś kursów na Archeologii - nie wiedzą nic o metodyce badań archeologicznych
                - ja nie krytykuje metod badań Historyków bo ich nie znam na tyle dobrze - więc
                nie krytykuj ludzi o których pracy masz nijakie pojecie...
                • jan.nowak1 Re: Do "archeologa" 17.03.06, 15:10
                  Gość portalu: archeolog napisał(a):
                  > Prof Chochorowski jest i będzie dla mnie
                  > autorytetem - oczywiście dopóki nie zrobi czegosz takiego jak pan Sz. -
                  > autorytety nie są niezmienne - ale nie widze podstaw by porzucać ten
                  > autorytet.

                  Wystarczajaca podstawa jest to, ze dopuszcza mozliwosc przeprowadzenia takich
                  badan (na taka skale) w tym miejscu i w takim terminie. Bo to oznacza, ze nie
                  jest prawdziwym (w rozumieniu nauki) archeologiem.


                  > - ja np mam kolege na farmacełtyce -

                  Watpliwie, bo jesliby tak bylo, to napisalbys to po polsku.

                  > Historycy - jeśli nie zrobią
                  > jakichś kursów na Archeologii - nie wiedzą nic o metodyce badań
                  > archeologicznych

                  > nie krytykuj ludzi o których pracy masz nijakie pojecie...

                  To wlasnie odnosi sie do Ciebie.
                  Bo po pierwsze nie trzeba robic kursow archeologocznych, by wiedziec o metodyce
                  tych badan, a po drugie bylo (i zapewne jest jeszcze) to w programie historii.
                  • Gość: archeolog Re: Do "archeologa" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 16:45
                    >Wystarczajaca podstawa jest to, ze dopuszcza mozliwosc przeprowadzenia takich
                    > badan (na taka skale) w tym miejscu i w takim terminie. Bo to oznacza, ze nie
                    > jest prawdziwym (w rozumieniu nauki) archeologiem.

                    na jaką skale, wg ciebie, dopuszczalne jest przeprowdzanie badań archeologicznych?
                    1 ara? 2 arów? - a co z badaniami prowdzoymi na autostradach? przecierz sa ona
                    na jeszcze wiekszą skale niz plac Szczepanski? Ijaki widzisz problem z terminem?
                    - czas potrzeby na przeprowadzenie badan zalezy od wilkości stanowiska, ilości
                    materiału i liczby zaangażowanych badaczy. jeszcze raz zapytam - jakie ty masz
                    pojecie o wykopaliskach? czy choć raz brałeś w nich udzial? jeśli nie to skąd
                    wiesz że nie mozna tych badań przeprowadzic w takim terminie?

                    znow wracasz do tematu mojej ortografii - czy to ze "u" zamieniłem na "ł"
                    oznacza ze nie znam nikogo z tego kierunku?

                    > To wlasnie odnosi sie do Ciebie.
                    > Bo po pierwsze nie trzeba robic kursow archeologocznych, by wiedziec o metodyce
                    >
                    > tych badan, a po drugie bylo (i zapewne jest jeszcze) to w programie historii.

                    Zgoda - mozna wiedziec cokolwiek o metodyce archeologi na podstawie wlasnych
                    zainteresowań - ale nie mozna takiej wiedzy stawiać ponad wiedzą zawodowych
                    naukowców. A kurs na Historii, o ktorym mowisz, jest dość pobierzny i nie
                    przygotowuje do prowadzenia badań archeologicznych - koncentrując sie głównie na
                    samych wynikach badań archeologicznych - przedstawia samą rekonstrukcje czasów
                    prehistorycznych. Ja akurat mam jakies o tym pojecie bo główna pozycja
                    bibligraficzna [Prehistoria Polski - JK Kozlowski i P Kacznowski] jest pozycją
                    bardzo dobra ale nie do poznania metodyki wykopalisk - tylko dalszej pracy
                    analitycznej Archeologa nad rekonstukcja badanej rzeczywistosci...
                    • jan.nowak1 Re: Do "archeologa" 17.03.06, 17:16
                      Gość portalu: archeolog napisał(a):

                      > na jaką skale, wg ciebie, dopuszczalne jest przeprowdzanie badań
                      > archeologiczny ch? 1 ara? 2 arów? - a co z badaniami prowdzoymi na
                      > autostradach? przecierz sa ona na jeszcze wiekszą skale niz plac Szczepanski?

                      Tam sa badania ratunkowe (a i trwaja miesiacami/latami), a na placu
                      Szczepanskim nie ma takiej potrzeby wynikajacej z wyzszej koniecznosci.

                      > Ijaki widzisz problem z terminem ?
                      > - czas potrzeby na przeprowadzenie badan zalezy od wilkości stanowiska, ilości
                      > materiału i liczby zaangażowanych badaczy. jeszcze raz zapytam - jakie ty masz
                      > pojecie o wykopaliskach? czy choć raz brałeś w nich udzial? jeśli nie to skąd
                      > wiesz że nie mozna tych badań przeprowadzic w takim terminie?

                      I znow pokazujesz ze nie masz pojecia o badaniach. Widac mylisz, ze badania
                      zgodne ze sztuka sa te prowadzone na Rynku.

                      > Ja akurat mam jakies o tym pojecie bo główna pozycja
                      > bibligraficzna [Prehistoria Polski - JK Kozlowski i P Kacznowski] jest pozycją
                      > bardzo dobra ale nie do poznania metodyki wykopalisk - tylko dalszej pracy
                      > analitycznej Archeologa nad rekonstukcja badanej rzeczywistosci...

                      Czyzby na archeologii uczono, ze badania prowadzi sie za pomoca koparek?
                      • Gość: archeolog Re: Do "archeologa" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 18:05
                        powtorze jeszcze raz badania na rynku prowadzi zupelnie inny zespol archeologow.
                        A pozatym IA UJ mocno skrytykowal sposob w jaki sa one prowadzone, co
                        wielokrotnie slyszalem z ust jego pracownikow.

                        mowisz ze nie ma potrzeby badan na placu - otoz potrzeba jestbo miasto planuje
                        tam inwestycje. konserwator moze sie przyczepic sie do ksztaltu inwestycji ale
                        nie moze podwazyc potzrby przeprowadzenia samych badan czy potrzeby inwestycji

                        dlaczego probujesz mi wmowic ze nie mam pojecia o wykopaliskach - skoro bralem
                        wielokrotnie w nich udzial, rownierz na autostradach - a tam ciagna sie one
                        dlugo tylko z tego powodu ze nie ma funduszy obiecanych w kotraktach na
                        zatrudnienie odpowiedniej liczby pracownikow. jesli na placu miasto zapewnilo by
                        odpowiednie srodki moznaby badania przeprowadzic szybko w dodatku angazujac do
                        pracy studentow majacych obowiazek odbycia praktyk na stanowiskach w trakcie
                        studiow co zmniejszyloby koszty - i tu jest obustronny interes Instytutu
                        [prektyki dla studentow] i Miasta [nizsze koszty]. i nie mow ze studenci nie sa
                        wystarczajaco wykwalifikowani bo podwarzasz w ten sposob sens ksztalcenia sie w
                        tym kierunku.

                        gdzie napisalem ze wykopaliska nalezy prowadzic koparkami - wskaz mi prosze - ta
                        uwaga ma sie nijak do cytatu do jakiego ją odnosiles.
                        • jan.nowak1 Re: Do "archeologa" 17.03.06, 18:19
                          Gość portalu: archeolog napisał(a):

                          > badania na rynku prowadzi zupelnie inny zespol archeologow
                          > A pozatym IA UJ mocno skrytykowal sposob w jaki sa one prowadzone, co
                          > wielokrotnie slyszalem z ust jego pracownikow.

                          Ale na terenie Starego Miasta (pod wplywem ukladow?) prowadzili badania w
                          sposob rownie rabunkowy/nienaukowy/sprzeczny z etyka, o czym donosila nawet
                          przed rokiem prasa krakowska.


                          > mowisz ze nie ma potrzeby badan na placu - otoz potrzeba jestbo miasto planuje
                          > tam inwestycje. konserwator moze sie przyczepic sie do ksztaltu inwestycji ale
                          > nie moze podwazyc potzrby przeprowadzenia samych badan czy potrzeby inwestycji

                          A za chwile zacznie planowac na Wawelu itp.
                          Dlatego tez archeolog, ktory chce w czyms takim uczestniczyc, sam wystawia
                          sobie swiadectwo kompetencji.

                          PS.
                          Dalszy wywod pomijam, bo niczego nie rozumiesz(?) co napisalemm, albo pracujesz
                          na zmeczenie materialu i szum.
                • Gość: Seidensticker Do "archeologa" IP: *.stud.uni-goettingen.de 17.03.06, 15:32
                  Hm, nie pisalem, ze jestem historykiem, natomiast na pracy archeologow troche
                  sie znam.
                  Odwroce tez twoje pytanie: na jakiej podstawie podwazasz autorytet archeologow
                  pracujacych w Urzedzie Konserwatorskim, skoro nawet nie wiesz o ich istnieniu?
            • Gość: behemot Re: Jak sam stwierdziles... IP: *.hi.is / *.rhi.hi.is 17.03.06, 17:06
              ..archeolodzy sa po to zeby rekonstruowac historie na podstawie wykopalisk.
              Konserwator -chronic materialne pozostalosci kultury - w tym architektury. Nie
              tylko te 'ladne' i do pokazywania. Wiec "pan Konserwator" ,wpadajac w
              lepperyczne tony, jest osoba jak najbardziej kompetentna do wyrazania opinii
              nt. koniecznosci czy nie badan.

              Poza tym nie trzeba podejrzewac archeologow o chec zysku. Nie jestem
              archeologiem-ale gdyby ktos chcial mi dac 20 mln na badania, dzieki ktorym moge
              chocby (mocno idealizujac) zaspokoic poznawcza ciekawosc - oczywiscie
              bylbym 'za'. Wiadomo przeciez, ze jesli parking nie powstanie to badan nie
              bedzie...
              Ale zdrowy rozsadek badacza (a machac lopata w celach stricte poznawczych mi
              sie zdarzalo) podpowiada mi, ze w rok nie da sie zbadac pozostalosci kosciola
              (raz juz zdaje sie naruszonych przy budowie Palacu Sztuki) i wybudowac pod nimi
              dwupoziomowego parkingu. No chyba ze badania beda koparka....
              • jan.nowak1 Re: Jak sam stwierdziles... 17.03.06, 17:22
                Gość portalu: behemot napisał(a):

                > Poza tym nie trzeba podejrzewac archeologow o chec zysku. Nie jestem
                > archeologiem-ale gdyby ktos chcial mi dac 20 mln na badania, dzieki ktorym
                > moge chocby (mocno idealizujac) zaspokoic poznawcza ciekawosc - oczywiscie
                > bylbym 'za'. Wiadomo przeciez, ze jesli parking nie powstanie to badan nie
                > bedzie...

                Ale pan Ch. nie zajmuje sie ta problematyka, a tym bardziej nie staral sie o
                przeprowadzenie takich badan od lat, wiec nie moze byc tu mowy o
                zapokojeniu 'poznawczej ciekawosci' badacza fascynata placu Szczepanskiego i
                obojetne jest mu gdzie bedzie prowadzil 'badania' za taka kase. Wiec niech juz
                pozostanie na austradach.

                > Ale zdrowy rozsadek badacza (a machac lopata w celach stricte poznawczych mi
                > sie zdarzalo) podpowiada mi, ze w rok nie da sie zbadac pozostalosci kosciola
                > (raz juz zdaje sie naruszonych przy budowie Palacu Sztuki) i wybudowac pod
                > nimi dwupoziomowego parkingu. No chyba ze badania beda koparka....

                I wlasnie takie beda te badania, a plac powstal na terenie kilku budowli (ow
                kosciol nie by uszkodzony przy budowie Palacu Sztuki, bo byl blizej Rynku)

      • Gość: olo Re: re IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 08:39
        wydaje się ,że ktoś ułożył niezły biznes na koniec kadencji : zlecenie bez
        przetargu wykopalisk pod pretekstem inwestycji czyli jak wydać (wziąć)
        pieniądze jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji
        urzędasy wydają pieniądze publiczne bez przetargu na wykopaliska a powinien
        wydać inwestor ,który bedzie budował parking
        tak jest wszędzie
        tu wykopać tam wykopać
        tu 20 tam 23 miliony
        10% no ,no ... nieźle ,nieźle
        pomysłowego ktoś ma "skarbnika" przed kampania wyborczą
    • Gość: anna parking na placu Szczepańskim to koniecznośc IP: *.chello.pl 16.03.06, 08:52
      Co wam sie bardziej podoba cały plac zastawiony samochodami czy ...
      ...2 poziomy pod ziemią, zakaz parkowania na placu, czystość i porządek?

      Trzeba wybraćmmniejsze zło i po badaniach archeologicznych zbudowac parking,
      moze byc płatny... ale bedzie wreszcie porzadek a nie placenie za parkowanie na
      chodniku.
      • Gość: behemot Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc IP: *.rhi.hi.is 16.03.06, 14:10
        A kto ci powiedzial, ze bedzie czystosc i porzadek ??
        Przy okazji Rynku pytano jak bedzie doprowadzane powietrze do podziemi. A to
        (nawet w wersji ze sklepami) pikus w porownaniu z infrastruktura jaka musi
        powstac dla parkingu
        MUSZA byc: zjazdy na plyty parkingowe, wentylacja (odprowadzanie spalin,
        doprowadzanie powietrza), schody, windy....tego wszystkiego nie da sie od tak
        ukryc na tak malutkim placu.
        W dodatku placu otoczonym przez instytucje kultury, ktory powinien zachowac
        scisle reprezentacyjny charakter.
        • Gość: jozek Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc IP: *.bph.pl 16.03.06, 14:43
          > W dodatku placu otoczonym przez instytucje kultury, ktory powinien zachowac
          > scisle reprezentacyjny charakter.

          Reprezentacyjny charakter, tzn. obecny parking otoczony rozsypującymi się
          donicami z tekturową budką pana parkingowego i podchmieloną obsługą parkingu.
          • Gość: behemot Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc IP: *.hi.is / *.rhi.hi.is 16.03.06, 16:26
            To mozna zlikwidowac za jednym zamachem. Wielkiego parkingu podziemnego nie
            pozbedziemy sie za dziesieciolecia...
            Tak trudno pomyslec choc troche perspektywicznie a nie tylko w kategoriach
            dzisiejszych problemow??
            • Gość: koko Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc IP: *.ghnet.pl 17.03.06, 16:50
              rozsądnie
          • Gość: koko Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 17:31
            jak się daje napiwki to piją
        • emrg Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc 16.03.06, 16:25
          Rozumiem co masz na myśli (chcesz maksymalnego ograniczenia ruchu kołowego w obrębie pierwszej obwodnicy), ale z potrzebną infrastrukturą to chyba nieco dramatyzujesz.

          Klatka czy winda mogą być umieszczone w którymś z sąsiadujących budynków, wiesz, że można zrobić cos takiego bez problemu. Nawiewy powietrza również nie muszą być zbyt widoczne z zewnątrz (Wszystko poza wlotami można umieścić poniżej poziomu gruntu).
          Podobnie zjazd to nie jest kwestia więcej niż 10 metrów długości i swobodnie może być wykonany na placu wzdłuż Plant.
          np. www.city.kumamoto.kumamoto.jp/aramashi/toukei/youran2004/IMEG/38-1.gif

          Wg mnie taka inwestycja ma sporo sensu, szczególnie jeśli miała by zastąpić obiecnie istniejący paskudny parking.

          A sama powierzchnia parkingu nie powinna zwiększyć się, aż tak bardzo, więc jeśli chodzi o ruch wyjdzie mniej więcej na to samo, a odzyskamy plac dla ludzi.

          gorzej niż teraz raczej już nie będzie:
          www.krakow.pl/turystyka/html/place/06.jpg
          a może być tak:
          eagle1.american.edu/~do8174a/senateparklinglot.htm
          ;)

          pozdrawiam
          • Gość: behemot Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc IP: *.rhi.hi.is 16.03.06, 16:36
            Wszystko swietnie ale:
            1. Dlaczego niby ktorys z wlascicieli budynkow mialby sie godzic na posiadanie
            wyjscia z parkingu u siebie
            2. 10 m dlugosci??Zjazd na glebokosc kolo 6 m??Toz to z 35stopni
            nachylenia....zpokaz prosze zdjecie takiego zjazdu w historycznej zabudowie, bo
            rozumiesz chyba ze to co pokazales jest malo adekwatne do pl. Sz., a przypomina
            razcej wjazd na parkingi na Osiedlu europejskim, doprawdy chcialbys takie cos
            za palacem Sztuki??
            > eagle1.american.edu/~do8174a/senateparklinglot.htm
            Ciekawe tez gdzie jest i jak wyglada zjazd do parkingu, wybacz ale nie
            podniecaja mnie fotki z przycietym kadrem. Poza tym porownaj sobie przestrzen
            tam i ciasnote Szczepanskiego. mozna porownywac kure do slonia, ale po co?
            Inwestycja nie ma sensu, bo mozna to zrobic taniej i sprawniej na Biskupim.
            Krakow to duze miasto i nie musi miec parkingu pod kazdym placem.
            • emrg Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc 16.03.06, 17:22
              > 1. Dlaczego niby ktorys z wlascicieli budynkow mialby sie godzic na posiadanie
              > wyjscia z parkingu u siebie
              pieniądze, jak mniemam

              > 2. 10 m dlugosci??Zjazd na glebokosc kolo 6 m??Toz to z 35stopni
              Zjazd może być do poziomu -3m, reszta się dzieje pod ziemią i jest raczej mało dla nas istotna.

              > > eagle1.american.edu/~do8174a/senateparklinglot.htm
              > Ciekawe tez gdzie jest i jak wyglada zjazd do parkingu, wybacz ale nie
              > podniecaja mnie fotki z przycietym kadrem. Poza tym porownaj sobie przestrzen
              to akurat był żarcik

              > Inwestycja nie ma sensu, bo mozna to zrobic taniej i sprawniej na Biskupim.
              > Krakow to duze miasto i nie musi miec parkingu pod kazdym placem.
              No i tutaj nie jestem pewien.
              Mamy do wyboru mieć ulice i place zastawione samochodami, ewentualnie budować parkingi podziemne.

              pozdrawiam
              • Gość: behemot Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc IP: *.hi.is / *.rhi.hi.is 16.03.06, 17:33
                > Inwestycja nie ma sensu, bo mozna to zrobic taniej i sprawniej na Biskupi
                > m.
                > > Krakow to duze miasto i nie musi miec parkingu pod kazdym placem.
                > No i tutaj nie jestem pewien.
                > Mamy do wyboru mieć ulice i place zastawione samochodami, ewentualnie budować
                p
                > arkingi podziemne.
                >

                Dooobrze, no wiec jakie sa argumenty PRZECIW budowie na Biskupim, przeniesieniu
                tam parkowania a pozostawieniu Szczepanskiego w spokoju i stworzeniu za kilka
                lat reprezentacyjnegoi placu?
                • emrg Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc 19.03.06, 23:15
                  miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3221740.html
                  "Konserwator jednoznacznie wyklucza budowanie parkingów podziemnych w obrębie układu Krakowa lokacyjnego, Kleparza (szczególnie pl. Matejki, Stary Kleparz, pl. Słowiański), Kazimierza oraz na pl. Biskupim."
          • Gość: koko Re: parking na placu Szczepańskim to koniecznośc IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 17:39
            zaraz ,zaraz
            czy pamiętacie te korki na Dunajewskiego , Tomasza , Szczepańska
            przecież nowy parking ściągnie kilka razy większy ruch i zamiast 100 pojazdów
            na godzinę będzie 400 i co wtedy
            już teraz trudno jest wyjechać z Tomasza na Dunajewskiego a co dopiero potem
    • absik z tymi parkingami to nieprawda 16.03.06, 08:59
      Parkingi podziemne buduje sie w stolicach europejskich w samych centrach miast.
      Ogromne parkingi pod Luwrem, w poblizu Notre Dame, pod Hotel de Invallides,
      praktycznie caly Paryz jest oparkingowany pod ziemia. Czasami zastanawiam sie,
      ze jak do tego dodac metro, kolejke RER, slynne paryskie kanaly i parkingi
      prywatne pod doslownie kazda kamienica (tymi najsatrszymi rowniez!), to na czym
      ten Paryz stoi??!! A przeciez nie mozna powiedziec, ze Paryz to mlode miasto i
      ze nie ma zadnych pozostalosci cennych archeologicznie. Tylko mysli i o
      przeszlosci i o przyszlosci!
      • Gość: ryba Re: z tymi parkingami to nieprawda IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.06, 09:38
        tak ,to jest dobry przykład
        auta pod ziemią , następnie chodniki pod ziemią i ludzie pod ziemią ( nie mylić
        z pochówkiem ) a na ziemi spokój ,cisza i pustoi wiatr tak jak w powieściach
        fantastycznych
        aż kosmos pomyśli ,że Ziemia wymarła
        nikt nie projektuje np ruchomych chodników jako perspektywicznej alternatywy
        dla ruchu kołowego tylko myślą do przodu na okres kadencji a czas ucieka
        już uciekł i się nie wróci
        a baranów przybywa
        • Gość: Yaco Re: z tymi parkingami to nieprawda IP: *.sggw.waw.pl 16.03.06, 10:17
          absik wreszcie ktos to zauwazyl! :) powali mnie komentarz ze parkingi podziemne
          buduje sie na przdmiesciach :)) a w centrum niby wielopoziomowe nadziemne, tak?
          po chorobe kopac pod ziemia na przedmiesciach skoro i ziemia tam jest duzo
          tansza i parkingi nadziemne nie kloca sie z okolica?
          wykopac ten parking i tyle. Wystarczy wziac przyklad z Poznania i Pl. Wolnosci -
          oni jakos mogli!
          • Gość: jozek Re: z tymi parkingami to nieprawda IP: *.bph.pl 16.03.06, 13:54
            I to jest bardzo dobry przykład! Wielkopolską gospodarność w Poznaniu widać na
            każdym kroku.
            • Gość: krka Re: z tymi parkingami to nieprawda IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:13
              dzięki, ale ja już wolę obecne centrum dla ludzi w Krakowie, niż centrum dla samochodów, jak jest cały czas w Poznaniu.
              Owszem, samochodem przejedziesz tam przez centrum miasta, ale turystów to nie przyciąga.
    • Gość: Marcin paranoja! IP: 62.121.132.* 16.03.06, 10:20
      "Oprócz względów kulturowych trzeba mieć też na uwadze względy kultowe -
      znajduje się tam przecież cmentarz, miejsce wiecznego spokoju setek osób.
      Zakłócenie tego spokoju już nastąpiło podczas prac przy Bazylice Mariackiej, co
      mi się nie podobało. Szczątki ludzkie to sacrum, należy je uszanować." -
      rozumie, że wg konserwatorów teraz szczątki ludzkie sąs szanowane - przez
      tysiące samochodów jeżdżących dziennie po nich :) Szczątki te powinny zostać
      przeniesione na jeden z krakowskich cmentarzy a nie leżeć pod placem, gdzie
      nikt z przechodzących i przejeżdżających po nim nie wie o tym. A jakieś ruiny
      budowli.... albo je odbudować albo pozwolić na parking podziemny - jaki mamy
      pozytek teraz z tego co jest zasypane od lat?
      • Gość: ads Re: paranoja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:46
        Bo to są własnie brednie konserwatorów i garstki archeologów. Cmentarz po którym
        jeżdżą samochody i kilka cegieł z kościoła leżące głeboko pod ziemią są
        niezwykle cenne. Wieczny spokój pod parkingiem naziemnym jest lepszy niż wieczny
        spokój na cmentarzu. Pożytek z tych wszystkich szczątek budowli leżacych pod
        ziemia jest przeogromny - to nasz wielki skarb, o którym nikt nie wie i się nie
        dowie, a przede wszystkim nikt go nie zobaczy. Bo my nie jestesmy Wielkimi
        Naukowcami.
        Parking podziemny nie jest mi tam do niczego potrzebny, ale do prowadza mnie do
        szału ta postawa Wybrańców - Wielbicieli Zakopanych Resztek.
        Wykopcie i zróbcie wielki park historyczno - etnograficzny pod Niepołomicami -
        burmistrz na pewno się zgodzi.
        Tam, jak i przede wszystkim na Małym Rynku parkingu NAZIEMNEGO na pewno nei
        powinno być. Na Placu najchętniej widziałbym dużo kwiatów, ławeczki i posterunek
        straży miejskiej. Można tam też wrzucić nieszczęsnego Mitoraja :)

    • Gość: Krakus emigrant Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.delphi.com 16.03.06, 10:47
      Czy to miasto nie moze sie normalnie rozwijac?
      Krakow nie jest jedynym miastem na swiecie z bogata historia, a mimo to inne
      miasta decyduja sie na odwazne inwestycje, nawet na terenach, na ktorych
      znajduje sie wiele zabytkow archeologicznych.
      Co to wogole za problem, ze na tym miejscu znajduje sie cmentarz z XIIIw? Czy w
      Polsce nie znane jest pojecie ekshumacji?Przeciez mozna wszystko wykopac i
      przeniesc do muzeum i udostepnic spoleczenstwu do zwiedzania. Cmentarz i ruiny
      kosciola pod plyta aktualnego parkingu sa rzeczywiscie bardzo wartosciowe,
      szczegolnie ze nikt poza nieliczna grupa archeologow nie ma pojecia o ich
      istnieniu.
      A mowienie o tym, ze w Krakowie nie sa mozliwe inwestycje takie jak metro czy
      parkingi podziemne sa totalna bzdura. Jakims cudem miasta takie jak np.
      Amsterdam majace ziemie jeszcze bardziej niejednorodne geologicznie, byly w
      stanie poradzic sobie jakos z tym problemem.

      Mam nadzieje, ze zarowno ta inwestycja jak i wiele jej podobnych, zostana
      zrealizowane, a Krakow stanie sie nowoczesnym miastem o bogatej historii.
      • Gość: Kazek Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.int.pgd.pl / *.pgd.pl 16.03.06, 11:23
        Dziwnym trafem jak się kończy kadencja Majchrowskiego to nagle wszystkie pomysły gwałtownie przyśpieszają. I to dziwnym trafem wszystkie pomysły koncentrują się wokół pierwszej obwodnicy, gdzie najwięcej można spier... w pośpiechu. Miejsc na parkingi jest całkiem sporo i to miejsc bez takiej bogatej przeszłości jak plac szczepański - jest choćby parking nad dworcem kolejowym, jest sporo miejsca na placu na groblach, czy pod samym wawelem przy bulwarach wiślanych, w obrębie drugiej obwodnicy jest cały ciąg ulicy retoryka aż po plac słowiański, istniejący parking za bilbioteką na rajskiej,a przecież nawet pod ulicą Dietla możnaby spokojnie wybudować olbrzymi parking, miejsca jest sporo.
        Tymczasem władze miasta przejawiają zadziwiającą "pazerność" na tereny w obrębie pierwszej obwodnicy, jako najbardziej atrakcyjne żeby je "przebudowywać".
        Owszem - brakuje miejsc do parkowania, ale nie wierzę że jeden podziemny parking wybudowany na chybcika rozwiąże problem. Jeszcze nie skończyła się sprawa zagospodarowania podziemi rynku, a tu widzę otwiera się nowy front do dewastacji. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ten wspaniały magistrat i nadzorujący go prezydent wykona tą inwestycje w sposób diametralnie odległy od stylu przebudowy choćby ronda mogilskiego, albo układania torów pod dworcem głównym. Sorry, ale po tych wpadkach jakoś nie wierzę że coś dobrego z przekopania placu szczepańskiego może wyniknąć.
        Z resztą co do parkingów czekam na pełne wdrożenie systemu który bodajże miał się nazywać "park and ride"- budowy parkingów niekoniecznie w centrum, ale zintegrowanych z komunikacją miejską. Jakoś o tym cisza? Czyżby ten system miał być mniej efektywny niż jeden wielopoziomowy parking pod placem szczepańskim?
        Przecież tutaj potrzebna jest polityka długofalowa.
        Chciażby pamiętam parking na przeciwko filharmonii - dlaczego tego parkingu nikt nie chciał rozbudowywać w głąb, tylko pozwolono zbudować tam hotel Radisson?
        Sam chętnie bym widział nowoczesne parkingi, ale nie wolno zbytnim pośpiechem zepsuć tego co Kraków ma najcenniejsze w całej Polsce.
        • Gość: jozek Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.bph.pl 16.03.06, 12:54
          A co Kraków ma najcenniejsze? Niedostępne dla nikogo podziemia zalane betonem,
          na którym codziennie stoją setki samochodów?

          Pomijam czy za tą inwestycją stoi polityka czy nie, nie interesuje mnie to.
          Natomiast z utęsknieniem czekam na jakąś spektakularną inwestycję w Krakowie,
          chociaż wiem że to raczej nie nastąpi.
          • Gość: behemot Re:A od kiedy to... IP: *.rhi.hi.is 16.03.06, 14:15
            parking jest spektakularna inwestycja??
            Czy moze zaprojektuje go Foster albo inny Gehry??
            Czy bedzie mial sciany wylozone bursztynem?
            Zastanow sie zanim palniesz takie glupoty
          • Gość: Kazek Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.int.pgd.pl / *.pgd.pl 16.03.06, 14:37
            > Pomijam czy za tą inwestycją stoi polityka czy nie, nie interesuje mnie to.
            > Natomiast z utęsknieniem czekam na jakąś spektakularną inwestycję w Krakowie,
            > chociaż wiem że to raczej nie nastąpi.

            Nie wiem co zaspokoi twoje oczekiwania spektakularnej inwestycji, ale wbrew pozorom jest z czego wybierać.
            Choć tobie zasugerowałbym hotel Sheraton, jako taką spektakularną inwestycję, może jedna taka wystarczy? Bo ja nie wiem czy chciałbym więcej takich.
            Z resztą jak dla mnie przydałyby się inwestycje poza pierwszą obwodnicą, choćby tunel pod kopcem, szybki tramwaj czy też przedłużenie dr.Twardego do al. 29 listopada,a parking na placu szczepańskim jakoś nie przyniesie mi wielkiej ulgi, zwłaszcza że w centrum rzadko parkuję. Więc nie widzę usprawiedliwienia dla nadspodziewanego pośpiechu, takiego jak w przypadku chociażby fortu Benedykta.

            • Gość: jozek Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.bph.pl 16.03.06, 14:53
              Proszę bardzo:

              Wymienione przez Ciebie:
              - tunel pod kopcem
              - szybki tramwaj
              jak najbardziej.

              Do tego:
              - zagospodarowanie podziemi Rynku
              - pawilon wystawowy na Pl. Wszystkich Świętych
              - zagospodarowanie parkingu przy ul. Karmelickiej
              - zabudowa pozostałości fabrycznych przy Dolnych Młynów
              - parkingi podziemne - Pl. Szczepański, Pl. Na Groblach, Szpitalna

              A póki co Kraków przoduje w prowadzeniu bezsensownych dyskusji, takich jak ta.

              A w kwestii parkingów, to padały na tym forum przykłady miast europejskich, np.
              Paryża, gdzie parkingi podziemne w historycznym centrum to norma. Dodam do tego
              Wiedeń, gdzie jestem przynajmniej raz w tygodniu i gdzie z tego typu przybytków
              w ścisłym centrum regularnie korzystam.
              • Gość: behemot Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.hi.is / *.rhi.hi.is 16.03.06, 14:59
                Alez Krakow powinien miec parkingi w scislym centrum!
                Plac Biskupi, Dworzec Glowny, Starowislna, pl. Kossaka, na Groblach...

                Sredniowieczne uliczki i place z dojazdem ledwo co to nie miejsce na takie
                inwestycje. Jakos dziwnie w Pradze nie walneli sobie parkingu pod Rynkiem
                Staromiejskim ani nawet pl. Karola!
                • Gość: jozek Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.bph.pl 16.03.06, 15:04
                  Czyli w tym się zgadzamy. Cieszę się.

                  No, ale nie porównujmy pl. Szczepańskiego z Rynkiem Staromiejskim w Pradze.

                  A dojazd na Szczepański jest de facto tak samo dobry jak na Biskupi czy pl. na
                  Groblach. Wjazd na ewentualny parking podziemny przy pl. Szczepańskim nie
                  powinien jednak wymagać wjazdu w Szczepańską lub Tomasza. Dostęp musiałby być
                  bezpośrednio z Podwala.
                  • Gość: behemot Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.rhi.hi.is 16.03.06, 15:09
                    Nie porownojmy?? A dlaczego??To sredniowiecze i to sredniowiecze. To w obrebie
                    murow miejskich i to w obrebie.
                    Dojazd na Szczepanski jest tak samo dobry??To chyba o innym szczepanskim
                    mowimy. Dostep bezposrednio z Podwala czyli sa 3 mozliwosci
                    1. Gigantyczny korek samochodowo-busowo-tramwajowy (zwieksza sie liczba
                    parkujacych, chcacych zaparkowac jak najblizej rynku wiec ruch sie zwiekszy)
                    2. Dodatkowy pas do zjazdu na parking = wyciecie sporego kawalka Plant i
                    kompletna juz dewastacja Podwala
                    3. Teleport samochodow na glebokosc kilku metrow
                    • Gość: behemot Re: i jescze kwestia.. IP: *.rhi.hi.is 16.03.06, 15:12
                      Dlaczego akurat SZczepanski-skoro to najdrozsza, najtrudniejsza technicznie i
                      nmajbardziej kontrowersyjna opcja??A inne lokalizacje leza odlogiem.
                      Czy moze po to, zeby zrzucic wine na 'zlego konserwatora' zamiast na wlasna
                      nieudolnosc w budowie parkingow??

                      • Gość: jozek Re: i jescze kwestia.. IP: *.bph.pl 16.03.06, 15:13
                        A to już zupelnie inna sprawa...
                        • Gość: behemot Re: i jescze kwestia.. IP: *.rhi.hi.is 16.03.06, 15:19
                          Owszem, inna. Ale o ile rozwazanai z podobienstwem pl. Szcepanskiego do Wiednia
                          tudziez Pragi sa czysto teoretyczne, ta kwestai jest jak najbardziej praktyczna
                          i poniekad chyba najwazniejsza.
                          SZ. P. prezydent ma zatwierdzone lokalizacje, wynegocjowane z tym i poprzednim
                          konserwatorem, lezace od lat odlogiem, a teraz zachciewa mu sie rewolucji.
                          To czekac jescze kiedy odzyje idea parkingu pod pl WW. Swietych...
                      • Gość: zene Re: i jescze kwestia.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 23:50
                        Bo im drozej tym lepiej, wiecej uda sie uszczknac do wlasnej kieszeni, to znana
                        metoda dzialania w tym miescie...
                  • Gość: koko Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 17:44
                    tak . lub najlepiej z ronda Mateczny tunelem
                    wobec takiej najmniej uciążliwej dla starówki koncepcji w nadziei oczekujmy
                    inwestorów
        • Gość: koko Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 13:47
          tak to jest pod koniec kadencji , uważam ,że dla ludzi z najwyższych kręgów
          władzy , którzy składali przyrzeczenie dbałosci o losy Krakowa powinno być
          oczywistym aby na finiszu kadencji nie porywać się na inwestycje , których nie
          dokończą
          powinien być zwyczaj ,że ustępująca władza nie podejmuje strategicznych decyzji
          pod koniec kadencji aby ,przykładem kukułki , nie raczyć następców skutkami
          swoich pomysłów
          o innych motywacjach uaktywnienia się na finiszu kadencji nie wspomnę gdyż
          każdy wie jakie są
      • Gość: szwet14 Re: Czy my zyjemy w skansenie? IP: *.cust.bredbandsbolaget.se 22.03.06, 19:09
        Na poczatek proponuje ekshumowac Twego pradziadka, tylko kto bedzie chcial go
        ogladac? I prosze nie porownuj Krakowa do Amsterdamu, za wysokie progi.
    • agrafek demolka 16.03.06, 11:07
      Demolowania Krakowa ciąg dalszy. Po apartamentowcach naprzeciwko Wawelu i
      przerabianiu fortu na Krzemionkach przyszedł czas na budowanie parkingu
      podziemnego w samym centrum. Zaiste, "genialny" pomysł! Pomijając już kwestię
      samej konstrukcji w takim miejscu, warto się zastanowić jak te auta będą tam
      dojeżdżać? Bo przecież ruch w okolicy natychmiast się zwiększy. Sądziłem, że
      według planów ruch samochodowy ma być odprowadzany ze ścisłego centrum, a tu
      taki pomysł!
      Witamy w świecie demolki starówki i jeszcze większych korków.
      • Gość: Paw Re: demolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:16
        Dokladnie tak, trzeba chronic to miasto przed jego prezydentem!
    • Gość: jozek Skwer zamiast parkingu IP: *.bph.pl 16.03.06, 12:50
      No jasne, jak zwykle nie da się zrobić niczego konkretnego na tym cholernym
      zadupiu jakim jest Kraków, bo zaraz przyjdzie jeden i drugi konserwator i
      zacznie sie rzucać.

      No to miejmy przez następne 20 lat obleśny parking na placu szczepańskim
      zamiast np skweru z zielenią, gdzie będzie sobie można usiąść w spokoju na
      ławce.

      A prawda jest taka, że w centrum nie ma gdzie parkować, a parking podziemny
      pomieściłby zdecydowanie więcej samochodów niż obecny naziemny. Obecny parking
      to syf i malaria i wstyd dla miasta aspirującego do grona europejskich
      metropolii, a w jego miejscu powinna powstać przestrzeń spacerowa.

      Ale przyzwyczaiłem się już do krakowskiej konserwy, dzięki której to miasto
      kisi się we własnym sosie i cofa w rozwoju.
      • Gość: al Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 16.03.06, 13:27
        jasne - najlepiej rozwalić te starocie - np. sukiennice i w ich miejsce postawić
        hipermarkety i parkingi, niestety do Krakowa komuna napchała masę ludności
        wiejskiej dla których zabytki to egzotyka - widocznie do nich należysz
        • Gość: jozek Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.bph.pl 16.03.06, 13:43
          nie wiem, czy to miało mnie urazić?

          jakoś nie czuję, żeby ktoś mnie gdzieś napchał. By the way, moja rodzina
          mieszka w Krakowie od 6 pokoleń i nie mamy nic przeciwko sukiennicom, natomiast
          mamy przeciwko syfowi w postaci naziemnego parkingu na placu szczepańskim (przy
          którym skąd inąd mieszkają niektórzy członkowie mojej rodziny), a także
          przeciwko marazmowi tego miasta, które aspiruje do bycia drugą Pragą czy
          Wiedniem, a które od lat nie posunęło się ani na krok do przodu.

          Ale jeśli większości Krakusów w tym krakowskim sosie jest dobrze, to kiście się
          w nim dalej.
      • Gość: wdam Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 13:33
        dobry pomysł gdyż niezwykłą atrakcja będzie jedna ławka na Pl.Szczepańskim i
        siedzaca pod parasolem osoba a wkoło widzowie zakładajacy się o to czy ptak
        trafi gównem w gościa na ławce czy też nie
        a najprędzej będzie tak ,że owszem będzie można usiąść na ławce ale do czasu
        gdy kelner podejdzie i zapyta zamawiamy coś bo jak nie to spi......
        jak widać nie brakuje naiwnych ,którzy myślą ,że władze miasta będą
        powierzchnie wartą miliony przerabiać na trawniki
        to może służyć staruszkom mieszkającym opodal a nie turystom na których zarabia
        krakowski biznes
        od dawna już kombinują , o czym czytałam ongiś w GW, aby tu ustawić w lecie
        parasole ze stolikami , taki giga pub pod chmurką , lub inne zyskowne pomysły
        • Gość: jozek Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.bph.pl 16.03.06, 13:36
          Wolę giga pub na placu szczepańskim niż obecny syf w postaci obskurnej budki z
          dykty i dziesiątek samochodów.

          No chyba, że ten parking stanowi atrakcję turystyczną. Jeśli tak, to
          przepraszam.
          • Gość: wdam Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.ghnet.pl 17.03.06, 16:56
            są tacy co wolą jeździć niż pić
      • Gość: wdam Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 13:35
        to śmieszne co czytam , że podziemny parking pomieści więcej pojazdów niż
        obecny ale co pomieści
        weź i buduj , a policz wcześniej jakim to sposobem najedzie samochodów pod
        ziemię jak teraz parking świeci pustkami
        oj ty biznesmenie z Bożej łaski
        • Gość: jozek Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.bph.pl 16.03.06, 13:50
          W zwiazku z tym, ze czesc mojej najblizszej rodziny mieszka przy Placu
          Szczepanskim jestem tam niemal codziennie. I zapewniam Cie, ze parking nie
          swieci pustkami (chyba ze w nocy), a wrecz przeciwnie. Sa dni, kiedy korek
          chcacych wjechac na parking samochodow (z dnia na dzien coraz wiecej z
          zagranicznymi rejestracjami) siega Podwala.

          Jeśli masz jakiś inny pomysł na zagospodarowanie Placu Szczepańskiego, to
          podziel się nim, zamiast jedynie krytykować. Chyba, że to jedyne co potrafisz
          robić, a tak właśnie mogę wnioskować, czytając Twoje poprzednie wypowiedzi.
          • Gość: nes Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:24
            No to jak korek juz teraz siega Podwala, to co sie stanie, jak parking podziemny
            bedzie znacznie pojemniejszy? No chyba nie trzeba duzej wyobrazni...
            • Gość: Jozek Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.bph.pl 16.03.06, 14:42
              Korek sięga Podwala, gdyż usytuowanie wjazdu na obecny parking powoduje, że do
              momentu kiedy się fizycznie nie wjedzie na plac szczepanski, nie wiadomo że nie
              ma na nim wolnych miejsc. To jedno. A drugie - obsługa obecnego parkingu, kilku
              nieuprzejmych gości, ręcznie wypisuje kwitki parkingowe i inkasuje opłaty, co
              trwa co najmniej kilka minut.

              Najistotniejsze jest jednak to, że zmiana parkingu z naziemnego na podziemny
              umożliwiłaby zagospodarowanie nawierzchni Placu w zdecydowanie bardziej
              sensowny sposób niż zastawianie go setką samochodów.
              • Gość: behemot Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.hi.is / *.rhi.hi.is 16.03.06, 14:47
                Najistotniejsze jest jednak to, że zmiana parkingu z naziemnego na podziemny
                > umożliwiłaby zagospodarowanie nawierzchni Placu w zdecydowanie bardziej
                > sensowny sposób niż zastawianie go setką samochodów.


                windami, czerpniami powietrza, wylotami spalin, wejsciami do schodow....itp
                atrakcjami

                Nie mowiac o przycieciu plant bo JAKOS te samochody musza wjechac na spora w
                koncu glebokosc

                I litosc: jesli zamiast 100 beda parkowac 200 samochodow to nie mow, ze korek
                bedzie mniejszy
                • Gość: jozek Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.bph.pl 16.03.06, 14:56
                  To zostawmy to co jest. Przecież jest tak pięknie. Nic się nie zmienia. Kraków
                  trwa.
                • Gość: mmm wszystko jest możliwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:48
                  potrzeba tylko... wiedzy i wyobraźni konstruktorów !!!

                  "windami, czerpniami powietrza, wylotami spalin, wejsciami do schodow....itp
                  atrakcjami" = wszystko to można wkomponować w istniejącą architekturę, np.
                  kamienic !!! lub wyjścia poprowadzić w obrębie plant !

                  "Nie mowiac o przycieciu plant bo JAKOS te samochody musza wjechac na spora w
                  koncu glebokosc" = mogą najeżdżać z większej odległości (jeżeli "obrazą
                  majestatu" i trudnością byłoby poprowadzenie dodatkowego pasa ruchu na ulicy
                  Podwale kosztem SKRAWKA Plant, to chociażby tunelem nawet z okolic alei Trzech
                  Wieszczów !!!)

                  "jesli zamiast 100 beda parkowac 200 samochodow to nie mow, ze korek
                  bedzie mniejszy" = owszem może być mniejszy korek jeśli będzie SPRAWNIEJSZY
                  SYTEM obłsugi samochodów wjeżdżających na praking i znikną pojazdy oczekujące
                  na zwolnienie miejsca parkingowego !!!

                  reasumując : te twoje argumenty są wyssane z palca i tylko człowiek, który nie
                  wiadomo z jakiej przyczyny (nic na tym nie zyskuje ???) lub pozbawiony
                  wyobraźni może takowe przywoływać !
                  ruszcie trochę główką "obrońcy" zabytków !
                  • Gość: behemot Re: wszystko jest możliwe IP: *.hi.is / *.rhi.hi.is 16.03.06, 16:14
                    "windami, czerpniami powietrza, wylotami spalin, wejsciami do schodow....itp
                    > atrakcjami" = wszystko to można wkomponować w istniejącą architekturę, np.
                    > kamienic !!! lub wyjścia poprowadzić w obrębie plant !

                    Oczywiscie wlasciciele okolicznych kamienic PALA sie do tego pomyslu.
                    Szczegolnie muzeum Narodowe i Stary Teatr

                    Nie mowiac o przycieciu plant bo JAKOS te samochody musza wjechac na spora w
                    > koncu glebokosc" = mogą najeżdżać z większej odległości (jeżeli "obrazą
                    > majestatu" i trudnością byłoby poprowadzenie dodatkowego pasa ruchu na ulicy
                    > Podwale kosztem SKRAWKA Plant, to chociażby tunelem nawet z okolic alei
                    Trzech
                    > Wieszczów !!!)

                    To rownie dobrze mozna budowac tunel dla metra nie??Kasa proszem pana KASA.
                    Pomysl jest generalnie z gatunku poronionych.
                    Dla ciebie skraweg plant nie jest nic wart dla innych jest. Metoda skrawek po
                    skrawku mozna Planty w kilkanascie lat zlikwidowac zupelnie

                    jesli zamiast 100 beda parkowac 200 samochodow to nie mow, ze korek
                    > bedzie mniejszy" = owszem może być mniejszy korek jeśli będzie SPRAWNIEJSZY
                    > SYTEM obłsugi samochodów wjeżdżających na praking i znikną pojazdy oczekujące
                    > na zwolnienie miejsca parkingowego !!!
                    A skad wiesz ze tak bedzie?Skad wiesz ze zwiekszenie pojemnosci parkingu nie
                    spowoduje przyrostu ruchu? (sprzezenie zwrotne jesli wiesz co to jest)

                    reasumując : te twoje argumenty są wyssane z palca i tylko człowiek, który nie
                    > wiadomo z jakiej przyczyny (nic na tym nie zyskuje ???) lub pozbawiony
                    > wyobraźni może takowe przywoływać !
                    > ruszcie trochę główką "obrońcy" zabytków

                    Reasumujac: Ty nie masz zadnych argumentow tylko probujesz wszczac pyskowke. A
                    wyobrazni nie masz ZA GROSZ. Przestrzennej w szczegolnosci.
              • Gość: koko Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 20:25
                od 2000 r nie widziałem na Szczepańskim kolejki
            • Gość: mmm to oznacza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:41
              że więcej samochodów się na nim zmieści
              a przy sparwniejszym systemie obsługi wjazdu na parking - nie będzie kolejki
              oczekujących na miejsce !!!
              trudno to wymyśleć ?
              widać dla ciebie tak...

              wiem co piszę, gdyż wielokrotnie czekałem tam na zwolnienie miejsca...
              • Gość: behemot Re: to oznacza, ze mieszkancy IP: *.hi.is / *.rhi.hi.is 16.03.06, 16:16
                ...Krakow musza sie nauczyc ze mieszkaja w DUZYM MIESCIE
                A w duzych miastach nie wszedzie mozna swoje cztery litery dowiezc wlasnym
                samochodem. Parking dla tego obszaru jest w planach w rejoni pl. Biskupiego,
                czyli w scislym centrum. I wystarczy.
          • Gość: wdam Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.ghnet.pl 16.03.06, 17:50
            oj chciałby dzierżawca parkingu aby tak było jak piszesz,jest 170 miejsc
            sprawdź ile parkuje pojazdów ile razy jadę , świeci pustkami
      • Gość: behemot Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.rhi.hi.is 16.03.06, 14:19
        Usiasc spokojnie na lawce i przygladac sie setkom samochodow wjezdzajacych do
        tunelu prowadzacego do parkingo i setkom ludzi wychodzacych z wind/klatek
        schodowych stamtad....
        Wy wszyscy myslice, ze te samochody beda sie teleportowac do podziemi??
      • Gość: nes Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:20
        Podziemny wcale nie zwiekszy mozliwosci parkingowych w centrum, sprawi jedynie,
        ze wiecej osob uzna, ze mozna do centrum pojechac samochodem. Czyli centrum
        bedzie tak samo zapchane zaparkingowanymi gdzie popadnie samochodami, a drogi
        dohazdowe bede jeszcze bardziej zatloczone. Efekt odwrotny od zamierzonego...
        • Gość: krak no ale Kraków stawia na komunikację IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:27
          tak właśnie realizujemy "priorytet komunikacji zbiorowej w centrum miasta".

          Polega to na tym, że z naszych kieszeni opłacamy urzędników, którzy co pewien czas nam mówią, jaką super-fajną-szybką-wygodną mamy komunikację i dlatego właśnie tramwaje i autobusy muszą stać w korkach, bo samochody osobowe też chcą do centrum.
      • Gość: sd Re: Skwer zamiast parkingu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:29
        Skwer powinien być. Parking podziemny nie. Podobnie powinno być na Małym Rynku.
        To, że wciąż jest tam parking, to jest niewyobrażalny skandal.Parking ipodziemne
        nie muszą naprawde znajdować się minutę piechotą od Rynku. Wystarczy np. na ul.
        Lubicz na miejscu borwaru, na Zwierzynieckiej czy jakiekolwiek miejsce odległe
        do 15 min. piechotą od Rynku lub jeden przystanek tramwajowy.
    • tim999 Radni:( 16.03.06, 13:20
      Konsultacje z konserwatorami i radnymi niektórych dzielnic wyglądają tak, że
      można sobie w domu, konkretnie w kiblu podnieść deske klozetową wsadzić tam
      głowe mówić i krzyczeć i będzie ten sam efekt. Wg mnie pan klimowicz, ze swoją
      imponującą wiedzą na temat architektury, urbanistyki i planowania marnuje się
      na takim stanowisku:)
    • Gość: dr psyche czy to wariatkowo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:47
      Czy To wariatkowo? Kto, pozostajacy przy zdrowych zmyslach, buduje parking pod
      cmentarzem? Czy Majchrowski to nekrofil?????!
      • Gość: KWK Re: czy to wariatkowo??? IP: *.devs.futuro.pl 16.03.06, 16:47
        a kto przy zdrowych zmysłach wybudował parking na cemntarzu???
    • jerzy85 Wszyscy , którzy nie lubią Majchrowskiego.... 16.03.06, 15:15
      polecam www.rondomogilskie.prv.pl
      • dziurawcalym .... 16.03.06, 17:05
        A polecasz też Polskie Kroniki Filmowe? Bo poziom propagandy podobny...
    • Gość: Marek Na marginesie tej sprawy chciałbym podzielić się IP: *.supra.com.pl / *.supra.com.pl 16.03.06, 16:22
      kilkoma uwagami na temat radosnej twórczości urzędników miejskich, aktualnie
      ludzi od Majchrowskiego, w zakresie stawiania lasów na Kazimierzu. Te lasy - to
      lasy nowych słupów ze znakami drogowymi, głownie w zakresie "porządkowania"
      miejsc parkongowych. Jako przykład wezmę ulicę Brzozową - na odcinku od Dietla
      (ślepa) do Berka Joselewicza. Dla uproszczenia - prawa jej strona idąc od
      Dietla. I tak, zaczyna się od znaku "miejsce postojowe dla inwalidy". Co rusz,
      to Dzielni Strażnicy od Majchrowskiego zakładają komus tam blokadę. Tyle, że ten
      ktoś MOŻE nie wiedzieć, że to jest miejsce dla inwalidy: znak jest czołem do
      ul.Dietla, a ten ktoś za to wjechał od Berka (no bo od Dietla po prostu nie
      mógł...). Sam sobie jest winien: powinien gościu sprawdzić, pod jakim znakiem
      ustawił samochód. Ale za to inwalida, jadący od Miodowej i Berka, szukający
      miejsca gdzieby tu blisko (hi! hi!) zaparkować, nie widzi miejsca dla niego
      przeznaczonego! Bo oczywiście widzi tyłek znaku drogowego! Czyli dla kogo ten
      znak jest? Dla Dzielnych Strażników od Majchrowskiego, coby mieli komu blokadę
      zakładać. Teraz co do tych Dzielnych, pewnego dnia przyuważyłem ich na ul.
      Dietla, po stronie całkiem przeciwnej, tamże się pofatygowałem i pokazałem im
      ten znak, starając się zwrócić uwagę na jego absurdalne ustawienie. Zrozumienia
      poczatkowo nie uzyskałem, po chwili jednak spotkała mnie celna riposta: "to jest
      ulica dwukierunkowa"! Cholera, nie zwróciłem na to uwagi (choć co dzień usiłuję
      na niej zaparkować), i mnie inteligenta (tak mniemam) zagiął zwykły krawężnik.
      No dobra, ale idźmy dalej tą stroną Brzozowej: dalej jest kilka znaków
      definiujących miejsca parkingowe. Bez tych znaków wszyscy wiedzieliśmy jak tam
      parkować, no ale dobra. Za to na końcu, tak gdzie jest róg Brzozowej i
      Podbrzezia, nasze drogie (dosłownie!) urzędniki postanowili zaszaleć:
      - na samym rogu stał znak "zakza wjazdu w ul.jednokier" (Podbrzezie); stoi dalej
      - ze 40 centymetrów przed nim dostawiono nowy słup, ze znakiem "skrzyzowanie z
      ulicą nie mającą pierwszeństwa przejazdu", tak jakby normalne zasady ruchu tutaj
      nie wystarczały,
      - i znowu ze 40 centymetrów, i mamy kolejny słup: ze znakiem "koniec parkingu"

      Qrwa, że powiem obrazowo, przecież tam dalej parkingu juz być nie może bo na
      parking nie ma MIEJSCA!!!!! Szanowny Panie Urzędniku od Majchrowskiego!

      Qrwa, stwierdzę raz jeszcze, Szanowne Urzędniki od Majchrowskiego, stawiając ten
      las zabrały mi/nam całe jedno miejsce parkingowe!

      Na innych uliczkach Kazimierza jest to samo, przykłady radosnej twórczości
      Magistratu w osobach Szanownych Urzędników od Majchrowskiego można mnożyć. Może
      byśmy forum założyli i w ten sposób pracowanli na rzecz reelekcji Szanownego
      Pana Profesora od SLD i całej Czerwonej Bandy?
    • Gość: Piotr Polskie klimaty IP: *.chello.pl 16.03.06, 18:16
      Ja proponuję plac biskupi, blisko do Rynku i może mniej pracy dla
      archeologów :) Chyba że pan Majchrowski już ma kieszonkowego inwestora który
      zapłaci tylko za plac Szczepański :)
      • Gość: Tak Re: Polskie klimaty IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 16.03.06, 19:07
        Tak, ma. Tego samego, co na Rynku!!! Szykuje ogromny hotel przy Szczepanskiej 5
        i kupuje kolejną kamienicę przy Placu Szczepańskim, więc zrozumiałe, że parking
        pod placem jest mu potrzebny.
    • Gość: smok wawelski jak można było ulokować istniejący parking nad ... IP: *.autocom.pl 17.03.06, 00:10
      jak mozna było ulokować istniejacy parking nad cmentarzem i ruinami kościoła ?
      Proponuje wszystkich konserwatorów z Krakowa którzy na to przez lata pozwolili
      zakuc w dyby i do lochów , do ratusza
    • Gość: paweł czy pod Szczepańskim powstanie podziemny parking.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 09:23
      DRODZY PAŃSTWO NIEPOTRZEBNE TAK OGROMNE ZAINTERESOWANIE TAKIM DROBNYM TEMATEM
      I TAK ZA PARĘ MIESIĘCY JAK OTWORZĄ GALERIĘ CENTRUM PRZY DWORCU GŁ NIKT NA
      RYNEK GŁOWNY NIE PRZYJEDZIE ANI NIE PRZYJDZIE POZA GARSTKĄ TURYSTÓW W SZCZYCIE
      SEZONU, A CO DOPIERO NA PLAC SZCZEPAŃSKI.Z WASZYCH DYSKUSJI JUŻ WSZYSTKO
      WIADOMO KTO Z KIM, NALEŻY TYLKO DODAĆ ZA ILE...W REZULTACIE INWESTOR MOŻE SIĘ
      WYCOFAĆ, DECYDENT MOŻE SIĘ PRZESTRASZYĆ I NOWA WŁADZA NIE BĘDZIE MIAŁA TEMATU
      DO POWOŁANIA NOWEJ KOMISJI ŚLEDCZEJ PRZECIWKO DECYDENTOWI,CZY NIE LEPIEJ BYŁO
      NIE NAGŁAŚNIAĆ I POZWOLIĆ IM DZIAŁAĆ W SPOKOJU? A JAK SIĘ PRZESTRASZĄ, JESZCZE
      SIĘ WYCOFAJĄ,NIE BĘDZIE NOWEJ KOMISJI I CO BĘDZIEMY OGLĄDAĆ W TELEWIZJI?
    • Gość: dietll parking na pl. Szczepanskim to oczywiste dranstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 12:52
      Parking na Placu Szczepanskim to absurd z powodow, ktore juz zostaly wyliczone we
      wczesniejszych wypowiedziach dyskutantow.
      Oto moim zdaniem miejsca na parkingi podziemne:
      1. pod Alejami Trzech Wieszczow na calej ich dlugosci.
      2. pod placami: Sikorskiego, w okolicy Rajskiej i Dolnych Mlynow, Biskupiego, Slowianskiego,
      Matejki, Starego i Nowego Kleparza,rejon Dietla/Starowislnej, pod budowanym tzw. Nowym
      Miastem
      - i dosc, wystarczy.
      3. autokary z wycieczkami powinny podjezdzac w okolice centrum, wyladowywac turystow i
      parkowac na obrzezach miasta
    • Gość: Ragata Parking na pl.Szczepanskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 13:25
      Parking na pl.Szczepanskim- JESZCZE jeden z genialnych pomyslow p.Prezydenta
      Machlojskiego/ Rynek,Rondo Mogilskie,Balice,Dworzec,Forty,Skalki
      Twardowskiego,apartamentowce zamiast Forum .../

      Czemu nie,parking w podziemiu a na powierzchni plac z centralnie wzniesionym
      POMNIKIEM -popiersie/ ufundowane przez wdziecznych mieszkancow Krakowa /

      Proponuje epitafium - K.I.Galczynskiego.
      ;Tu lezy idiota, wszystkich durniow maskota,umarl rano we wtorek,
      przechodniu,zmow paciorek,...a przechodzien odpowiada,....nie moge bo ide do
      pracy / zpewne kontynuacja budow rozpoczetych przez genialnego PREZYDENTA
      MIASTA KRAKOWA/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka