Dodaj do ulubionych

Firma SOBOLA sprzedaje lokale pod Komunalne

23.03.06, 21:30
Dzisiaj odbylo sie 1. zebranie naszej wspolnoty mieszkaniwej. po zobaczeniu
listy obecnosci oslupielismy.przy 3 mieszkaniach (na 15 w bloczku) widnial
skrot ZBK - Zarzad Budynkow Komunalnych.
Developer caly czas zarzekal sie, ze sprzedal wszystko prywatnym. Teraz mowi,
ze kilku prywatnych sprzedalo swoje lokale Gminie Krakow !
To na kilometr zle pachnie :
- developer chce byc bezpieczny przed mieszkancami - on Gminie nie sprzedal
(oficjalnie)
- ale od kiedy Gmina kupuje od prywatnych??? - a jesli tak to ile drozej niz
oni kupili kilka tygodni wczesniej od developera?
To sie moga kryc nieuczciwe praktyki UMK - pokatne interesy.

Ten sam proceder mial miejsce w bloczkach obok - jesli podobny proceder
kwitnie w nowym etapie - na ponad 100 mieszkan - to mamy interesujacy
material dla prokuratora.

Nie jestem bezstronny - jestem poszkodowany - jakie jest Wasze zdanie ???
Obserwuj wątek
    • sebael No to jeszcze raz: wkurzają mnie te gadki 24.03.06, 10:31
      Jestem przeciwnikiem komunalek na Ruczaju - w sensie budowy getta kilku,
      kilkunastu bloków w jednej kupie. Natomiast nic nie mam przeciwko rozpraszaniu
      "miejskich" pośród ogółu mieszkańców.
      To są do cholery też ludzie i gdzieś muszą mieszkać. Przecież tego właśnie
      chcieli oponenci Dżekiego Majchra (którego zresztą sam nie znoszę) - nie bloki
      komunalne ale rozproszenie tych ludzi! Zamiast bić pianę, lepiej pomyślelibyście
      nad tym, żeby:
      - przypilnować, by miasto nie skierowało meneli (dla większości we wspólnocie
      nie widzę problemu);
      - w razie jakichkolwiek ekscesów ze strony ww. lokatorów - jedna "żółta kartka",
      następnie wniosek o wykwaterowanie - na początku czeba takim ludziom sprawę
      postawić jasno, jeśli co do ich "wyglądu" będziemy mieć jakiekolwiek wątpliwości ;)
      Sądzę że 4 / 5 mieszkańców potrafi poradzić sobie z kłopotliwym lokatorem.
      Przypuszczam jednak, że aż takich skrajności nie będzie - nie sądzę, żeby miasto
      zakwaterowało lumpów w takim mieszkaniu, skoro czeka w kolejce wielu znajomych
      królika ;)
      Tak się składa, że jestem mieszkańcem jednego z bloków II etapu Proinsu, więc
      sprawa ta poniekąd dotyczy mnie (zakładam, że będziemy sąsiadami, prawdopodobnie
      w dodatku na jednym, ogrodzonym terenie). I etap (budynki z kioskiem Kolporter,
      nr 41 chyba) posiada takich mieszkań 10 i jest ok.
      • micholinek Re: No to jeszcze raz: wkurzają mnie te gadki 24.03.06, 11:07
        zgadza sie - na razie jest OK - bo lokale Soboli i Proinsu sa niezasiedlone.
        Podstawowym pytaniem, ktore skierowalem do UMK jest dlaczego, jesli chcieli
        kupic te lokale, nie zrobili tego bezposrednio u developera po cenie hurtowej,
        tylko kupowali pojedynczo od podstawionych prywatnych - placac naturalnie
        drozej.
        Kto mial tu nieczyste intencje.
        Pytanie 2 : skoro kupiono tak drogie - jak na cele komunalne - lokale,
        dlaczego stoja tak dlugo puste, skoro mieszkan miastu brakuje...

        A czy mieszkancy 30mieszkan - w wiekszosci 2os. w mieszkaniu - poradza sobie
        z mieszkacami 8mieszkan - z reguly 5os w mieszkaniu - to zycie pokaze...


        • Gość: komunalny Re: No to jeszcze raz: wkurzają mnie te gadki IP: *.77.classcom.pl 25.03.06, 02:57
          Mieszkam w jednym z dwoch blokow na Smolenskiego. Wybudowal je TBS Zlocien i w calosci, ok. 120 mieszkan, sprzedal miastu Krakow. Mieszkaja tu dwie grupy ludzi: studenci (z programu pomocy absolwentom) i ludzie wykwaterowani z kamienic. Jest TOTALNY spokoj. Mieszkam juz 14 miesiecy i NIC sie nie wydarzylo. Trudno w to uwierzyc, ale bloki wygladaja jak nowe. Zadnych sprayow, wybitych szyb itd. Jezeli zdarzy mi sie widziec kogos pijanego, to jest to osobnik z Opatkowic, prowadzacy rower i majacy na nogach gumofilce (to raczej wiejska okolica). Nie wiem, moze jestesmy jak na lokatorow z komualnych blokow wyjatkowi :)
        • Gość: Pablo.Y37 Re: No to jeszcze raz: wkurzają mnie te gadki IP: *.77.classcom.pl 26.03.06, 21:17
          Myślę że nie masz zielonego pojęcia o prawnych ograniczeniach jakie są nałożone
          na samorządy gminne i na dewelopperów... Nie masz prawnej możliwości zakazania
          inwestorowi (prowadzącemu w RP legalną działalność pt. budowa i sprzedaż
          lokali)sprzedania dowolnej liczby mieszkań Gminie!
          Jeżeli Wam to obiecano - to już Wasza sprawa że uwierzyliście (bo nie sądzę aby
          inwestor dał taką obietnicę na piśmie)
          Jeżeli rzeczywiście wbrew obietnicy te lokale kupiło ZBK, to zażądajcie jako
          Wspólnota od deweloppera pokazania że I-sze umowy na te lokale rzeczywiście
          zawarły osoby fizyczne...
          Jeżeli pomimo wszystko tak było, to raczej były to osoby podstawione przez
          inwestora...Ale pierwsze słyszę aby ZBK kupowało coś drożej od osób fizycznych,
          w dodatku bez zachowania formy przetargu...Bez obrazy, ale chyba nie do końca
          masz dokładne dane...
        • helenka17 Komunalne w rozsądnej proporcji 26.03.06, 21:36
          to jedyne wyjście.
          Dobra wspólnota potrafi zdominować, wychować i przerobić na porządnych ludzi
          kilku komunalnych, którzy są w mniejszości i nie zawsze wiedzą na czym polega
          cywilizowane sąsiadowanie. Ale w sytuacji, którą opisuje tu ktoś - pn TOTALNY
          spokój - dobrze jest pamietać, że ludzie przesiedlani z kwaterunku mają niekiedy
          kilkudziesięcioletnią praktykę życia w społecznościach kamienic, czy dzielnic.
          Są zwyczajnie bardziej (niejednokrotnie) cywilizowani od swoich sąsiadów.
          Co do tego, że komunalne stoją puste: WGK dokładnie dobiera pojedyncze rodzynki
          dostawiane do przywatnych społeczności, bo w razie obecności sąsiadów trudnych
          do zniesienia zwarty protest całego bloku może później zmusić Gminę do zamiany
          na jakichś noramlnych użytkowników. I dlatego - wg mnie - gmina coraz bardziej
          uważa, komu daje.
          Dla takiej domowej społeczności czynnik mobilizacji w obliczu wspólnego (co nie
          daj Boże) przeciwnika także jest czynnikiem integracyjnym nie do pogardzenia (c:
          H.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka