picipolo1
10.12.02, 07:56
jechałem sobie dzis do pracy MPK.dokładnie rzecz ujmujac przecinakiem,jakos
tak z rozpedu wsiadłem do drugiego wagonu.nie musze mówic jaka jest temp
godz.6 rano i co zastałem ?w wagonie jeszcze zimniej niz na zewnatrz!
ogrzewanie wyłaczone cos koszmarnego!było mi tak zimno ze mysle sobie wysiade
i wezwe sobie taxi.jak pomyslałem tak zamierzałem uczynic wiec na przystanku
wysiadłem z wagonu ale tak mnie scieło zimno ze odruchowo wskoczyłem do
srodka tyle ze do wagonu numer 1 !!! i co sie okazuje ?! w wagonie numer 1
cieplutko, przytulnie wrecz domowe ciepełko!
powiedzcie mi jak to jest ze wagon numer 1 est mocno ogrzewany a wagon nr2
ani gramika ciepełka nie posiada? moze dlatego ze w 1 jest szanowny pan
motorniczy?
pozdrawiam picipolo
Ps.obywatelu Trudny ucałuj zonusie w ten zimny poranek(odemnie dwa razy)