Dodaj do ulubionych

Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludności

18.04.06, 13:44
Zatrzymać exodus

Z prof. Romualdem Jończym, ekonomistą, badaczem migracji zarobkowych,
rozmawia Joanna Jakubowska.
Romuald Jończy jest wykładowcą Uniwersytetu Opolskiego i Wyższej Szkoły im.
Bogdana Jańskiego w Opolu. W 2004 opublikował książkę pt. "Migracje zarobkowe
ludności autochtonicznej z województwa opolskiego”. Studium ekonomicznych
determinant i konsekwencji. Za kilka dni na rynku ukaże się nowa jego praca
pt. "Wpływ migracji zagranicznych na dysharmonię rozwoju województwa
opolskiego ze szczególnym uwzględnieniem rynku pracy”.

- Takiego nasilenia wyjazdów zarobkowych za granicę, jakie notuje się wśród
młodych Opolan, nie ma nigdzie w Europie, a prawdopodobnie i na świecie -
pisze Pan w swojej najnowszej książce. Jak ten proces wpływa na jakość
naszego życia?
- Tytułowa dysharmonia to jedno z dwóch zagrożeń dla rozwoju regionu,
spowodowanych migracjami, zwłaszcza zaś najbardziej dotkniętej wyjazdami
centralnej i wschodniej części. Nie ulega wątpliwości, że region nie
wykorzystuje ogromnej szansy związanej z ogromnym transferem dochodów i że
długookresowo może to przyhamować rozwój gospodarczy. Upraszczając: przez
migracje jest mniej ludzi, którzy mogą produkować, co osłabia produkcję, z
drugiej strony znacznie więcej się kupuje, bo dzięki migracjom mamy więcej
pieniędzy. Widoczne to jest zwłaszcza w sferze usług: mimo że wydaje się u
nas w przeliczeniu na mieszkańca najwięcej w Polsce, to produkcja usług jest
jedną z najniższych w kraju. Powinno być na odwrót.

- Czym to grozi?
- To, że kupujemy dużo, ale sami tego nie wytwarzamy, powoduje, że ten
niedobór zaspokajają firmy spoza województwa. Widać to w drobnej
przedsiębiorczości (pojedźmy np. na targowisko do Strzelec Opolskich), ale
także w sferze dużych zamówień i wielkopowierzchniowego handlu. Pomijam już,
kto i skąd musiał nam budować autostradę, ale spójrzmy, jakie firmy i skąd
wykonują u nas większość wielkich zleceń budowlanych. Kontynuacja tego trendu
grozi dalszym zwalnianiem tempa rozwoju gospodarczego i dalszym zajmowaniem
rynku regionalnego przez firmy z zewnątrz. Wyobraźmy sobie: gdyby te 2,5-3
miliardy złotych, które zostały zarobione za granicą, wydać na produkowane
przez Opolan towary i usługi, to ktoś mógłby je wyprodukować i zarobiłby je
drugi raz. Gdyby ten też je wydał u nas, to ktoś inny mógłby zwiększyć
produkcję i zarobiłby je trzeci raz, i tak dalej. W rezultacie raz
przywiezione pieniądze mogłoby zarobić wielu Opolan. Jeśli jednak ktoś
przywiózł pieniądze i wydał je w Realu, Castoramie czy na urlop za granicą,
ludzie tu mieszkający nie będą z tego mieli prawie żadnego pożytku, a region
się nie rozwinie. A z tym drugim wariantem mamy do czynienia.

- W odniesieniu do migracji Ślązaków zaczął Pan używać pojęcia exodus.
Wyjeżdża zatem coraz więcej osób?
- Tak, migracja zarobkowa za granicę się nasila i może się jeszcze nasilać
przez kilka lat. Będzie się również przekształcała w emigrację stałą. I to
właśnie drugie poważne zagrożenie. Wśród ludności z podwójnym obywatelstwem
pracuje za granicą o około 20 procent więcej osób niż trzy lata temu. Wzrost
wynika przede wszystkim z tego, że śląska młodzież, która weszła przez te
trzy lata na rynek, w ogromnej większości zdecydowała się na migrację. Pracę
za granicą podjęło w tych trzech latach więcej osób, niż ich się w tym czasie
urodziło. Słowo exodus dobrze więc odzwierciedla to, co dzieje się z
młodzieżą z niemieckimi paszportami. Na czterech pracujących wyłącznie za
granicą przypada zaledwie jeden pracujący stale w Polsce. W pięciu z 21
badanych wsi żadna z osób w wieku 18-25 lat nie pracowała wyłącznie i stale w
Polsce. Takiego nasilenia migracji zarobkowej za granicę, jak w tej grupie
wieku nie ma nigdzie w Europie, a prawdopodobnie i na świecie.

- Od dwóch lat pracę w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji mogą podejmować
także Opolanie bez obywatelstwa niemieckiego. Czy skala i skutki tych
wyjazdów są porównywalne z wyjazdami dwupaszportowców?
- Skala i charakter migracji mieszkańców Opolszczyzny nieposiadających
podwójnego obywatelstwa nie jest znana tak dokładnie jak w przypadku
rodzimych Ślązaków. Szacuję ją wstępnie na około 16-25 tys. osób, może być
jednak większa i stale rośnie. Jeszcze trudniej ustalić charakter tych
wyjazdów - na ile mają one charakter pracy okresowej, a na ile już są lub
staną się wyjazdem stałym.
Jeśli chodzi o skutki, to sądzić należy, że bilans tych wyjazdów będzie dla
naszego regionu bardziej niekorzystny niż migracja dwupaszportowców. Do
Wielkiej Brytanii i Irlandii wyjeżdżają przede wszystkim młodzi, wysoko
wykształceni ludzie. Pracują tam znacznie częściej niż Ślązacy w Niemczech w
zawodach zgodnych z ich kwalifikacjami i mają znacznie większe szanse na
awans zawodowy i społeczny. Najczęściej znają również angielski lepiej niż
młodzi Ślązacy niemiecki. Są osobami, które w momencie wyjazdu nie założyły
jeszcze własnych rodzin. Mogą więc w pełni zaangażować się za granicą w
pracę, przebywać tylko tam.

- Dla nich same plusy.....
- Dla nich tak, ale nie dla naszego regionu. Te ich cechy, zwłaszcza młodość,
brak zobowiązań w Polsce i dyspozycyjność, są jednocześnie czynnikami, które
będą ich tam zatrzymywać na stałe. Osoby pracujące w Anglii czy Irlandii mają
mniej powodów zarówno żeby do Polski wracać, jak i żeby przywozić tu
pieniądze. W przypadku Ślązaków z podwójnym paszportem ta sytuacja dotyczy
tylko niespełna połowy. Reszta posiada u nas dorobek życia, dzieci,
małżonków. Ci dalej będą przyjeżdżać i z nich region ma najwięcej pożytku. O
młodzieży tego powiedzieć nie można.

- Mówi się, że wróciliby, gdyba praca była na miejscu.
- Wróciliby, ale nie dla tej pracy i nie za te wynagrodzenia, które u nas są
dostępne. Ciągle jeszcze znaczna większość pracujących za granicą, bo około
80 procent, migruje nie dlatego, że nie może znaleźć żadnej pracy tutaj, ale
dlatego, że nie może znaleźć pracy, jakiej szuka, tzn. za satysfakcjonujące
wynagrodzenie i w swoim zawodzie. Te oczekiwania i wymagania płacowe są,
zwłaszcza w niektórych zawodach, znacznie wyższe niż to, co można w Polsce
zarobić. Średni poziom wynagrodzenia, za które osoby obecnie pracujące za
granicą byłyby skłonne podjąć pracę u nas, waha się między 2000 a 2300 zł
netto w zależności od ich płci, wieku i zawodu. Najniższe oczekiwania
odnośnie pracy w Polsce mają pracujące na stałe za granicą kobiety, które
generalnie wróciłyby do kraju, gdyby zarobiły tutaj 1500-1800 zł netto. One,
zwłaszcza posiadające w Polsce rodziny, najgorzej znoszą rozłąkę. W grupach
wykształcenia najwyższe wymagania płacowe mają osoby po zawodówkach,
zwłaszcza z zawodami dekarza, murarza i innymi związanymi z branżą budowlaną.
Osoby po studiach byłyby skłonne wrócić za znacznie niższe wynagrodzenia.

- Czyli stwarzanie miejsc pracy niewiele zmieni?
- Jeśli będą to miejsca pracy za powszechnie oferowane stawki poniżej tysiąca
złotych, z niejasnymi perspektywami awansu, to nie ma to w stosunku do już
pracujących za granicą większego sensu. Młodzież na dorobku, zarabiająca za
granicą kilkakrotnie więcej, takiej pracy raczej nie podejmie. Ci ludzie chcą
kupować mieszkania, urządzać je, wychowywać dzieci, rozwijać się. Za te
wynagrodzenia, które są w miarę dostępne, nie są w stanie normalnie - w ich,
a w naszym chyba również pojęciu - funkcjonować. Jednocześnie widać, że
znaczna część wyjeżdżających chce wrócić. Świadczy o tym również to, że
wynagrodzenie, za które są obecnie skłonni wrócić, jest średnio o około 400
zł niższe niż to, którego wymagali trzy lata wcześniej. Wynika to z tego, że
ci z migrujących, którzy mają do czego i do kogo wracać, zmęczyli się już tym
trybem życia, a w międzyczasie dorobili się domów, samochodów i innych
rzeczy, które wymagały wyższych zarobków. Teraz wielu z nich wystarczą
zarobki, które pokryj
Obserwuj wątek
    • peteen chopie, nie wklejaj takich długachnych tekstów... 18.04.06, 13:50
      bo: czytać nieskoro, a i tak cały nie wlazł...
      • jawor10 Re: chopie, nie wklejaj takich długachnych tekstó 18.04.06, 14:42
        cd tekstu
        - Czyli stwarzanie miejsc pracy niewiele zmieni?
        - Jeśli będą to miejsca pracy za powszechnie oferowane stawki poniżej tysiąca
        złotych, z niejasnymi perspektywami awansu, to nie ma to w stosunku do już
        pracujących za granicą większego sensu. Młodzież na dorobku, zarabiająca za
        granicą kilkakrotnie więcej, takiej pracy raczej nie podejmie. Ci ludzie chcą
        kupować mieszkania, urządzać je, wychowywać dzieci, rozwijać się. Za te
        wynagrodzenia, które są w miarę dostępne, nie są w stanie normalnie - w ich, a
        w naszym chyba również pojęciu - funkcjonować. Jednocześnie widać, że znaczna
        część wyjeżdżających chce wrócić. Świadczy o tym również to, że wynagrodzenie,
        za które są obecnie skłonni wrócić, jest średnio o około 400 zł niższe niż to,
        którego wymagali trzy lata wcześniej. Wynika to z tego, że ci z migrujących,
        którzy mają do czego i do kogo wracać, zmęczyli się już tym trybem życia, a w
        międzyczasie dorobili się domów, samochodów i innych rzeczy, które wymagały
        wyższych zarobków. Teraz wielu z nich wystarczą zarobki, które pokryją bieżące
        potrzeby.

        - Wydaje się więc, że dla osób pracujących za granicą, a chcących wrócić i
        zachować wysoki materialny poziom życia, wyjściem byłoby nie poszukiwanie pracy
        na miejscu, lecz stworzenie sobie tego miejsca samemu.
        - Tak. W niektórych branżach, zwłaszcza usługach remontowych, dekarskich czy
        instalacyjnych i hydraulicznych, niedobór jest tak duży, że warunki do
        prowadzenia działalności gospodarczej są lep-sze niż gdziekolwiek w Polsce.
        Jeśli kogoś nie przekonuje to, co mówię, niech popatrzy, jak funkcjo-nują małe
        firmy, zwłaszcza usługowe, które już istnieją. Osoby je prowadzące naprawdę
        nieźle zara-biają, a są wśród nich tacy, którzy mają naprawdę małe pojęcie o
        działalności gospodarczej i w nor- malnych, a nie tych "migracyjnych”
        warunkach, nie mogliby zaistnieć na rynku. Mieli jednak odwagę zacząć i to się
        opłaciło. W normalnych warunkach problemem dla przedsiębiorcy jest znalezienie
        klienta. U nas jest często na odwrót - trzeba zabiegać o wykonawcę. Sytuacja
        sprzyja więc powsta-waniu firm, ale nie będzie trwać wiecznie, bo ta luka na
        rynku jest powoli zapełniana często przez firmy spoza regionu. A one się nie
        wyniosą tylko z tego powodu, że ktoś za kilka lat wróci z zagranicy. Warto
        zaznaczyć, że brakuje nie tylko usług budowlanych. Na rynku, zwłaszcza na
        terenach wiejskich, jest jeszcze dużo miejsca dla małych sklepów i
        także "pozabudowlanych” usług: biur rachunkowych, agencji ubezpieczeniowych,
        salonów kosmetycznych i innych. Większość drobnych firm, które już istnieją,
        pozostanie rentowna nawet wtedy, kiedy ktoś podbierze im część klientów.
        Joanna Jakubowska

    • mrug Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnośc 18.04.06, 14:43
      Migracja zarobkowa była, jest i będzie.
      I najwyższy czas się do tego przyzwyczaić.
      • borus6 Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnośc 18.04.06, 19:26
        Andrzej Olechowski jako minister spraw zagranicznych ( 1992 - 1993 ) powiedział
        w wywiadzie dla prasy, że widzi Polskę majacą 12 milionów obywateli.
        Tak może być wkrótce, że zostaną tylko emeryci i renciści z wnukami
        • mrug Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnośc 18.04.06, 19:45
          Źródło wypadałoby podać, bo tak to ja Ci mogę powiedzieć, że Jarosław Kaczyński
          powiedział prasie, że planuje eutanazję zwolenników PO...
    • Gość: eeech SPAM na forach całej Polski to samo,WSI,SB czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:59
      oczywiście na tym forum to wskazane i zgodne z prawem i regulaminem,
      • opolak Re: SPAM na forach całej Polski to samo,WSI,SB cz 18.04.06, 21:34
        to jest z NTO - Opole
        Tak ludzie po szkole zawodowej, technikum mają najwieksze pole do popisu za
        granicami Polski. Oczywiście Ci, którzy mają fach w swoich rękach. Pokaż co
        potrafisz zrobić, wykonać a ja Ciebie zatrudnię i dam dobrze zarobić. To jest
        drenaż fachowej siły roboczej. Umysłowych mają sami za duzo i to dobrze
        przygotowanych.
        Czas wrócić do odbudowy szkół przyzakładowych, preferencje dla rzemieślników
        szkoloących młodych. Inaczej zginiemy z braku usługodawców wszelkiej maści.
        • Gość: nonna Emigracja, a literatura IP: 82.139.60.* 18.04.06, 22:22
          Mickiewicz dumał na paryskim bruku...Była to emigracja polityczna, zrozumiała
          poniekąd. Tej obecnej, zabijcie mnie nie zrozumiem.
          M Guzik w "Szarych madonnach" pisze: dlaczego we Włoszech nie uświadczysz
          Czeszki czy Słowaczki, a w samej Modenie jest 1400 Polek, tylko tych pracujących
          legalnie? Zostawiają one małe dzieci i jadą za chlebem - czego już nie ma w
          całej historii cywilizacji. To ojcowie wyruszali na wojne, a matki jeśli już
          emigrowały to z dziećmi!!
    • Gość: eeeee Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnośc IP: *.wolfson.cam.ac.uk 18.04.06, 22:57
      cos w tym jest;

      moi znajomi w UK (mowie o tej wyksztalconej czesci emigracji, ktora przyjechala
      do UK ze znajomoscia jezyka i dyplomami) po roku pobytu tutaj zmienili zdanie i
      nie chcą juz wracac do Polski, wybudowac sobie willi i jej umeblowac tylko
      chcą kupic dom w Hiszpanii, Grecji lub po prostu w Anglii, czyli nie wroca do
      Polski i nie wzbogacą jej ani intelektualnie ani tez materialnie; smutne to ale
      rzeczywiscie powoli spelnia sie to co kiedys opowiadano tylko w dowcipach za
      komuny, ze jakby sie Polakom rozdalo paszporty to nikt by w kraju nie pozostal;
      tzn. zostaną tylko starzy, schorowani i niezdolni do ucieczki z kraju;

      • dar54 Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludności 21.04.06, 22:52
        Zwłaszcza jak teraz muszą uiścić podatek - rozliczyć się z fiskusem z
        zarobionych pieniedzy za granicą . Większość nie wróci do kraju - będą
        przestępcami podatkowymi.To jest kolejna bariera do powrotów z exodusu
        • qoobaq Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnoś 22.04.06, 00:26
          wy najwyrazniej nic nie rozumiecie, to jest sposob polsjkiego (nie)zadu na walke
          z bezrobociem, wszelkkimi mozliwymi silami zacheca nas sie do desantu w UK czy
          gdzieindzuiej , a w Polsce trzyma sie z uporem maniaka praw ktore ewentualny
          powrot uniemozliwa - jak to podwojne opodatkowanie. No i co rozsnie w polsce
          bezrobocie ? Chyba nie, czyli zasadnioczo sie udalo. A jak znowu zacznie rosnac
          to sie podwyzszy podatki i nawet nimowalki uciekna
          pozdrowienia z UK
          • republika-jednojajowa Może być i tak, że nie będzie gdzie wyjechać 22.04.06, 08:47
            PiS z sojusznikami zapowiada stabilizację na cztery lata.
            Co taka czteroletnia „stabilizacja” będzie oznaczać dla Polski? Zawał
            gospodarki, upadek rynków finansowych, skomunizowanie struktur państwa,
            klerykalizację i cenzurę, zamknięcie wolnych mediów oraz dalsze podziały wśród
            Polaków. Nikt jeszcze w całej powojennej historii Polski nie narobił nam
            takiego wstydu za granicą jak obecna władza – w ciągu kilku miesięcy! Po
            czterech latach takich numerów kraje unijne mogą na powrót pozamykać przed
            Polakami swoje granice. Jeśli bowiem wszyscy Lechici są tak inteligentni jak
            minister Jurgiel, skłonni do gwałcenia prostytutek jak europoseł Golik, tak
            pobożni jak Tomczak z Pękiem i tak kulturalni jak prezydent Kaczyński – to może
            jednak przyjmiemy do roboty muzułmanów? – pomyśli Anglik, Hiszpan i Szwed
            (Włoch już pomyślał i nie otworzy rynku pracy). W ten sposób padnie największe
            (i jedyne) osiągnięcie tego „rządu z bożą pomocą” – emigracja zarobkowa.
    • o90 ach jak mi zle 22.04.06, 07:46
      po prostu kanal
      z trudem wyciagam te marne 400 na tydzien za 39 godzin klepania w kompa
      kanal
      chyba wroce
      po ile teraz funt ?
      • qoobaq Re: ach jak mi zle 22.04.06, 10:14
        i to sie nazywa patriotyczna postawa ! Tak jest ,co sie bedziesz szarpal za
        cztery stowy. I pamietaj zeby koniecznie wyskoczyc z drugiego podatku jak juz
        wrocisz. I lojcu dyrektorowi daj na tace. Ojejku, 39 godzin przy kompie, oczka
        cie nie bola ? 8-)))))
        pzdrv z Sussex
        • kolomyia Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków 22.04.06, 13:05
          Profesor Włodzimierz Pańków, socjolog polityki i gospodarki, obliczył, że w
          ciągu ostatnich 16 lat transformacji wyjechało z Polski 7 proc. jej ludności. 7
          proc. Polaków zrezygnowało z Polski. Ten krwotok nie ustaje – co tydzień
          wyjeżdża kolejne 5 tysięcy – z kraju JPII, z kraju
          gdzie „ojcowizna”, „tradycja” itp., itd.
          Oczywiście, nie tylko wszechobecne WARTOŚCI, niekończący się POGRZEB i duszna
          atmosfera polityczno-społeczna wyganiają ludzi z domu, ale warunki życia.
          Pielęgniarka zarabia w starych krajach Unii kilka razy więcej niż w Polsce. Tak
          samo lekarze, inżynierowie, plastycy, a także hydraulicy, murarze, sprzątaczki,
          pracownicy obsługi hoteli, lotnisk, kelnerzy, kucharze. Nie mówiąc już o
          piłkarzach.
          17 lat temu, przy Okrągłym Stole, zawarto podziwianą przez świat umowę
          społeczną. Strony postanowiły zmienić w Polsce wszystko, przede wszystkim
          ustrój polityczny i gospodarczy. Jeśli chodzi o gospodarkę, umówiono się, że
          będzie to społeczna gospodarka rynkowa z różnymi formami własności: prywatną,
          spółdzielczą, państwową, krajową, zagraniczną i mieszaną. Jednak po odejściu od
          stołu Leszek Balcerowicz i jego doradcy, nikogo nie pytając o zdanie, zdradzili
          to ustalenie i wybrali najgorszy wariant kapitalizmu, jaki był do
          wybrania. „Solidarność” to żyrowała, bo mieliśmy się obudzić „w życiu udanym, a
          nie udawanym”, jak Balcerowicz przekonywał. Po latach ekonomiści obliczyli, że
          w wyniku błędów i oczywistych złych decyzji Balcerowicza i jego zwolenników, na
          skutek nieuzyskania możliwego do uzyskania dochodu narodowego, Polska
          bezpowrotnie straciła tyle pieniędzy, że dla każdego Polaka wystarczyłoby na
          toyotę lexus.
          Wspomniany prof. Pańków informuje natomiast, że z jego badań wynika, iż nie ma
          w Europie kraju, w którym tak wielu pracowałoby tak ciężko za tak niewiele.
          Według niego, z uroków kapitalizmu w postaci pracy na swoim korzysta w Polsce
          zaledwie 18 proc. obywateli. Lwia część, bo blisko połowa, to pracownicy
          najemni, ludzie żyjący z pracy rąk. 50 proc. z nich zmuszonych jest pracować do
          70 godzin tygodniowo! Kilkanaście procent przyznaje, że musi pracować nawet 80
          godzin. To niespotykany we współczesnej Europie wyzysk. Na dodatek w kraju, o
          którym mówi się, że panuje w nim związkokrajca! Ze związkowej osłony korzystają
          wyłącznie związkowi bonzowie.
          • eeeee1 Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków 23.04.06, 04:24

            nie chce byc tutaj piewcą krolestwa wielkiej brytanii ale jest jedna rzecz,
            ktora mi sie tutaj podoba - to, ze jedna pensja wystarcza na przyzwoite zycie;
            zarabiajac w Anglii bez problemu wystarcza ci na splate kredytu na dom, i na
            jedzenie, i na pojscie do pubu, do restauracji, do teatru, do kina;

            w Polsce albo teatr, albo kino, albo jedzenie; w Polsce żyć sie nie da - mozna
            jedynie wegetowac z dnia na dzien, a ta wegetacja zdecydowanej wiekszosci
            spoleczenstwa dzisiaj to zapieprz przez 10-12 godzin w pracy (choc ma sie
            placone tylko za 8h) i wieczorne polowanie na promocje w supermakecie; i tak
            codziennie; a na kulture i rozwoj duchowy to juz nie ma niestety kasy;

            • Gość: nonna Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków IP: 82.139.60.* 23.04.06, 13:11
              Wszystko to prawda... u nas się zmienia, ale powoli i dla niektórych. Obecne
              rzady nie wróżą poprawy. Pozostaje nam emigracja!
              My w świecie,
              My w świecie,
              A tam daleki Kraj...
              Lecz kiedyś tam wrócimy, ,
              Bo tam jest wszystko naj!
              • eeeee1 Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków 23.04.06, 14:16
                > My w świecie,
                > My w świecie,
                > A tam daleki Kraj...
                > Lecz kiedyś tam wrócimy, ,
                > Bo tam jest wszystko naj!


                piękne :)
                az sobie wydrukowalem;
                to Twoje?

                • qoobaq Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków 23.04.06, 14:21
                  piekne ale malo realne wziawszy pod uwage fiskusa czajacego sie na nasze
                  funciaki, te, eeee a przychodza do ciebie jakies polecone ? bo ja cos dostalem i
                  nieodebralem i nie wiem co to. Juz zaczeli scigac ?
                  • Gość: eeeee Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków IP: *.wolfson.cam.ac.uk 23.04.06, 18:08

                    jakie polecone?
                    ja w Polsce w ogole nie jestem zameldowany, konta w bankach polikwidowalem.
                    rzeczy osobiste spalilem, kompa sprzedalem, dziewczyne rzucilem (z powodow
                    podatkowych oczywiscie);
                    • Gość: eeeee Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków IP: *.wolfson.cam.ac.uk 23.04.06, 18:22

                      informacje w mediach odnosnie koniecznosci placenia roznicy w podatku w Polsce
                      sa nieprawdziwe; wystarczy przeniesc do Anglii "centrum interesów zyciowych",
                      czyli wlasnie sie wymeldowac, polikwidowac wszystko co przynosi Ci w kraju
                      dochod, no i nie miec powinowatych czy jak to sie tam nazywa czyli jakichs
                      dzieci, żon etc.




                      • Gość: eeeee Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków IP: *.wolfson.cam.ac.uk 23.04.06, 18:24
                        acha no i nie mozna w tym samym polskim roku podatkowym miec jakiegokolwiek
                        zatrudnienia w Polsce i potem w Anglii;
                        • qoobaq Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków 23.04.06, 19:26
                          Ja to wszystko wiem, a polecone przyszly na adres mieszkania , ktorego sie
                          pozbylem. I nie ma nie tam wystraczajaco dlugo zeby mnie za polskie dochody
                          mogli rozliczac. No chyba ze o jakijs karze z MPK zapomnialem, ale w sumie czym
                          ja sie przejmuje...
                          • Gość: eeeee Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków IP: *.wolfson.cam.ac.uk 23.04.06, 20:35

                            ja sie na tym za bardzo nie znam ale tak na zdrowy rozsadek to jesli nadawca
                            wysyla do kogos list polecony na adres, pod ktorym ten ktos nie jest
                            zameldowany to tylko strata na znaczku dla wysyłajacego; ale moze jestem w
                            bledzie;

                            • qoobaq Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków 23.04.06, 20:54
                              tez mi sie tak wydaje, profilaktycznuie nie odabralem, ale wcxzesniej
                              sprawdzikelm czy aby nie jest zaznaczone zze to paczka 8-)
                              • Gość: eeeee Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków IP: *.wolfson.cam.ac.uk 23.04.06, 21:02

                                jak juz pisalem - nie znam sie na tym ale jesli nie zaplaciles kary MPK to
                                chyba grzech, no nie? ;P

                                • qoobaq Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków 23.04.06, 21:24
                                  no wiec wlasbiue z tego co pamietam wszystko uregulowalem 8-) No moze z
                                  wyjatkiem faktu, ze przez 4 lata po studiach wozilem sie na studenckiej karcie 8-)
                • Gość: nonna Re: Co tydzień wyjeżdża 5 tys. Polaków IP: 82.139.60.* 23.04.06, 15:32
                  ' To cytat z książki o emigracji zarobkowej, "Szare madonny"
    • Gość: student Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnośc IP: *.pcz.czest.pl 23.04.06, 20:50
      Zobowiązania podatkowe przedawniają się chyba po 5 latach. A więc pracując za
      granicą, Nie mając majątku w Polsce, i przyjeżdżając co jakiś czas do Polski na
      wakacje można całkowicie olac fiskusa. I tak g.. wam zrobią.
      • qoobaq Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnośc 23.04.06, 20:55
        Tylko to " chyba " mnie martwi
        • Gość: eeeee Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnośc IP: *.wolfson.cam.ac.uk 23.04.06, 21:06
          one sie chyba przedawniaja jak sie ich nie wykryje w okresie do 5 lat ale jesli
          sie w tym okresie przyczepia do podatnika to i te 5 lat w anglii nie pomoze;
          trzeba wyguglowac i sprawdzic;
          • qoobaq Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnośc 23.04.06, 21:28
            Poki oficjalnie nie powiedza , ze podwiojne opodatkowanie nie obowizuje to ja w
            nic nie wierze, juz tyle opini na ten temat przeczytalem ze mi sie wszystko
            pomieszalo. I na GAzecie o tym jest i na Londynek.net i jak sie dobrze wczytac
            to tak naprawede nic nie wiadomo. No i chyba wlasnie o to chodzi, zeby nic
            widomo nie bylo. Kiedys slytszalem , ze rezydencja podatkowa cie od problemu
            uwolni ale okazuje sie ze to ez nie jeste takie pewne. A przeniesienie osrodka
            interesow zyciowych tez moze byc rozmaicie intertpretowane. I wogole co, jak mam
            dziecko w Polsce to za kare mam placic podwojny podatek ?
            • Gość: eeeee Re: Zatrzymać exodus - Migracje zarobkowe ludnośc IP: *.wolfson.cam.ac.uk 23.04.06, 23:51

              moim skromnym zdaniem rezydencja podatkowa nie uwalnia od niczego,
              jedynie "przeniesienie interesów zyciowych" ale trzeba je dobrze uzasadnic tzn.
              nie miec w Polsce niczego i nikogo, co by Cie z Polską wiazalo; tak jak ja: nic
              w Polsce nie mam, nic mnie z Polską nie wiaze i na dodatek do Polski nie
              wracam, bo po 3 latach w UK wybieram sie do Stanów; traktuje PRL wylacznie jako
              kraj weekendowych tanich zakupow i tanich uslug stomatologicznych; no i
              oczywiscie taniego alkoholu;

              pozostawienie dziecka w Polsce prawdodopodobnie doprowadzi do sytuacji, ze taki
              przypadek bedzie zalezal od interpretacji (czyli 'widzimisie') urzedniczki; ale
              drobny prezent powinien sprawe zalatwic; w koncu to Polska, a nie cywilizowana
              Anglia;

              anyway, nie ma co sobie tym glowy zawracac;
              • dar54 Zatrzymać exodus 25.04.06, 23:41
                Anna Kaczor napisała w “Nowej Solidarności” nr 3 ze stycznia 1994: ”Jest to
                otwarty apel o politykę ludobójstwa wobec ludzi o ciemniejszym kolorze skóry”.
                Ona również cytuje artykuł z 1974 r. zamieszczony przez “Kulturę Warszawską”,
                gdzie Denis Meadows, członek Klubu Rzymskiego, ujawnił, IŹ LUDNOŚĆ POLSKI
                POWINNA BYĆ OGRANICZONA MAKSYMALNIE DO 15 MILIONÓW!!!

                Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa przyjęła filozofię Klubu
                Rzymskiego i opublikowała w 1974 r. raport zatytuowany National Security Study
                Memorandum 200 (NSSM 200) z podwójnej inspiracji – pod nadzorem Henry
                Kissingera i jego partnera Brenta Scowcrowta. Przedstawiał on, iż wzrost
                demograficzny jest zagrożeniem Stanów Zjednoczonych w dziedzinach:
                bezpieczeństwa i zaopatrzenia w surowce. Oto prawdziwy powód, dlaczego trzeba
                ograniczyć populację ludności, dlaczego pomoc żywnościowa staje się orężem, aby
                wybierać, który naród ma prawo do istnienia, a który nie jest tego godny!...
                Pierwszym członkiem Komitetu Wykonawczego był ideolog komunistyczny, więziony
                przed wojną za działalność antypolską, po wojnie zasłużony “sowietyzator”
                Polski – Adam Schaff.

                Ten raport przewidywał uzależnienie wszelkiej pomocy od zastosowania
                kontroli urodzin przez państwa korzystające z niej. Konferencja w Kairze, która
                odbyła się we wrześniu 1994, była widownią prób narzucenia polityki
                depopulacji, ale przeciwstawiła się temu ostra opozycja papieża Jana Pawła II i
                Instytutu Schillera. Walka trwa nadal.


                Czy to można spokojnie czytać???
                • qoobaq Re: Zatrzymać exodus 26.04.06, 00:51
                  a nie chcialbys sobiekiedys wsasc do autobusus w godzinach szcytu i wybrac
                  miejsce gdzie chcesz usiasc ? 8-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka