Dodaj do ulubionych

Zlodziejstwo w Empiku

25.12.02, 00:56
w niedziele kupilem tam plyte dvd 'dzien swira'. plyta, jak
plyta - na polce zapakowana w plastikowe cos
(ochraniacz?), poza tym normalne plastikowe opakowanie
wlozone jeszcze do tekturowego pudelka. dzisiaj
polozylem ja pod choinka.

i jakie bylo moje (i nie tylko) zdziwienie kiedy po
odpakowaniu prezentow i otworzeniu opakowania
okazalo sie, ze... w srodku nie ma plyty z filmem !
myslalem, ze mnie szlag trafi!! faktem jest, ze nie
zwrocilem uwagi na to, ze w sklepie nie jest zafoliowana,
ale gdziezby mi przyszlo do glowy, ze cos, co jest
zapakowane w te plastikowe 'ochraniacze' moze byc
'wybrakowane'.

to musial zrobic pracownik!! nie wyobrazam sobie, zeby
klient podszedl do polki i niezauwazony wyciagnal
plyte!! i tak prawie 100zl poszlo w bloto, bo reklamacji
pewnie nie przyjma!!!! nigdy wiecej nie kupie tam zadnej
plyty, a wszystkim innym radze prosic pracownikow przy
kasie o otwieranie pudelek i sprawdzanie zawartosci!!!
Obserwuj wątek
    • lordmikolaj Re: Zlodziejstwo w Empiku 25.12.02, 00:58
      zapomnialem dodac jak zajebistym prezentem okazalo sie
      to dvd :(
      • kuba203 Re: Zlodziejstwo w Empiku 25.12.02, 09:57
        Dlatego właśnie do wszelkiego rodzaju dużych sklepów chodzę tylko w razie
        ostatecznej konieczności.
        Wczoraj właśnie wydarzyła się taka sytuacja, i musiałem się udać do
        Carrefoura, pamiętając, żeby każdą rzecz przed pójściem do kasy sprawdzić
        czytnikiem kodów paskowych. No cóż, czytnik był zepsuty (hehe, dlaczego mnie
        to nie dziwi), ale za to przy kasie okazało się, że rzecz, która wg ceny na
        półce miała kosztować 13,99zł, kosztowała w rzeczywistości... 11,99! To tylko
        potwierdza, jaki tam panuje burdel...
        • m-garfield Re: Zlodziejstwo w Empiku 25.12.02, 23:53
          W Tesco zwracaja roznice - jezeli znajdziesz towar drozszy niz jest opisany. Mozna nawet na tym niezle zarobic. A co do Empiku - poszedlbym zlozyc reklamacje. Moze jest to zwykla pomylka?
          • kuba203 Re: Zlodziejstwo w Empiku 26.12.02, 09:26
            m-garfield napisał:

            > W Tesco zwracaja roznice - jezeli znajdziesz towar drozszy niz jest opisany.
            Mo
            > zna nawet na tym niezle zarobic.

            Oooo, a to nie wiedziałem, to im się chwali :) Ale co to za zarobek, jak
            przecież płacisz po prostu tyle, ile jest napisane na półce? :) No, ale co się
            dzieje, kiedy towar okazuje się w rzeczywistości tańszy, niż było napisane na
            półce (przyznam, że pierwszy raz się z czymś takim spotkałem)? :)

            > A co do Empiku - poszedlbym zlozyc reklamacje.
            > Moze jest to zwykla pomylka?

            Dość dziwna by to była pomyłka - przez pomyłkę dali na półkę puste opakowanie
            zamiast płyty? :>
          • luckystrike Re: Zlodziejstwo w Empiku 27.12.02, 12:06
            m-garfield napisał:

            > W Tesco zwracaja roznice - jezeli znajdziesz towar drozszy niz jest opisany. Mo
            > zna nawet na tym niezle zarobic. A co do Empiku - poszedlbym zlozyc reklamacje.
            > Moze jest to zwykla pomylka?

            g..... prawda( za przeproszeniem) moi znajomi zakupili duży słoik majonezu który miał kosztować 3 z groszami . tymczasem przy kasie okazało się że kosztuje prawie 6. i musieli tyle zapłacić ponieważ on tyle kosztuje i na pewno klienci przenieśli cene:) kolega stwierdził że musieli by przenieść całą paletę majonezów , ale panie z biura obsługi stwierdziły że widocznie tak było :)

            a ja idę bo umówiłem się z kolegą i będziemy przenosić sardynki z 3,20 na 2,60
    • Gość: Łysy Re: Zlodziejstwo w Empiku IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.02, 12:01
      moja bratowa tez kiedys kupila takiego knota, ale bez zadnych problemow
      uwzglednili jej reklamacje, na dodatek nie miala paragonu juz, ale ona jest
      wygadana. bierz paragon do lapy i do empiku!
      • mikolaj7 Re: Zlodziejstwo w Empiku 25.12.02, 15:20
        Gość portalu: Łysy napisał(a):

        > moja bratowa tez kiedys kupila takiego knota, ale bez zadnych problemow
        > uwzglednili jej reklamacje, na dodatek nie miala paragonu juz, ale ona jest
        > wygadana. bierz paragon do lapy i do empiku!

        no wlasnie, jutro ide, mam nadzieje, ze uwzglednia !
    • mikolaj7 No.. 27.12.02, 16:35
      jestem bardzo mile zaskoczony... :) 'dzien swira' juz czeka
      na ogladniecie ;-)))
      • dreamlover Re: No.. 27.12.02, 21:12
        mikolaj7 napisał:

        > jestem bardzo mile zaskoczony... :)

        Naprawdę? To i ja jestem zaskoczona... Dość nietypowe, chyba miałeś szczęście.

        > 'dzien swira' juz czeka na ogladniecie ;-)))

        U mnie jeszcze jest ściągnięte na kompie. Fajny film, ale na kupno bym się nie
        zdecydowała ;-))
        • kuba203 Re: No.. 27.12.02, 21:40
          dreamlover napisała:

          > Naprawdę? To i ja jestem zaskoczona... Dość nietypowe, chyba miałeś
          szczęście.

          Starzy górale mówią, że to się czasem zdarza ;)

          > U mnie jeszcze jest ściągnięte na kompie. Fajny film,

          Fajny? Zajebisty!!! :)
          • dreamlover Re: No.. 27.12.02, 22:46
            kuba203 napisał:

            > Starzy górale mówią, że to się czasem zdarza ;)

            Tak? Mnie tego nie mówili ;-))

            > Fajny? Zajebisty!!! :)

            Powiedzmy: interesujący... Poziom nie utrzymał się do końca filmu ;-))
            • Gość: kuba203 Re: No.. IP: *.biezanow.net 27.12.02, 23:26
              dreamlover napisała:

              > Tak? Mnie tego nie mówili ;-))

              No bo nie masz znajomości widocznie ;)))

              > Powiedzmy: interesujący... Poziom nie utrzymał się do końca filmu ;-))

              To prawda, ale to nie zmienia faktu, że śmiałem się jak przy mało której
              komedii :) No i nie żebym tam momentami siebie widział, skądże znowu... ;)
              • Gość: seven Re: No.. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 23:58
                >
                > > Powiedzmy: interesujący... Poziom nie utrzymał się do końca filmu ;-))
                >
                > To prawda, ale to nie zmienia faktu, że śmiałem się jak przy mało której
                > komedii :) No i nie żebym tam momentami siebie widział, skądże znowu... ;)

                poza tym, ze pary razy spadlem pod biorko ze smiechu (np.
                jak cofal zegar :DDD), a smialem sie ciagle to jednak film
                jako calosc jest troche przygnebiajacy.
              • Gość: mtq Re: No.. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 00:30
                Ludzie, to nie jest komedia! To jest dramat, tyle że
                przedstawiony w specyficzny sposób!!!
                • kuba203 Re: No.. 28.12.02, 11:06
                  Gość portalu: mtq napisał(a):

                  > Ludzie, to nie jest komedia! To jest dramat, tyle że
                  > przedstawiony w specyficzny sposób!!!

                  Gość portalu: seven napisał(a):

                  > poza tym, ze pary razy spadlem pod biorko ze smiechu (np.
                  > jak cofal zegar :DDD), a smialem sie ciagle to jednak film
                  > jako calosc jest troche przygnebiajacy.

                  Wiem, że to nie komedia, i wcale czegoś takiego nie napisałem, prawda? :)
                  Jednakże nie da się ukryć, że jak byłem na tym w kinie, to niektórzy dosłownie
                  spadali z foteli :) Przygnębiający? Czy ja wiem? Na pewno skłaniający do
                  refleksji, ale nie od razu, dopiero po obejrzeniu, jak człowiek chwilę
                  pomyśli... :)

                  • Gość: mtq Re: No.. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 12:01
                    kuba203 napisał:

                    > Gość portalu: mtq napisał(a):
                    >
                    > > Ludzie, to nie jest komedia! To jest dramat, tyle że
                    > > przedstawiony w specyficzny sposób!!!
                    >
                    > Gość portalu: seven napisał(a):
                    >
                    > > poza tym, ze pary razy spadlem pod biorko ze smiechu (np.
                    > > jak cofal zegar :DDD), a smialem sie ciagle to jednak film
                    > > jako calosc jest troche przygnebiajacy.
                    >
                    > Wiem, że to nie komedia, i wcale czegoś takiego nie napisałem, prawda? :)

                    Nie?
                    "To prawda, ale to nie zmienia faktu, że śmiałem się jak
                    przy mało której komedii :) No i nie żebym tam momentami
                    siebie widział, skądże znowu... ;)"

                    > Jednakże nie da się ukryć, że jak byłem na tym w kinie, to niektórzy dosłownie
                    > spadali z foteli :) Przygnębiający? Czy ja wiem? Na pewno skłaniający do
                    > refleksji, ale nie od razu, dopiero po obejrzeniu, jak człowiek chwilę
                    > pomyśli... :)

                    Dla mnie przygnębiający w tych momentach, w których nie
                    spadałem pod krzesło (a spadałem). Po prostu, taka
                    "huśtawka". Ale film ogólnie był przygnębiający.
                    • Gość: kuba203 Re: No.. IP: *.net 28.12.02, 12:15
                      Gość portalu: mtq napisał(a):

                      > Nie?
                      > "To prawda, ale to nie zmienia faktu, że śmiałem się jak
                      > przy mało której komedii :) No i nie żebym tam momentami
                      > siebie widział, skądże znowu... ;)"

                      A pokaż mi, gdzie tam jest napisane, że to komedia? To, że się śmiałem, jak na
                      mało której komedii przecież nie znaczy, że to jest komedia, nieprawdaż? :)

                      > Dla mnie przygnębiający w tych momentach, w których nie
                      > spadałem pod krzesło (a spadałem). Po prostu, taka
                      > "huśtawka". Ale film ogólnie był przygnębiający.

                      No, może się zgodzę, ale takie odczucia naszły mnie dopiero po obejrzeniu, a
                      nie w trakcie...
                      • mtq Re: No.. 28.12.02, 12:20
                        Gość portalu: kuba203 napisał(a):

                        > Gość portalu: mtq napisał(a):
                        >
                        > > Nie?
                        > > "To prawda, ale to nie zmienia faktu, że śmiałem się jak
                        > > przy mało której komedii :) No i nie żebym tam momentami
                        > > siebie widział, skądże znowu... ;)"
                        >
                        > A pokaż mi, gdzie tam jest napisane, że to komedia? To, że się śmiałem, jak na
                        > mało której komedii przecież nie znaczy, że to jest komedia, nieprawdaż? :)

                        Trochę znaczy mimo wszystko, bo porównujesz ten film do
                        komedii (będę uparty!!)

                        > > Dla mnie przygnębiający w tych momentach, w których nie
                        > > spadałem pod krzesło (a spadałem). Po prostu, taka
                        > > "huśtawka". Ale film ogólnie był przygnębiający.
                        >
                        > No, może się zgodzę, ale takie odczucia naszły mnie dopiero po obejrzeniu, a
                        > nie w trakcie...

                        Różnie różnych nachodzą takie odczucia... ważne że naszły
                        :-)
                        • Gość: kuba203 Re: No.. IP: *.biezanow.net 28.12.02, 12:46
                          mtq napisał:

                          > Trochę znaczy mimo wszystko, bo porównujesz ten film do
                          > komedii (będę uparty!!)

                          Przecież mogę porównać krowę do mtqa, i to nie będzie wcale znaczyło, że mtq
                          jest krową ;))

                          > Różnie różnych nachodzą takie odczucia... ważne że naszły
                          > :-)

                          No, w sumie racja :)
                          • Gość: mtq Re: No.. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 14:03
                            Gość portalu: kuba203 napisał(a):

                            > mtq napisał:
                            >
                            > > Trochę znaczy mimo wszystko, bo porównujesz ten film do
                            > > komedii (będę uparty!!)
                            >
                            > Przecież mogę porównać krowę do mtqa, i to nie będzie wcale znaczyło, że mtq
                            > jest krową ;))

                            Nie możesz!! :-))
                            • kuba203 Re: No.. 28.12.02, 14:15
                              Gość portalu: mtq napisał(a):

                              > Nie możesz!! :-))

                              Widzę, że Cię nie przekonam :)
                              • mtq Re: No.. 28.12.02, 14:19
                                Cieszę się że zauważasz ;-P
                                • kuba203 Re: No.. 28.12.02, 14:22
                                  mtq napisał:

                                  > Cieszę się że zauważasz ;-P

                                  Jak ja lubię ludziom radość sprawiać :) Taka mała rzecz, a cieszy ;)
        • Gość: m7 Re: No.. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 22:34
          dreamlover napisała:

          > mikolaj7 napisał:
          >
          > > jestem bardzo mile zaskoczony... :)
          >
          > Naprawdę? To i ja jestem zaskoczona... Dość nietypowe, chyba miałeś szczęście.

          chyba jednak nie, bo juz nie pierwszy raz mnie empik
          zadziwil /pozytywnie/

          >
          > > 'dzien swira' juz czeka na ogladniecie ;-)))
          >
          > U mnie jeszcze jest ściągnięte na kompie. Fajny film, ale na kupno bym się nie
          > zdecydowała ;-))

          to byl prezent. sobie kupilbym cos z promocji.
          • dreamlover Re: No.. 27.12.02, 22:48
            Gość portalu: m7 napisał(a):

            > chyba jednak nie, bo juz nie pierwszy raz mnie empik
            > zadziwil /pozytywnie/

            Mnie trudno oceniać, bo nie miałam na szczęście takich okazji, gdzie przyszłoby
            mi to sprawdzać ;-)) Ale w sumie dobrze wiedzieć, że gdzieś jest jakaś uczciwa
            obsługa ;-))

            > to byl prezent. sobie kupilbym cos z promocji.

            Na prezent to już tym bardziej!
            (na szczęście nie stać mnie na dvd, więc problem z głowy) ;-))
            • Gość: seven Re: No.. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 23:58
              dreamlover napisała:

              > Gość portalu: m7 napisał(a):
              >
              > > chyba jednak nie, bo juz nie pierwszy raz mnie empik
              > > zadziwil /pozytywnie/
              >
              > Mnie trudno oceniać, bo nie miałam na szczęście takich okazji, gdzie przyszłoby
              >
              > mi to sprawdzać ;-)) Ale w sumie dobrze wiedzieć, że gdzieś jest jakaś uczciwa
              > obsługa ;-))

              wiesz.. ja mam wrazenie, ze obsluga jest ciagle
              obserwowana. kiedys moja matka chciala cos kupic, ale przy
              kasie byla ciagle ignorowana przez stojaca tam
              dziewczyne. wkurzyla sie i poszla do wyjscia, a w tym
              czasie dogonil ja ktos z obslugi (nie tej, ktora wciaz
              widzimy na sali), przeprosil i osobiscie obsluzyl. dzisiaj bylo
              podobnie - kobieta przy kasie udawala bardzo
              niezorientowana, w sprawie reklamacji odeslala mojego
              ojca do informacji na drugi koniec sali, a wtedy podszedl
              'ktos wyzej postawiony' i zalatwil cala sprawe na miejscu.

              >
              > > to byl prezent. sobie kupilbym cos z promocji.
              >
              > Na prezent to już tym bardziej!
              > (na szczęście nie stać mnie na dvd, więc problem z głowy) ;-))

              hmm... mnie tez nie stac :D jeszcze nie oddalem dlugow ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka