tripis
03.01.03, 14:22
to knajpa, ktorej nie zabardzo lubilem za specyficzny rodzaj klienteli i
baaaaaaaaaardzo specyficzne panie za, przed i obok baru.
Siedzialem tam wczoraj (zaproszony) wczesnym wieczorem (lokal byl prawie
pusty) ale to nie przeszkodzilo jakiemus baranowi polakomic sie na moj
telefon... ;-<<<
NIE WIESZAJCIE KURTEK NA OPARCIACH KRZESEL!!!
A jesli juz to miejcie je na oku...
A jeśli już (odpukać) coś Wam zginie
to nie skarżcie się barmankom...
szkoda zachodu...